samotność samodzielnej mamy :(

16.05.10, 18:48
Hey dziewczyny. Mam 34 lata i na ogół jest wporządu, ale czasami
nachodzę mnie chwile że czuję się starsznie samotna, aż płakać się
chce. Mam kilku znajomych singli/elki, ale młodszych ode mnie, więc
trochę inne podejscie do życia i kilka zamężnych koleżanek, ale
wiadomo w weekendy to raczej koncentrują się na rodzinie a nie na
spotkaniach z koleżanką. Strasznie brakuje mi znjomych samotnych
rodziców, którzy chetnie wybiora się na spacer lub na jakiś wypad za
miasto z dziećmi, a szczerze wam powiem, że próbowałam zaprzyjaźnić
się z dziewczynami w podobnej sytuacji, ale jakoś opornie to szło.
Nie mówiąc o tym, że brakuje mi faceta, i mimo, że poznaję wielu
ludzi, to jakoś nikt nie jest zainteresowany kontynuowaniem
znajomości. Nie narzekam na brak powodzenia, a raczej na brak checi
zaangazowania ze strony facetów. Nie wiem czy to ze mna coś nie tak,
czy to że mam synka, a może dlatego, że albo spotykam facetów w moim
wieku, ale zajętych lub wolnych ale młodszych sad Sama nie wiem... A
jak to jest u was? JUz 3,5 roku jestem sama sad
    • marjamal87 Re: samotność samodzielnej mamy :( 16.05.10, 18:53
      ja jestem mezatka. ale w zwiazku w zasadzie fikcyjnym. zadnej pomocy
      ze strony meza, jego zabawy gdzies na drugim koncu polski, ciagle
      wyrzuty... zastanawiam sie nad rozwodem. co robic kiedy umarło
      uczucie, bliskosc (nawet kiedy do jakiejkolwiek dochodzi) juz nie
      cieszy? kiedy nie ma oparcia... za to jest strach, czy sobie
      poradze...
      • atilka Re: samotność samodzielnej mamy :( 16.05.10, 19:05
        Powiem ci z mojego doświadczenia... uwazam, że warto walczyc o
        zwiazek, ale jesli nie ma juz o co, to trzeba się roztać. Kazde
        roztanie jest trudne, ale da się przeżyć. Tez się bałam, ale nie
        miałam wyboru, to on zdecydował się odejść i mimo, ze piszę tutaj o
        soamotności, to cieszę się , że tak się stało. Bo nie byłam
        szczęsliwa w tym związku, ale sama nie umiałam podjąć decyzji o
        roztaniu. Teraz jestem sama, często samotna, ale sama decyduje o
        swoim życiu i nie jestem uzależniona uczuciowo od eks, a dla mnie to
        bardzo dużo. Bo mógł zrobić mi każde świństwo a ja i tak trwałabym
        przy nim, upokorzona, bez szacunku do siebie, nieszczęsliwa. Nie
        wiem jak stoisz materialnie i mieszkaniowo, bo mimo wszystko to
        najwazniejsze kwestie przy podejmowaniu decyzji, a reszta się ułoży
        dasz sobie radę, bo samotne mamy naprawdę stają się niesamowicie
        SAMODZIELNE i czasami dumne z siebie smile
        • marjamal87 Re: samotność samodzielnej mamy :( 16.05.10, 19:51
          sprawy finansowe zmuszają mnie do tego, żebym narazie nic z tym nie
          robila. jesli chodzi o sprawy mieszkaniowe to jakoś się
          zabezpieczyłam. mieszkanie (do kapitalnego remontu) kupilismy
