majuszka77
17.04.10, 21:25
nie wiem co mnie podkusiło ...odszukałam posty o mnie i mojej
rodzinie z przed 5 lat ...przeczytałam i ręce mi sie trzesą ...sama
nie wiem po co to pisze bo często się tu nie udzielam choć jestem
sama od 5 lat ...dramat mojej rodziny zaczoł konczyć się dzięki
forum i wielu wielu osobom które mi tu pomogły ..przeczytałam swoje
posty z prośbą o pomoc i człowieka który niszczył mnie i moje dzieci
i nie moge uwierzyć że to było moje życie że było aż tak
źle......dziś sama wychowuje trzech synów wspaniałych i
kochanych ,pracuje nieczgo nam nie brakuje jestem innym człowiekiem
wiem że nie ma spraw z którymi bym sobie nie poradziła,mam
przyjaciół na których mogę liczyć i rodzinę dla której przeniose
góry a było tak blisko dna ....bede częsciej je czytać bo pamięc
tych tragicznych chwil da mi siłe i wiarę w to że już nigdy nie dam
zrobić z siebie ofiary i porównanie ile udało mi i się osiągnąć
pracą własnych rąk ....ech wiem że okrutnie smęce ale jakoś musiałam
się wypisać ....