Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimentów

05.04.10, 11:17
Jak zaproponowała Zdzisława Janowska w TVP utrudnianie kontaktów z drugim rodzicem, skutkowałoby możliwość wstrzymania alimentacji.
Pomysł to strzał w dziesiatkę. Problemy tego typu skończą się w znacznej części. Przekonywania że to dobro dziecka często niewiele daje. Kasa jest argumentem, który przekona szybko do spraw oczywistych.
    • bramstenga Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 12:14
      Super pomysł, za głupotę matki karać dziecko.
      Dla równowagi proponuję przywalać grzywny, kiedy tatuś zawala terminy wizyt.
      ~bramstenga
      • lolenkaa Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 12:58
        Popieram, ale tylko wtedy kiedy tatusiowie za nie odwiedzanie dziecka będą
        dostawać grzywny.
        • kasia111177 Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 15:56
          I w drugą stronę - zaleganie z alimentami zabiera prawo do kontaktów z dzieckiem.
          • oliwija Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 19:25
            kasia111177 napisała:

            > I w drugą stronę - zaleganie z alimentami zabiera prawo do
            kontaktów z dzieckie
            > m.
            >
            to jest super pomysł.ajak sie tatusrok nie pokaze odbierac prawa.
            Mam na myśli ze celowo!!!
            • laura_fairlie Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 22:30
              Wiecie co - to jest jakaś paranoja. Z jednej strony zabrać alimenty, z drugiej
              kontakty - w rezultacie jak zwykle najbardziej obrywają najsłabsi - czyli
              dzieci. Kochający rodzice, nie ma co. wink




    • morekac Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 16:44
      Ciekawe, jak należałoby to utrudnianie udowadniać.
      Po pierwsze: niektórych to wcale nie obejdzie, i tak nie płacą alimentów, nie
      utrzymują też kontaktów.
      Po drugie: alimenty to pieniądze na utrzymanie dziecka, zatem wstrzymując
      alimenty krzywdzi się dziecko - no i nie ten jest karany co powinien - sądzę, ze
      z punktu widzenia prawa raczej nie będzie łatwo uchwalić coś takiego.
      Po trzecie: gdyby w Polsce prawo było wykonywalne, nie trzebaby mnożyć kolejnych
      nieegzekwowalnych przepisów, bo pewnie sytuacje nie płacenia/utrudniania byłyby
      marginalne.
      • bszsocjomgr Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 18:16
        Jeśli udałoby się to jakoś uregulowac, żeby nie był to kolejny
        sposób na liczne nadużycia to byłby to miły ukłon w strone Panów.
        Jednak jak udowodnić, że jest utrudnianie, albo jak udowodnić, że go
        nie ma w momencie kiedy jest się o takowe oskarżonym żeby
        zaoszczędzić kilka złoty?
        Osobiście jestem za, nie ma obowiązków- nie ma przywilejów i
        odwrotnie - nie ma przywilejów, nie ma obowiązków. Być może sprawi
        to że dziecko nie będzie kartą przetargową a rodzice zamiast
        nieudolnie się dogadywać ( spierając tak naprawdę) skorzystają z
        pomocy bezstronnego specjalisty który faktycznie oceni co jest dobre
        dla dziecka.
        • bszsocjomgr Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 18:18
          I popieram grzywnę dla ojców zaniedbujących widzenia! wink
      • wj_2000 Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 19:47
        morekac napisała:
        > Po drugie: alimenty to pieniądze na utrzymanie dziecka, zatem wstrzymując
        > alimenty krzywdzi się dziecko -

        To teoretycznie. A praktycznie, to kwotę alimentów matka dodaje do swoich
        zarobków i się tym gospodarzy. Jeśli nie jest degeneratką, to mając mniej, nie
        zrezygnuje z nakarmienia dziecka (bo nie wpłynęły alimenty) a sobie kupi super
        krem, jak planowała. Gdy nie dostanie alimentów zrezygnuje ze swojej potrzeby,
        owego kremu, czy nowej bluzki.
        Innymi słowy, wstrzymanie alimentów uderzy w matkę w dużo większym stopniu niż w
        dziecko.
        • ct19 Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 20:05
          HAHA!!
          porazka...
          a pieluchy to za co ma kupic? a jedzenie? czy dziecko zaglodzi, bo
          jesc cos musi? a oplaty mieszkaniowe? czy ma zima zamarznac??
          faktycznie zabranie alimentow najbardziej w matke uderzy...

          gospodarzy sie, czyli oplaci mieszkanie, wysle dziecko do
          przedszkola, nakarmi je, kupi jakies ubranie...
          Skad biora sie takie opinie ze alimenty ida na zachcianki matki
          (kremy, ubrania) Mnie sie wydaje ze tak mowia tatusiowie, ktorzy
          migaja sie od placenia alimentow... tacy co zrobili dziecko i maja
          je w dupie, ale chca zachowac pozory, wiec powiedza ze matka dziecka
          zamiast kupowac dziecku kupuje sobie.

          I opinia ze matka ktora dostaje alimenty na dziecko powinna wygladac
          jak ostatnia lajza, chodzic w starych szmatach, poczochrana i
          wyglodzona, bo inaczej to powiedza ze okrada dziecko z alimentow...

          Puknijcie sie w glowe.


          pozdrawiam
        • satelitka1 Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 21:48
          jak nie dostanie alimentów - to celem zaspokojenia potrzeb dziecka - nie wykupi
          też leków niezbędnych dla swojego przeżycia wink genialne i urzekające w swej
          prostocie - jak zafundować samotnym matkom holokaust w męskim wydaniu wink tyle
          jęków, że wyrodna matka utrudnia kontakty - a co z facetami, którzy w ogóle nie
          chcą ogladać pociech ani na nie łożyć? Utrudnianie kontaktów przez jednego
          rodzica - jest sprawa marginalną - żaden rozsądny rodzic nie skrzywdzi tak
          swojego dziecka - o ile nie ma do tego podstaw typu: alkoholizm, narkomania czy
          wypadki przemocy ze strony rodzica "odwiedzającego".
        • morekac Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 05.04.10, 23:22
          Wj_2000, oczywiście masz rację - zatem proponuję, aby pieniądze
          łaskawie dawane jako alimenty były znaczone i aby matka nie mogła
          płacić nimi kupując sobie bluzkę czy waciki. Można znaczyć moczem -
          to dosyć spotykane wśród zwierząt. Wtedy ta wredna matka nie będzie
          mogła dodawać praktycznie kwoty alimentów do swoich zarobków.
          A co do tych wpływających alimentów - 80% alimentów jest w Polsce
          płaconych z opóźnieniem, w niepełnej wysokości bądź nie jest
          płaconych wcale. To kto tu mówi o grożbie wstrzymywaniu
          alimentów? smile
          Poza tym taki zapis byłby do obalenia w TK, w ostateczności w
          Strasburgu. Czekam niecierpliwie - może udałoby się wywalczyć jakieś
          odszkodowanie? wink
        • attiya Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 21.04.10, 23:02
          naprawdę uważasz, że dostając 300 zł alimentów wydaję równowartość ze swojej
          pensji na super krem?
          Oczywiście, że będąc nawet samotną matką ma się także prawo do super kremu i
          super bluzki raz na jakiś czas ale chyba to nie jest jednak priorytet
    • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 08:09
      pawel-szadko napisał:

      > Jak zaproponowała Zdzisława Janowska w TVP utrudnianie kontaktów z drugim rodzi
      > cem, skutkowałoby możliwość wstrzymania alimentacji.
      > Pomysł to strzał w dziesiatkę. Problemy tego typu skończą się w znacznej części
      > . Przekonywania że to dobro dziecka często niewiele daje. Kasa jest argumentem,
      > który przekona szybko do spraw oczywistych.


      Świetny pomysł. Proponuję również dalszą część: podwójne alimenty dla tatusia,
      który olewa swoje dziecko i się nim nie interesuje.

      Może niektórych kasa również przekonałaby do spraw oczywistych...
    • tylkotroche Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 10:54
      I wszyscy byliby szczęśliwi :

      Samotne mamy, których ex olewają dzieci :

      - podwójne alimenty dla tatusia, który olewa swoje dziecko i się nim
      nie interesuje.

      Samotne mamy, których ex nie daja ani grosza na dzieci a koniecznie
      chca się chwalić dziećmi raz do roku przed rodziną:

      - zaleganie z alimentami zabiera prawo do kontaktów z dzieckiem.

      Tatusiowie, których ex szantazuja dzieckiem :

      -utrudnianie kontaktów z drugim rodzicem, skutkowałoby możliwość
      wstrzymania alimentacji.

      Tylko co zrobiłyby rzesze mam, które oczekują, że a ojciec ma płacić
      i się nie pokazywać ? A dziecko chodzi w obszarpanej kurtce ?
      (Powyższe stwierdzenie z obserwacji otoczenia. Mamusia miała 1100
      PLN punktualnie co miesiąc, a dziecko brudną i podarta kurtke oraz
      inne temu podobne ciuchy.)

      To juz nie takie wesołe....
      • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 11:20
        tylkotroche napisała:

        > Tylko co zrobiłyby rzesze mam, które oczekują, że a ojciec ma płacić
        > i się nie pokazywać ?

        cóż za bzdura
        • tylkotroche Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 14:50
          Niestety nie bzdura, a przykra rzeczywistość.
          Zwykle idzie w parze z " jak chcesz zabrac dziecko na wakacje ( np
          miesiąc) to zapłac dodatkowo, bo to przyjemnośc dla ciebie, a
          dziecko cie nie potrzebuje "
          Przykry cytat.
          • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 19:07
            tylkotroche napisała:

            > Niestety nie bzdura, a przykra rzeczywistość.
            > Zwykle idzie w parze z " jak chcesz zabrac dziecko na wakacje ( np
            > miesiąc) to zapłac dodatkowo, bo to przyjemnośc dla ciebie, a
            > dziecko cie nie potrzebuje "
            > Przykry cytat.


            bzdura jest przytaczanie jednego chorego przykładu w kontekście wszystkich, lub
            większości matek.
      • morekac Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 12:04
        Z ową kurtką i ciuchami zachowałabym ostrożność i zbadała sprawę bez
        rzucania pochopnych oskarżeń na mamę - niektóre młodsze dzieci z
        uporem maniaka odmawiają ubrania się w coś nowego (i w dodatku
        czystego), zaś starsze (ze szczególnym uwzględnieniem płci męskiej) -
        nie cierpią chodzenia na zakupy, tudzież robią to samo, co dzieci
        młodsze (czyli nie założą czegoś innego niż stare, dziurawe portki i
        ukochaną bluzę z 6 dziurami)... wink Chodzenie z niektórymi na zakupy
        to męka wink.
        • tylkotroche Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 14:47
          Niestety nie.
          Powód chodzenia w niepasującej, obdartej i brudnej kurtce był bardzo
          prozaiczny: "mama mówi, że ta jest dobra i innej nie potrzebuję"
          • morekac Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 15:54
            Kwalifikuje się to:
            1. na rozmowę taty z mamą w kwestii kurtki
            lub
            2.aferę zrobioną przez młodzież. wink
            • tylkotroche Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 18:23
              1. na rozmowę taty z mamą w kwestii kurtki -

              tata został poinformowany, że ma nie zabierać głosu bo sad przyznał mamie opiekę nad dzieckiem i to ona decyduje w czym dziecko chodzi.

              2.aferę zrobioną przez młodzież.
              lat 10 dziecko (?) poryczało się, że jak mama się dowie , że mu ta kurtka się nie podoba to będzie awantura.

              Samo życie.
              Nikt nie jest bez wad, tylko czasem te wady tak się rzucają w oczy.
              • morekac Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 19:02
                Przykre... moje nie mają oporów przed poinformowaniem rodzicieli, że
                coś 'nie pasi'. I w życiu nie założyłyby kurtki, która im się nie
                podoba (z czystością czasem bywa różnie wink ).
              • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 19:10
                tylkotroche napisała:

                > 1. na rozmowę taty z mamą w kwestii kurtki -
                >
                > tata został poinformowany, że ma nie zabierać głosu bo sad przyznał mamie opiek
                > ę nad dzieckiem i to ona decyduje w czym dziecko chodzi.
                >
                > 2.aferę zrobioną przez młodzież.
                > lat 10 dziecko (?) poryczało się, że jak mama się dowie , że mu ta kurtka się n
                > ie podoba to będzie awantura.
                >
                > Samo życie.
                > Nikt nie jest bez wad, tylko czasem te wady tak się rzucają w oczy.
                >


                wszystkie Twoje wypowiedzi są nie na temat. Jak masz problem z ex to załóż na
                ten temat osobny wątek a nie bezpodstawnie oczerniasz matki
                • tylkotroche Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 20:35
                  bezpodstawnie oczerniasz matki

                  nie bezpodstawnie - tylko z powodu tego co własne oczyw
                  widziały a uszy słyszały

                  nie oczerniasz - bo pisze prawdę

                  nie matki- bo pisze o jednej, a osobiście znam jeszcze jedną
                  podobną.

                  Watek taki jest moim zdaniem dobry i piszę jak najbardziej na temat.

