Koszty zimowiska/koloni itp - co Wy robicie?

10.02.10, 09:51
Witajcie!

Mam pytanie do tych szczęśliwych mam, które otrzymują alimenty na
dziecko - o to jak to jest w Waszym przypadku:

- czy w kwocie alimentów na dziecko ustalonej przez sąd zawarte są
już koszty wyjazdów letnich, zimowych - samodzielnych dziecka?

- a jeżeli nie to czy macie taką praktykę, że ex pokrywa połowę tego
rodzaju wydatków?

Znajoma ma tak: nie zaliczyła wyjazdów dziecka do kosztów utrzymania
dziecka na sprawie o alimenty więc jakiś czas przed wakacjami wysyła
parę ofert do ex, potem daje mu ksero faktury i ex zwraca jej połowę
wartości (mogłoby się wydawać, że całkiem w porządku i uczciwie,
gdyby nie fakt, że ex w zakładzie pracy otrzymuje 70-80%
dofinansowania więc w sumie ma jeszcze na tym czysty zyskwink.
Tak czy inaczej - płacą po połowie.

Ja nie mam ujętych wyjazdów dziecka w kosztach utrzymania - ojciec w
sumie ma zasądzone połowę ferii i wakacji - ale np w tym roku zabrał
dziecko w wakacje na tydzień, o koloniach nie ma mowy, w najlepszym
przypadku dziecko ląduje u babci (parę km od domu, która i tak
zajmuje się innym, małym dzieckiem więc atrakcja średnia).

Dziecko ma ochotę uczestniczyć w obozie sportowym, zimowisku ze
szkoły ale to już mój problem, na zimowisko ojciec nie da
pieniędzy 'bo nie ma' i 'przycież nie myślę sobie, że po to by
dziecko pojechało na jakiś obóz zrezygnuje z własnego wyjazdu na
narty-przecież musi odpocząć'.

Jak wniosę spr o podniesienie kwoty alimentów to przegram - praca na
czarno, fałszywe dochody itp...wiem że nic nie wskóram...
No i jestem w tzw czarnej dziurze - sama pokrywam te koszty,
kosztuje to mnie wiele wyrzeczeń.
Co mam zrobić...
Tylko tak mi jakoś niefajnie, niesprawiedliwe to cholernie.
    • burza4 Re: Koszty zimowiska/koloni itp - co Wy robicie? 12.02.10, 11:49
      błędne podejście - skoro ojciec nie zapewnia dziecku opieki w czasie ferii i
      wakacji, to powinien partycypować w wydatkach na wyjazdy dziecka. Opcja
      niewliczania tego w alimenty jest o tyle kiepska, że podział kosztów zawsze
      zależy od dobrej woli ojca. W każdej chwili może się na to wypiąć.

      a w twoim przypadku - nie powinnaś z góry nastawiać się na przegraną. Poza
      oficjalnym PITem są inne możliwości dowodowe, które sąd bierze pod uwagę
      zasądzając alimenty. Znajoma dostała je w oparciu o zeznania świadków dotyczące
      standardu życia ojca (dom, wyjazdy zagraniczne, kosztowne hobby - i firma
      wykazująca permanentne straty), inna - wniosła o udostępnienie wyciągów z konta
      i na bazie wydatków ojca była w stanie wykazać jego poziom życia.

      W zasadzie to czym ryzykujesz, jesli byś wniosła o podwyższenie? najwyżej nie
      dostaniesz tyle ile chcesz.
      • segregatorwpaski Re: Koszty zimowiska/koloni itp - co Wy robicie? 12.02.10, 12:36
        Moja sprawa opodwyższenie alimentów toczy się i toczy... niebawem
        kojna sprawa (5), być może ostatnia.

