Prezent na Dzień Dziecka

01.06.10, 22:17
Otóż wspomnianym prezentem dla sześciolatka był sms (na moją komórkę
oczywiście) o treści: "Wszystkiego najlepszego życzy Tatuś".
Na urodziny mały dostał życzenia przez telefon, na Gwiazdkę nic.
Ostatnie odwiedziny były 10 miesięcy temu, ex mieszka 300 km od nas, przy
rodzicach, rodziny nowej nie posiada. Dzwoni raz w tygodniu, pyta się małego
jaka pogoda i w co się lubi bawić. Jesteśmy trzy lata po rozwodzie.
Czy ja za dużo oczekuję z okazji 1 czerwca? Choćby minimum jakiejś inwencji?
Czy może powinnam być szczęsliwa, że szarpnął się na sms?
Dobrze, że tu weszłam i przeczytałam wątek o dupku, bo zamierzałam właśnie
napisać "tatusiowi" co o nim myślę w podobnych słowach. Ale skoro to karalne,
to się powstrzymam.
    • miaowi Re: Prezent na Dzień Dziecka 01.06.10, 23:26
      Kochana, szkoda nerwów. Dziecko ma ciebie i od Twojej rodziny na pewno
      mnóstwo uwagi i prezenty, na jakie zasługuje. A tamtego... olać, bo w
      istocie dupek, chociaż oczywiście nikt tego na głos nie powie. Bo
      panuje przekonanie, że jak już tego smsa wysłał, to powinnaś skakać pod
      niebiosa, BO PRZECIEŻ MÓGŁ NIE WYSŁAĆ, HĘ?
      • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 01.06.10, 23:35
        Moj eks juz po raz drugi (pierwszy raz na gwiazdke) przyniosl prezent, ktory
        Misiek ma wink

        Teraz (tydzien temu dokladnie) pokazalam mu, co kupie. Zapomnial.
        Dziecko tylko powiedzialo: tato, al eja juz mam.
        Oczywiscie standard: to ja jestem winna, ze on nei mogl sie wykazac wspanialym
        prezentem.

        Ciekawa jestem, czy kupi cos innego. Znajac zycie nie. Na Gwiazdke tez Maly nei
        dostal nic innego
    • kajda28 Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 08:18
      A ja moim dzieciom dając prezent na Dzień Dziecka dodałam że jest on
      też i od taty, bo on co miesiąc daje pieniądze na nie.
      • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 10:53
        Alimenty sluza na biezace utrzymanie.

        Ladna definicja"
        "Alimenty to specyficzne świadczenie na zaspokojenie bieżących
        potrzeb wypłacane okresowo, z reguły miesięcznie, przez osobę
        zobowiązaną osobie uprawnionej. Obowiązek alimentacyjny polega na
        dostarczeniu przez zobowiązanego uprawnionemu środków utrzymania,
        tj. wyżywienia, odzieży, mieszkania, ogrzewania, opieki lekarskiej
        itp. oraz w miarę potrzeby środków wychowania, tj. środków
        potrzebnych do nauki i wypoczynku, rozwoju fizycznego, duchowego i
        intelektualnego (rozwijania zainteresowań kulturalnych, sportowych,
        naukowych i innych). "
        (www.rpo.gov.pl/index.php?md=1822&s=1)
        • kajda28 Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 11:28
          Więc ja tylko po to aby dzieci nie czuły się zaniedbane lub
          odepchnięte od taty je okłamałam. Dla mnie jest ważne aby moje
          dzieci się dobrze czuły i pamiętały o tacie. Po drugie przecież w
          pełnych rodzinach dzieci otrzymują jeden prezent od taty i mamy i
          jest to normalne, więc dlaczego teraz jest wymagane aby prezenty
          były dwa?
          Mój eks nie miał jak dać dzieciom prezentu, a nawet jakby był na
          miejscu, nie miałby na to pieniędzy.
          • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 11:37
            Chcialabys by ktos CIEBIE oklamal???
            Ja nie. To nieetyczne i obrzydliwe.
            Ni eklamie mojemu dziecku, bo klamstwo ma krotkie nozki jak mawia si
            ew bajkach dla dzieci.

            To umoralnienie.


            A teraz moje zdanie. Uwazam, ze KAZDY odpowiada za siebie. I nie mam
            zamiaru dbac o PR ojego eksa. Dbam o swoj w kazdym wymiarze, jesli
            cos spieprze - robie to na wlasne zadanie i wtedy musze to naprawic.
            Moj eks jest czlowiekiem doroslym, posiada glowe, dwie rece i dwie
            nogi i nie potrzebuje wyreczania go w obowiazkach rodzicielskich.

            Pytasz dlaczego maja byc dwa prezenty? Nie musza. U mnie nawet teraz
            ode mnie i od mojej mamy byl jeden. Moj eks nigdy nie sugerowal
            bysmy kupili jeden, drozszy czy zlozyli sie na jeden fajniejszy.

            Ale gdybym miala sytuacje taka jak Ty to wolalabym powiedziec, ze
            tata chcialby napewno dac prezent ale go nie stac. W ostatnich paru
            miesiacach musialam pare razy dziecku mowic tak ze swojej strony (bo
            ja nie za bardzo mialam srodki na prezenty) i jakos dzieci to
            akceptuja, nie musza miec prezentow.
            • lidka73 Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 19:47
              No, ja się wiele razy zastanawiałam nad opcją "prezentu od tatusia" który ja
              wymyślę, kupię, zapakuję i wręczę. Raz tak zrobiłam i więcej nie zrobię.
              Bo po pierwsze fatalnie czułam się ze świadomością, że ordynarnie okłamałam
              dziecko, a po drugie szlag mnie trafił jak ex przyjął podziękowania małego jako
              coś zupełnie mu należnego i był cały w skowronkach, że jest takim super
              tatusiem, który wie o czym dziecko marzy. Także zgadzam się z Madziulcem, że
              dbanie o PR exa jest ponad moją szlachetność charakteru.
              A alimenty, a minimum inwencji z okazji jakiegoś święta to według mnie dwie
              różne sprawy.
              • luna-666 Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 20:56
                Hmm... Ojciec mojej córki nawet nie napisał,nie mówiąc już o
                prezencie. Zresztą małą w życiu widział tylko raz. A tak
                w "prezencie" to pokombinował tak,że komornik w tym miesiącu nie
                miał z czego alimentów ściągnąć... cóż...
                Dobrze,że mam cudne dziecko i chwilę spokoju z jego stronysmile


                co nas nie zabije to nas wzmocnismile
            • kajda28 Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 21:09
              Nie kłamię moich dzieci, to że mam tyle alimentów to tylko dzięki
              ich tacie, jakby się odwołał to bym miała połowę tego albo i mniej.

              Nie umiałabym powiedzieć dzieciom że tata ich nie chce, nie kocha,
              nie obchodzą go, nie pamięta o nich , itd.



              > Pytasz dlaczego maja byc dwa prezenty? Nie musza.

              No właśnie , nie muszą mieć dwóch prezentów, więc dlaczego się
              oburzacie że nic nie dostały od swoich ojców.



              > Ale gdybym miala sytuacje taka jak Ty to wolalabym powiedziec, ze
              > tata chcialby napewno dac prezent ale go nie stac.

              A ja wolałam im przypomnieć o tacie, uświadomić że pomimo tego że go
              nie ma z nimi to jednak daje pieniądze na ich jedzenie, przedszkole
              i prezenty- pomimo że nie mieści się to w definicji alimentów.
              • miaowi Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 22:15
                A ja się zgadzam, że każdy sam odpowiada za jakość swoich kontaktów z
                dzieckiem. I znów baby same sobie winne - same z siebie bierzemy na
                siebie odpowiedzialność ("bo to TY masz im przetłumaczyć, że tata
                chce, ale nie może", "bo to TY musisz dbać, żeby o nim pamiętały i
                miały dobre zdanie", "to TY się nie czepiaj i ciesz się, że je
                odwiedził bo mógł nie odwiedzić").
                Pisałam już gdzie indziej - ojciec to dorosły człowiek i ma owszem,
                takie same prawa, ale i takież obowiązki jak matka. Nikt nie odwali
                roboty za niego (bo tatuś dużo pracuje - a co, matka leży do góry
                brzuchem?). SAM ma zadbać o to, żeby dziecko go kojarzylo, szanowało
                i lubiło z nim spędzać czas. I ma się tym dzieckiem zajmować
                dokładnie tak samo odpowiedzialnie jak mama.
                Kropka.
                • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 22:29
                  I nie tworzmy bajek jak to bardzo je ojciec kocha.
                  Bo kurcze pieczone: jesli ktos kocha to same popatrzmy co sie robi z milosci do
                  dziecka.
                  Myslicie, ze co? Macie dzieci - cielatka????
                  Ktore tepo uwierza w te durne bajki????


              • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 02.06.10, 22:28
                Wiesz co mnie oburza?
                Brak pamieci o WLASNYM dziecku. Nie oczekuje przekupywania mojego dziecka
                najnowsza konsola x-box czy quadem za iles tam kasy.
                Moje dziecko jakso materialista nie jest i widze, ze nie musi imponowac jak np.
                kolega z grupy przedszkolnej, ktory nawet musi mowic, ze ma juz wszystkie
                odcinki "Jak oswoic smoka".

                Czasem zaproszenie dziecka do zoo, pojechanie z nim do muzeum, pojcie do kina
                itp. wiecej znaczy niz oklamywanie.

                Poza tym mysle, ze dzieci nie sa durne i za jakis czas zapytaja przeuprzejmym
                glosem: a wiesz dlaczego jestes nieuczciwa? dlaczego uczysz nas, ze trzeba w
                zyciu byc uczciwym a sama klamiesz?
                wsadz sobie w tylek swoje nauki, bo widac, ze sie do tego eni stosujesz i ..
                stracisz caly szacunek i autorytet.
                • kajda28 Re: Prezent na Dzień Dziecka 03.06.10, 08:55
                  Pewnie ja mam inną sytuację od Was. Mój eks jest alkoholikiem, i
                  kiedy jest w cugu nie widzi dzieciaków. Ale zawsze gdy jest trzeźwy
                  jest u nich codziennie . Tak jak pisałam alimenty które mam też są
                  dzięki temu że nie odwołuje się, a bez nich byłoby kiepsko z moim
                  budżetem.
                  Nie uważam abym okłamywała dzieci, one wiedzą że tacie nie można
                  ufać, że on jest chory, nie chcą z nim mieszkać, choć młoda ostatnio
                  powiedziała że jak mam wychodzić za mąż to najlepiej za tatę.
                  Po prostu wg. mnie okłamywałabym ich gdybym powiedziała że tata ich
                  nie kocha.
                  • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 03.06.10, 19:38
                    Ale wg mnie (ale to tylko moje zdanie) rola taty jest dbanie o to, by POKAZAC
                    dzieciom, ze je kocha.
                    Nie TWOJA.
                    I nie TY masz zastepowac tate tym dzieciom, nawet tylko w tak prozaicznej
                    sprawie jak kupowanie prezentu, w tym rowniez oklamywaniu ich ze to od taty.
                    • miaowi Re: Prezent na Dzień Dziecka 03.06.10, 19:40
                      No tak, w końcu gdyby to matka była alkoholiczką to gromu by się na nią
                      sypaly, a nikt by nie mówił że biedna, chora i przecież kocha.
                      MOjemu dziecku całe szczęście nie przychodzą do głowy pierdy typu:
                      "jakby mama miała wyjść za mąż" big_grin
                      • kajda28 Re: Prezent na Dzień Dziecka 03.06.10, 21:12

                        > MOjemu dziecku całe szczęście nie przychodzą do głowy pierdy typu:
                        > "jakby mama miała wyjść za mąż" big_grin

                        Moje dzieciaki były przekonane że ja już nie mogę wyjść za mąż, ale
                        ich uświadomiłam że jednak mogę, więc jak już to najlepiej za
                        tatę smile, pomimo że nie widzały go prawie rok.

                        Wolę powiedzieć że prezent jest też od taty, a raczej z pieniędzy
                        które daje, niż tłumaczyć że tata ma dobrą wolę i nie poszedł do
                        sądu o obniżenie alimentów itd. Choć i tak od teściowej się
                        dowiedzieli że tata poszedł pić bo podwyższyłam mu alimenty. Na
                        szczęście mam mądre dzieciaki i na pytanie czy jak ja nie będę miała
                        pieniędzy to czy mogę pójść pić, odpowiedziały że nie , bo mam
                        dziecismileWięc to też nie mógł być powód do picia dla taty. Nawet
                        palić mi zabroniły, na wieść że chyba zacznę starszy z pełną powagą
                        stwierdził że jak będę palić to przestanie mnie kochać. Więc nawet
                        nie próbuje, dobrze że przynajmniej mojego next akceptują bo kiepsko
                        by było smile
                        • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 03.06.10, 22:10
                          Kajda...
                          Przepraszam, ale usprawiedliwianie ojca dzieci i ich oklamywanie moze sie odbic
                          tak naprawde dwojako:
                          - albo przestana miec do Ciebie zaufanie (na zasadzie: Ty nas zawsze
                          oklamywalas, dlaczego my mamy mowic prawde)
                          - albo w koncu zapytaja: mowilas, ze to tez jest od taty, dlaczego teraz nie ma
                          taty (w domysle: nei dostajemy czegos od taty).

                          Oczywiscie to Twoje zycie, Twoj uklad i ... Twoje klamstwa.
                          Ja wiem (akurat z roznych rodzinnych ukladow), ze alkoholikow nie nalezy
                          usprawiedliwiac w zaden sposob
                          • kajda28 Re: Prezent na Dzień Dziecka 03.06.10, 22:44

                            > - albo w koncu zapytaja: mowilas, ze to tez jest od taty, dlaczego
                            teraz nie ma
                            > taty (w domysle: nei dostajemy czegos od taty).

                            Tego nie rozumiem . Oni wiedzą dlaczego teraz nie ma taty, nie
                            oczekują od niego żadnych prezentów, odkąd nie jesteśmy razem nie
                            dostały od niego prezentu na jakiekolwiek święta, i nigdy z tego
                            powodu nie było problemu, ani dla mnie ani dla nich. Po prostu
                            chciałam im uświadomić że pomimo tego iż go nie ma to jednak ma on
                            udział (poprzez alimenty) w ich życiu. Że dalej ma obowiązki.
                            I jeszcze raz , ja ich nie kłamię. On je kocha, a że trochę
                            nieudolnie, i nie może przezwyciężyć swojej choroby to świadczy o
                            jego słabej psychice a nie o tym że ich nie kocha. Mówiąc im że tata
                            nawet nie pamięta o ich święcie (gdzie na święta Bożego Narodzenia i
                            Wielkanoce, a także na imieniny wysyłał do nich kartki) byłoby
                            świństwem z mojej strony.
                            Madziulec , dlaczego tak się uparłaś że mój eks olewa swoje dzieci?



                            > - albo przestana miec do Ciebie zaufanie (na zasadzie: Ty nas
                            zawsze
                            > oklamywalas, dlaczego my mamy mowic prawde)

                            To w ogóle nie wchodzi u mnie w rachubę bo ich nie kłamię.
                            • iin-ess Re: Prezent na Dzień Dziecka 05.06.10, 09:26
                              kajda28 napisała:

                              >
                              > > - albo w koncu zapytaja: mowilas, ze to tez jest od taty, dlaczego
                              > teraz nie ma
                              > > taty (w domysle: nei dostajemy czegos od taty).
                              >
                              > Tego nie rozumiem . Oni wiedzą dlaczego teraz nie ma taty, nie
                              > oczekują od niego żadnych prezentów, odkąd nie jesteśmy razem nie
                              > dostały od niego prezentu na jakiekolwiek święta, i nigdy z tego
                              > powodu nie było problemu, ani dla mnie ani dla nich. Po prostu
                              > chciałam im uświadomić że pomimo tego iż go nie ma to jednak ma on
                              > udział (poprzez alimenty) w ich życiu. Że dalej ma obowiązki.
                              > I jeszcze raz , ja ich nie kłamię. On je kocha, a że trochę
                              > nieudolnie, i nie może przezwyciężyć swojej choroby to świadczy o >
                              >

                              jestem bardzo mądrą kobietą, a madziulec to już nie jedna traumę swojemu dziecku
                              zafundował, żeby tylko oczernić w jego oczach jego ojca..
                              ja osobiście się bardzo dziwię, że jej eks chce mieć z nimi jeszcze coś do
                              czynienia...
                              • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 06.06.10, 00:58
                                iin-ess napisała:

                                > jestem bardzo mądrą kobietą, a madziulec to już nie jedna traumę swojemu dzieck
                                > u
                                > zafundował, żeby tylko oczernić w jego oczach jego ojca..
                                > ja osobiście się bardzo dziwię, że jej eks chce mieć z nimi jeszcze coś do
                                > czynienia...

                                Jestes tak madra kobieta (sic!!), ze w watku o prezentach na dzien dziecka
                                piszesz cos od czapy wink
                                Nie wiem, moze to mial byc prezent dla mnie, dlatego piszesz, ze dziwisz sie, ze
                                moj eks chce miec cos ze mna do czynienia?? Bo zupelnie nie rozumiem tej
                                pseudo-madrej uwagi wink))
                                Ale skoro jestes tak madra to napewno bedziesz uprzejma i mi wyjasnisz wink
                              • iin-ess Re: Prezent na Dzień Dziecka 06.06.10, 15:11
                                iin-ess napisała:

                                > kajda28 napisała:
                                >
                                > >
                                > >
                                >
                                > jestem bardzo mądrą kobietą


                                oczywiście miało być "jesteś" a nie "jestem"- do Kajdy

                                a co do reszty to Madziulcu, czytam Cię nie od dzisiaj i moja wypowiedź jej
                                poparta stertą Twoich dotychczasowych postów...
                                Myślę, że to nie tylko ja mam takie odczucia...

                                • madziulec Re: Prezent na Dzień Dziecka 06.06.10, 15:22
                                  iin-ess napisała:

                                  > iin-ess napisała:
                                  >
                                  > > kajda28 napisała:
                                  > >
                                  > > >
                                  > > >
                                  > >
                                  > > jestem bardzo mądrą kobietą
                                  >
                                  >
                                  > oczywiście miało być "jesteś" a nie "jestem"- do Kajdy
                                  >
                                  > a co do reszty to Madziulcu, czytam Cię nie od dzisiaj i moja wypowiedź jej
                                  > poparta stertą Twoich dotychczasowych postów...
                                  > Myślę, że to nie tylko ja mam takie odczucia...
                                  >

                                  Oj te wasze madrosci az plyna... Zeby nie bys bardzo zlosliwa, to prawie jak
                                  rzeki Odra i Wisla obecnie....
                                  • iin-ess Re: Prezent na Dzień Dziecka 06.06.10, 15:39
                                    madziulec napisała:

                                    > Oj te wasze madrosci az plyna... Zeby nie bys bardzo zlosliwa, to prawie jak
                                    > rzeki Odra i Wisla obecnie....

                                    cóż za wyszukana metafora...;-P
                        • miaowi Re: Prezent na Dzień Dziecka 04.06.10, 22:02
                          Z innej beczki - moje dziecko jest przekonane, że ja w ogóle nie mogę wyjść za
                          mąż, bo w jej mniemaniu nie podpadam pod tę kategorię. A co do taty - ona nie
                          wie, ze rodzice zwykle są małżeństwem, nie wie, że mogą być razem, bo ja z jej
                          ojcem rozstałam się jak miała miesiąc. Niecały.
    • ct19 Re: Prezent na Dzień Dziecka 04.06.10, 00:14
      karalne??
    • zawsze.konserwa Re: Prezent na Dzień Dziecka 06.06.10, 00:29
      Hmmm... to nie tak źle wink Mój eks nawet sms-a nie przysyła przy
      żadnej okazji.
      Podobnie jak eks kajdy jest alkoholikiem, dzieci widuje raz na...
      alimentów nie płaci bo się obraził jak po 3 latach niealimentacji
      poszłam do komornika, teraz twierdzi, że państwo płaci więc jest OK.
      Nie piszę/mówię eksowi co o nim myślę, nie mówię też dzieciom ani,
      że tatuś je kocha (bo jakoś tego nie widać), ani że nie kocha, bo
      nie mam sumienia, a i on nigdy tak nie powiedział. Same wyciągną
      wnioski. Mam też starsze nastoletnie dzieci, wiele lat zaniedbywane
      przez ojca, nie buntowane i nie okłamywane (przeze mnie, bo tatuś
      ciągle jakies bajki wymyślał czemu dotrzeć nie może). Dziś - jedno
      ma swiadomość, że ojciec jest do d..y, ale kocha go i zabiega o
      kontakty, dzwoni, prosi. Drugie (w wieku buntowniczym) podsumowuje
      stwierdzeniem "sram na niego, jak przyjdzie na starość po wsparcie
      dostanie to co ja od niego w dzieciństwie".
Pełna wersja