CO powiedziała sędzina na sprawie do mnie...

02.02.10, 19:44
SĘDZINA DZIS NA SPRAWIE POWIEDZIAŁA ŻE NA NASTEPNEJ SPRAWIE( BO
PIERWSZA ZOSTAŁA ODROCZONA GDYZ ONA JAK I JA MUSIMY ZAPOZNAC SIE Z
WNIOSKIEM I ZAŁACZNIKAMI POZWANEGO O ALIMENTY ) BĘDĘ MUSIAŁ
UDOWODNIC IZ POZWANY MOZE ZAROBIC WIECEJ I PRZEZ TO PŁACIC WIECEJ NA
DZIECKO-TO PIERWSZA SPRAWA -WNIOSEK O 600ZŁ-NIE BARDZO TO ROZUMIEM,
MAM GO SLEDZIC CZY CO/oN PODAJE SIE ZA BEZROBOTNEGO A MI MOWI ZE
PRACUJE NA CZARNO , W SADZIE NAPISAŁ ZE UTRZYMUJE GO NARZECZONA -25
LATKA UTRZYMUJE ZDROWEGO 40 LETNIEGO FACETA...WYC MI SIE CHCE BO TO
JEST CHORE-TAKIE ODBIJANIE PIŁECZKI-MOJE SŁOWA PRZECIWKO JEGO...CZY
JA MUSZE SIE TŁUMACZYC ZDOCHODOW MOICH RODZICOW SKORO NIE MIESZKAM
Z NIMI TYLKO WYNAJMUJE MIESZKANIE BO ON STRASZNIE SOBIE NIMI POMIATA
PISZĄC ZE SĄ BOGACI I MOGA ZAPEWNIC MI ZYCIE W DOSTATKU A ON JEST
BIEDNY...CZY SĘDZINA BIERZE TAKIE COS POD UWAGĘ?dOŁĄCZYŁ DO WNIOSKU
EMAILE 4 SZTUKI (BEZ ZAŁACZNIKOW ) GDZIE NAPISANE JEST ZE PRZESYŁA
SWOJA KANDYDATURE NA TAKIE I TAKIE STANOWISKO -JEST BEZROBOTNY OD
1, 5 ROKU CZY TO WYSTARCZAJACY DOWOD ZE SZUKA PRACY?cZY JA MAM ISC
DO URZEDU PRACY I TAM DOSTANE INFORMACJE CZY JEST JAKAS PRACA KTORA
MOGLBY PODJAC-I CZY MOGE DOLACZYC TO DO WNIOSKU?
pOMOZCIE MAMY -ZACZNĘ DZIALAC TYLKO TRZEBA MNIE NAPROWADZIC-JESTEM
TROCHE NAIWNA...
    • mamaula30 Re: CO powiedziała sędzina na sprawie do mnie... 02.02.10, 19:46
      zle zaczęłam -nerwowo-ja zlozylam wniosek -on przyniosl odpowiedz na
      sprawę...i to ja będę musiała udowdnic ze on moze placic więcej...
      • 2.ladybird1 Re: CO powiedziała sędzina na sprawie do mnie... 02.02.10, 20:10
        Ja dołączyłam na sprawe ogłoszenia z Urzędu Pracy. Sedzia bierze
        pod uwagę także możliwosci zarobkowe pozwanego. Jesli jest osobą
        wykształcona lub jesli posiada odpowiednie kwalifikacje to pracę
        znajdzie. Tak czy owak nalezy zabawić się w detektywa, poputać tu i
        ówdzie, porobić zdjęcia.
        ODWAGI smile
        • mamaula30 Re: CO powiedziała sędzina na sprawie do mnie... 02.02.10, 21:11
          czyli jednak detektyw-ale jak? mam za nim chodzic?On ma samochod i
          mieszka na drugim koncu miasta...czyli mam isc do UP i spisac oferty
          pracy i poprosic o podbicie i potwierdzenie tych ofert Panią z
          urzędu?Co jeszcze mogłabym zrobić żeby przekonac Sędzinę?Czy zaządać
          od niego wszystkie swiadectwa pracy aby pokazac sądowi ze pracował
          tylko dwa razy w ciagu zycia(dwie prace) i ze swietnie sie potrafił
          utzymac w tym czasie? O co jeszcze moge wnioskować żebyc dołączył-
          dał do wniosku wyciąg ze swego konta ze jest tam zero-ale wczesniej
          oszukal ze musial zrobic debet na 1000 zl na alimenty i moje
          zachcianki-czy zarzadac udowodnienia tego?Napisał ze niema nic-
          nawet komputera ale dołącza pisane emaile...wiec jak ma czy nie?
          Pewnie napisze ze to komputer narzeczonej....bardzo prosze o jakies
          podpowiedzi!!!
          • zjawa1 Re: CO powiedziała sędzina na sprawie do mnie... 02.02.10, 23:58
            Najprostszy sposob to: zadzwon do niego i go nagraj. Naprowadz cala
            rozmowe na interesujace Cie torysmile Powodzenia!
          • chalsia Re: CO powiedziała sędzina na sprawie do mnie... 03.02.10, 09:13
            > mieszka na drugim koncu miasta...czyli mam isc do UP i spisac oferty
            > pracy i poprosic o podbicie i potwierdzenie tych ofert Panią z
            > urzędu?

            masz poprosić o ich skserowanie

            > urzędu?Co jeszcze mogłabym zrobić żeby przekonac Sędzinę?Czy zaządać
            > od niego wszystkie swiadectwa pracy aby pokazac sądowi ze pracował
            > tylko dwa razy w ciagu zycia(dwie prace) i ze swietnie sie potrafił
            > utzymac w tym czasie?

            dobry pomysł

            > utzymac w tym czasie? O co jeszcze moge wnioskować żebyc dołączył-
            > dał do wniosku wyciąg ze swego konta ze jest tam zero-ale wczesniej
            > oszukal ze musial zrobic debet na 1000 zl na alimenty i moje
            > zachcianki-czy zarzadac udowodnienia tego

            tak, w ogóle wyciagi z konta to dobre źródło informacji, wnieś równiez o
            przedstawienie przez niego PITów za 2 lata

            nie musisz detektywa wynajmować, ale samej albo przez znajomych. Zdjęcie
            samochodu, nr rejestracyjny - możesz wnieśc do sądu by ten sprawdził czyj to
            samochód. Jak jego, to przecież za coś kupił ( ajesli dostał - to musi mieć
            jakąs umowę darowizny).
Pełna wersja