Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem.......

08.06.10, 21:39
To jest dobry scenariusz na film, choc pewnie w zyciu kazdej z Was taki scenariusz tez moglby zostac napisany. Pierwsza ciaza to byl dla mnie szok- deprecha totalna, zlosc na siebie i pretensje do calego swiata- 'dlaczego??'. Znalam go tylko kilka m-cy, ale po porodzie (18 m-cy temu) wszystko 'jakby' zaczelo sie ukladac. Teraz jestem w ciazy z drugim dzieckiem. Widac nie wszystko bylo ok, a wlasciwie NIC nie bylo ok, bo sie okazalo, ze mial kogos na boku- nie wiem, jak dlugo...ale to juz chyba w takim momencie nie jest istotne.
Koniec, bo to prawdopodobnie nie byl pierwszy raz!
Zostałam sama z 18-miesiecznym synem i Maluszkiem w brzuszku (14 tydzien- nie wiem, co sie we mnie zmienilo, ale baaardzo sie na to dziecko ciesze).
Nagle musialam pojsc na zwolnienie chorobowe w pracy (prawdopodobnie do konca), zmienic miejsce zamieszkania (u rodzicow, zbyt daleko od mojej pracy, by dojezdzac). Pocieszam sie tym, ze pensja bedzie az do konca macierzynskiego.
Ale co potem? Sama z dwojka szkrabow? Jak znalezc choc chwilę tylko dla siebie? Nie mowiac juz o budowaniu związku damsko-męskiego, bo po pierwsze tez chyba na to nie starczy czasu, a podrugie chyba marne są szanse samotnej kobiety z dwojka maluchow.

Jesli macie jakies opinie na ten temat- podzielcie się, proszę. Dajcie znać, jesli ktoras z Was przezyla cos podobnego.

Pozdrawiam serdecznie- morlok1
    • ja_tepe0 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 08.06.10, 21:42
      sorry, ale mam wrażenie, że lubisz sobie utrudniać życie...
    • marta-mamadwojga Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 08.06.10, 23:25
      ja jestem sama, z dwójką smile co prawda są starsze
      ale teraz mi tylko jednego żal - że ze strachu nie odeszłam jak byłam w ciąży z
      młodszym - wtedy już widziałam, ze to nie ma sensu a mimo to brnęłam w to dalej
      bo bałam sie samotności, bałam się tego momentu (i zamiast dwóch maluchów miałam
      na utrzymaniu troje dzieci z moim mężem włącznie)
      teraz jest mi dobrze, radzę sobie, wszystko da się poukładać, ale też się
      zastanawiam czy znajdę siłę, czas i chęci na układanie sobie życia jeszcze z
      kimś (ale jestem dobrej myśli, marzy mi się miłość jakiej jeszcze nie zaznałam )

      powodzenia i dużo siły dla Ciebie
    • zwiatrem Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 09.06.10, 01:00
      morlok1 napisała: a podrugie chyba marne są szanse samotnej kobiety z dwojka
      maluchow.

      ale marne szanse na co?

      1. na godne zycie? - zaprzeczam
      2. no dam <sobie rade> ? - zaprzeczam
      3. na nowa rodzine ? - zaprzeczam
      4. na droge uslana platkami roz - potwierdzam, szanse sa male, lecz trudne, nie
      oznacza niemozliwego
    • bszsocjomgr Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 13.06.10, 11:55
      Po pierwsze gratuluję ! smile
      Po drugie - nie jesteś sama, kobiet w podobnej sytuacji jest mnóstwo.
      Po trzecie - nie będę ściemniać, lekko nie będzie, ale pociesz się tym, że
      jesteś silna i na pewno dasz sobie radę. Po kolejne...wszystko można, impossible
      is nothing smile
    • jagienka16 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 24.07.10, 22:02
      Nic się nie martw!Ja jestem w 18 tyg. ciąży w podobnej sytuacji,mimo ,ze
      zagrożone jest życie mojego dziecka to wierze ze będzie dobrze ,bo tak już w
      życiu bywa ,ze jeden człowiek odchodzi a drugi się rodzi....
      mój mąż znalazł sobie inna kobietkę z nią wiąże sobie życie, już się
      wyprowadził...nie zważając nawet na moja zagrożona ciąże(2 lata temu jedno
      dziecko już nam zmarło).
      Ciężkie chwile już za mną i jeszcze gorsze przede mną, bo każdy rozwód
      pozostawia ślad ...a ja pałam do niego taką nienawiścią że nawet informacji o
      ciąży mu nie podaje ,choć wiem od adwokata że muszę...
      Każde spotkanie z nim to męka, które odchorowuje ja i Maleństwo...
      Wiesz narobił mi tyle świństw,grając na dwa fronty i później znęcając się nade
      mną psychicznie razem z tamta kobietą, że nie wybaczę mu tego nigdy!
      Trzymaj się ,pamiętaj,że masz dzieci dla których musisz być skała!
      Pozdrawiam
    • ct19 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 24.07.10, 22:12
      byłaś na tyle dorosła żeby machnąć sobie dwójeczkę to teraz bądź
      wprost proporcojnalnie odpowiedzialna aby potrafić zrezygnować
      z "chwil dla siebie" i z "budowania związków damsko-męskich". Bo
      rozumiemże masz na myśli latanie po imprezach i szukanie nowego
      taty...


      ja przeszłam coś... tylko podobnego, i mimo faktu że zamieszkałam z
      rodzicami nie wykorzystuję ich i nie podrzucam im swojego dziecka,
      tylko konsekwentnie sama opiekuję się małym i dbam o niegosuspicious chociaż
      przyznam że nieraz boli serce na myśl że mogłłabym być w tej chwili
      tam a nie tu... ale patrze na zdrowego zadbanego synka i mi
      przychodzi.

      pozdrawiam.
      • miaowi Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 24.07.10, 22:27
        Masz częściowo rację, ale nasuwa mi się jedna wątpliwość:
        Sama sobie przecież tej dwójeczki nie machnęła? A pan teraz pójdzie w
        tango dokładnie tak, jakby zaczynał od zera i nie miał żadnych
        zobowiązań.
        • ct19 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 24.07.10, 22:36
          sory ale skoro taki z niego wał, to z czym do ludzi? Żeby wpajał w
          dzieci swoje filozofie, zwłaszcza te-jak ma wyglądać rodzina
          względem tatusiauncertain

          jeżeli autorce leży na sercu jedynie strata "chwil dla siebie"
          i "budowa związków"a nie los dzieci, to może lepiej niech
          faktycznie odda dzieci ojcu i płaci mu na nie alimenty. Ciekawa
          jestem czy w takiej sytuacji kiedy trzeba iść do pracy zarobić na
          samą siebie(utrzymanie mieszkania itd) i dwójke dzieci będzie miała
          jeszcze siłę, czas i chęci do robienia tego czego mają ją "te
          dzieci" pozbawić:]

          każda kobieta by chciała siedzieć sobie w przytulnym domku z
          dziećmi, pieniążki spływały by na konto, a kiedy stary wróciłby z
          pracy to myk w auto-dzieci do starego aby sama mogła się zrelaksować
          i zająć budową związku.


          szukaj frajera, szukajsmile może znajdziesz.
          • noname2002 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 25.07.10, 12:15
            "jeżeli autorce leży na sercu jedynie strata "chwil dla siebie"
            > i "budowa związków"a nie los dzieci, to może lepiej niech
            > faktycznie odda dzieci ojcu i płaci mu na nie alimenty. Ciekawa
            > jestem czy w takiej sytuacji kiedy trzeba iść do pracy zarobić na
            > samą siebie(utrzymanie mieszkania itd) i dwójke dzieci będzie miała
            > jeszcze siłę, czas i chęci do robienia tego czego mają ją "te
            > dzieci" pozbawić:]"
            No tak, jak tylko kobieta zostaje matką, to od razu przestaje być człowiekiem,
            nie potrzebuje odpoczynku, nie interesuje się niczym poza dzieckiem czy dziećmi,
            no i powinna być sama, aż dzieci nie dorosną. Jeszcze, żeby to mężczyzna
            napisał, ale kobieta?też samotna matka?
            I jak słusznie zauważyła Miaowi, autorka sama sobie tych dzieci nie zrobiła.
            Nie mówiąc o tym że są dziadkowie, którzy kochają swoje wnuki i lubią z nimi
            przebywać i chcą własnym dzieciom pomóc.
            • ct19 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 25.07.10, 16:21
              nie to miałam na myśli. Ale pierwsze moje odczucie po przeczytaniu
              tego wątku było takie że okropna z niej kobietauncertain Inni martwią się
              faktycznie ważnymi sprawami choćby zapewnienie dzieciom
              jaknajlepszych warunków z tylko jednym rodzicem.

              Dla mnie to normalna rzecz że kiedy kobieta staje się matką-
              rezygnuje z wielu rzeczy. co to znaczy chwila dla siebie/ chwila
              przed komuterem? chwila u fryzjera? u kosmetyczki/ rozmowy
              telefonicznej? i w czym tu dzieci przeszkadzają? Budowanie związku-
              no to jak ona chce te związki budować? Żaden ze znanych mi sposobów
              nie wyklucza bliskiej obecności dzieci? Chlera w czym te biedne
              dzieci niby będą jej przeszkadza? chyba ewentualnie w robieniu sobie
              trzeciego...(sorry za szczerość).

              gdzie ja napisałam że powinna być sama do końca życia? Kobieta i
              mężczyzna spotykają się w różnych miejscach-niekoniecznie na
              całonocnej popijawie. Znajomość można nawiązać w towarzystwie
              dzieci, wszędzie...

              a dziadkowie? mój syn też ma dziadków ale do głowy mi nie przyszło
              żeby podrzucać im swoje szczęście żeby latać po knajpach:] po
              pierwsze-bo chce dać dobry przykład dziecku i żeby nikt o mnie nie
              mówił źle(czyli bo nie wypada), po drugie wole spędzać czas z
              synkiem.

              "Jeszcze, żeby to mężczyzna
              > napisał, ale kobieta?też samotna matka?"
              no dokładnie, samotna matka która kocha swoją pocieche najmocniej
              jak tylko potrafi i w każdy możliwy sposób stara się swojemu malcowi
              uprzyjemnić życie w związku z faktem że jest tak a nie inaczej i
              taty nie ma... Sama zajmuje się dzieckiem- dziadkowie są dziadkami a
              nie darmowymi niańkami. I takie życie też jest piękne...
    • he_xe Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 25.07.10, 15:29
      Moja historia tez nadaje sie na film, mam tylko nadzieje, ze predzej
      czy pozniej z happy endem. Mnie zostawil w 20 tygodniu ciazy z dnia
      na dzien wracajac do zony i dzieci, o ktorych zapomnial wspomniec.
      Powod? cytuje: nie jest w stanie zniesc presji, nie potrafi jednak
      zyc bez boga, nie bedzie przy porodzie ani pozniej, nie chce znac
      ani widywac malutkiej, mam sobie isc do sadu a on bedzie placil,
      jakos sobie poradze, nie zamierza wspolfinansowac badan ani porodu
      bo jego zona wszystko robila na NFZ i wg niego to ze chodze do
      lekarza prywatnie i wymyslilam sobie indywidualna opieke poloznej
      podczas porodu to moje widzimisie. Dodam tylko, ze oczywiscie nie
      dzwoni do mnie, nie odbiera moich telefonow, mimo ze nie mamy
      jeszcze uregulowanych wspolnych spraw, nie jest zainteresowany jak
      sie czuje i czy z ciaza wszystko ok. Rodzicow mam bardzo daleko i
      jestem tu sama, mam jednopokojowe mieszkanie na kredyt i zerowe
      szanse na publiczny zlobek. Zaczelam chodzic do psychologa i nie
      wyobrazam sobie ze kiedykolwiek sie z kimkolwiek zwiaze, bo po czyms
      takim nie chce i nie pozwole sie tak skrzywdzic. Rycze codziennie,
      zasypiam widzac go i budze sie ze swiadomoscia ze zostalam sama,
      boje sie przyszlosci ale jednoczesnie wiem, ze nie mam wyjscia i
      musze dac rade, bo pojawi sie malutki czlowieczek ktory nie jest
      niczemu winny i nie jest gorszy tylko dlatego ze jest nieslubny
      • jagienka16 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 25.07.10, 22:34
        tez jestem w podobnej sytuacji...tylko ze mnie opuścił mąż,niezważając nawet na to ze zagrożone jest życie moje i dziecka...(związał się z kobietą też mężatką z dzieckiem).Nie interesował się przez pierwsze 3 m-ce nawet znęcał się nade mną psychicznie wspólnie z tamtą kobietą,a teraz po poradzie adwokackiej zgrywać chce troskliwego tatusia...i najgorsze jest to ze prawo jest jeszcze po jego stronie ,a ja go tak strasznie nienawidzę,za to co zrobił ,ze patrzeć na niego nie mogę...a ze mieszkanie wspólne na kredyt to mimo ze się wyprowadził wpada kiedy chce...Masakra!
    • karo-li-na Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 25.07.10, 17:54
      też jestem w takiej sytuacji...
      • he_xe Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 25.07.10, 18:26
        napisz cos wiecej, jak sobie radzisz, skad jestes? moze mozemy sobie
        pomoc
        • netty5 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 26.07.10, 00:03
          MORLOK ja zostalam sama w polowie ciazy z blizniakami .....i
          wiesz co? Dopiero jak zaostala sama i urodzilam te najpiekniejsze
          dzieci to poczulam w sobie sile i stanelam na nogi.Moja mama jest
          cudowna i pomaga mi wychowywac dzieic.A ja ...zmienilam
          prace ,dostalam awans,zadbalam o siebie ,teraz ide na prawko i
          planuje studia.......a "dawca" meczy sie gdzies z komornikiem i ma
          przerabane .........
          A jesli chodzi o chwile dla siebie to kazda matka potrzebuje 5 minut
          tylko dla niej i trzeba sobie jakos te 5 minut zorganizowac.To jest
          do zrobienia.
          • jagienka16 Re: Sama...- w ciąży z drugim dzieckiem....... 26.07.10, 17:00
            Zostań moim Mentorem,bym wiedziała jak przez to wszystko przejść i dostrzec to
            piękno które Ty dostrzegłaś!Napisz na mojego prywatnego maila!Pozdrawiam
Pełna wersja