                  • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 08:36
                    tylkotroche napisała:

                    >
                    >
                    > nie matki- bo pisze o jednej, a osobiście znam jeszcze jedną
                    > podobną.
                    >
                    > no właśnie. a wcześniej czytałam"...rzesze matek..."
                    > wypowiadaj się z łaski swojej rzeczowo..
              • zwiatrem Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 13:17
                tylkotroche napisał:

                > 1. na rozmowę taty z mamą w kwestii kurtki -
                >
                > tata został poinformowany, że ma nie zabierać głosu bo sad przyznał mamie opiek
                > ę nad dzieckiem i to ona decyduje w czym dziecko chodzi.
                >

                tutaj w bledzie jest matka i ojciec, obydwoje zatem nie wiedza, ze nawet jesli
                ojciec ma wladze ograniczona, a przyznanie opieki matce nie zawsze wiaze sie z
                ograniczniem jej ojcu, to moze decydowac w sferze miejsca nauki, miejsca
                zamieszkania, leczenia, ubioru, zywienia smile)) dosc zawily jezyk prawny i mnie
                sprawial kiedys trudnosci, w zwiazku z czym doslownie na sali sadowej wprost
                zadalam sedzi pytanie i dziele sie ta mala informacja;

                zreszta jesli juz mowa o trosce w sprawie odziezy, to mozna dac alimenty nie
                tylko pieniezne,
                czyli i w naturze, a zatem trzeba kupic kurtke, przyniesc
                na spotkanie i ofiarowac od siebie dziecku lub o ta kwote zmniejszyc alimenty i
                przedstawic kopie paragonu (sobie zostawiajac orginal na wyp0adek, gdyby matka
                zrobila dym);

                • oliwija Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 13:36
                  a jak mam zmusic tatusia zeby sie córką interesował?

                  zmienia numer telefonu co 6miesiecy.zmienia miejsce zamieszkania co
                  3 miesiące... juz przestałam sobie nim zwraccgłowę!
                • tylkotroche Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 16:15
                  zreszta jesli juz mowa o trosce w sprawie odziezy, to mozna dac
                  alimenty nie tylko pieniezne, czyli i w naturze, a zatem
                  trzeba kupic kurtke, przyniesc na spotkanie i ofiarowac od siebie
                  dziecku lub o ta kwote zmniejszyc alimenty i przedstawic kopie
                  paragonu (sobie zostawiajac orginal na wypadek, gdyby matka zrobila
                  dym);


                  To opowiem dalej
                  Podczas rozmowy ojciec uzył argumentu: mozna dac alimenty nie tylko
                  pieniezne, czyli i w naturze i uprzedził, że na nastepnym spotkaniu
                  uda się do sklepu i zakupi odpowiednia kurtkę, a kwote odliczy od
                  alimentów.
                  Odpowiedź mamy:
                  To ja decyduję w jakiej forimie alimenty maja byc dawane, a ja chce
                  w pieniadzach.
                  Dziecko na najbliższym spotkaniu : Prosze tato, nie kupuj mi żadnej
                  kurtki, bo mama bedzie krzyczała.
                  Nie chce kurtki! I płacz.

                  Noto tata dał spokój.
                  Pytam się o wasze zdanie. Trzeba było dalej ciągnąć?
                  • zwiatrem tylkotroche 07.04.10, 19:28
                    to w jakiej formie otrzymuje sie alimenty wyrokiem postanawia sad, owszem matce
                    tak wygodnie ale w takim razie mozesz zadac listy zakupow zrobionych na dziecko
                    i tak sie szarpac obustronnie,

                    jesli jednak na forum skarzysz sie, ze dziecko chodzi obdarte to moja podpowiedz
                    jest taka wlasnie, mowie ci, chocbym nie wiem jak byla zla na ex, gdyby byl
                    laskaw kupic dziecku /dzieciom kurtki bylabym wdzieczna, nawet gdyby potracil to
                    z kwoty glownej alimentow, bo alimenty nie sa dla matki/opiekuna, tylko dla dziecka

                    nie dodalam tylko, zeby kurtke kupic BEZ uprzedzenia, a dziecku wiele mzona
                    wytlumaczyc, no i mysle, ze jesli boi sie matki, to chyba tez sprawa do rozmow z
                    matka, kuratorem, szkola .... prawda?

                    > Pytam się o wasze zdanie. Trzeba było dalej ciągnąć?

                    ale co ciagnac? nie pisac o kurtce?
                    ok
                    mowisz i masz, juz milcze
                    • tylkotroche Re: tylkotroche 08.04.10, 21:28
                      do zwiatrem :

                      Przepraszam smile nie zrozumieliśmy się ..
                      pytanie " czy ciągnąć dalej " odnosi sie do zasadniczej kwestii
                      szarpania się o kurtke .
                      - Czy kupić i olać - ale dziecko sie nauczy, że jak mama sie
                      postawi, to wymusi to co chce i nie ma na nia silnych.
                      - Czy przy alimentach 1100 PLN , jednak olać kurtkę, wspominając o
                      kwocie jak na potrzeby ( zdrowego, bez prywatnej szkoły ,
                      korepetycji itp) dziecka raczej sporej.
                      - czy szarpac się ( kurator, sąd, pani w szkole itp), przy nerwach
                      wszystkich w tym dziecka ?

                      • iin-ess Re: tylkotroche 09.04.10, 08:38
                        tylkotroche napisała:

                        > do zwiatrem :
                        >
                        >
                        > - Czy przy alimentach 1100 PLN , jednak olać kurtkę, wspominając o
                        > kwocie jak na potrzeby ( zdrowego, bez prywatnej szkoły ,
                        > korepetycji itp) dziecka raczej sporej.
                        >
                        kurcze w jakim mieście ona dostała 1100zl. alimentów dla tego zdrowego dziecka
                        bez korepetycji? i przy jakich zarobkach ojca?
                        Dawaj namiar na tego prawnika ;-P
                        >
                        • tylkotroche Re: tylkotroche 11.04.10, 14:12
                          tata dał z wlasnej woli.
                          Żeby dziecku niczego nie brakowalo....
                  • pelagaa Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 19:42
                    Alez ojciec moze kupic dziecku i 10 kurtek, ale nie ma prawa kwoty
                    poniesionej na ich zakup odliczyc od ZASADZONYCH alimentow, jesli w
                    wyroku jest napisane, ze kwote taka to a taka ma zaplacic do dnia
                    tego to a tego, do rak matki.

                    Wiem, ze sa rozne sytuacje, sa zli i dobrzy ojcowie oraz normalne
                    matki i syfiarskie mamuski, ale jesli ojciec ma z czyms problem
                    powinien sie skupic na rozwiazaniu go, a nie na walce z ex, w ktorej
                    i tak nie bedzie wygranych.
                    Ja osobiscie doradzam zakupienie ubran na wizyty dziecka u ojca i
                    utrzymywanie ich w czystosci we wlasnym zakresie, przebieranie
                    dziecka po przyjezdzie do matki oraz odsylanie dziecka do matki w
                    przez nia zakupionych i "zadbanych" ubraniach.
                    • zwiatrem Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 20:02
                      moze zrobic nawet zakupy i oddac zamiast kasy, przynajmniej tak mogl zrobic 8
                      lat temu i sad uznal to za wyplate alimentow
                      • ciociacesia glupie to troche 09.04.10, 23:03
                        bo jak znam mojego exa to kupilby mlodej falbaniasta sukienke za 300zl i z
                        radoscia sobie odliczyl od alimentów bo on taki dobry tata...
                  • morekac Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 22:57
                    Odpowiedź mamy:
                    > To ja decyduję w jakiej forimie alimenty maja byc dawane
                    To nie mama decyduje... A jak zażyczy sobie alimentów w
                    ziemniakach? wink
                    • oliwija Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 08:01
                      moj expowiedzial w sadzie na sprawie o podwyzszenie alimentów ze
                      moge przeciez dziecko ubierac w szmatexie-tam jest taniej.kiedy
                      dlazasdy powiedzialmze ubieram ...exio powiedzial,ze moge znalezć
                      tanszy,albo isc do Caritasu to mi dadza ciuchy dla bachora.
                      Jakoś sędzine to przekonało bo... nie pozwoliła podwyższyć
                      alimentów od biedaka ,chodzącego w markowych ciuchach!
                    • a1ma Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 04.05.10, 15:51
                      > To nie mama decyduje... A jak zażyczy sobie alimentów w
                      > ziemniakach? wink

                      W ziemniakach jak w ziemniakach, gorzej jak w masażu stóp albo innych podobnych wink
                • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 08:29
                  zwiatrem napisała:
                  alimenty nie
                  > tylko pieniezne,
                  czyli i w naturze, a zatem trzeba kupic kurtke, przynies
                  > c
                  > na spotkanie i ofiarowac od siebie dziecku lub o ta kwote zmniejszyc alimenty
                  > i
                  > przedstawic kopie paragonu (sobie zostawiajac orginal na wyp0adek, gdyby matka
                  > zrobila dym);

                  akurat nie można dawać alimentów w naturze. Jeżeli tata chce kupić coś swojemu
                  dziecku to kupuje to poza alimentami a dlatego, że jeśli dziecko mieszka przy
                  matce to ona wie jakie są bieżące i najpotrzebniejsze wydatki a jak trafiłby się
                  tatuś z fantazja to za pieniądze, które miały iść na kole czy szkołę, jedzenie
                  czy rachunki kupiłby np. droga zabawkę czy ubranie, bądź to z wrodzonej głupoty
                  bądź na złość matce. Uprzedzając komentarze typu, ze tam matka nie wydaje
                  pieniędzy z alimentów jak należy zaznaczam, że nie piszę tu o tej konkretnej
                  matce tylko ogólnie czyli o tych matkach, których jednak jest miażdżąca
                  większość, które oddały by ostatni kawałek chleba swojemu dziecku.
                  A w tej konkretnej sytuacji, jeżeli ojciec uważa, ze jego ex niewłaściwie
                  sprawuje opiekę nad dzieckiem, źle dysponuje jego pieniędzmi, może zebrać
                  materiał dowodowy i złożyć w Sądzie odpowiedni wniosek.
                  >
                  • zwiatrem Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 10:22

                    tutaj sprawe reguluje sad, nie matka i moge Ci powiedziec, ze jak pokaze w
                    sadzie ze dal tez w naturze: rownowartosc", sa to uzna - pisze w oparciu o
                    doswiadczenie w tej sprawie

                    zreszta, jak rodzic zechce kupic kurtke, ubrac dziecko znajdzie posob na to jak
                    to ofiarowac;

                    "nasz" ojciec kupowal na przyklad owoce za 300zl i zestaw lego za 450, zeby
                    tylko nie dac pieniedzy i sad to uznal, zakladalam potem osobna sprawe, zeby
                    takie rzeczy nie mialy miejsca, gdyz dzieci potrzebowaly zywnosci i lekow,
                    zamiast cudnych, no cudnych ale tylko klockow
                    • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 18:39
                      no własnie zeby takie rzeczy nie miały miejsca teraz jest to niedozwolone.
                      Oczywiście tata może kupic kurtkę, albo klocki nawet za 4000 ale nie może
                      odliczyc sobie ego od alimentow, może to dac dodatkowo jako prezent. Tu mówie o
                      prawie, ale w to jakie dziwactwa dzieja sie w naszych Sadach to nie wnikam bo
                      wiem, ze wszytsko jest możliwe
      • morekac Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 12:17
        > I wszyscy byliby szczęśliwi :
        A dzieci?
        • tylkotroche Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 06.04.10, 14:54
          Jeżeli kontakty z dzieckiem są wymuszane/zabraniane/ czy cokolwiek
          innego za pomoca pieniędzy to trudno im chyba być szcześliwym.
          Jak rodzic traktuje drugiego jak wroga to też im źle.
    • pelagaa Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 12:21
      A za brak wizyt obciazenie ojca olewajacego 100% kosztow utrzymania
      dziecka. Dla mnie gites smile
      -
      Na tym sprośnym świecie jest się czyjąś żoną albo czyjąś dziwką,
      albo na najlepszej drodze do stania się jednym lub drugim.
      • nioma Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 15:44
        ani do milosci ani do troski sie nie zmusi
        a dodatkowe pieniadze za to, ze ojciec dziecka nie kocha to jakies
        niemoralne jest.
        alimenty ustalone na rozsadnym poziomie, biorace pod uwage prawdziwe
        potrzeby dziecka - TAK, ale kara finansowa, bo ojciec dziecko
        przestal kochac? NIE!
        • oliwija Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 17:56
          nioma napisała:

          > ani do milosci ani do troski sie nie zmusi

          no własnie

          > a dodatkowe pieniadze za to, ze ojciec dziecka nie kocha to jakies
          > niemoralne jest.

          a moralnym jest ze facetma trójke dzieci każde z inna i do zadnego
          sie przyznac nie chce...lacznie z jego matką.

          > alimenty ustalone na rozsadnym poziomie,
          co to jest rozsądny poziom? 300 zł dla 10 latki

          >biorace pod uwage prawdziwe
          > potrzeby dziecka - TAK,

          ile moga bycx wrte potrzeby 10 ltniego dziecka? 300 zł?
          >ale kara finansowa, bo ojciec dziecko
          > przestal kochac? NIE!

          nie ze je przestał kochac tylko ze sie przestał interesowac. psem
          tez sie trzeba interesowć...i go karmić....
        • pelagaa Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 07.04.10, 18:46
          > a dodatkowe pieniadze za to, ze ojciec dziecka nie kocha to jakies
          > niemoralne jest.