        W pierwotnym wniosku nie umieszczałam tego rodzaju wydatków w
        zestawieniu kosztów bo wtedy ich jeszcze nie ponosiłam, a naczytałam
        się o ujmowaniu kosztów ralnych, takich jakich nie da się podważyć.
        Wydawało mi się wtedy, że gdy napiszę: 'wyjazd kolonijny' od razu ex
        podważy ten wydatek bowiem dziecko w chwili złożenia wniosku nie
        było jeszcze na kolonii.

        Od czasu złożenia wniosku o podwyższenie (rok temu) ex się "nagle'
        rozchorował na jakiś 'liszaj' czy coś równie poważnego, co pozwala
        na chorowanie przez 6 miesięcy ale nie przeszkadza wyjeżdzać,
        studiować, bywać tu i tam wink
        Skalkulował sobie, że gdy zacznie ukrywać dochody opłaci się mu to
        bardziej i doprowadził do zwolnienia z pracy. "Podobno" zrezygnowano
        z niego. Ale od znajomych wiem, że mógłby pracowac dalej gdyby tylko
        chciał, z tym że nie chciał -pracę dla tego samego pracodawcy będzie
        świadczył na działalność, z możliwością 'zaliczania' wszystkiego co
        się da w koszty działalności - tym samym jego dochód się zmniejszy
        rzecz jasna.

        Umowy bierze na matkę - a ta przecież nie potwierdzi,
        konto 'oficjalne' też ma prowadzone w odpowiedni sposób, samochodu
        nie rejestrował na siebie, a do sądu przychodzi w spodniach które
        mają z 15 lat, mimo że na codzień aż błyszczy.

        Jestem więc w sytuacji gdy we wniosku nie ujęłam tych kosztów,
        wniosłam o dość sporą podwyżkę bo pierwsza kwota była kompletnie
        nierealna, ex w między czasie traci biedny pracę, a ja co: mam
        złożyć pismo procesowe z większymi kosztami utrzymania dziecka,
        obejmującymi kolonię i złożyć kolejny wniosek z większą kwotą?

        Jak ktoś nie ma świadomości taktyki ex, łapie się na grę w 'biednego
        misia', /a jak widzę sędzia się złapała sad / to z tej strony widać
        harpię wredną, a nie matkę po nocach dorabiającą skręcaniem jakiś
        aparacików pieprzonych, za marne grosze byle tylko starczyło, a nie
        ex biorącego kolejną pannę na upojny weekend do wenecji...

        Ups - wyżaliłam się Wam tu, wybaczcie ale od czasu do czasu poczucie
        niesprawiedliwości zwycięża...






        • burza4 Re: Koszty zimowiska/koloni itp - co Wy robicie? 12.02.10, 13:44
          w takich sytuacjach pozostają zeznania świadków i inne dowody które wskazują na
          stopę życiową poza sądem. Skądś masz te informacje o wyjazdach i bywaniu tu i
          ówdzie. Wnosiłaś o wyciągi z konta, prywatnego też? przedstawiłaś możliwości
          zarobkowe? zmiana formy zatrudnienia u tego samego pracodawcy nie świadczy o
          tym, ze eks zbiedniał.

          Błąd że nie ujęłaś wakacji w zestawieniu, bo alimenty zasądza się nie na
          najbliższe 3 miesiące przecież, poza tym mają stanowić wkład w przyszłe koszty
          utrzymania, a nie rekompensowac tylko te już poniesione.

          Zresztą skoro to 5 sprawa, to sytuacja miała się prawo zmienić w międzyczasie
          (np. zaliczkowalaś wyjazd na lato), choć istotnie nie jest to najszczęśliwsze
          rozwiązanie. Zresztą - skoro sprawa się tak przeciąga, warto złożyć wniosek o
          tymczasowe zabezpieczenie wyższych alimentów na czas postępowania.
          • nioma Re: Koszty zimowiska/koloni itp - co Wy robicie? 12.02.10, 15:52
            oprocz alimentow dostaje polowe kosztow wszystkich obozow zimowych i
            letnich, czyli ok 1000zł za jeden
            w ubieglym roku syn byl na 3 i dostalam rowno zwrot za polowe
            wydatkow.
            takie kwestie mamy ustalone miedzy soba.
            alimenty byly zasadzone X lat temu na sprawie rozwodowej na kwote
            800zł, w miedzyczasie ustalilismy miedzy soba podwyzke do 1100zł.
            • segregatorwpaski Re: Koszty zimowiska/koloni itp - co Wy robicie? 12.02.10, 20:11
              Nioma - zazdroszczę Ci!
              Oczywiście nie pieniędzy ale ex z którym można się normlnie dogadać
              i który wie, że dziecko powietrzem nie żyje...

