zapalniczka5
25.04.10, 17:34
4 lata zastanawiałam się nad złożeniem pozwu rozwodowego. Ślub z
powodu nieplanowanej ciązy, i krótko po tym już było widać jak
bardzo się od siebie różnimy. Z dnia na dzień coraz gorzej, aż w
końcu on wyjechał. Mineło kilka miesięcy - złożyłam pozew. On -
dzwoni i mowi, że chciałby wszytsko zacząć od nowa, a zaraz wyzywa
mnie od najgorszych.
Do tej pory nie pracowałam, opiekowałam się dzieckiem. Teraz szukam
pracy, ale trudno jest znaleźć pracę w której zarobiłabym na
utrzymanie siebie i dziecka i opłacenie opiekunki. Na przedszkole
szans nie mam

On - ma wszytsko gdzieś. Tylko potrafi powiedzieć -
a jak inne matki sobie radzą? No własnie jak? Jak sobie radzi
samodzielna mama, która jest bez pracy, albo pracuje a dziecko jest
chore co najmniej 2 tyg w miesiącu? Dziadkowie pracują, a drudzy
mieszkają za daleko, zresztą teściowie nigdy nie chcieli pomóc w
opiece nadz dzieckiem.
Czekam na tą sprawę i czekam. Obarczam się poczuciem winy, że
składając pozew pozbawiam dziecka pełnej rodziny. Mąż i tak nieiwlee
uczestniczył w moim i dziecka życiu. Nie przejmował się jak ja albo
dziecko byliśmy w szpitalu, nie opiekował się nami. Jak coś złego
sie działo i potrzebowałam pomocy - pomagali moi rodzice. Teraz
obwinia mnie za wszytsko, za każde swoje życiowe niepowodzenie.
Nazywa egositką - bo złożyłam pozew, bo myślę tylko o tym, że mi bez
niego będzie lepiej.
Jak drogie samodzielne mamy radziłyście sobie w takich sytuacjach?
Jak Wasze życie zmieniło się po rozwodzie? Jesteście szczęśliwe czy
żałujecie swoich decyzji?