2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś?

10.03.10, 20:10
Witajcie!
Nie udzielam się od dawna. Kiedyś pisałam pod innym nickiem, ale
później jakoś przestałam zaglądać. Teraz jednak usilnie szukam
pocieszenia, a najlepiej jakiś pozytywnych przykładów...
Jestem samotna od jakiś 1,5 roku, czyli od urodzenia drugiego
dziecka. Starsze ma 6 lat. I zastnawiam się, czy mam szansę spotkać
jeszcze jakiegoś fajnego faceta? Ogólnie nie narzekałam na brak
zainteresowania płci przeciwnej, ale o ile matka z dzieckiem jest
raczej do zaakceptowania przez facetów, o tyle ponoć z dwójką jest
już ciężko. Sama też sobie nie wyobrażam, jak miałabym jeszcze
wygospodarować czas na randki i czy jakiś fajny facet pchałby się w
taki związek, kiedy wszędzie pełno dziewczyn bez obciążeń?
Help! Pocieszcie mnie sad
f
    • kajda28 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 10.03.10, 20:40
      Ja znalazłam. Nie było żadnych randek, nie miałam na to czasu. Na
      początku miał to być związek bez zobowiązań. Bałam się znowu
      zawieźć. Później spotykałam się z nim bo nie było nikogo innego, a
      po ok. 10 m-cach się zakochałam. On twierdzi że kochał mnie od
      samego początku. Jesteśmy razem 1,5 roku, jeszcze dużo rzeczy do
      dogrania, latem planujemy że przeprowadzę się do niego. Jak to
      będzie , nie wiem. Nie wiem czy to Ten, nie wiem czy jest właściwy.
      Jedno co radzę to się nie śpieszyć, powoli. Dopiero gdy wyznaliśmy
      sobie miłość, gdy coś zaiskrzyło, więc prawie rok po poznaniu on
      zaczął przybliżać się do moich dzieci, zostawać z nimi jak ja byłam
      w pracy. Pomimo że wszystkie wcześniejsze spotkania były u mnie ,
      przy moich dzieciach.
      Drugim razem już nie jest tak łatwo, i jest całkowicie inaczej.
      Samotność dużo mnie nauczyła, wiem że nie jest zła, że fajnie być
      samą , nie boję się jej. Wiem że jak zacznie mi być źle w tym
      związku to przestanę z nim być. Do tej pory sprawdzam go, uważnie
      obserwuje jak się zachowuje w różnych sytuacjach, analizuje to co
      mówi.
      Głowa do góry, znam kilka mam po rozwodzie, i większość z nich są
      ponownie w związkach.
    • urana Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 10.03.10, 21:37
      Dwójka dzieci Ci nie wystarczy, koniecznie potrzebujesz trzecie? wink
      • kajda28 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 10.03.10, 22:03
        > Dwójka dzieci Ci nie wystarczy, koniecznie potrzebujesz trzecie?

        Urana, ale facet to nie tylko opieka nad nim, większa czy mniejsza.
        To też seks, bliskość. To ważne sprawy. A seks z kochaną osobą jest
        dużo lepszy od przygodnego. Gdyby nie ta potrzeba bliskości, nie
        szukałabym nikogo.
        • forumenka Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 10.03.10, 22:18
          Właśnie tego wszystkiego mi brakuje: czułości, bliskości, pogadania
          po "dorosłemu", gdy dzieci już śpią, kieliszka wina przy dobrym
          filmie, a także świadomości, że w razie czego mam na kogo liczyć...
          • kajda28 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 10.03.10, 22:25
            >a także świadomości, że w razie czego mam na kogo liczyć...

            Unikam takiego myślenia jak ognia, ja już zawsze będę mogła liczyć
            tylko na siebie- no w tej chwili moge liczyć na rodziców- że mi
            zostaną z dziecmi jak jestem w pracy. Fakt że się trochę
            rozleniwiłam i do "męskich" spraw wołam mojego L., teraz też jego
            syna. Ale to i tak dopiero wtedy jak sama nie umiem sobie poradzić.
            • forumenka Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 10.03.10, 22:50
              Ja też bardzo się usamodzielniłam. Kiedyś nie wyobrażałam sobie
              życia bez męża, nie podejmowałam sama żadnej decyzji, czekając
              zawsze na jego przytaknięcie, nie potrafiłam sama zrobić wielu
              rzeczy, bo nie musiałam... Byłam od niego całkowicie uzależniona
              emocjonalnie. Był całym moim światem. I obiecałam sobie, że nigdy to
              się nie powtórzy, że nikomu nie dam szansy tak mnie zawieść, ale
              brak mi czasem takiej świadomości, że nawet jeśli wszystkiego nie
              dopilnuję, jest ktoś, kto mi pomoże, kto się zaopiekuje, że nie
              wszystko musi być na mojej głowie i nie muszę być przygotowana na
              wszelkie możliwe nieszczęścia, bo w razie czego, jest jeszcze
              ktoś... Moi rodzice też bardzo mi pomagają, ale mają swoje problemy
              i nie mieszkają za blisko. Poza tym to nawet nie o konkretną pomoc
              chodzi, tylko o psychiczne oparcie, o świadomość, że w razie czego
              jest on...
              W sumie chyba też powinnam z tym sobie poradzić, zwalczyć to w
              sobie, bo może znów mnie doprowadzić do takiego emocjonalnego
              uzależnienia? Jeszcze to przemyślę smile ale nadal pozostaje brak
              zaspokojenie pozostałych wyżej wymienionych potrzeb...
    • agnieszka_i_dzieci Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 10.03.10, 22:35
      >o ile matka z dzieckiem jest
      > raczej do zaakceptowania przez facetów, o tyle ponoć z dwójką jest
      > już ciężko.

