Prośba o radę - spotkanie z ojcem

13.05.10, 23:08
Moja córka ma 4.5 roku. Widziala ojca ostatni raz w dniu 1 urodzin.
Zbudowała sobie obraz cudownego , kochającego tatusia za którym okrutnie
tęskni. Ojciec zupełnie nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem. Ona coraz
natarczywiej prosi o spotkanie z tatą. gdy córeczka miala 2.5 roku prosiła aby
zadzwonić do taty. napisałam wówczas maila do niego z prośbą o rozmowe z córką
ale nie odpisał.
Waham się czy podjąć się próby spotkania z tatą? On mieszka 700 km od nas ale
w ostateczności mogłabym pojechać z dzieckiem , zatrzymać się w hotelu i
umożliwić spotkanie ojca z córką ( jesli tatuś sie zgodzi).

Waham sie jednak czy to ma sens? czy jednorazowe spotkanie nie będzie jeszcze
wiekszą trauma dla dziecka , czy nie wzbudzi jeszcze wiekszej tęsknoty? nie
wierzę aby ojciec zmienił stosunek do dziecka skoro nie interesuje sie nim od
urodzenia.

Ma ktoś z was podobne doświadczenia?
Chętnie poczytam
    • em.haa Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 13.05.10, 23:18
      Może mnie tu zjadą, ale ja osobiście bym tego nie zrobiła.
      Skoro tak tęskni za tatą to później może chciec go widzieć jeszcze częściej a
      jak tata będzie uciekał od niej to może to się na niej jeszcze bardziej odbije.
      Ja bym spróbowała uciec od tego tematu trochę z nadzieją że za jakiś czas jej
      przejdzie.
      • ct19 Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 13.05.10, 23:29
        ja też...

        pojedziesz z dzieckiem-staniesz w jego drzwiach, córcia pewnie będzie się domyślać do kogo jedzie, a on zobaczy ciebie i małą i trzaśnie drzwiami, i co w tedy? co jej powiesz. ja bym napisała mi dosłownie co onim myślę ze jest zwyrodnialcem i znęca się nad własnym dzieckiem i zamknęła ten rozdział.


        dzieci... nie są z porcelany, zaprowadź ją do psychologa, może on w jakiś delikatny sposób pozwoli córce oswoić się z myślą że jej ojciec to debil i sadysta.


        a wszystko to jest skutkiem okłamywania dziecka- pewnie zamiast mówić prawdę(że ojciec nie ma czasu, NIE CHCE, nie jest dobry...) wmawiałaś córce że tatuś robi wszystko aby się z nią widzieć ale mu nie wychodzi, że bardzo mu zależy na dziecku, że ją niesłychanie kocha(pewnie bardziej od ciebie) i że jest niesłychanie dobrym człowiekiem.

        to teraz dziecko cierpi...
        • ct19 Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 13.05.10, 23:29
          i myśli sobie-ale ja musze być do dupy skoro taki wspaniały tata nie chce się ze mną spotkać...
          • iin-ess Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 14.05.10, 08:58
            nic na siłe. Nie zmusisz go do milości i kontaktów z dzieckiem. Mysle, ze nie
            ma co mieszac dziecku w glowie, bo jeszcze bardziej ja zrani. Dziecko w końcu
            przyzwyczai się, że Wasza Rodzina jest właśnie w takim składzie i w innym nie
            będzie. Wiem, ze to trudne, wiem jak boli jak patrzy się na cierpienie swojego
            dziecka, wiem doskonale bo sama z tego powodu przepłakałam nie jedną noc..
    • deodyma Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 14.05.10, 10:00

      > Waham się czy podjąć się próby spotkania z tatą? On mieszka 700 km
      od nas ale
      > w ostateczności mogłabym pojechać z dzieckiem , zatrzymać się w
      hotelu i
      > umożliwić spotkanie ojca z córką ( jesli tatuś sie zgodzi).






      kobieto, po co Ty chcesz sie telepac az tyle kilosow,pewnie na drugi
      koniec Polski?
      chcesz narazac dziecko na stres spotkania z panem, ktory w ogole sie
      swoja corka nie interesuje?
      po co???
      • eutherpe Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 14.05.10, 10:32
        Nie wiem, tak się zastanawiam, bardzo trudna sytuacja ale również odradzałabym
        wyjazd do tego Pana aby nie zakłócić dziecku emocji i tak już nadszarpniętych
        przez tego człowieka. Zamknij ten rozdział, skoro egoista zrezygnował z własnego
        dziecka. Zapewne pewnego dnia fakt ten dotrze do jego świadomości ale mam
        nadzieję i wierzę w to,że Ty i Twoja Córcia będziecie szczęśliwe a w Waszym
        życiu pojawi się mężczyzna, który pokaże Tobie i córeczce czym jest miłość.
        Nie masz w swoim otoczeniu mężczyzn- kuzynów?kolegów?Czy Malutka ma Dziadków?
        Może kontakt z przedstawicielami płci przeciwnej w Twojego otoczenia będzie
        stanowiło substytut braku ojca w tej chwili?Nie bądźcie w tej chwili same,
        skazując się na samotność i myślenie o Osobniku , który pokazał niestety,że rola
        ojca go przerosła..
        Może niech spędza czas często z dziadkami?>Tak myślę na gorąco.
        • ewa33a Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 14.05.10, 14:10
          dziekuję wam za opinie dziewczyny

          z córką byłam u psychologa, zresztą o naszej sytuacji ( anonimowo) był wywiad z
          znana psycholog w jednym z miesięczników. psychologowie twierdzą ze jesli
          zapewni sie dziecku inny autorytet męski to tesknota za ojcem nie bedzie taka
          trudna do zniesienia.
          Corka ma dorosłego brata, który jest dla niej jak tato ( czasem pyta go czy
          moze byc jej tatą) ale mimo tego ciągle mówi o ojcu.
          JA nigdy nie mowilam jej ze tato bardzo ją kocha, zresztą staram sie rozmowy na
          temat taty ucinać krótko.
          Pewnego dnia przyszla z przedszkola z placzem mówiąc, ze...pani powiedziala ze
          Zuzia nie ma taty!!
          córeczka bardzo przezyla tę sytuację, od tej chwili natarczywie zadaje pytania
          o tatę ( wydarzyło sie to rok temu)

          Nie pojechalabym do niego jesli on nie wyrazi zgody ( mam w tamtej okolicy
          znajomych więc moglabym powiedziec zuzi ze jedziemy do nich).
          Niestety chyba muszę wam przyznać rację ze spotkanie z ojcem to niezbyt dobry
          pomysł. Zal mi mojej coreczki ze ojciec wypiął się na dziecko , nie chcialabym
          jej przysparzac wiecej rozczarowań.

          • morekac Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 14.05.10, 15:16
            Pewnego dnia przyszla z przedszkola z placzem mówiąc, ze...pani
            powiedziala ze
            > Zuzia nie ma taty
            Panią opieprz, serio. Każde dziecko ma tatę, chociaż nie każde z nim
            nie mieszka i nie każde ma z nim kontakt.
            A dlaczego się nie widuje z nią? Bo taki jest i nic na to nie
            poradzicie.
            • annakate Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 14.05.10, 15:51
              Zastanawiam się, na jakiej podstwie córka zbudowała sobie taki wyidealizowany
              obraz ojca. Oczywiście wiem, że do takiego właśnie tęskni. Trudno dziecku
              powiedzieć, że ojciec to kanalia i ma ją w nosie (nawet jesli to szczera prawda)
              ale myslę, że w imię politycznej poprawności nie należy przesadzać w druga
              stronę i zapewniac, że tatuś na pewno strasznie ją kocha tylko jakies obiektywne
              przeszkody powstrzymuja go przed okazywaniem tej miłosci. trzeba dziecku w miare
              delikatnie wytłumaczyć, że rodziny są różne i czasem tak sie zycie układa, że
              niektórzy ludzie spokrewnieni nie spotykaja się wcale, zyja oddzielnie i nie
              robic niepotrzebnych nadziei. W przeciwnym wypadku napięcie i oczekiwania będą
              rosły.
          • iin-ess Re: Prośba o radę - spotkanie z ojcem 14.05.10, 15:50
            ewa33a napisała:

            >
            > Pewnego dnia przyszla z przedszkola z placzem mówiąc, ze...pani powiedziala ze
            > Zuzia nie ma taty!!
            >

            mam nadzieję, że porządnie zjechałaś Panią..
Pełna wersja