justinka_s
12.02.04, 14:41
moja historia jest podobna do wszystkich, porzucenie z małym dzieckiem przez
ukochanego męża, zdrada, kłamstwa, świństwa, chamstwo itp a bylam taka
szczęśliwa...złudzenie
i teraz wyjaśnijcie mi bo moze ktoraś się dowiedziala, jak facet mógl tak
robić?
jak mógł przyjeżdżąc od kochanki i przytulać się ze mną, kłasć się mi do
łóżka po tym jak 2 godz, temu zdradzal mnie?
jak mógl mówic, gdzie miałbym lepiej z niż z toba, kocham was, tęsknie, chce
być z wami i chcę żebyś była szczęśliwa?
a potem robi najgorszą rzecz w moim zyciu?
i jeszcze słyszę po 10 mies. słowa, nie jest mi dobrze, bo slyszę, ze ty
jesteś zadwolona, to co ja do cholery mam płakać i załobe po nim nosić? czy
po niej?
z może powinnam jej podziękowac i jemu, że jeszcze gorzej mnie nie urządził
bo mógł bić, pić, itp??
jak mama przezyć teraz jak mam przed oczyma jego i słowa "wiesz, że nie
móglbym tego zrobić" a w jgo myslach "zrobilem, jak się wywinąc i skłamać
kolejny raz?"