          wspólnie w grudniu ubieglego roku. ale zanim wpłaciłam kasę
          zabezpieczyłam się, ponad 80 % wkładu pochodzi od moich rodziców
          (ich oszczędności) i wchodzi w mój majatek własny (darowizna),
          natomiast ok. 20 % jest z naszej wspólnoty. mąż zarabia dużo lepiej
          niż ja (staż), także jeszcze ok. 1,5 roku muszę się wstrzymać zanim
          zacznę normale pieniążki zarabiać. wtedy dopiero będę siebie i syna
          w stanie samodzielnie utrzymać i ewentualnie spłacić męża. niestety
          ten związek jest już chyba nie do odratowania. poza tym odległość...
          czlowiek który powinien być obok, z którym powinnam dzielić sie
          obowiązkami jest ok. 600 km ode mnie i już ponad 4 lata się
          przeprowadza. tak już pewnie zostanie. ja już nie mam siły na dalszą
          walkę. każdy jego przyjazd to obiecanki że rozejrzy się za pracą, a
          narazie nawet cv nie napisał. o rozglądaniu się mowy nawet nie było.
          mam dość tych złudzeń, tej fikcji. również zżera mnie samotność...
          • noname2002 Re: samotność samodzielnej mamy :( 16.05.10, 22:20
            Napisałam do Ciebie na pocztę gazetową.
            • marjamal87 Re: samotność samodzielnej mamy :( 17.05.10, 12:16
              do mnie czy do autorki wątku?
    • lejla81 Re: samotność samodzielnej mamy :( 18.05.10, 09:30
      Ja też czuję się samotna, chociaż jestem z kimś. Czasem mnie taka
      wściekłośc na eksa nachodzi, że to nie tak przecież miało wyglądac!
      Powinniśmy miec wspaniały ślub, byc szczęśliwą rodziną, miec jeszcze
      więcej dzieci... A teraz nic z tego nie będę już miała. I chociaż
      kocham swojego obecnego partnera, to czasem jest mi z tym wszystkim
      bardzo źle. Może gdybyśmy razem zamieszkali, a tak... Łapię doły.
    • gazeta_mi_placi Re: samotność samodzielnej mamy :( 23.05.10, 01:01
      Będę brutalna,ale szczera.
      A co sobie wyobrażasz?
      Już wolne i bezdzietne kobiety przed 30-tką mają problem ze znalezieniem kogoś
      sensownego a Ty 34-letnia rozwódka z bagażem w postaci dziecka oczekujesz
      księcia z bajki.
      Sorry,ale sensowni faceci też wolą się wiązać z kimś młodszym i bez zobowiązań.
      Taki life.
      Musisz obniżyć wymagania.
      • miaowi Re: samotność samodzielnej mamy :( 23.05.10, 13:42
        Masz rację, jest jak jest. Ale niepotrzebnie jej radzisz, żeby obniżyła
        wymagania, nie każdy będzie szczęśliwy z byle kim "bo brał co było".
        najlepiej byłoby pogodzić się z sytuacją i nauczyć się cieszyć życiem
        w pojedynkę. Da się. Na początku jest trudno, ale wierzcie mi, siła
        przyzwyczajenia jest ogromna. Po kilku latach samotności będzie wam
        trudno odnaleźć się w związku i zmusić do kompromisów.
        • sabka22 Gazeta... 23.05.10, 21:11

          Co ty pleciesz?!rany milcz jak masz takie głupoty pisać żę głowa
          mała...każdy ma prawo do miłości!Dlaczego ma obniżać wymagania?bo co?
          jest stara i niedołężna?...aha no i ma dziecko,masakra nie?
          W takim razie nic się już takim ludzią nie należy wg Ciebie?
          Ręce mi opadły...dziewczyny pamiętajcie...teraz faceci szukją kobiet
          poniżej 25roku życia i bezdzietnych najlepiej z własnym biznesem.I
          owszem są tacy ale z nimi bym raczej nie chciała żyć w związku...
          • gazeta_mi_placi Re: Gazeta... 24.05.10, 14:00
            Kto wybiera przechodzone powypadkowe tico mając do wyboru nowe porządne auto
            prosto z salonu?
            • a1ma Re: Gazeta... 24.05.10, 15:00
              Małżeństwo to nie transakcja rynkowa.
              O miłości kiedyś słyszałaś? wink
            • iin-ess Re: Gazeta... 31.05.10, 10:52


              gazeta_mi_placi napisała:

              > Kto wybiera przechodzone powypadkowe tico mając do wyboru nowe porządne auto
              > prosto z salonu?

              oplułam monitorbig_grinDDDDDDDD
              gazeta to Ty taka nie śmigana jeszcze jesteś?
        • elen.77 Re: samotność samodzielnej mamy :( 25.05.10, 10:20
          > Po kilku latach samotności będzie wam
          > trudno odnaleźć się w związku i zmusić do kompromisów.

          a to, niestety, smutna prawda
          • miaowi Re: samotność samodzielnej mamy :( 27.05.10, 21:40
            Smutna jak smutna. To jest po prostu prawda.
            Po kilku latach już nawet ciężko mi się smucić z tego powodu.
      • cirilla28 Re: samotność samodzielnej mamy :( 23.05.10, 21:29
        Każda z nas była samotną panną przed 30 - kiedyś...
        A więc nie mów hop... I nigdy nie możesz byc na 100% pewna
        co Cię w życiu czeka...

        Do autorki wątku - jak powiedziała moja znajoma,
        musisz poczekać aż normalni się rozwiodą smile
        • gazeta_mi_placi Re: samotność samodzielnej mamy :( 24.05.10, 13:59
          Tak-na pewno samotne macierzyństwo i marzenie o księciu z bajki mając 40-tkę na karku big_grin
          • miaowi Re: samotność samodzielnej mamy :( 24.05.10, 15:30
            Czytając takie bzdety przestaję marzyć o księciu z bajki, mimo że
            jeszcze 30 nie mam.
            • iin-ess Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 10:58


              miaowi napisała:

              > Czytając takie bzdety przestaję marzyć o księciu z bajki, mimo że
              > jeszcze 30 nie mam.

              nio właśnie, skoro taki ten książę jak z marzeń gazety, bardzo dziękuję...nie
              skorzystamwink)

      • lejla81 Re: samotność samodzielnej mamy :( 24.05.10, 09:52
        Głupoty gadasz, tyle Ci powiem.
        • eutherpe Re: samotność samodzielnej mamy :( 24.05.10, 14:55
          Gazeta?A ty sfrustrowana?sfrustrowany?
          • noname2002 Gazeta 25.05.10, 14:59
            Znam osobiście kobietę z dwójką dzieci, która obecnie się związała z 3 lata
            młodszym bezdzietnym kawalerem. Ona nie wygląda jak modelka ani nie jest
            zamożna, on nie jest bezrobotny, niepełnosprawny ani brzydki.
            Wyjątek potwierdzający regułę?smile
            • gazeta_mi_placi Re: Gazeta 28.05.10, 10:37
              Zgadzam się z Tobą-wyjątek.
      • rozwazna35 Re: samotność samodzielnej mamy :( 28.05.10, 02:15
        Ona chyba nie napisała, że oczekuje księcia z bajki. Zresztą dla
        każdego taki książę wygląda inaczej.
        Niejedna rozwódka z dzieckiem jest bardziej wartościowym człowiekiem
        od tych wolnych i młodszych.
        Ile to widuję mężatek, które mają pusto w głowie, są brzydsze,
        głupsze, nigdzie nie pracują, a mają fajnych mężów.
        Zresztą to samo tyczy się bezdzietnych panien.
        • gazeta_mi_placi Re: samotność samodzielnej mamy :( 28.05.10, 10:39
          Gdyby była taka wartościowa to chłopa by miała na swoim poziomie (więc nie
          takiego idiotę jak Wy tu opisujecie swoich byłych).
          Która wartościowa kobieta (pomijam wdowy i ofiary gwałtów) idzie do wyrka z
          nieodpowiedzialnym kretynem który od alimentów a czasem i spotkań z dzieckiem
          opędza się przez całe lata?
          No która?
          • rozwazna35 Re: samotność samodzielnej mamy :( 28.05.10, 19:07
            Gazeta, a co jest miarą wartości kobiety według Ciebie???
          • atilka Re: samotność samodzielnej mamy :( 30.05.10, 16:01
            Gazeta, bawią mnie twoje komentarze smile
          • maracooja Re: samotność samodzielnej mamy :( 30.05.10, 17:39
            witam Dziewczyny,
            czytam Was od dawna, poraz pierwszy się odzywam.
            Gazeta poniekąd ma rację. Statystyki są bezlitosne i nie ma co się oszukiwać - na rynku DO WZIĘCIA jesteśmy upchnięte niczym sardynki w puszce na półce dla ubogich. Są amatorzy ale większość wybierze wykwintnengo łososia, w dodatku w atrakcyjnej cenie.
            Jedno jest pewne - z samotnością trzeba nauczyć się żyć.
            Trwam w związku, który stacza się po równi pochyłej, mam 40 lat i małe dziecko. Wiem jedno - związek nie gwarantuje spełnienia i szczęścia, a ilość kobiet smutnych i samotnych przy mężowskim boku jest zastraszająca.
            Kwestia tego, jaką samotność się wybiera: z pozorami czy bez nich.

            A co do księciów z bajki... na pohybel statystykom. Marzenia pozwalają żyć i mieć nadzieję.


          • bszsocjomgr Re: samotność samodzielnej mamy :( 30.05.10, 20:38
            > Która wartościowa kobieta (pomijam wdowy i ofiary gwałtów) idzie do wyrka z
            > nieodpowiedzialnym kretynem który od alimentów a czasem i spotkań z dzieckiem
            > opędza się przez całe lata?

            wydaje się, że ta ludzka, która popełnia błędy, jest młoda, szalona,
            zakochana...cóż, normalne młode kobiety nie kalkulują zysków i strat podczas
            romantycznych kolacji. Ponad to dziecko wszystko zmienia - nie tylko w
            kobietach, ale i w facetach, którzy z wypielęgnowanych czułych i zaradnych
            zmieniają się w tchórzliwych kretynów...i co wtedy poradzić? Tylko pluć sobie w
            brodę że nie jest się robotem i nie wyprowadziło się rachunku prawdopodobieństwa
            takiej zmiany...
      • kim136 Re: samotność samodzielnej mamy :( 07.06.10, 21:56
        Dzieki za pocieszenie, bo już myslałam, że coś ze mną nie tak, hahaha
    • monka-1977 Re: samotność samodzielnej mamy :( 27.05.10, 21:01
      hej alitka,
      wiesz jestem w takiej samej sytuacji mam 33 lata i synka 4,5 latka i
      tez szukam samotnej mamy do wspólnych spotkań, powiedz skąd jestes ,
      ja z Krakowa

      pozdrawiam
      monka
      • basiasli Re: samotność samodzielnej mamy :( 28.06.10, 19:03
        Ja też jestem z Krakowa. 4 miesiące temu dowiedziałam się że mój mąż ma romans,
        wybrał to "nowe życie" zostawiając mnie z dwoma synkami (3,5 i 10 miesięcy).
        Chętnie nawiązałabym kontakt z inną mamą.
        • monka-1977 Re: samotność samodzielnej mamy :( 27.07.10, 16:26
          basiasli,
          hej masz gg?
    • goossia Re: samotność samodzielnej mamy :( 30.05.10, 20:55
      Ja mam 40 lat i 2,5 letnie dziecko, najwiekszy skarb mojego zycia. Z
      jego ojcem rozstalam sie jeszcze w ciazy, zdradzal mnie na lewo i
      prawa, a ja, jako najbardziej zainteresowana, dowiedzialam sie na
      koncu. Teraz pomoga nam finansowo, regularnie i bez przypominania,
      ale dziecka nie odwiedza. I ja tez tkwie w takiej baznadzieji, sami
      jezdzimy na wakacje, sami zasypiamy, sami sobie wszystko
      organizujemy, jak jestesmy chorzy. I tak mi czasami smutno, takie
      doly lapie, ze mam nawet najgorsze mysli. Owszem, mam duzo
      znajomych, ale wszyscy mamy dzieci i spotykamy sie na placu zabaw
      czy tez w kinie. Poza tym nigdzie sie nie ruszam, bo niby z kim
      mialabym zostawic dziecko - wiec szanse na poznanie kogokolwiek sa
      prawie zerowe. I czasami sobie mysle, ze to niesprawiedliwe, ze tyle
      mam do dania, ale nikt nie chce brac.... Czy samotne matki tez maja
      szanse na swoje piec minut? Czy dziecko wszystko przekresla?
      • maracooja Re: samotność samodzielnej mamy :( 30.05.10, 21:05
        Paradoksalnie dziecko samotnej mamy jest genialnym papierkiem lakmusowym na
        wszystkie odmiany tchórzy, wygodnickich facecików, którzy napotykając trudność w
        postaci dziecka odpływają w siną dal.
        Żeby być z kobieta z dzieckiem facet musi mieć odwagę, jaja i charakter a tylko
        tacy nas przecież interesują.
        Dziecko to świetny filtr, oszczędzający czas poświęcony na potencjalnych kretynów.
        • elen.77 Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 09:53
          święte słowa!
        • gazeta_mi_placi Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 11:02
          Jeszcze lepszym papierkiem lakmusowym jest niepełnosprawność.
          Więc lepiej być niepełnosprawną bo dzięki temu nie będą się interesować nami tchórze i wygodniccy (zgodnie z Waszą logiką) prawda?
          Albo ciężka choroba.
          Nieźle się dowartościowujecie big_grin
          A wiecie...
          Nie obarczonymi dzieckiem i ex-em kobietami także interesują się mężczyźni nie będący egoistami big_grin
          • maracooja Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 12:24
            Mylisz pojęcia, gazeto.
            Dowartościowywać to ja się mogę wmawiając sobie, że jestem piękna i atrakcyjna,
            kiedy jestem szara brzydka i nijaka. Że dziecko jest papierkiem lakmusowym to
            nie jest kwestia pobożnożyczeniowa ale fakt. Uzasadnij mi brak logiki w
            rozumowaniu to możemy pogadać.

            Natomiast porównywanie niepełnosprawności do posiadania dziecka jest nawet
            zabawne.smile
      • iin-ess Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 11:11
        goossia napisała:

        > Ja mam 40 lat i 2,5 letnie dziecko,
        Czy samotne matki tez maja
        > szanse na swoje piec minut? Czy dziecko wszystko przekresla?

        a co robilaś do 38-go roku Zycia. Do tamtej pory chyba nie miałaś dziecka i też
        sobie zycia nie ulozylaś. Szukaj winy w sobie a nie w dziecku.

        Ja,np. doskonale zdaję sobie sprawę z tego dlaczego jestem sama. Bo mam wysokie
        wymagania i mała skłonność do kompromisów. Najprawdopodobniej jeszcze jestem
        niedojrzała do związku na dobre i na złe. Było tak przed urodzeniem dziecka i
        jest tak teraz i to, że je mam nie ma najmniejszego znaczenia. Bo bynajmniej nie
        narzekam na brak chętnych i to nie na numerek jak tu może ktoś zaraz zasugeruje
        tylko na stały związek z małżeństwem włącznie. To mi zawsze coś nie pasuje. Być
        może to brak dojrzałości z mojej strony, być może nie spotkałam jeszcze TEGO.

        • miaowi Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 12:01
          Tak, ja mam podobnie. Mała skłonność do kompromisów, nieustępliwy
          charakter i wysokie wymagania. Ale ja się pomału przyzwyczajam, że będę
          sama. I tak mi chyba lepiej niż użerając się z kimś kto mi nie
          odpowiada oraz z jego matką suspicious
          • iin-ess Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 12:31
            miaowi napisała:

            > Tak, ja mam podobnie. Mała skłonność do kompromisów, nieustępliwy
            > charakter i wysokie wymagania. Ale ja się pomału przyzwyczajam, że będę
            > sama. I tak mi chyba lepiej niż użerając się z kimś kto mi nie
            > odpowiada oraz z jego matką suspicious


            zgadza się. no chyba, że to o połówkach jabłek tudzież pomarańczy to prawda....wink
            • karramia Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.05.10, 21:00

              Matka mojego kolegi, dwukrotna rozwodka i dwukrotna wdowa, kazde dziecko od
              innego ojca, przed 60, a wciaz patrzy, by sobie kogos przygruchac, poteznie
              krytykowala siostrzenca, ktory zwiazal sie z dzieciata rozwodka...

              • rennie77 Re: samotność samodzielnej mamy :( 01.06.10, 18:29
                zgadzam sie, ze dzieci sa jak papierek lakmusowy. no i nie czuje sie powypadkowa
                wink. coraz wiecej wokol mnie kobiet samotnie wychowujacych dzieci, tak po prostu
                jest.
                jestem sama od ponad 2 lat, wlasciwie juz nie sama, bo od niedawna z kims sie
                spotykam. znam go od jakiegos czasu, ale zwariowalam na jego punkcie, kiedy
                zobaczylam go zajmujacego sie moim synkiem. co ma byc to bedzie, staram sie dbac
                o ten zwiazek, na reszte nie mam wplywu.
                przed nim, leczylam sie po eksie metoda klina innym facetem wink, wiec chyba nie
                jest az tak zle, jesli chodzi o zainteresowanie samotnymi matkami.
                • gazeta_mi_placi Re: samotność samodzielnej mamy :( 01.06.10, 20:43
                  Bo panuje o Was opinia że jesteście mało wymagające i łatwe smile
                  • rennie77 Re: samotność samodzielnej mamy :( 01.06.10, 21:45
                    no coz, kazdy ma prawo do swoich opinii. nawet ty do tego co tu glosisz, stety
                    czy niestety smile.
                    • rennie77 Re: samotność samodzielnej mamy :( 01.06.10, 21:49
                      a swoja droga, hmm... ciekawe kim jestes. wydajesz sie niezla
                      frustratka/frustratem. fajnie by cie bylo tak fruu pod mikroskop, tu naciac, tam
                      naciac i zobaczyc co tam w tobie siedzi smile.
                  • rozwazna35 Re: samotność samodzielnej mamy :( 01.06.10, 23:06
                    Hehe, a ja słyszałam coś odwrotnego. Że samotne matki są bardziej
                    wymagające. W końcu nie po to większość z nich rozstawała się ze
                    swymi partnerami, żeby znów pakować się w podobne bagnosmile
                    Bo statystyki mówią same za siebie: To kobiety częściej występują o
                    rozwódsmile
                    • maracooja Re: samotność samodzielnej mamy :( 02.06.10, 10:38
                      i do tego nie patrzą na każdego jak na potencjalnego tatusia jej przyszłych dzieci big_grin
                      Tutaj facet musi przejść ostry test, nie tylko z odpowiedzialności ale też czy zachowuje się w porządku wobec dziecka - niechby był najlepszą partią w mieście, o jak wobec dzieci nie jest fair - odpada w przedbiegach.
                      Dlatego samotne mamy maja pod górkę.
                      ale z drugiej strony.... o ileż mniej rozczarowań facetami.smile

                      Sama mam świadomość, że jestem bardzo silną kobietą, wymagającą, niegłupią i nie garbatą. I zapewne zostanę na starość sama z moimi wolnymi koleżankami.big_grin
                      nie wiem tylko, czy dziś naprawdę bym chciała się zamienić z kobietą sparowaną, kiedy faceci na starość po prostu pierdzieleją. big_grin
                      Fajny z doskoku to i owszem, nie mówię nie.smile



                • gazeta_mi_placi Re: samotność samodzielnej mamy :( 02.06.10, 10:46
                  >zgadzam sie, ze dzieci sa jak papierek lakmusowy.

