my-koralik
25.03.10, 07:51
Cześć dziewczyny
Pisałam już wczesniej na forum...
ojciec mojego dziecka, twierdził, że to nie jego, że jest bezpłody,
obrażał mnie wyzwiskami i takie tam ...
poszłam po rozum do głowy i zawziełam się, że nie będę z tak
niezrównoważonym i zaborczym człowiekiem. Nastraszyłam go policją i
prokuraturą za to co wyczynial, złagodniał, wystraszył
się..i......... nie wiem o co chodzi, ale przyjął inną taktykę.
Teraz piszę piękne esy, ze nas kocha, że chce z nami założyć
rodzinę. Wytłumaczyłam mu spokojnie, ze nie zabraniam kontaktów z
dzieckiem gdy się urodzi, ale z nas nic nie będzie i nie wyobrażam
sobie, zeby u mnie nocował i takie tam. Chciał kupować już łóżeczko,
a ja jestem w 22 tyg ciaży więc na to jest czas, są ważniejze
rzeczy, badania, wizyty lekarskie, witaminy itp. Obiecywał tysiące
razy, ze dam MI na to. Ten dupek nie rozumie, ze to dla dziecka a
nie dla mnie! Oczywiście kasy nie ujrzałam. Powiedział, że skoro nie
chcę z nim być to muszę sobie sama radzić.
Myślę, że on sie szykuje do walki w sądzie. Będzie chciał pokazać
jaka to jestem wredna zołza, że on chciał stworzyć rodzinę a ja nie.
I wieceie co jeszcze zaproponował-"będe dawał ci 1000 zł m-c w
zamian za to będę u ciebie co tydzień w weekend do porodu" Nie
pozwolę z mojego domu robić hotelu!
Dziewczyny jak na to spojrzeć takim obiektywnym okiem? nie chcę
podjąc błędnej decyzji. Mamy teraz okres wielkanocny powinnisy sobie
wybaczać, dawać szanse, ale ja nie wiem... na samą myśle, że będzie
u mnie i jak nie daj Boże zadzwoni telefon i będzie to kolega, to
pewnie znowu zniszczy mi doszczętnie komórkę.
A w sądzie? chce ograniczyć mu prawa, a jak będzie się zasłaniał
tym, że to ja nie chciałam założyć z nim rodziny?