Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;))

03.03.04, 23:14
Jestem na skraju załamania nerwowego!!!
Po prostu nienawiść bije ze mnie na odległość i o niczym innym nie myślę,
tylko o tym jak uprzykrzyć życie mojemu jeszcze mężowi!!!
Za to wszystko co mi zrobił, jak bardzo mnie oszukał i zniszczył mi życie!
A najgorzej mnie wkurza, że taka menda chodzi bezkarnie po ziemi i teraz
kolejną naiwną znalazł i żeruje na jej głupocie!!!
Ostatnio spotkałam się z jego Byłą, która miała być największą ladacznicą,
wstrętną cholerą itp. okazało się że to bardzo przyjemna i rzeczowa
dziewczyna.
A teraz wiem jak on nowej mówi o mnie, jakimi epitetami mnie obrzuca i to
tylko po to,żeby wzbudzić litość i wpakować się na czyjś garnek na kolejny
rok, może dwa.
Wiem,że jej również się nie przyzna, że ma żonę i dziecko (tak jak mi nic
nie
mówił, że ma 7mio letniego syna), wiem,że po bajkach o swojej bezpłodności
zrobi kolejne dziecko tylko po to, żeby go nie wypędziła i nadal będzie
takim
piepszonym niedorośniętym do związku gnojkiem i kolejne dziecko opuści!
Po prostu muszę się na nim zemścić i to tak,żeby nie mógł robić więcej
dzieci!!! Jestem to winna światu i reszcie tak naiwnych jak ja!!!
    • polka_idolka Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 09:01
      witaj. A moze zamien te nienawisc na myslenie ze nie istnieje, nie ma go, jest
      tylko zgnilym powietrzem, ktore zatruwa ci zycie. A moze zamiast sie mscic na
      nim zrob cos tylko dla siebie, przy okazji zapisz sie na kickboxing wyladujesz
      sie i poprawisz kondycje smile. Wiem z wlasnego doswiadczenia (jestem w 8 m-cu
      ciazy maz od 2 m-cy ma kochanke, z ktora spedza noce i ktora atakuje go
      goracymi meilami smsami i nie pozwala o sobie zapomniec) ze mozna patrzec na
      kogos i go nie widziec, ale trzeba troche czasu zeby tak sie stalo. Zeby byla
      jasnosc, ja tez kiedy zasypiam sama, z wieracacym sie dzieckiem w brzuchu
      ktorego on nie zauwaza, i wiem ze on w tym czasie tuli zdzire w swych ramionach
      bo biedna zagubiona mysle jak sie zemscic. Ale zaraz potem stwierdzam nie
      warto. Trzymaj sie
      • justinka_s Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 09:24
        dołączam się do słów Polki, nie warto
        zastanów się co Tobie to da? ja też chciałm sie mścić , robić na złość...ale
        zadałam sobie pytanie? jakie korzyści z tego będa dla mnie? zadne na długi
        czas, chwilowa radość, ze mu dokopałam a potem? niedosyt że tak mało itd
        to zamknięty krąg, któy nie da Ci spokoju
        weź się za siebie, porozmawiaj z jego eks, skoro to miła kobietka, to pomaga,
        wyżal się, weź się za swoją kondycję, za wygląd, za rozwój osobowościowy,
        intelektualny, za dziecko itd
        a na nim się samo życie zemści, a Ty będziesz miałą satysfakcję, że masz honor
        i nie ruszasz g... bo gorzej zacznie śmierdziec

        daruj sobie drania, jak palant to po co o nim myslec...lepiej teraz niż potem
    • danusia24 Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 12:04
      Wiesz Polko - jesteś wspaniała - zaskoczyłaś mnie swoją dojrzałością. Ja bym
      tak nie potrafiła - kiedy czytałam twój post po prostu wezbrała we mnie rządza
      zemsty - za to co robi twój mąż i jego kochanka. Ja nie potrafię zrozumieć tej
      kobiety dlaczego KOBIETY KOBIETOM GOTUJĄ TAKI LOS - jedyne pocieszenie - to
      jest to, że krzywda wyrządzona drugiej osobie wraca do nas jak bumerang i mówię
      Wam dziewczyny - kiedys im się wszystkim wróci.
      • justinka_s Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 12:05
        będe ironiczna, ale Danusiu...te sowa kobieta kobiecie...zaraz znajda się
        osoby , które twierdzą, ze generalizujeszwink)
        sorki za ironię
        • novikaa Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 12:13
          maminko_wiktorynki
          IGNORANCJA TO SIŁA
          pozdrawiam,olej go.....
    • danusia24 Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 12:34
      nie nie generalizuję - nie wszystkie kobiety i nie wszystkim kobietom - tylko
      niektóre i niektórym kobietom i nie wszyscy mężczyźni zostawiają żonę w 8 m-cu
      ciąży dla kochanki - sorry może źle się wyraziłam
    • maminka_wiktorynki Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 14:33
      Dzięki dziewczyny! Tu nie chodzi o zemstę na NIEJ, bo gdy go opuszczałam to JEJ
      chyba nie było (CHYBA)! Tu chodzi o niego...a z tym kickboxingiem to dobry
      pomysł...no i może się przydaćwink)
      Pozdrawiam Te rozwścieczone i Te z ukojonymi nerwami!
      • polka_idolka Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 16:27
        Kochana - to Ty polowe sukcesu masz za soba skoro chodzi tylko o niego a nie o
        NICH. Wiesz przeczytalam bodajze u Coello ze czasem kożle musi stoczyc walke z
        lwem, jak wiadomo szanse sa nierowne - a tu ewidentnie on lew ty kożle. Wiec
        mysle ze nie ma sie co rzucac na niego z pazurami - bo nie wygrasz, najwyzej
        wzbudzisz jego litosc i pogarde. Ale ignorancja jak napisala jedna z
        przedmowczyc i absolutnym spokojem, ktory mozna sobie wmowic niejedna bitwa
        zostala wygrana. Mysle ze czasem bardziej mozemy rozwscieczyc przeciwnika jesli
        kompletnie nie bedziemy podejmowac walki, a tylko po swojemu odpychac ataki. Po
        swojemy to znaczy na kazda nowa informacje mowic sobie to nic, to kolejny
        odcinek brazylijskiego serialu. Ja np dowiedzilam sie dzis ze zdzira
        wyciaga "meza" na weekend i on ktory nie mysli teraz glowa ma zamiar z nia
        wyjechac. Niech jedzie bon voyage, szkoda tylko ze w tym czasie moglby pojechac
        z moja pierwsza corka na narty na 2 dni. Mimo wszystko szkoda...
        • maminka_wiktorynki Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 04.03.04, 19:32
          A Ty walczysz o Wasze małżeństwo? ta baba wie o Waszych dzieciach i o tym w
          jakim jesteś stanie???
          • justinka_s Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 05.03.04, 13:18
            Danusiu, ja jej nie bronię, popieram Ciebie
            jakas flądra, która się przypałetała do napalonego palanta, moz e sama nie wie
            o dzieciach jego
            a o do watku, tak...trzeba go olewac, ignotrowac jego zaczepki, sama to
            przeszłam, własciwie to było piekło dla innych a dla mnie? cóż, utwardziło
            mnie, olalam wszystko, a jemu już znudziły się takie wybryki głupie, nie ma
            pomysłów jak mi dogryźć i jest na razie spokój
            ale trzymaj się, trochę gorzej, ze pałąsz do niego złością, podono dla psychiki
            kobiety to gorzej, lepiej by było mieć żal i smutek niż złość
            ale takie nasze uczucia
            za kilka mies. pomyślisz, jak wszystko było śmieszne i łątwe...powodzenia
            • maminka_wiktorynki Re: Przeobrażam się w upierdliwą EKSIĘ;)) 05.03.04, 15:28
              Wiecie co jak ja jeszcze byłam w ciąży i mojej koleżance z 5cio miesięcznym
              synem jej facet (na szczęście nie mąż) zaczął robić numery typu, że idzie po
              pieluchy o 15stej , a wracał o ósmej rano, jakieś dziwne telefony o 3 w nocy od
              panienki, to jej doradzałam,żeby dała mu syna i powiedziała: jak taki jesteś
              atrakcyjny to bierz dziecko, w końcu jest twoje i idź z małym na podryw. Ale
              teraz jak jestem w tej sytuacji to w życiu nie wyobrażam sobie,że daję mojemu
              jeszcze mężowi Małą i każę mu iśc z nią. Tylko inna sprawa,że ona starała się go
              zatrzymać przy sobie, a ja nie wytrzymałam po paru numerach spakowałam ubranka i
              grzecznie poprosiłam o wyjście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja