mamazuczka
02.03.04, 23:02
Witajcie, to znowu ja

(((
Dręczenia mnie przez tatusia c.d. - tatuś (tym razem) nasyła na mnie
KURATORA. Była u mnie taka pani (kurator-stażysta) podczas mojej i dziecka
nieobecności w domu i zostawiła w drzwiach karteczkę, że mam się z nią
natychmiast (!) skontaktować pod podanym nr tel.
Spotkałyście się już z taką instytucją?
Jakie ma ona prawa a jakich NIE MA?
I dlaczego nachodzi mnie w mieszkaniu, skoro nie jestem 'patologiczna'?
Kuratora to znam z reportaży TVN - o rodzinach patologicznych....