kiedy zacząć zbierać dowody?

10.02.10, 19:47
dziewczyny, w jaki sposób udowodnić sądowi, że facet nie interesuje się
dzieckiem od momentu zajścia w ciążę? zastanawiam się, czy nie pozbawić praw
"ojca", ale nie wiem w jaki sposób udowadniać w sądzie, że nie dawał kasy na
badania, leki, nie interesował się moim zdrowiem itp. - moje słowo przeciwko jego?
    • agnieszka_i_dzieci Re: kiedy zacząć zbierać dowody? 10.02.10, 20:08
      Twoje słowo przeciwko jego + świadkowie (wspólni znajomi, rodzina?).
      Skoro nie dawał to ciężko to udowodnić. Ew. jakieś sms'y, maile od niego, jeśli
      pisał,ze coś świadczącego o tym,ze go nie interesuje Twój stan.
    • kasienka2a Re: kiedy zacząć zbierać dowody? 13.02.10, 15:49
      a to maz Twoj? bo jak nie to idziesz po urodzeniu dziecka do urzedu
      stanu cywilnego i zapisujesz dziecko na siebie - przynajmniej ja tak
      zrobila bo moj mial wszystko w nosie, tatusiem oczywiscie byc chcial
      ale zeby nie placic nie zajmowac sie itp. Poszlam, corka ma moje
      nazwisko i tylko ja mam do niej prawa rodzicielskie, fakt nie
      dostaje od niego pieniedzy, ale radzimy sobie chociaz momentami jest
      ciezko. Ola ma juz 10 miesiecy i dalej jest tak samo. Tzn mi to jest
      na reke, bo niezly skur... z niego, ale wiem ze do sadu nie pojdzie
      i nic nie bedzie chcial uzyskac, bo tak mu wygodnie. Oni tylko duzo
      potrafia gadactongue_out a tak przynajmniej ja sama i Tylko ja decyduje o
      tym co sie z moja corka dzieje smile pozdrawiam
      • my-koralik Re: kiedy zacząć zbierać dowody? 14.02.10, 14:03
        Nie jest moim mężem.
        Czyli w takiej sytuacji, gdzie dziecko będzie nosiło moje nazwisko ten człowiek
        nie ma żadnych praw i jeśli nie chce w sądzie ustalać alimentów tylko to?
    • migata Re: kiedy zacząć zbierać dowody? 16.02.10, 09:53
      rób notatki ze wszytskiego co ci przyjdzie do głowy. poproś rodzinę,
      przyjaciół, żeby byli twoimi świadkami. w sądzie najbardziej liczą
      się świadkowie, wiec wykorzystaj to.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja