zebra_zuzanna
07.05.10, 20:06
Opisałam mój problem już na innym forum. Zostałam odesłana tutaj, ale wahałam się czy napisać.
Mój poprzedni watek: forum.gazeta.pl/forum/w,16,109691244,109691244,Ja_jako_matka.html
Od tego czasu troszkę się zmieniło.
Ojciec mojego syna do niedawna wcale się nim nie interesował. Nie biorę od niego pieniędzy i nie chcę utrzymywać z nim kontaktu. On do niedawna też nie chciał.
Spędziliśmy weekend majowy na działce. Powiedział mi wtedy już wprost, że chciałby mieć dom i rodzinę, że wreszcie do tego dorósł. Powiedział, że mnie kocha, w co nie wierzę.
Wydaje mi się, że jest mu u mnie dobrze, bo jest czysto, zawsze jest obiad, ja jestem zaradna i on chciałby z tego korzystać. Jestem teraz prawie pewna, że dziecko może traktować instrumentalnie - stad ta nagła zmiana zachowania.
Moja wątpliwość: czy odmawiając mu tego "bycia rodziną" nie skrzywdzę dziecka. Moje wątpliwości graniczą z pewnością, ale nie mam gwarancji, że jego zamiary nie okażą się szczere. Mam taki straszny dylemat. Nie mam się kogo poradzić. Czy któraś z was świadomie zrezygnowała z założenia rodziny z ojcem dziecka? Jeśli tak to będę wdzięczna za rady. Chcę wiedzieć czy robię dobrze. naprawdę nie mam się kogo poradzić.