13 kwietnia sprawa o alimenty..

08.04.10, 09:23
witam, zbliza sie nastepna sprawa o alimenty na moja 4, 5 letnia
corcie,na poprzedniej ojciec przyniosl odpowiedz na pozew wiec sie
wlasciwie nie odbyła -Sędzina zapytała raz czy zgadzam sie na
350zł...odmówiłam.
odpisałam na jego odpowiedz -starajac sie udowodnic ze pomimo iz nie
pracuje jego mozliwosci zarobkowe sa wieksze niz podaje(ok.500zl) i
ze stac go na rzeczy typu-zagraniczne wyjazdy, samochod, remont
mieszkania, firmowe ciuchy, dwa telefony komorkowe,oraz dodalam
oferty pracy z UP dla jego wyksztalcenia(8 w ciagu dnia) przy czym
on twierdzi ze pracy brak...oraz udowodnilam ze nigdy nie chcial
pracowac legalnie bo na czarno zarabi 3 razy tyle-poprosilam o
przyniesienie przez niego swiadectw pracy z ostatnich 10 lat...mam
nadzieje ze to wystarczy-on ciagle mnie straszy ze jak bedzie mial
wieksze alimenty niz te 350 to nie bedzie spotykal sie z dzieckiem
bo biletu nie kupi...mam juz tego dosc-chcialam sie z nim dogadac na
450 ale on uparcie twierdzi ze niema...jak myslicie co teraz na to
Sąd...on twierdzi ze utrzymuje go narzeczona...dodam ze ma wlasne
mieszkanie -ja mieszkanie wynajmuje...nie pracuje od 4 miesiecy z
powodu gdyz dziecko zapadlo na chorobe refluksowa zołądka i przełyku
i teraz doszło atopowe zapalenie skóry...czy śędzia bierze pod uwage
to że dzieckjo jest chore i musi stale przyjmowac leki-czy ktos mial
podobna sytuację?
Czy mam sie zgodzic na proponowana przez śąd sume np.400zł czy nie-
jesli nie to co wtedy sie mówi i jakie papiery sie składa potem?
    • pelagaa Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 08.04.10, 12:15
      Sad na pewno bierze pod uwage powazne choroby dziecka, ale nie
      sadze, aby refluks, czy AZS byly na tej liscie. Nie sadze, zeby bylo
      to powod do niepracowania, oczywiscie podwyzsza to koszty
      utrzymania, ale nie sadze, aby wymagalo stalej opieki. Czy dziecko
      ma zaswiadczenie o niepelnosprawnosci??? PObieracie zasilek
      pielegnacyjny? Jesli nie, to odpowiedz jest prosta.
      Sadze, ze trzeba wykazac koszty utrzymania dziecka i dzialac w
      kierunku dobrze obranym, czyli udowodnienia mozliwosci zarobkowych
      pozwanego i nie godzic sie na to, co on proponuje.
      Sedzia pewnie dopusci jeszcze zaznania stron i podejmie decyzje.
      Mozna apelowac w razie kiepskiego wyroku, jednak nie powolywalabym
      sie, ze brak pracy wywolany jest takimi chorobami dziecka.
      • mamaula30 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 08.04.10, 13:54
        Refluks jest choroba przewlekłą i dopiero zaczynamy ja poznawać-z
        pracy zrezygnowałam na prosbę pracodawcy gdyz mała od tego refluksu
        była non stop chora bo woczas jest podatniejsza na zarazki-to
        oczywiscie nie jest powód tak jak piszesz aby nie paracowac dlatego
        kiedy tylko jest zdrowa i kiedy moge to dorabiam ile sie da na
        czarno-niemam zadnych zasiłkow ani nawet rodzinnego bo na tej
        ostatniej sprawie bylo dopiero uznanie przez ojca biologicznego-tez
        mysle ze mowienie iz przez to ze dziecko choruje( rok 2009-8 razy
        oskrzela, 2 razy płuca, 2 razy krtań-do tego refluks-2 razy szpital)
        był dla Sądu dostatecznym powodem pozostawania bez pracy-tylko
        idiota by trzymał takiego pracownikawink
        Do tej pory dostawałm 250 zł -a przez pierwszy 1, 5 roku od
        urodzenia po 150zl-nigdy nie prosiłam o wiecej ale teraz kiedy nie
        pracuje a tyle wydaje na leki to nie moge sie poddac bo poki
        pomagaja rodzice jest oki ale ilez mozna..
      • iin-ess Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 09.04.10, 09:03
        pelagaa napisała:

        > Sad na pewno bierze pod uwage powazne choroby dziecka, ale nie
        > sadze, aby refluks, czy AZS byly na tej liscie.

