marta-mamadwojga
30.05.10, 22:58
chciałam sie wyżalić
moje maleństwo zapadło na zapalenie ucha, zdarza się, więc tragedii nie
robiłam. Po jednym dniu zapadła decyzja, ze starszej wycinamy migdałka. Mały
został z nianią a ja do kliniki jednego dnia na zabieg ze starszą. I tu się
zaczęło - starsza zle zniosła narkozę, wróciłam z nią wieczorem do domu -
zaczęła wymiotować. dzień później wymiotowała, a ja nie pojechałam do szpitala
- bo co z małym

tak przeczekałam jeszcze jedną dobę, stan starszej był nie
za ciekawy więc mały z opiekunką a my do szpitala ...
a teraz jest wieczór, ja z małym w domu a starsza SAMA w szpitalu... mimo iż
prosiła, zeby jej nie zostawiać samej
NIE MOGĘ SIĘ ROZDWOIĆ a tak bardzo bym chciała, jak jestem z nią boję się o
niego, jak jestem z nim, nie mogę spać bo czuję ze powinnam być przy niej
nie brak mi męża, ojca dzieci, radzę sobie - ale w takiej sytuacji tak mi źle
że jestem sama