      Nie przesadzaj, nie jest tak źle.
      Ja mam dwójkę i ułożyło nam się z nowym partnerem (niebawem mężem) smile
      Wydaje mi się,ze ważniejsze od ilości dzieci jest to na ile jesteś samodzielna.
      Facetów chyba odstraszają w dużej mierze kobiety których zachowanie może
      sugerować,ze szukają kogoś (kogokolwiek?) bo sobie nie radzą same w życiu - chcą
      faceta nie żeby był blisko, tylko żeby pomógł w zakupach, domu, z dziećmi itp.

      Randki?- u nas były to często spacery z dziećmi, czasem spotkanie w domu jak
      dzieci już spały (albo razem ich kładliśmy spać).
      • okruszek100 na pocieszenie:) 12.03.10, 11:36
        Znam dziewczynę, która znalazła sobie kogoś nowego i cudownego mając czwórkę(!!!)dzieci.Widac faktycznie nie o liczbę dzieci chodzismileAlbo coś jest między ludźmi albo nie.I tylesmileWam życzę, żeby byłosmile
    • byakhee Znam taka 12.03.10, 21:53
      Mam pare znajomych, ona po rozwodzie, z dwiema coreczkami (co
      prawda ciut starsze). W zeszlym roku bylam na slubie!! Wiec mozna,
      ale niestety pewnie jest ciezej.
      Ale badz cierpliwa i rozgladaj sie.

      Zycze powodzenia
      • patrytka Re: Znam taka 27.03.10, 21:07
        to ja...trzy lata po rozwodzie,niedlugo rok po slubie...
        • miaowi Re: Znam taka 27.03.10, 21:13
          Ja już szczerze mówiąc nie mam złudzeń - normalnie nie mam czasu
          kogokolwiek poznać, nie mówiąc już o tym, że nie mialabym czasu dbać o
          żaden zwiąZEK. A jak dziecko podrośnie to znając życie będzie o mnie
          tak zazdrosne, że każdy facet da dyla przy takich scenach dalej niż
          będzie widział. Cóż, takie życie.
          • pyska_1983 Re: Znam taka 30.03.10, 08:42
            Wcale nieprawda, moja koleżanka jeszcze jak była w ciąży z drugim dzieckiem
            znalazła Pana, który chciał z Nią być, więc nie ma reguły.
    • myszkaa1985 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 30.03.10, 13:21
      Witaj smile nie martw się, mój brat zainteresował się kobietą która miała już 3je
      dzieci i czwarte ma teraz z nim smile najstarsza córka ma 19 lat, młodsza 12,
      najmłodsza 6, a wspólny synek 5 miesięcy smile może nie żyją w luksusach ale jakoś
      dają sobie radę smile
    • lazurowa33 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 30.03.10, 14:27
      Wszystko zalezy od ciebie i Twojego nastawienia.Wiem ,że każdy jest
      inny,tym bardziej załamany zagubiony szuka sensu i zadaje sobie
      różne pytania. U mnie działo się to automatycznie. Bardzo
      potrzebowałam miłosci,wtedy kiedy moj były mąż przestał się mną
      interesowac było mi bardzo źle, czułam się niedowartosciowana i mało
      atrakcyjna ale...nie dla innych panów. Mnie raczej nie interesowały
      podrywy innych bowiem moje poczucie wartosci było tak niskie po
      urodzeniu dziecka ze nie wierzyłam w siebie. Kochałam taniec wiec
      jak tylko mogłam wyjezdzałam na imprezy, dyskoteki.Pojawil się ktos
      komu nie przeszkadzoło to ze jestem mamą i złożyłam pozew, okazał
      się moim drzewem pod którym mogę znalesc schornienie, wsparciem,
      ostoją-dał miłość. Jest kawalerem młodszym ode mnie o 4 lata.
      Mieszkamy razem i jest cudownie.Relacje corki z moim partnerem są
      dobre, nigdy nie naciskałam na wylew sympatii,sami sobie budują swoj
      swiat i po roku mieszkania corka zaczyna traktowac go jak
      przyjaciela.;-D głowa do góry!!!
    • zwiatrem Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 30.03.10, 15:59
      z dwojka dzieci, 3 lata po rozwodzie poznalam obecnego mojego meza, mamy teraz
      wlasna rodzine, dzieci - tyle, ze nie szulam nikogo, poznalismy sie absolutnie
      nie myslac o nowym zwiazku, ani nawet romansie
      • andreas3233 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 02.04.10, 00:18
        Na podstawie danych historycznych mam dla Ciebie i dobra i zla
        wiadomosc:
        a/ dobra: masz dwoje dzieci, czyli potwierdzilas swa plodnosc;
        b/ zla: nie wiecej niz 30% kobiet posiadajacych dzieci - wyszlo
        pozniej za maz.
        • pyska_1983 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 02.04.10, 21:26
          Ale w tych 30% są takie, które nie wyszły, ponieważ nikt już nie chciał z Nimi
          brać ślubu, czy też takie, które już doświadczone życiem postanowiły same z
          wyboru nie wkraczać znowu w formalny związek? Bo może się okazać, że ta
          statystyka jest nieadekwatna do sytuacji ... wink
          • andreas3233 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 04.04.10, 00:25
            pyska_1983 napisała:

            > Ale w tych 30% są takie, które nie wyszły, ponieważ nikt już nie
            chciał z Nimi
            > brać ślubu, czy też takie, które już doświadczone życiem
            postanowiły same z
            > wyboru nie wkraczać znowu w formalny związek? Bo może się okazać,
            że ta
            > statystyka jest nieadekwatna do sytuacji ... wink

            Na pytanie dotyczace przyczyn wym. stanu, nie potrafie
            odpowiedziec..sad(
            Wym. dane pochodza z ksiag parafialnych - jako zrodla wiedzy
            historycznej; nie ma tam nic oprocz tego, ze zawarto malzenstwo,
            urodzilo sie dziecko, itp.
            Ponadto cytowane 30% - to nie taka zla frakcja..wink))
            • miaowi Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 04.04.10, 18:15
              Znaczy, dane uwzględniają śluby kościelne, nie cywilne?
              • andreas3233 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 05.04.10, 23:51
                miaowi napisała:

                > Znaczy, dane uwzględniają śluby kościelne, nie cywilne?
                W czasach historycznych/ np XVII, XVIII, XIX w. /, nie bylo innych
                slubow niz koscielne...sad(
                Czyli sluby koscielne - to wszystkie sluby / zawarte /.
                Idea ujednoliconego i jako jedynego obowiazujacego slubowania
                koscielnego; czyli slubu zawartego w kosciele, wobec uprawnionego
                przedstawiciel kosciola, w obecnosci swiadkow - wywodzi sie z Synodu
                w Trencie / 1560r./
                Choc, w praktyce: roznie to w roznych krajach europejskich wygladalo.
                • miaowi Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 06.04.10, 09:43
                  Chodziło mi, szczerze mówiąc, o sytuację w wieku XXI. Wiadomo, że
                  dawniej samotnej matce raczej nie były w głowie śluby, bo miała w sumie
                  za dużo na talerzu.
                  Związki cywilne nie są jednakowoż rejestrowane przez wspólnoty
                  kościelne - technicznie rzecz biorąc, jeśli wezmę ślub cywilny, kościół
                  w ogóle nie będzie o tym wiedział. Co jest oczywiście tylko hipotezą,
                  bo tak się nie stanie smile
                  • andreas3233 Re: 2 dzieci - czy znajdę sobie kogoś? 07.04.10, 00:31
                    miaowi napisała:

                    > Chodziło mi, szczerze mówiąc, o sytuację w wieku XXI.
                    Tego nie wiem, tym sie nie zajmuje..

                    Wiadomo, że
                    > dawniej samotnej matce raczej nie były w głowie śluby,

                    Ojj, byly w glowie, to stanowilo o jej legitymizacji w
                    spolecznosci.
                    bo miała w sumie
                    > za dużo na talerzu.
                    To jakas przenosnia??? Ale co oznacza..?

                    > Związki cywilne nie są jednakowoż rejestrowane przez wspólnoty
                    > kościelne - technicznie rzecz biorąc, jeśli wezmę ślub cywilny,
                    kościół
                    > w ogóle nie będzie o tym wiedział. Co jest oczywiście tylko
                    hipotezą,
                    > bo tak się nie stanie smile
                    W takim razie, zycze powodzenia..smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja