List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi???

12.05.10, 15:04
Witajcie
Byłam wczoraj u adwokata i chciałabym poznać wasze zdanie, możne akurat któraś
z Was też wybrała taka opcję a mianowicie zamiast pozwu do sądu o alimenty na
siebie przed porodem zaproponował mi napisanie szczerego listu (za
potwierdzeniem odbioru) do ojca z opisem całej mojej sytuacji i prośbą o
pieniądze na wyprawkę i dla mnie itp.W liście mam napisać nr konta i do kiedy
chce żeby mi przelewał pieniążki. Nie wydaje mi sie, żeby to coś pomogło, ale
na dzień dzisiejszy wolę chyba takie rozwiązanie niż się z nim szarpać.
Później dla sądu to będzie dowód, ze próbowałam załatwić sprawę polubownie.
Sęk jest w tym, że ojciec dziecka jest kawalerem i on z chęcią by się
zaopiekował nami, ale tylko pod po warunkiem ślubu, a ja już tyle razy się na
tym człowieku zawiodła, że to w grę nie wchodzi.Więc jakby co w sądzie będzie
twierdził, że chciał się ze mną pobrać, albo jak mu się odmieni, że żąda
ustalenia ojcostwa bo to nie jego dziecko. Z tym listem to tez nie jest takie
proste, bo znowu będę musiała żebrać (jak twierdzi ojciec) o pieniądze. Znowu
mam się przed nim płaszczyć? Co robić? Może coś podpowiecie?
    • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 12.05.10, 20:21
      Ja też tak zaczynałam.Dokładnie tak wygląda.Masz jego smsy że żąda potwierdzenie
      ojcostwa.Wykorzystaj to.Słuchaj adwokata,on się lepiej zna.
      • my-koralik Re: List zamiast pozwu Maju 003 12.05.10, 23:45
        Zajrzyj na pocztę proszę wysłałam ci liścik, ale nie wiem czy doszedł.
        • majka003 Re: List zamiast pozwu Maju 003 14.05.10, 20:30
          nie mam gazetowego. Pisz tu blu17@interia.pl
      • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 19.05.10, 18:55
        dowiedziałam sie, że ojciec dziecka prze miesiąc spotykał się z jakaś
        dziewczyną, mam na to dowód list z jego poczty, czy uważasz, ze w tej sytuacji
        jest sens pisanie listu? Zadzwonię jutro do adwokata, może mi coś poradzi?
    • braktalentu Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 12.05.10, 20:21
      Jakie płaszczyć? Jakie żebrać? Piszesz:

      Drogi X,
      Uprzejmie informuję, że w związku z trudną sytuacją życiową i materialną nie
      jestem w stanie samodzielnie ponosić kosztów ciąży (badania, leki, właściwa
      dieta) oraz wyprawki dotyczących naszego dziecka. W związku z powyższym proszę
      Cię o partycypowanie w tych wydatkach, w kwocie xy PLN, na którą składają się -
      tu wymieniasz co i ile. W przypadku Twojej odmowy, lub braku odpowiedzi do
      dnia... zmuszona będę podjąć kroki prawne zmierzające do zabezpieczenia środków
      na utrzymanie naszego dziecka.
      Pozdrawiam serdecznie
      my-koraliks

      Po czym robisz to co napisałaś.
      • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 12.05.10, 21:12
        Adwokat powiedział, żeby ten list był taki bardziej w tonie proszącym, na
        spokojnie z podaniem całej mojej sytuacji, ale z chęcią skorzystam z podpowiedzismile
    • cirilla28 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 12.05.10, 21:09
      Dlaczego uznajesz to za płaszczenie, spójrz na to jak na pokazanie
      klasy, wyższości. Facet spodziewa się szarpaniny w sądzie a więc go zaskoczysz
      propozycją polubowną.
      • kasik2222 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 08:31
        mi się wydaje że przykład listu jaki dała braktalentu jest całkiem
        dobry. Ani proszący, ani nagabujący ton.
        • iin-ess Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 08:44
          kasik2222 napisała:

          > mi się wydaje że przykład listu jaki dała braktalentu jest całkiem
          > dobry. Ani proszący, ani nagabujący ton.

          bo to list urzędowywink)))
    • iin-ess Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 08:42
      oczywiście taki list mozesz napisac, zeby w Sądzie mieć pożniej podkladkę , że
      próbowałaś. Ale z własnego doświadczenia powiem Ci,że nie warto byc dla takich
      dobrymi i polubownie załatwiac takie sprawy. Ja mialam alimenty dobrowolne do
      1,5 roku mojej córki. Wszytko nie na czas, ciągle musisłam przypomninać, prosić,
      gdybym nie upominała się nie dostałaby ani grosza, albo stawianie warunków, a
      pozniej jak mu coś odbiło( bo powiedziałam mu stanowczo ze na pewno juz z nim
      nie będę) nie dostawałam nic przez kilka misięcy, wtedy dopiero zalozylam
      sprawe, zanim roprawa, zanim orzeczenie Sadu... bylam z 8 czy 9 miesięcy bez
      grosza, a Sąd kazał wyrównać mu chyba 2 miesiące. to jest naprawdę upokarzające
      jak musisz dzwonic, pytać, upominać... zawsze było juz przelałem, albo juz
      wysłałem, niedostałaś? niemożliwe... albo juz przelewam... i czekałam nastepne 2
      tygodnie i nic, albo nie masz pojęcia jakie niesamowite histori i przygody mu
      się co miesiąc przytrafiały: książkę by napisałsmile))) Teraz się z tego sieje ale
      wtedy to nie było wcale smieszne.
      sorki, ze to takie nie składne, ale się spieszę.
    • virtual_moth Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 09:03
      Adwokat dobrze radzi. To tylko częsc procedury, formalność. Podkładka, bynajmniej nie po to, by udowodnić, że "chciałaś polubownie", ale że on odmówił płacenia (bo odmówi lub przemilczy). Musisz wysłać ten list poleconym ze zwrotnym poleceniem odbioru (żółta kartka)

      Wyobraź sobie, że np. jest sprawa o ustalenie ojcostwa, Ty wnioskujesz o nienadanie władzy. Mówisz, ze gość odmówił wprost płacenia kosztów ciąży, ergo miał w nosie dziecko. A on mówi, ze wcale nie, ze to kłamstwo, że np. chciał Ci dac kasę, ale odmówiłaś, zeby póżniej pogrywac w sądzie, bo nie chcesz by miał władzę. A on tak kocha dzieciątkosmile No to teraz wyciągasz papier i masz.
      • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 09:28
        Macie rację dziewczyny, wczoraj siedziałam i szrajbowałam liściksmile Tylko proszę podpowiedzcie mi bo zastanawiam się nad jedną sprawą, czy ten list i wyliczenie moich potrzeb i potrzeb dziecka ma zawierać wydatki jakie poniosę do urodzenia dziecka, czyli również za zwrot wyprawki, czy ma zawierać również potrzeby po urodzeniu, czyli pieluchy, kaszki itp. Wpisałam w liście kwotę 500 zł, ale zawarłam w niej już zwrot na wyprawkę, bo już część rzeczy sobie kupiłam, więc myślę, że za 3 m-ce po 500 zł leki, wizyty, badania i wyprawka to nie jest jakaś wygórowana kwota. Co o tym sądzicie?
        A może ten list ma być taka formą "zabezpieczenia się" i ta kwota którą wpiszę, jeżeli się zgodzi będzie mi płacił jako alimenty zasądzone przed porodem i po i wtedy już do sądu nie będę musiała iść, w co szczerze wątpięsad Dziękuję za opinięsmile
        • braktalentu Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 12:17
          ja bym zrobiła tak:

          suma kwot za wyprawkę dla dziecka,
          suma kwot za badania, lekarzy i inne niezbędne, poniesione do tej pory
          RAZEM kwota: X PLN
          X PLN dzielone na dotychczasowy czas trwania ciąży
          RAZEM kwota: Y PLN/ miesięcznie
          kwotę Y PLN dzielisz minimum przez 0,5 (wtedy koszty ponosicie po połowie), a jeżeli uważasz, że ojciec powinien ponosić większą część kosztów to przez odpowiedni wskaźnik.
          Za zmianą wskaźnika przemawiają argumenty:
          - ojciec pracuje i ma określone dochody (Ty nie)
          - ojciec mieszka z rodzicami co znacznie obniża koszty Jego utrzymania
          - inne, o których wiesz, a my nie
          Kwotę uzyskaną po wszystkich działaniach pomnożyłabym przez 9 miesięcy i wysłała razem z wyliczeniami, kopiami faktur, rachunków, kwitków.
          Dodałabym, że kwota ta dotyczy miesięcznych kosztów ponoszonych przez Ciebie w okresie ciąży, przy założeniu, że ostatni okres nie będzie różnił się od dotychczasowych, a uzupełnienie wyprawki nie przekroczy dotychczasowych wydatków, czego z racji braku doświadczeń macierzyńskich nie jesteś w stanie obecnie przewidzieć.

          Jak starannie policzysz i uzasadnisz, to nie tylko będziesz wiedziała, czy 500 PLN to dużo, czy mało, ale i podkładka dla sądu będzie elegancka.
        • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 14.05.10, 20:34
          Nie uwzględzniasz kosztów wyprawki jeszcze!!!!To po ur. dziecka jako zwrot
          wyprawki i alimenty!!!Teraz tylko koszty leczenia,leki,zdrowe odżywianie
          się,itp.Innych rzeczy nie możesz jeszcze pisać.Od tamtych beda zależeć
          późniejsze alimenty.Daj mail to ci posle wzór pisma napisany przez moją
          P.mecenas do mojego niedoszłego męża.
          • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 17.05.10, 20:16
            Witaj Maju, proszę pisz na gazetowegosmile Musze się Ciebie jeszcze poradzić a wole
            nie na forum.
          • malwinka81 do Majka003 21.05.10, 22:07
            Przepraszam, ze sie wtrace, ale czy moglabym tez dostac taki wzor pisma...mam
            podobna sytuacje. Dzieki
      • iin-ess Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 11:30
        virtual_moth napisała:

        > nie po to, by udowodnić, że "chciałaś polubownie", ale że on odmówił płaceni
        > a (bo odmówi lub przemilczy).

        albo się zgodzi i bedzie jej placil jak bedzie chciał.
        >
        >
        >
    • listopadowka2008bis Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 11:47
      ja bym tylko sie odniosla do kwoty 500 pln. Czy to jest kwota na utrzymanie
      Ciebie w czasie i po ciazy, koszty wyprawki i to maja byc jednoczesnie alimenty
      na juz urodzone dziecko?
      Jesli tak, to z wlasnego doswiadczenia powiem, ze bardzo niska kwote wpisalas.
      Musisz sie liczyc z mozliwoscia karmenia mlekiem modyfikowanym - butelki, mleko
      etc. zwieksza ta kwote.
      • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 15:25
        Listopadówko właśnie nie wiem, jak mam do tego podejść. Mam podać tylko koszty
        na mnie teraz (jestem w 6 m-cu ciąży) i zwrot wyprawki? A pozniej po porodzie
        nowy list, czy do sądu o alimenty i wtedy juz wyższe, bo chyba mogę doliczyć
        koszty energii, kredytu itp. Czy od razu podać większe .....????
    • takajataka1 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 14:40
      odezwij się do mnie na priv smile
      • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 13.05.10, 15:15
        jusmile
        • arwena_11 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 14.05.10, 22:39
          Tak się zastanawiam, czy ty mozesz teraz rządać zwrotu kosztów
          poniesionych w ciąży itd.
          Może dlatego adwokat chciał polubownie załatwić sprawę. Bo jeżeli
          twój ex twierdzi, ze dziecko nie jest jego, to może się wymigać z
          płacenia teraz zgodnie z poniższym paragrafem.

          Art. 143. Jeżeli ojcostwo mężczyzny, który nie jest mężem matki,
          nie zostało ustalone, zarówno dziecko, jak i matka mogą dochodzić
          roszczeń majątkowych związanych z ojcostwem tylko jednocześnie z
          dochodzeniem ustalenia ojcostwa. Nie dotyczy to roszczeń matki, gdy
          dziecko urodziło się nieżywe.

          Wynika z tego, że dopiero jak będziesz ustalała ojcostwo możesz
          żądać zwrotu poniesionych kosztów. A ojcostwo da sie ustalić
          właściwie dpiero po urodzeniu. No chyba że zaryzykujesz badania z
          płynu owodniowego, bo tylko tak mozna ustalić ojcostwo jeszcze w
          czasie ciąży.
    • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 15.05.10, 11:01
      Pisz na mail blu17@interia.pl
      • mamajej Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 15.05.10, 13:10
        To nieprawda,że mozna ubiegac sie o zwrot kosztów dopiero po
        ustaleniu ojcostwa.
        KRiO:
        DZIAŁ III
        Obowiązek alimentacyjny
        Art. 141.
        § 1. Ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w
        rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków
        związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego
        utrzymania matki w okresie porodu. Z ważnych powodów matka może
        żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy
        niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła
        inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona
        żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub
        strat. Roszczenia powyższe przysługują matce także w wypadku, gdy
        dziecko urodziło się nieżywe.
        • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 15.05.10, 14:43
          oczywiście,że nie prawda. Ale koszty wyprawki po urodzeniu.
          • arwena_11 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 17.05.10, 17:32
            Ale my mówimy o nieustalonym ojcostwie. Żaden sąd nie zasądzi
            facetowi alimentów, jak nie będzie miał pewności że to on jest
            ojcem. Dlatego w art.143 jest napisane, że można żadać zwrotu
            kosztów tylko razem z wnioskiem o ustalenie ojcostwa.

            Bo przecież jak się okaże że ojciec jednak ojcem nie jest, to co
            wtedy? ma płacić dalej?. Przecież przykłady takich Anet K. pokazują,
            że ten art. ma sens.
            • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 17.05.10, 20:24
              Arwenko w mojej sytuacji mam odniesienie tylko i wyłącznie do art. 142.
              Napisałam już list ale chyba zdecyduje się na ostatnie podejście w sobotę ojciec
              dziecka ma mi dać jakąś "większą kaskę". Wiem, ze były sytuacje u dziewczyn, że
              ciągle coś faceci obiecywali i niestety różnie z tym było, ale chyba każda z nas
              musi przez to przejść. Spróbuje, zobaczymy, ten ostatni raz...
    • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 17.05.10, 19:11
      Dlatego na rozprawie sąd zapyta czy to jego,czy może być ojcem,czy sypiali bez
      zabezpieczenia,czy ona z kimś innym sypiała itd.
    • agamagda Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 17.05.10, 19:22
      Wydaje mi się, że adwokatowi nie chodziło o list ZAMIAST pozwu, a o
      list który pozwoliłby Ci uzyskać jakies środki pieniężne do czasu
      narodzenia dziecka. Wg. mnie na dzień dzisiejszy to jest najlepsze
      wyjście z sytuacji gdyż:
      - nie macie ślubu, więc ojcostwo Twojego Partnera nie jest
      domniemane, tylko musi być udowodnione,
      - aby udowodnić ojcostwo przed porodem nalezy przeprowadzić dość
      skomplikowane i niecałkiem bezpieczne badanie dziecka,

      W zwiazku z tym, sąd nie moze Ci przyznać alimentów i zwrotu
      kosztów "wyprawki.

      Napisz więc list i zobaczysz co będzie dalej.
    • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 27.05.10, 07:28
      Dostał list....odebrała jego matka i chyba telefonicznie przekazała,
      że żądam piniędzy. (treśc listu była naprawdę łagodna, tak jak
      nakazał adwokat). Odzew był taki, że doniesie do mojego prezesa
      firmy o moich machlojach! Ale jakich?! Któraś z Was pisała o nękaniu
      w pracy. Powiedział, że jeśli jego dziecko to będzie na nie płacił,
      a na mnie ZERO-jak określił. I że on ze mną nie chce być (chociaż w
      liście nie wspominałam, że chcę z nim stworzyć rodzinę!). Niby
      rośnie w siłę jak nie jest ze mną. Jak mam uchronić mojego synka
      przed nerwami, które się na nim odbijają...
      • iin-ess Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 28.05.10, 17:14
        mówiłam, że nie warto..
        • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 28.05.10, 22:53
          Może i nie warto,ale liczy sie dla Sądu iż próba polubownego załatwienia sprawy
          była,tylko on nie skorzystał,a z tego będzie sie musiał wytłumaczyc w sądzie.
          • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 29.05.10, 09:22
            Maju, jesteś bardzo mądrą kobietąsmile Ojciec dziecka szamoce się, ale widzę, ze
            poskutkowało, wiem, ze pojechał do domu przeczytać list, zatelefonował do mnie.
            Do 10 czerwca ma czas, wie dobrze, ze prawo jest po naszej stroniesmile wydaje mi
            się, że nie jest typem "uciekiniera" bo mógłby całkowicie się zaszyć i tyle.
            stawia warunki a i owszem, mówi, że będzie płacił jak będziemy razem mieszkać,
            gdyby nie jego zdrada, to może, ale za radą pewnej starszej kobiety, nie
            wybiegam zbytnio w przyszłość. Zabezpieczam się tak jak Tysmile dziękuję że mam w
            Tobie wsparciesmile
            • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 29.05.10, 11:17
              Nie ma sprawysmileTyle co wiem to mogę pomócsmile Mój ex niestety stwierdził na
              rozprawie iż skoro odwołał slub-na 3 dni przed, to tak jakby nic go nie łączy z
              tym dzieckiem które miało się narodzić!!!Szok!!!A sędzina jak to usłyszała totak
              na niego siadła,że sama mu wtedy właśnie powiedziała że jesli nie zmieni swego
              zachowania to sama go pozbawi praw jesli ja to nie zrobie po porodzie.A mi było
              wstyd.Bo owszem przyznał że chciał,że planowane,ale jakby zmienił zdanie pod
              wpływem tej szmaty.Ale teraz mam święty spokój.On to w ogóle nie chcial płacić.
              Dopiero jak komornik przyszedł to zaczął-a własciwie jego rodzice.Nie wiem jaki
              ukł. maja nie wnikam.Ech....Teraz przede mną sprawa o podwyższenie wiec mam
              nadzieję że pójdzie ok.Niestety męża dziadkowie mieszkają od niego kilka domków
              dalej,więc czasem spotykam niedoszlych teściów i widze że jego ojcu gdzies tam
              lezy mała.Ale ich wybór a mój spokój!
              • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 29.05.10, 11:21
                Acha! Sms też nie kasuj jego,moga się przydać.A nie on dyktuje warunki.Co to za
                szantaż??Mój przed każdą rozprawą dzwonił aby sie zapytać jak sie czuję,czy może
                spróbujemy raz jeszcze-ale to miało tylko na celu wycofanie pozwu lub pokazanie
                że jednak chce.A jak usłyszał że najpierw ma się zainteresować dzieckiem i
                płacić na nie a potem po jakimś czasie pomysleć o nas to zmiana zachowania na
                stare!! Taki cwaniak!Gdyby był taki od początku to nawet bym na niego nie
                spojrzała!!Po pół roku wspólnego mieszkania był dalej czuły,miły no cud miód!A
                potem taka zmiana!!
          • madziulec Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 29.05.10, 11:20
            A jaki jest przymus prawny, by ojciec MUSIAL wytlumaczyc sie w sadzie????

            Bo ja takiego nei znam... ale chetnei sie zapoznam.
            • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 11:40
              Prawnego nie ma,ale wydaje mi się że zawsze sie pyta czy są ustalenia między
              rodzicami.Tak u mnie było.A potem iż ja przed złożeniem pozwu próbowałam
              załatwić sprawę polubownie,ale niestety nic to nie dalo,musiał się wytłumaczyć
              dlaczego nie odpowiedział na pismo. Miałm adwokata bardzo skutecznego i sędzine też.
              • madziulec Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 17:21
                To nie jest korespondencja, gdzie jest OBOWIAZEK odpowiedzi ;0
                Nie odpowiedzialem, bo nie odpisuje na durne pisma, ktore zawieraja zadania bez
                pokrycia, ktore sa wymuszeniem ode mnei kasy, podczas gdy nei ma jeszcez
                udowodnienia, ze jestem ojcem..