        AZS to nie jest poważna choroba?
        • pelagaa Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 09.04.10, 10:03
          > AZS to nie jest poważna choroba?

          Nie sadze, aby wydawali z jej powodu zaswiadczenia o
          niepelnosprawnosci i przyznawali zasilek pielegnacyjny.
          Dla wyjasnienia mam dziecko z AZS, wiec wiem o czym pisze.

          W sadzie trzeba sie powolywac na to, co nam moze POMOC, a nie
          zaszkodzic. Wydatki z powodu roznych chorob wzrastaja, trzeba je
          udowodnic (ksero karty z przychodni, zaswiadczenia lekarskie,
          paragony z aptek), ale nie ma co twierdzic, ze wymienione choroby
          uniemozliwiaja prace. Ja rozumiem, ze takiego pracownika NIKT nie
          chce, ale to nie jest dowod do sadu, jesli chce sie WYGRAC sprawe o
          podwyzke alimentow. Do sadu idzie sie po wyrok, a nie po
          sprawiedliwosc i trzeba sie dobrze przygotowac.
          • mamaula30 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 09.04.10, 18:58
            WIDZĘ ŻE KŁADZIESZ NACISK NA TO ZE W Sądzie , że patrzą na brak
            pracy matki...zgadzam sie ze atopówka nie jest tutaj powodem aby nie
            pracowac ale chyba argument ze przy chorobie refluksowej corcia
            wymiotuje mi kilka razy w tygodniu i przy tym goraczkuje-bo takie
            sa objawy nieco utrudnia mi podjęcie pracę w pełnym etacie bo jestem
            sama z nią...czy wogole nie wspominac tego ze aktualnie nie pracuje
            z tych powodow zdrowotnych?Co radzicie?
            Czy mowic w śądzie ze dorabiam okolo 1000zl ?
            Do akt jest dołaczony wykaz chorob dziecka z przychodni i innych
            poradni za caly rok , jak rowniez wszystkie wydatki na leki...dodam
            ze to pierwsza sprawa o alimenty a nie podwyzka.
            • iin-ess Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 09.04.10, 19:23
              aa jestes pewna ze to refluks? a nie sa to alergiczne objawy jelitowe? Skoro
              jest atopowcem to dla mnie podejrzane. Ile córka ma lat?
              • iin-ess Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 09.04.10, 19:24
                a co do alimentow to w Sądzie lepiej patrza na matki pracujące..
                • izabelka0207 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 09.04.10, 19:32
                  Jak nie pracujesz to jak chcesz udowodnić, że zarabiasz 1000? Powiedz, że
                  aktualnie szukasz pracy.
                  • mamaula30 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 10.04.10, 10:01
                    CORCIA MA 4, 5 ROKU-REFLUKS STWIERDZONY PO POBYCIE W SZPITALU I
                    WSZYSTKICH BADANIACH-PH-METERIA, GASTROSKOPIA...

                    nie pracuje ale powiem że dorabiam na czarno około 1000zł -czy muszę
                    to udowadniać?Przecież to nie alimenty na mnie...podpowiedzcie?
                    Oczywiście powiem ze szukam pracy jednozmianowej i jest ciężko bo w
                    tych czasach trzeba byc dyspozycyjnym...szczerze mowiąc troche mnie
                    ta sprawa paralizuje...ojciec jest taki pewny siebie i arogancki ze
                    odebrał mi cała wiarę ze cokolwiek wywalczę...
                    • izabelka0207 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 10.04.10, 12:46
                      Spokojnie! Poradzisz sobie! Mój eks 7 lat temu chciał mi dobrowolnie dawać 200
                      zł! Jednak ja zdecydowałam, że założę sprawę na 300 zł! Poszłam do Pani, która
                      udzielała bezpłatnych porad prawnych i która otwarcie mi powiedziała, że 300 to
                      ja na pewno nie dostanę.
                      Mój eks też był pewny siebie i arogancki, jednak na sprawie jak sędzia się
                      spytała czy zgadza się na 300 zł - on bez żadnego ale, że tak smile.
                      Wiesz, kto nie ryzykuje ten nie ma. Jak się teraz nie uda, to za 3 miesiące
                      spróbuj znowu.
                      Myślę, że lepiej mówić prawdę, bo jak zaczniesz się plątać, że dorabiasz to
                      sędzia to zauważy.
                      Trzymam kciuki!
            • pelagaa Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 10.04.10, 13:03
              Czy na ten refluks podaja Wam regualarnie jakies leki? Refluks u
              doroslych dosyc dobrze sie leczy omeprazolem, nie wiem, jak jest u
              dzieci, czy jest on dozwolony. Ja biore omeprazol wlasciwie od kilku
              lat kazdej wiosny i jesieni i mi pomaga. Czy dziecko mialo robione
              testy alergiczne? Czy ktos Cie uswiadamial, ze nasiolone objawy
              refluksowe moga byc wywolane alergia pokarmowa?
              www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,135,Refluks%20%C5%BCo%C5%82%C4%85dkowo-prze%C5%82ykowy%20u%20dzieci%20powy%C5%BCej%201%
              20roku%20%C5%BCycia
              Refluks tez wielokrotnie jest polaczony z astma, warto udac sie do
              dobrej poradni alergologicznej. Dopiero dzialania skojarzone moga
              dac efekty. Mysle, ze dziecko jest zle prowadzone przez lekarza,
              jesli refluks tak mocno daje sie we znaki.
              Ale wracajac do sadow.
              Uwazam, ze gorzej w sadzie wyglada jak matka nie pracuje i idzie po
              podwyzke alimentow. Jesli to pierwsza sprawa o alimenty to JAKIES
              musza zasadzic. Dobrze jest udowodnic, ze nie bedzie sie zylo z tych
              alimentow, bo sa one na dziecko i ze tez ma sie jakis udzial, chocby
              nikly, w utrzymaniu tegoz dziecka. Do pracy na czarno (ujelabym to
              jednak jako dorabianie, czy prace dorywcze, aby tekst "na czarno"
              nie byl zaprotokolowany) bym sie przyznala, nie trzeba tego
              udowadniac, wystacza zeznania.
              Bedac na Twoim miejscu nie powolywalabym sie na brak pracy ze
              wzgledu na refluks i AZS, jako przyczyne, po prostu wedlug mnie te
              choroby dziecka nie powoduja potrzeby rezygnacji z pracy. Mysle, ze
              sadzia moze byc podobnego zdania. Opisalabym choroby dziecka i ich
              wplyw na koszty utrzymania, jak rowniez zaznaczyla, ze nie moge byc
              w pracy dyspozycyjna, stad trudnosci w jej znalezieniu, ale nie
              mowilabym, ze jest to powod rezygnacji z pracy w ogole.
              • mamaula30 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 12.04.10, 13:18
                na refluks bierze corcia leki i jest pod kontrola lekarza-poradnii-
                zreszta niedawno zmienilam ja bo była beznadziejna-zobaczymy co
                teraz...po braniu zyrteku troche kaszel przeszedl i nieco sie
                uspikoiło...ale przedwczoraj nowa rewelacja -ospa...lekarz
                powiedzial ze ze względu na obnizona odpornosc dziecka zaleca 4 -
                tygodniowy pobyt w domu...leczenie niezbyt drogie bo wyszlo
                50zl...jedenye wyjscie moje to bedzie sprawa jutro w sądzie-juz mi