          To nie sa zadne dodatkowe pieniadze za brak milosci, to obciazenie
          ojca pelna wysokoscia kosztow utrzymania dziecka w zamian za to, ze
          matka w 100% spelnia obowiazek jego wychowania.
          Jak poczytasz orzecznictwo, znajdziesz tam zdanie, ze obowiazek
          alimentacyjny to DWIE skladowe: utrzymanie i wychowanie dziecka,
          jesli zaniedbuje sie jedna ze skladowych, UCZCIWIE i MORALNIE byloby
          przejac na siebie druga skladowa obowiazku zalimentacyjnego w
          calosci.
          Do uczestnictwa w wychowaniu zmusic sie nie da, ale do placenia
          slusznie nalezacych sie dziecku alimentow w wielu przypadkach jednak
          sie da.


          > ale kara finansowa, bo ojciec dziecko przestal kochac? NIE!

          To jaka kare proponujesz? Wiezienie? Grzywna na rzecz celow
          szczytnych? Mandat do kasy panstwa? Roboty publiczne? Bo za
          nieprzestrzeganie prawa chyba powinna byc jednak jakas kara??? No bo
          co z prawem, ktore mowi wyraznie, ze obowiazkiem WYCHOWANIA i
          UTRZYMANIA dziecka obciazeni sa OBOJE rodzice, a nie wylacznie matka.

          Niemoralne to jest przywolenie spoleczne na bezkarne olewanie
          wlasncyh dzieci przez porozwodowych rodzicow, obojetnie, czy jest to
          matka, czy ojciec.
          • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 08:41
            Popieram Pelagaa w 100%.
            W innych dziedzinach życia ktoś za darmo odwala za Ciebie całą robotę?
            A kto zapłaci za to, że ja na całe wakacje muszę wynająć opiekunkę bo 2 miesiące
            jest zamknięte kole mojej córki. Gdyby "tatuś" się poczuwał może dalibyśmy rade
            jakoś na zmiany. A tak..
            itd... itp...
        • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 08:34
          nioma napisała:

          > a dodatkowe pieniadze za to, ze ojciec dziecka nie kocha to jakies
          > niemoralne jest.
          >

          hahah, to, ze ojciec olewa swoje własne dziecko to jest moralne?
          • nioma Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 09:14
            nie jest
            oczywiscie, ze nie jest. ale tak samo nie jest branie pieniedzy za
            to,ze dziecka nie kocha.
            ustala sie wysokosc alimentow na podstawie potrzeb dziecka.
            jest to kwota X
            i co? jak ojciec nie chce sie widywac to ma placic wiecej? bo
            wzrastaja potrzeby dziecka na jedzenie albo ubranie? nie. wzrastaja
            tylko potrzeby emocjonalne ale nie materialne. do milosci sie nikogo
            nie zmusi. wiem co pisze, moj ojciec zniknal z mojego zycia jak
            mialam 6 lat, zalozyl rodzine, ma nowe dzieci i nie utrzymuje ze mna
            zadnego kontaktu, nawet nie wie czy jeszcze żyję. zostawil mnie,
            przestal kochac i juz. to, ze placilby podwojne alimenty niczego by
            nie zmienilo.

            mi nie chodzi o bronienie zlych ojcow/matek tylko o zasade, ze jesli
            wymagamy od jednej ze stron uczciwosci, prawosci etc to same/sami
            tez musimy taka postawe prezentowac.
            wazniejsze od karania ojcow/matek unikajacych kontaktow z dziecmi
            jesy egzekwowanie zasadzonych alimentow.
            • pelagaa Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 12:06
              > to, ze placilby podwojne alimenty niczego by
              > nie zmienilo.

              Matka moglaby mniej pracowac, mialaby wiecej czasu i pieniedzy na
              utrzymanie Ciebie, moglaby np. zapisac Cie na prywatny angielski,
              badz jezdzic z Toba na basen, zamiast brac fuchy. Nie znam Twojej
              sytuacji, ale wiele matek mogloby dziecku poswiecic wiecej czasu,
              gdyby nie musialy pracowac na dwoch etatach, aby zapewnic swoim,
              olanym przez ojcow dzieciom, byt.
              Potrzeby dziecka zawsze sa wysokie, zaspokaja sie je proporcjonalnie
              do posiadanych srodkow. Zasadzane w Polsce alimenty zazwyczaj nie
              stanowia nawet polowy kosztow utrzymania dziecka, a jak pisalam
              wczesniej obowiazek alimentacyjny to DWIE skladowe.
              Dziwi mnie to, ze uwazasz za naturalne, ze matka miala wobec Ciebie
              same obowiazki i odciazenie jej w jednym z nich niczego by nie
              zmienilo. Dla niej moze by zmienilo, moze i dla siebie mialaby choc
              odrobine czasu wtedy.
              • nioma Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 13:03
                Wiesz, ja to widze tak, ze taki zapis dalby mozliwosci wielu naduzyc.
                Zamiast tego wystarczy tak ustalic prawo, aby alimenty byly w
                rozsadnych wysokosciach, spelniajacych potrzeby dziecka. Zeby sady
                nie zasadzaly jakis kretynskich kwot w wysokosci 200zł.
                I zeby te alimenty byly sciagane.
                To by wystarczylo, dziecko mialoby odpowiednie fundusze a matka nie
                musialaby tyrac na 2 etatach.
                Nigdzie nie napisalam, ze moja mama miala wobec mnie same obowiazki
                i niczego by nie zmienilo jej odciazenie w kwestii finansowej.
                Ja zwyczajnie uwazam,ze taki zapis jest bez sensu.
                Napisalas Dla niej moze by zmienilo, moze i dla siebie mialaby
                choc
                > odrobine czasu wtedy
                Nie wiem skad taki wniosek? MOja mam
                zawsze miala dla mnie czas, pracowala ale jak wiekszosc - 8 godzin
                dziennie.

                A co z tymi, ktore specjalnie beda utrudnialy kontakt ojcu z
                dzieckiem a potem powiedza, ze sie nie interesuje i poprosza
                podwojne alimenty? Sama znam taka pania, ktora skutecznie utrudniala
                przez lata widywanie dziecka jego ojcu, ale regularnie chodzila do
                sadu z pozwem o podwyzszenie alimentow.

                Bede z uporem maniaka podtrzymywac swoje stanowisko: rozsadne
                alimenty i ich sciaganie. To naprawde wystarczy.
                A, ze to na
                razie troche utopijne? No coz, kara za niekochanie takze....
                • pelagaa Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 20:48
                  Jakie podwojne alimenty??? Gdzie i kto pisal o podwojnych
                  alimentach? Mam wrazenie, ze nie rozumiesz co to jest obowiazek
                  alimentacyjny i jakie dwie skladowe zawiera. Odsylam do
                  orzecznictwa, tak wszystko jest dokladnie wyjasnione. Szkoda, ze
                  wyroki nie zapadaja takie, ktore uwzglednialyby osobiste starania i
                  zaangazowanie w wychowanie dziecka.

                  A te, ktore beda utrudnialy kontakty (od tego zaczal sie watek)
                  powinny zostac slusznie pozbawione alimentow. I nie ma tu sie co
                  zaslaniac dobrem dziecka, bo matka, ktora dba o dobro dziecka nie
                  utrudnia kontaktow dla wlasnego widzimisie, czy innej zemsty, a jak
                  sa jakies przeslanki do ograniczenia kontaktow, to od tego jest sad,
                  aby takie orzeczenie wydal.

                  Odnosnie pracy na etacie 8-mio godzinnym i godziwym wynagrodzeniu za
                  nia, to znam bardzo niewiele takich prac. Zazwyczaj godziwe
                  wynagrodzenie wymaga dyspozycyjnosci, zaangazowania i wiekszej
                  ilosci godzin pracy. No chyba, ze dla kogos 2 tys. pensji netto, to
                  godziwe wynagrodzenie. Wszystko zalezy pewnie od stylu zycia i
                  potrzeb.
            • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 18:40
              nioma napisała:

              > i co? jak ojciec nie chce sie widywac to ma placic wiecej? bo
              > wzrastaja potrzeby dziecka na jedzenie albo ubranie? nie. wzrastaja
              > tylko potrzeby emocjonalne ale nie materialne.


              a właśnie, ze wzrastają. czytaj wyżej
              • nioma Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 19:39
                dlaczego zakladasz ze kazda matka haruje jak wol po 20 godzin na dobe za marne
                pieniadze?
                sa tez matki pracujace po kilka godzin dziennie za godziwe pieniadze
                • zuza145 Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 21:14
                  ja dorabiam fuchami, spłacam wspólny kredyt hipoteczny, opiekę sprawuję no-
                  stop i studiuję- bo to ostatnie to inwestycjia w moja przyszłość.
                  alimenty nie przekraczają 50% kosztów utrzymania.
                  Ale taką decyzje podjęłam aby się nie szwędać po komornikach.
                  Nadrabiam pracą dodatkową aby dać sobie radę i polepszyć sytuację.
                  Nie mam problemu z odwiedzinami ojca dzieci- przychodzi kiedy chcę- bo tak
                  ustaliliśmy- czyli mniej więcej 1 raz w tygodniu.
                  Mnie tylko czasu dla siebie samej brak bo dwoje dzieci- młodzi są na
                  szczęście- to jednak wymaga nieco uwagi io starań, choćb y podczas
                  cotygodniowych zakupów w markecie i gotwania.
                  I prania .

                  Ale jeszcze nie zarabiam tyle aby spokojnie od 1 do 1 następnego miesiąca
                  przeżyć.

                  Ale do głowy by mi nie przyszło ograniczać- ot taka filozofia życiowa.

                  ps;ten mój eks to ma farta i już.
                  • zuza145 Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 08.04.10, 21:18
                    poprawka- przychodzi ( on) kiedy chce.
                    A nie kiedy ja chcę- bo mnie to rybka a dla dzieci dobrze- im częściej.
                    A ja tak gonię że często mnie nie ma- co akurat nie jest najlepsze- ale
                    taki teraz okres życia mam.

                    poradzić to można jedno- tym szykanowanym- odwiedzinami a raczej ich
                    brakiem i tym szykanowanym brakiem alimentacji- szukać wyjścia z pata
                    metodą jak najbardziej nieagresywna dla dziecka- bo to się opłaci, w obu
                    wypadkach.
                    Ale zawsze są jakieś granice i nie pozwalać ich przekraczać, tłumacząć się
                    niewiedzą lub niemocą- bo zawsze można coś zrobić- byle mądrze i z myślą o
                    dziecku.
                    Wiem, wiem- idealistka jestem.
                    no jestem i już.
          • oliwija Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 09.04.10, 07:20
            iin-ess napisała:
            >
            > hahah, to, ze ojciec olewa swoje własne dziecko to jest moralne?


            a jak robi to wprzypadku kilkorga swoich dzieci? to czy to da sie
            zaliczyć do podwójnej potrójnej itd.... niemoralności?smile
            • iin-ess Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 09.04.10, 08:42
              oliwija napisała:

              > iin-ess napisała:
              > >
              > > hahah, to, ze ojciec olewa swoje własne dziecko to jest moralne?
              >
              >
              > a jak robi to wprzypadku kilkorga swoich dzieci? to czy to da sie
              > zaliczyć do podwójnej potrójnej itd.... niemoralności?smile


              niemoralny do potęgi: 2,3,4 itd..
    • janetat Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 10.04.10, 00:12
      jeśli w rodzinie/wolnym związku zaczyna się źle dziać i trzeba sądownie
      rozwiązywac kwestię ustalenie miejsca pobytu i kontaktu z dzieckiem to bym
      zaczęła od kierowania obojga rodziców na diagnozę psychologiczną, psychiatryczną
      -aby określić czy mają jakieś zaburzenia emojocjonalne czy nie i w jakim stopniu
      sa w stanie zajmować się należycie dzieckiem:zaspokajać stosownie do wieku
      dziecka jego potrzeby fizyczne i duchowe
      druga kwestia to kierowanie obojga rodziców na warsztaty umiejętności
      wychowawczych wraz z opinią o rodzicach po zakończeniu warsztatów
      i co np. 6 mcy kontrola psychologiczna, pedagogiczna, bo kurator chyba takiej
      działki "nie obrobi"
      ludzie emocjonalnie zrównoważeni, znający się na rozwoju i wychowaniu dziecka
      wypracują system kontaktów z dzieckiem i będą wiedzieli, że spóźnienie alimentów
      o 3 dni to jest problem-bo można nie miec za co kupić butów jak spadnie śnieg
      (przezylam to sama)

      obecnie uczestniczę w sprawie sadowej i jestem przerażona tym,że sąd traktuje
      przedmiotowo dziecko a nie PODMIOTOWO i że w tej sprawie to tylko ojciec ma
      prawa wobec dziecka a dziecko i matka mają obowiązki wobec ojca-to dla mnie
      jakaś paranoja

      dodatkowa, acz ważna moim zdaniem kwestia, to ta, że z góry zakłada się, że
      kontakty rodzica z dzieckiem, dziadków z dzieckiem winny się odbywać, a nikt nie
      zajmuje się badaniem czy one temu dziecku SŁUŻĄ-kurczę, nie pojmuję tego ni w
      ząb (też z autopsji); trudno zbić takie podejście