                  Tu masz przykład jak świetnym papierkiem lakmusowym są dzieci:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,112346911,112346911,kolejny_partner_z_ktorym_nie_potrafie_sie_dogadac.html
                  Jak laska głupia to i trójka dzieci nie pomoże jako papierek lakmusowy a jak mądra to i bez dzieci odrzuci plewy.
                  He he....
                  • maracooja Re: samotność samodzielnej mamy :( 02.06.10, 16:10
                    a jak mą
                    > dra to i bez dzieci odrzuci plewy.

                    No jasne, szczególnie jak latka lecą i potrzebny reproduktor na wczoraj. big_grin
                    • gazeta_mi_placi Re: samotność samodzielnej mamy :( 03.06.10, 00:04
                      I jeszcze tu:

                      "Miałam takiego. Też na początku było super hiper,
                      deklarował Bóg wie co, a potem nagle się okazało, że mu przeszkadza,
                      że ja nie jestem taka spontaniczna, bo muszę myśleć, kto mi z
                      dzieckiem zostanie, że nie mogę się z nim wypuścić na szaloną
                      eskapadę na motorach, bo nie zostawię córeczki w wakacje na dwa
                      tygodnie (jest za mała), bo nie chcę nosić krótkich spódniczek, bo on
                      to sam nie wie, czego chce, a ja pewnie potrzebuję stabilizacji, bo.
                      bo... bo... "

                      big_grin
                      • guderianka Re: samotność samodzielnej mamy :( 03.06.10, 08:24
                        W kwestii powyższego cytatu. KOleżanka mężatka usłyszała podobne
                        słowa od swojego męża, który stawiał jej warunki, jakie powinna
                        spełnić by on z nią został "codziennie stringi, inny kolor włosów,
                        raz w miesiącu wyjście z kolegami na piwo itp"

                        Problem nie leży w tym, że kobieta jest samotną matką ale w jej
                        podejściu do świata, do facetów i...do samej siebie. Są kobiety,
                        które w małżeństwie nie będą szczęśliwe, ale będą w nim tkwiły
                        rozpaczliwie trzymając się tych jednych portek zachowując dla siebie
                        i całego świata pozory szcześcia. Są też takie, które wyrwą się ze
                        swego związku i zycie się na tym nie skończy. Ale są też takie,
                        które będą stale poszukiwały nowych wrażeń, nowych mężczyzn,
                        wchodziły w nowe niewłaściwe związki. Nie ma znaczenia ich status-
                        czy to matka samotna, czy panna, czy wdowa. Błędy może popełniać
                        każda z nich.
                      • rennie77 Re: samotność samodzielnej mamy :( 03.06.10, 22:35
                        gazeta, nie rozumiem... kobiety opisuja jakichs frajerow, a ty to stawiasz tutaj
                        jako argument?
                        nie mialam takich problemow z poprzednim partnerem, nie mam i z tym. z
                        poprzednim nie jestem, bo wydawal mi sie... za malo spontaniczny wink.
                      • miaowi Re: samotność samodzielnej mamy :( 07.06.10, 22:06
                        E, no, ja to napisałam i co?
                        Gdzie tam jest napisane, że jestem desperatką i pójdę na wszystko? Nie
                        chcę czegoś robić, to nie. Z wiekiem maleje skłonność do kompromisów,
                        przyznaję się bez bicia - jeżeli trafił mi się Piotruś Pan zakichany,
                        to co, miałam Bogu dziękować, że się ktoś połasił na matkę z dzieckiem?
                        Ja akurat jestem sama i nie przebieram nogami do pakowania się w
                        kolejny kierat, gdzie trzeba będzie ustępować, znajdować czas i karmić
                        zwiędnięte ego jakiegoś mamincycka.
    • mysz-a68 Re: samotność samodzielnej mamy :( 31.07.10, 09:36
      Hey!Świetnie cię rozumiem.trudno znależć towarzystwo.Ja mam 42 lata i jestem z
      Katowic.A ty skąd?Jeśli to jeszcze aktualne..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja