Gdy dziecko nie chce

05.04.10, 00:17
Jestem mamą dwoch synkow, 2 i 3 latka. Praktycznie odkad sie
urodzili mieszkam u rodziców, tylko raz był okres, ze mieszkalismy z
nim jakies 3 m-ce, potem on wyjechal za granice, gdy wrocił były
sporadyczne kontakty i to głownie z mojej inicjatywy, bo starszy
synek chcial "jechac do taty". Dzwoniłam...dla Syna. Dodam,ze zawsze
jak sie poklocilismy on robil mi "na złosc", potrafil nie odzywac
sie miesiąc, traktował dzieci jak "karte przetargowa" by wymoc cos
na mnie, bym poczula sie gorsza, bo to niby JA rozbijam rodzine ze
jestem ta zła, ble ble ble, etc. i co gorsza...udawało mu się to!
Wykonczył mnie psychicznie, w koncu wyladowalam u psychologa, a
potem u psychatry, leczylam sie na depresje. Ostatnio moje dzieci
dosc czesto widywały ojca, bo postanowiłam ,ze moze uda sie jeszcze
cos stworzyc z tym człowiekiem, glownie miałam na wzgledzie moje
dzieci. Ale...przez ten okres "tatus" pokazał sie dzieciom z tej
prawdziwej strony, kilkakrotnie robil awantury przy nich(bo cos tam
mu sie nie spodobało kłocac się z tesciową) darł sie , az mu bebechy
latały, dzieci strasznie płakały,na moja prosbe by przestał
odpowiedział tylko "w h...ju to mam" uncertain I jeszcze bylo kilka takich
awantur i sytuacji w ktorych pokazywał swoje nerwy. Wrocilam do
rodziców. Teraz są święta, a on znowu "kochany tatus" chce dzieci
zobaczyć. Gdy zapytałam starszego Synka, czy chce jechac do babci
(tesciowa) i do taty to odpowiedział mi "Nie, nie chcem jechac do
tatusia, tatus niedobry" Poryczalam się jak bóbr. Nie wiem co mam
dalej robić jak bedzie chciał kontaktu z dziećmi????? Boje sie, ze
bedzie znow robil mi problemy, a ja nigdy nie chcialam zabraniac mu
kontaktów z dziećmi:/Tylko , ze teraz zaszczuł mi dzieci, boja sie
jego. Czuje, ze znowu zaczyna sie to błędne koło, ale ja juz
postawilam na...ROZWÓD. Ale to ja, a co dzieci?, szkoda mi moich
maluszkówcrying
    • jul.nik Re: Gdy dziecko nie chce 05.04.10, 11:25
      witam! jestem w podobnej sytuacji z tym, że mój synek jest jeszcze malutki (17 miesięcy), ale przez awantury z eksem również jest do niego zle nastawiony Ja też czuję, że psychicznie się wypaliłam albo jestem już na skraju i również rozważam wizytę u psychiatry odrazu Teraz jak eks przychodzi jest spokój Nie kłócimy sie Ja robię wszystko aby tak nie bylo Staram się, żeby dziecko nie odczuwało mojego zdenerwowania jak on jest więc po prostu odsuwam się na bok i tylko obserwuję Aktywnie nie biorę udziału w tych spotkaniach chociaż czasem się po prostu nie da Nasz syn jest również niestety kartą przetargową ze strony eksa Jak się pokłocimy nawet przez smsy czy telefon to też dłuuuugo się nie odzywa i myśli, że robi mi na zlośc a mi to jest tylko na rękę bo jest spokój i spokojnie życie
      Niestety prawda jest taka, że jak oni nie zrozumieją, że ich zachowanie jest karygodne (a na 99% ich szare komórki nie pojmą tego) to sytuacje będą się powtarzac Myślę, że w przypadku starszych dzieci pozostają badania psych., ew. kobiety, że wykazac, że zachowanie eksa wpływa negatywnie na rozwój dzieci, jak również przyczynia się do pogorszenia stanu psych. ich mamy Chociaż co do nas to nie wiem jakby to wyglądało w sądzie
      Pozostaje mi Ciebie mocno przytulic i Twoje dzieci
      Sama nie wiem co robic Mam ochotę spakowac manatki i uciec Mówiłam mu z resztą, że chciałabym wyprowadzic się do innego miasta Teraz jesteśmy pokłóceni więc podejrzewam, że wykorzysta to na najbliższej sprawe sądowej (już za 3 tygodnie), że chcę mu dziecko zabrac, ograniczyc kontakty czy cos...
      Może jakas inna mama znalazla zloty środek i podzieli się radą
      Pozdrawiam gorąco
    • laura_fairlie Re: Gdy dziecko nie chce 05.04.10, 16:53
      Przy rozwodzie i ewentualnym sądowym ustalaniu kontaktów z dziećmi, możesz
      zawsze wystąpić o kuratora w czasie widzeń, bądź ewentualne widzenia w
      towarzystwie osób trzecich. Może to być nawet osoba z rodziny eksa, jeśli masz
      do niej zaufanie.
      Przy okazji: 3-latek nie jest od ustalania swoich kontaktów z ojcem, od tego
      jesteście wy - dorośli, a jak nie możecie się porozumieć - to sąd. Im szybciej
      to ustalicie - tym lepiej dla was, eksmężów i dzieci.
      • bszsocjomgr Re: Gdy dziecko nie chce 05.04.10, 18:06
        Zgadzam się, dla dobra dzieci, żeby czuły się bezpiecznie widząc się
        z ojcem powinny mieć przy sobie kogoś komu ufają. I zgadzam się też,
        że po to są rodzice, żeby decydować za dzieci w kwestiach do których
        jeszcze nie dorosły. Zrozumiałe jest, że szkoda ci dzieci ale
        pamiętaj : nie liczy się samo istnienie mężczyzny w życiu dzieci
        tylko jego jakość - jeśli ma być zły niech go w ogóle nie będzie. I
        widywanie się z dziećmi to JEGO PRZYWILEJ! Nie jest twoim
        obowiązkiem dbać o to, by się z nimi widywał! Jeśli z tego
        przywileju nie korzysta to jego wina i strata i odpowiedzialnością
        za to obarczać może tylko siebie. Zaszczuł kiedyś Ciebie, nie daj
        zrobić tego swoim dzieciom. Bądź silna i powodzenia!
        • ct19 Re: Gdy dziecko nie chce 05.04.10, 22:38
          skoro ojciec jest "niedobry", robi jakies awantury, jest agresywny,
          to normalne chyba ze dzieci sie go boja i nie chca sie z nim
          widziec.... dlatego jesli tatus by nalegal na spotkanbie z dziecmi
          to szczerze bym takiemu powiedziala ze po ostatniej awanturze ktora
          zrobil przy dzieciach te boja sie z nim widziec i tyle.

          nie widze tu zadnego "dla dobra dziecka"... ojciec zachowal sie zle
          i dziecko ma prawo sie go bac.
          Po co narazac pocieche na to ze to samo spotka je przy kolejnym
          ataku zlosci ojca...

          Po co wmawiac dzieciom ze biale jest czarne a czarne jest biale?
          • evela1982 Re: Gdy dziecko nie chce 05.04.10, 22:45
            ct19 napisała:

            > skoro ojciec jest "niedobry", robi jakies awantury, jest
            agresywny,
            > to normalne chyba ze dzieci sie go boja i nie chca sie z nim
            > widziec.... dlatego jesli tatus by nalegal na spotkanbie z dziecmi
            > to szczerze bym takiemu powiedziala ze po ostatniej awanturze
            ktora
            > zrobil przy dzieciach te boja sie z nim widziec i tyle.
            >
            > nie widze tu zadnego "dla dobra dziecka"... ojciec zachowal sie
            zle
            > i dziecko ma prawo sie go bac.
            > Po co narazac pocieche na to ze to samo spotka je przy kolejnym
            > ataku zlosci ojca...
            >
            > Po co wmawiac dzieciom ze biale jest czarne a czarne jest biale?

            Ja napisałam mu smsa cytując synka" Nie, nie chcem jechac do
            tatusia...." i cisza, nie odpisal, dzisiaj dzwonił, ale mialam
            przyciszony głos, wiec nie odebrałam, ALE nie oddzwoniłam! Tez sobie
            postanwilam, ze nie bede się"lasic" do niego by moze by sie z
            dziecmi zobaczył. Juz dał pokaz i tak jestem silniejsza, bo chcociaz
            zdecydowałam sie na rozwód, tylko teraz boje sie mu tego
            powiedziecuncertain On pewnie mysli, ze nadal ma żone. Ciezki okres przede
            mną, ale wole się pomeczc jakis czas, niz cale zycie z nim...
Pełna wersja