      myślę że tytułowy wątek został rzucony dla zebrania opinii, tym bardziej że
      autor nie wypowiada się "po drodze" a my tu "bijemy pianę"

      nie wiem czy jest jasne z powyższego przydługiego wywodu, że uważam, że
      najważniejsze dla rozwiązania problemów z alimentacją i kontaktami jest stopień
      dojrzałości emocjonalnej rodziców, ich wiedza o wychowaniu i rozwoju dzieci oraz
      zasadnicze zmiany w polskich sądach

      odnosząc się wprost do głównego wątku mogę powiedzieć, że takie podejście
      stwarza ogromne pole do nadużyć ze strony niedojrzałych osób, które zobowiązane
      są do alimentacji swoich dzieci- przy nie zasądzonych kontaktach wystarczy żądać
      spotkań w czasie, o którym wiadomo, że spotkanie jest niemożliwe,a przy
      kontaktach zasądzonych - spóźniać się na spotkania, jeśli wiadomo, że druga
      strona wychodzi na umówione spotkanie (jak pójdzie z dzieckiem to się ich w domu
      nie zastanie i mamy "utrudniony kontakt z dzieckiem"...)

      pozdrawiam i proszę autora wątku o informację dla jakich celów wątek ten założył
      • pawel-szadko Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 11.04.10, 13:58
        > myślę że tytułowy wątek został rzucony dla zebrania opinii, tym bardziej że
        > autor nie wypowiada się "po drodze" a my tu "bijemy pianę"

        Czytam wpisy, nie komentowałem do tej pory, bo ten problem jest oczywisty niczym wcześniejszy wpis Pelagii "dla mnie gites". Całe sedno w zasadzie jest tam zawarte.
        Otóż w porządku rodzice, którzy wychowują i w przypadku założenia z drugiej strony, że wyższa alimentacja w zamian za brak kontaktów, bez przyczyny, w ogóle są poza tematem. Czego się obawiać? Drugi z rodziców ma kontakt, może wziąć dziecko na dzień na dwa na wakacje. To wszystko. Czy ktos kto jest w porzadku musi się tego obawiać?
        Oczywiście problem bedzie dla tych co w sposób oczywisty utrudniają- argument, że drugi rodzic, nie umie się opiekować dzieckiem, ulubiony przez właścicieli dzieci. Skoro ktoś na podstawie własnej opinii (ciekawe co by było, gdyby, ten drugi z rodziców powiedział- Ty nie umiesz i dziecko zabrał? Lecz to osobny problem) wygłasza takie rzeczy, (samemu oczywiście przechodząc od momentu skończenia 5 lat, kursy z wychowawyania dzieci i będącemu przygotowanym, z wielką praktyką...) to bedzie teraz mógł udowodnić jakim to on jest wspaniałym rodzicem samowystarczalnym, bo może tamten rodzic, skoro jest nieudolny w sprawach wychowawczych, to będzie też niewydolny w sparwach zarobkowych.

        > dodatkowa, acz ważna moim zdaniem kwestia, to ta, że z góry zakłada się, że
        > kontakty rodzica z dzieckiem, dziadków z dzieckiem winny się odbywać, a nikt ni
        > e
        > zajmuje się badaniem czy one temu dziecku SŁUŻĄ-kurczę, nie pojmuję tego ni w
        > ząb (też z autopsji); trudno zbić takie podejście
        >

        Z całym szacunkiem, ale to jest totalna bzdura. To że dziecku są potrzebne kontakty z obojgiem rodziców to aksjomat. Mozna w wyjątkowych przypadkach udowadniać, że jest odwrotnie.
        W sumie możnaby (identyczna głupota), również sprawdzać wszystkich rodziców przy wyjściu ze szpitala czy powierzyc im ich własne dziecko, czy kontakt jest wskazany, ale o zgrozo, niech takie czasy nigdy nie nastapią. Do czegoby to prowadziło?

        > spotkań w czasie, o którym wiadomo, że spotkanie jest niemożliwe,a przy
        > kontaktach zasądzonych - spóźniać się na spotkania, jeśli wiadomo, że druga
        > strona wychodzi na umówione spotkanie (jak pójdzie z dzieckiem to się ich w dom
        > u
        > nie zastanie i mamy "utrudniony kontakt z dzieckiem"...)

        Precedensów nigdy nieunikniemy, ale przecież w sparawach kontaktów co do tego kiedy, każdego zdanie moznaby wziąć pod uwagę.

        > pozdrawiam i proszę autora wątku o informację dla jakich celów wątek ten założy
        > ł

        Informacyjno-poznawczej.
        • janetat Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 19.04.10, 22:45
          proszę doczytać, że napisałam o tym, że kontakty mają SŁUŻYĆ dziecku a nie być
          potrzebne-to wielka różnica
          pzdr
          • janetat Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 19.04.10, 22:46
            dla jasności: nie neguję potrzeby dziecka kontaktu z rodzicem
            natomiast podkreślam fakt, że nie wszystkie kontakty dziecku SŁUŻĄ
            • pawel-szadko Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 21.04.10, 19:20
              A ja napisałem, że to iż służą trzeba przyjąć jako oczywistość.
              Jedynie można dowodzić, że niesłużą.
              • mam-synka Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 21.04.10, 21:57
                Ale dlaczego oczywistość? Odrzucając przypadki szczególne jak rodzic-
                alkoholik, narkoman itd (chociaż niestety liczne), to zostaje cała
                rzesza rodziców, którzy dzieckiem manipulują, zawłaszczają itd. Inny
                przykład: jeżeli ja uważam, że dziecko powinno być chowane w
                poszanowaniu prawdy, to tatuś kłąmiący i namawiający dziecko do
                kłamstwa SZKODZI DZIECKU. I przykłady można mnożyć. I takich
                rodziców płci obojga jest wielu. A twoje hasło jest o tyle
                niebezpieczne, że staje się tematem zastępczym hasła: "nie płacę
                alimentów - okradam dziecko". Dopóki to będzie traktowane po
                macoszemu, takie hasła jak twoje, będą odbierane jako
                kolejne "użalanie się biednego tatusia co płaci na salorkę eks".
                • pawel-szadko Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 25.04.10, 22:23
                  Kurcze, ale to strasznie neiwymierne przykłady.
                  Rodzic kłamie....no nie popieram, ale to chyba nie powód, żeby niespotykał się z dzieckiem?
                  • mk.2.1 Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 28.04.10, 22:34
                    Tatuś który sam żyje w świecie kłamstwa i obłudy, do tego w swoim świecie
                    urojeń, staje się według mnie niebezpieczny dla dziecka. Jakie wartości przekaże
                    dziecku? czego nauczy? tego samego co on potrafi robić w życiu, czyli kłamać,
                    kłamać i wymyślać niestworzone historyjki. Czy dziecko będzie umiało oddzielić
                    świat urojeń od prawdy? podejrzewam , że zagubi się strasznie i nie będzie
                    wiedziało komu wierzyć - matce czy ojcu ? z jakim bagażem wkroczy w dorosłe życie?
                    • pawel-szadko Re: Utrudnainie kontaktów skutkuje brakiem alimen 02.05.10, 18:23
                      Powiem jeszcze raz- to jest niewymierne. Jako ojciec, który miał kiedyś problemy, co do normalnych kontaktów, najgorsze są właśnie rzeczy, które niebardzo da się zmierzyć:
                      Tata kłamie- jak opowie bajkę, to tez historia wymyslona. Wiem to absurd, ale argument, że tata konfabuluje jest szeroki- za szeroki. Oczywiście na 100 przykladów nieszkodliwych trafi się jeden szkodliwy, dlatego nie da się tego ubrać w normy, bez szkodzenia tym, którzy opowiadają piekne bajki na dobranoc. Przyklad niewymierny, a co za tym idzie ubranie w normy jest trudne, a pozaostawienie do oceny rodzicowi bezpośredniemu, byłoby strzałem samobujczym, bo dałoby się po to podciągnąć za dużo, stanowczo za dużo.

                      Innym argumentem z którym ciężko walczyć jest "on nie umię zająć się dzieckiem"

                      > Tatuś który sam żyje w świecie kłamstwa i obłudy, do tego w swoim świecie
                      > urojeń

                      A jak w takim świecie żyje matka, która co gorsza opiekuje się dzieckiem?
        • mam-synka rodzic nie umie opiekować się dzieckiem 04.05.10, 22:35
          piszesz, że to ulubiony argument "właścicieli", ciekawe, bo jakoś
          zwykle są jakieś argumenty na to. Jak dziecko wraca z katarem od
          tatusia, a w sezonie, za każdym razem, to jak ci się zdaje umie się
          ten tatuś zająć czy nie? Wszystko zależy od wieku dziecka i niestety
          im mniejsze, tym bardziej prawdopodobne, że ojciec nie umie naprawdę
          lub robi to dużo gorzej. Ale ilu tatusiów prosi o rady matkę
          dziecka?
          • pawel-szadko Re: rodzic nie umie opiekować się dzieckiem 29.05.10, 00:14
            Najgorsze są zmyślone sprawy. Ile to razy dziecko po wizycie u mnie miało wszelkie choroby łacznie z nerwicą i wysypkami. Cytując klasyka nie byłem odpowiedzialny tylko za gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz.
            Katar- czy dziecko jak jest z Toba nie dostaje kataru? Ojciec zazwyczaj pozwala na bardziej ryzkowne rzeczy, więc i ryzyko kataru jest wiekszę. Także pozdzierane kolana itp.
            Ojcowie może robią to gorzej, a już rodzice nieopiekujący się na pewno są mniej wyrobieni w opiece. Ale dlatego, że robią to rzadziej, niż rodzice bezpośredni. Niebezpieczeństwo powstania błędnego koła się robi.
            • iin-ess Re: rodzic nie umie opiekować się dzieckiem 29.05.10, 10:50
              pawel-szadko napisał:
              Ojciec zazwyczaj pozwala
              > na bardziej ryzkowne rzeczy, więc i ryzyko kataru jest wiekszę.

              nieodpowiedzialne?
              no pewnie, a co tam udam super tatusia, a niech matka się pozniej martwi co np
              zrobi z chorym dzieckiem, niech wezne kolejne zwolnienie z pracy, niech ja
              wywala, pozniej będę sę wielce wymądrzał, że ona zyje z pieniedzy dla dziecka,
              że alimenty fifty fifty. Mam to wszystko w dupie, najważniejsze zeby rżnąć super
              tatusia. O ważne rzeczy niech się martwi matka bo to jej obowiązek!
              Czyż tak?
              • pawel-szadko Re: rodzic nie umie opiekować się dzieckiem 02.06.10, 14:29
                Nie tak. Poprzedni post to sprzeciw przeciw utrudnaniu kontaktów, bo dziecko dostało kataru. Co jeśli dostanie kataru z rodzicem bezpośrednim? Czy jemu dziecko będziemy odbierać? Przecież to nonsens.
                • iin-ess Re: rodzic nie umie opiekować się dzieckiem 03.06.10, 13:23
                  moja wypowiedz nie była skierowana do wypowiedzi: mam synka tylko do Twojej.
            • rennie77 Re: rodzic nie umie opiekować się dzieckiem 04.06.10, 06:17
              pawel-szadko napisał:
              > Katar- czy dziecko jak jest z Toba nie dostaje kataru? Ojciec zazwyczaj pozwala
              > na bardziej ryzkowne rzeczy, więc i ryzyko kataru jest wiekszę. Także pozdzier
              > ane kolana itp.

              czytam ten fragment i przyznaje- ma jakis kiepski wydzwiek.
              ty roztaczasz tu jakas romantyczna wizje ojcostwa, gdzie to ojciec uczy dziecko
              ryzykownych rzeczy, takich jak... no wlasnie, jakich? polowanie na bizony i te
              sprawy?
              dziecko to dziecko, dziecko male i chorowite, to dziecko male i chorowite. nie
              dorabiajmy tu teorii. matki tez potrafia grac w pilke, jezdzic na rolkach, pojsc
              z dzieckiem na basen, itd. dobra zabawa z dzieckiem to jedno, a
              nieodpowiedzialnosc, glupota czy nawet zwykla niefrasobliwosc w sprawowaniu
              opieki nad potomkiem, to juz inna sprawa.
              odpowiedzialnosc za dziecko to odpowiedzialnosc za dziecko.
              rzeczywistosc jest taka, ze dzieci choruja, a jesli sa male, to za ich choroba
              idzie rowniez koniecznosc calodobowej opieki- wstawania w nocy, podawania
              lekarstw i czesto zostania w domu z dzieckiem, czyli l4 na dziecko, ktorego
              nienawidza chyba wszyscy pracodawcy.
              zaladam, ze jesli bylabym doroslym, w miare odpowiedzialnym mezczyzna, ktorego
              mozg jest w stanie przetwarzac najprostsze informacje, to bylabym w stanie to
              zrozumiec, uderzyc sie w piersi i zmienic swoje postepowanie.
              moj eks zima przyprowadzil kiedys dziecko... w kapciach do zlobka. awantura o to
              trwala naprawde kilka godzin i facet doslownie, nie byl w stanie zrozumiec,
              gdzie popelnil blad.
Pełna wersja