              Burzo: to nie jest takie proste...
              Świadkowie... ludzie wcale nie są tacy chętni by mieszać się w takie
              sprawy. O wielu rzeczach wiem od dziecka, ex też się od czasu do
              czasu chętnie pochwali - ale oczywiście bez świadków, doskonale wie
              jak się nie dać podejść.
              Możliwości zarobkowe przedstawiłam.
              Wniosłam o wyciagi z konta na 1 sprawie - na ustny wniosek dostałam
              prikaz pisemnego POINFORMOWANIA SĄDU O ZNANYCH MI NUMERACH RACHUNKÓW
              EX, z podaniem banku i numeru, podałam sobie znany.
              Wniosek olano - nic nigdzie nie poszło do dnia dzisiejszego.
              Wniosek o zabezpieczenie wniosłam na pierwszej sprawie.
              Odrzucono bo ex nie przedstawił zaświadczenia o zarobkach.
              Mimo, iż przesłuchano strony w kwestii zarobków i można było
              dopuścić dowód z przesłuchania stron w kwestii zabezpieczenia.
              Ale ex oburzył się i oznajmił, że nie życzy sobie żadnego
              zabezpieczenia - i pani sędzia grzecznie spełniła jego wolę...
              Mogłam się odwołać - ale w moim okręgowym dowiedziałam się, że
              termin rozpatrzenia to mw. 6-9 miesięcy!
              Jeżeli chodzi o ujęcie zimowiska czy kolonii - to na pierwszej
              sprawie dostałam opr. że ujmuje zajęcia, które zaczna się we
              wrześńiu - a jest sierpień i tym samym chcę naciągnąć ojca na
              wydatki, których jeszcze nie ma.
              No i tak to wygląda...
              Dziecko jedzie za dwa dni na zimowisko, mieliśmy płacić po połowie
              ale ojcu się odwidziało - no i teraz liczę zaskórniaki by miało
              jakieś choć mikroskopijne kieszonkowe bo zapłaciłam sama za całość.
              A tata to ma gdzieś...

              • chalsia Re: Koszty zimowiska/koloni itp - co Wy robicie? 12.02.10, 22:29
                > Wniosek olano - nic nigdzie nie poszło do dnia dzisiejszego.
                > Wniosek o zabezpieczenie wniosłam na pierwszej sprawie.
                > Odrzucono bo ex nie przedstawił zaświadczenia o zarobkach.
                > Mimo, iż przesłuchano strony w kwestii zarobków i można było
                > dopuścić dowód z przesłuchania stron w kwestii zabezpieczenia.

                jakikolwiek wynik sprawy nie będzie - wnoś koniecznie apelację, powyższe dwa
                "kfiatki" są bardzo mocnym argumentem do apelacji bowiem okaże się, że sąd I
                instancji wyda wyrok bez dogłebnego zbadania sprawy.

                Jak dla mnie - powinnaś wnieśc o podwyższenie o koszty wyjazdów wakacyjnych
                dziecka bowiem: 1. okazało się latem i w te ferie, że ojciec się nie wywiązuje z
                opieki 2. co zmusza Ciebie do jej zorganizowania a koszty wynoszą X, co nie było
                uwzględnione w pierwotnym wniosku.
                JAk tego nie zrobisz, to potem w apelacji nie będziesz mogła tej kwoty "odzyskać".
Pełna wersja