                To pare powodow.
                Ot, mozna powiedziec, ze nie chcial gosc wykorzystac tego listu jakos dowodu w
                prkuraturze jako proby wymuszenia pieniedzy.
                Proste.

                NIe uwazasz, ze taki paragraf istnieje???
                I ze jednak komus, kto nie jest ojcem nie za bardzo mozna pisac: daj kase????
                • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 18:24
                  Akurat się mylisz.Bo mieliśmy braćślub,staraliśmy sie 4 m-ce o
                  dziecko!!Mieszkaliśmy razem.List był napisany przez adwokata,jak najbardziej
                  przyznawał że to jego i chciał,a że potem mu sie odwidziało no cóż...ciąży nie
                  mozna cofnąć.Więc nie oceniaj.To była próba złagodzenia konfliktu,bo my to
                  osobna sprawa niż dziecko. Dlatego sędzina poprosiła go o wytłumaczenie swego
                  zachowania.Zostawił mnie w nieciekawej syt. materialnej.Nie miałam gdzie
                  mieszkać,z pracy zrezygnowałam w 1 m-cu ciąży bo nie chciał abym poroniła a
                  miałam umowe zlecenie.Miał przypadek taki w pracy.Szkoda mówić,więc nie oceniaj.
                  • madziulec Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 19:09
                    A nie sadzisz, ze sytuacja KOralika jest nieco inna?
                    Ona bedzie miala sprawe o ustalenie ojcostwa.

                    I tu gdyby byl facet kuty na 4 kopyta to cholera jakos zaczyna to podlegac pod
                    art 13 KK, a to ... hmmm.. scigane z tego co wiem z urzedu.


                    Jesli sa podstawy to ja JESTEM ZA tym, by facet placil alimenty, ale jesli nie
                    wiadomo i matka mowi "on jest ojcem" to ja jakos wolalabym poczekac, az to
                    zostanie sadownie ustalone i wolalabym jednak nie robic cyrkow pt. naciskanie
                    goscia, ze ma placic na dziecko, ktore moze nie jest jego.
    • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 18:28
      PS. On był moim pierwszym z którym sypiałam i wiedział o tym,a teraz mąż jest
      drugim.Więc nie było mowy aby ktoś inny mógł być.
      • madziulec Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 19:10
        majka003 napisała:

        > PS. On był moim pierwszym z którym sypiałam i wiedział o tym,a teraz mąż jest
        > drugim.Więc nie było mowy aby ktoś inny mógł być.

        Och Majko wink Ilez kobiet tak twierdzi wink
        Tylko dzieki takim zapewnieniom specjalisci od badan genetycznych maja za co zyc wink
        • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 19:16
          Uważasz że się puszczam byle z kim??he he,dobre!Nie oceniaj wszystkich jedna
          miara.wink Wiem,że jest inna.Ale chyba każdy wie z kim sypia i czy sie
          zabezpiecza!Wystarczy jeżeli będzie miała świadków iż z nikim innym się nie
          spotykała,że on powie iż sypiali i nie zabezpieczali się. A ja też mialam
          sądownie uznanie dziecka,bo nie przyszedł do USC i nie zarejestrowal córki.Ale
          przyznał iż to jego na rozprawie.
          • majka003 Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 19:18
            Ma adwokata i on się na tym lepiej zna.Ja tylko mogę doradzać i mówić na
            przykładzie mojej rozprawy.Wiadomo iż co sąd to inne zasady,tzn. konkretnie inny
            sędzia.
      • my-koralik Re: List zamiast pozwu- czy adwokat dobrze radzi? 30.05.10, 19:24
        Majeczko, list poskutkował! Dostałam dzisiaj pieniążki od razu za trzy m-ce z
        górysmileNiestety wciąż do niego coś czuję, więc boje się żeby tego nie
        wykorzystał. On nadal chce żebym z nim była (ciągle zmienia zdanie)Nie wiem jak
        się zachować, zgodził się na wszystkie moje warunki, nawet na załatwienie
        wszystkiego sądownie. A może się obudził??? Tak bardzo się boję, że znowu mnie
        wyroluje...ale bardzo bym chciała żeby chociaż parę miesięcy pomógł mi przy
        synku bo naprawdę nie mam za bardzo kogo prosić.
Pełna wersja