                jest niedobrze na sama mysl...ojcu zaproponowalam wizyte w domu
                dziecka podczas choroby ale odmowil -głupio by wygladal jakby sie
                zaraził(choc byl juz chory)...az żal ze ciagle sie prosze o
                spotkania jego z małą a on uporczywie sie uchyla coraz cześciej...
                pdpowiedzcie bo zapomnialm spytac lekarza-natłuszczanie skory z ta
                atopoówka a smarowanie tych krostek wysuszajacym kremem-musze omojac
                miejsca z wysypka czy niema znaczenia?
                • zla.kobieta1000 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 12.04.10, 17:58
                  Czemu odeszłaś na prośbę pracodawcy?
                  Tak litościwa jesteś dla obcych?
                  Co Cię ktoś postronny obchodzi?
                  Zwolnienie wykorzystuje się tyle, ile przysługuje, potem możesz dostać
                  wypowiedzenie z przyczyn pracodawcy, zaległy urlop, ewent. odprawę i
                  zarejestrować się w urz. pracy.
                  Zanim znajdą Ci pracę, dostajesz zasiłek.
                  Jesteś w stanie wykazać w sądzie, że dopełniłaś starań o posiadanie pracy - nic
                  nie poradzisz na wypowiedzenie.
                  A tak...
                  Faktycznie na pierwszy rzut oka może to się nie kleić.
                  Wiem coś o tym, bo z związku z pracą i chorobami córki wykorzystałam wszystko,
                  co nam się słusznie należało, powiem więcej, urząd pracy dał mi dotację na
                  działalność, pracuję w domu, gdyby nie to, byłaby tragedia, bo w pierwszych i
                  ostatnich zresztą 4 miesiącach w przedszkolu córka spędziła tam niewiele ponad
                  tydzień, z powodu chorób.
                  • zla.kobieta1000 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 12.04.10, 18:36
                    Zrób zestawienie jakie faktycznie koszty ponosisz w związku z utrzymaniem córki,
                    zwłaszcza to leczenie i wnoś o połowę. Te 300 czy nawet 500 zł na 4,5-letnie
                    dziecko to kpina jest, jak to pomnożymy razy dwa, to wychodzą sumy zaspokajające
                    podstawowe potrzeby, ale na pewno nie ciągłe leczenie chorób. Alergik potrzebuje
                    w dodatku pożywienia wysokiej jakości, w dodatku dieta musi być selektywna itp,
                    przy atopii ważne jest też ubranie, nie wełna, nie poliester, 100% bawełna, nie
                    chińszczyzna, pokój urządzony tak, żeby był wolny od kurzu (żadne stare
                    tapczany, łóżko z porządnym materacem i pościelą dla alergików).
                    Nie daj się zahukać. I zastanów się, czy to dorabianie może zmienić się w stałe
                    zajęcie (nie wiem, jakiego rodzaju, więc trudno coś podpowiadać).
                    • zla.kobieta1000 Jeszcze o AZS 12.04.10, 20:29
                      Nie zapomnij doliczyć środków higieny.
                      Szampony, żele pod prysznic, kremy do buzi,to wszystko jest cholernie drogie,
                      nawet jeśli to nie jest Oilatum albo SVR ale jedna z polskich firm farmaceut.
                      Średnio miesięcznie córce kupuję kosmetyki za kwotę 3 razy wyższą niż dla siebie.
                      I proszek do prania. Wiem, że to może brzmieć śmiesznie i drobiazgowo, ale mogę
                      jej prać tylko w Loveli albo Jelpie, od wszystkiego innego jest wysypka na całym
                      ciele, nawet po podwójnym płukaniu. A teraz zestawmy opakowanie Jelpa z tożsamym
                      wagowo np. opakowaniem Polleny Rex.
                      Atopia jest cholernie kosztowna, wymaga mega dbałości o dietę, higienę itp. -
                      jak nie, to pozostaje leczenie sterydowe, dla dzieci szkodliwe, nieźle wykańcza
                      nadnercza.
    • parowkowa Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 12.04.10, 18:23
      LOL AZS ciezka choroba, no kurde, ja mam AZS i glupia do pracy chodze. Tak byc nie moze! Do kogo mam wystapic o aliemnty bo nie jestem w stanie pracowac ze wzgledu na ciezka chorobe zwana AZS?
      • mamaula30 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 12.04.10, 19:29
        a kto tutaj na tym forum nie pracuje z powodu AZS?
        ...

        nie byłam zatrudniona na umowe dlatego odzeszłam na "prosbę"
        pracodawcy ktory stwierdził zebym lepiej znalazła prace ktora
        wykonuje sie w domu bo moja dyspozycyjnosc siega zeru...dlatego tez
        nie przysługowal mi zaden zasiłek Urzędu Pracy...czasem wybiera sie
        takie rozwiazanie jesli mozna duzo wiecej zarobic.
        Czyli AZS to nie tylko nawilżanie od zewnatrz i wewnatrz?
        Ciekawe czemu lekarz nic o tym nie wspomniał...chyba musze"
        przejsc "sie na forum dla alergików



        • iin-ess Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 12.04.10, 19:40
          daj znać jak po sprawie.
        • pelagaa Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 13.04.10, 11:14
          > Czyli AZS to nie tylko nawilżanie od zewnatrz i wewnatrz?

          Ja powtorze: DZIECKO JEST ZLE PROWADZONE przez lekarza. Potrzebne
          jest leczenie skojarzone alergii i refluksu prawdopodobnie. AZS nie
          bierze sie z niczego, jest zwiazany z alergia pokarmowa, albo z
          alergia na cos w otoczeniu dziecka (moga to byc proszki, detergenty,
          chemie higieniczna, albo zla jakosc barwnikow w ubraniach, UNIKAC
          chinskich sklepow!!!!), albo z oboma tymi problemami.
          Potrzeba jest dieta eliminacyjna i dbalosc o otoczenie dziecka.
          Do tego dobra praca i wysokie alimenty, bo to kosztuje.
          Rezygnacja z pracy nie prowadzi do wyleczenia dziecka, bo leczyc
          trzeba miec za co. Trzeba zmienic sposob myslenia i nastawic
          priorytety w inny sposob. Leczenie jest upierdliwe, ale daje dobre
          efekty. Tylko zwalczac trzeba przyczyny, a nie skutki. Wysypka na
          skorze to tylko skutek, nawilzanie jej to jak leczebnie syfa pudrem.
          Po sprawie o alimenty, skup sie na poczytaniu i leczeniu alergii i
          refluksu i znajdz lekarza, ktory podejmie sie wlasciwiego leczenia.
          Niestety w naszym pieknym kraju bezpieczniej jest leczenie wlasnego
          dziecka wziac we wlasne rece, jesli chce sie aby naprawde zostalo
          wyleczone.
          • zla.kobieta1000 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 13.04.10, 12:38
            Po pierwsze - testy w miarodajnej poradni.
            Po drugie - eliminacja z otoczenia najbardziej typowych czynników alergii:
            białko mleka krowiego, cytrusy, czekolada, roztocza kurzu, pleśnie.
            Własna obserwacja.
            • mamaula30 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 13.04.10, 14:53
              WITAM, juz po sprawie...nie odbyla sie bo sędziny nie bylo a tylko
              referent czekał na nas i poinformował o nastepnym terminie-za
              miesiąc-dałam nastepne faktury za leczenie dziecka z ostatnich 2
              miesiecy na 560zł i zostało to dołaczone do akt-a pan tatus
              przyniosl nastepna swoja odpowiedz...znów napisana przez prawnika i
              pieknie oprawioną...jak zwykle stek kłamstw i teksty typu-cytuję-
              "Po najwazniejsze , w odpowiedzi na uzasadnienie Powódki , Powód
              oswiadcza , iż nie mówi rzeczy i stanów nie prawdziwych , a to
              powódka z uwagi na swoja niewygodną sytuacje próbuje dowieść rzeczy
              nieprawdziwych."
              Co dziwne w owej odpowiedzi udokumentował wlasnie te klamstwa ktore
              opisalam w swojim uzasadnieniu na poprzednia odpowiedz...czy ten
              prawnik niewei co pisze , czy moze chodzi o to zeby pisac cokolwiek
              bo Sędzia i tak nie czyta...
              Co teraz radzicie-odbijac piłeczkę(tak bez konca?)i wytłuścić jego
              odpowiedzi i moje uzasadnione domniemania jego kłamstw ktore
              potwierdzily sie w jego dokumentacji?
              Jeszcze trzesa mi się rece...a on nawet nie spytał o dziecko jednym
              słowem...
          • mamaula30 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 13.04.10, 14:58
            dzieki za dokładny opis co i jak z tym azs-juz troche rozumiem o co
            chodzi ztym powiazaniem chorób-mysle ze teraz lekarz ktory zauwazył
            atopówke wezmie takie skojarzone leczenie pod uwagę-bo byla to
            narazie jedna wizyta-pobrano corci krew-i nastepna musiałm przełozyc
            bo dostała ospę...także to swieży nabytek z punktu widzenia
            rozpoznania bo owe szortskie plamy zauwazyłam juz dawno i dodam ze
            corcia jest pod opiek alergologa i przez innego miała robione testy
            i wywiad w szpitalu pod koniec stycznia i niekt nie zwrócił na to
            uwagi...na pewno tego tak nie pozostawie i bedę naciskać...dziekuje
            wszystkim za odpowiedzi...teraz juz wiem ze musze zmienic miejsce
            zamieszkania bo wynajmuje w starej kamienicy w ktorej w kuchni jest
            grzyb na scianie i to moze szkodzic...teraz bede placic wiecej za
            wynajęcie jakies 500zł-czy to tez powod do wyzszej alimntacji?


            • zla.kobieta1000 Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 13.04.10, 20:28
              Ja mam wilgoć w kamienicy, bo są co rusz jakieś ubytki w tynku, a zanim babcie z
              mojej wspólnoty podejmą jakieś decyzje remontowe naprawdę istotne, to chyba
              będziemy wodę z sufitów wiadrami zbierac.
              I zawsze mamy nasilenie przeziębień, jak się robi wilgotno i deszczowo.
              Poczytaj o atopii, są specjalistyczne strony i fora.
              Jak nic nie przecieka stale, grzyb można wytępić.
              • iin-ess Re: 13 kwietnia sprawa o alimenty.. 16.04.10, 09:01
                ja grzyba wytępiłam zwykłym chlorem- ACE. Ten sposób jest naprawdę skuteczny.
                Minęło już ponad pół roku a grzyba ani śladu. Tez mam alergiczne dziecko więc na
                grzyb w domu nie mogę sobie pozwolić.
Pełna wersja