malgorzata-mama-joanny
16.07.10, 13:25
mam 7 letnią córkę. uciekłam od ojca dziecka gdy miała 3 lata, ojciec okazał
się tranwestytą, bił mnie i poniżał, kazał się odchudzać mimo że ważyłam 60kg,
nic nie dawał na dziecko.
wystąpiłam o ustalenie miejsca zamieszkania ze mną, sprawa trwała 3 lata,
dziecko przy mnie, kontakty z ojcem 2 razy w miesiącu, plus 2 tygodnie w
zimie, plus miesiąc wakacji i święta. pojechała 25 czerwca do dziś nie mam
kontaktu żadnego.
wszystkie ustalenia ugody ojciec ignoruje, przywozi dziecko po 2 tygodniach
zamiast po weekendzie (mimo że Asia chodziła do zerówki która jest
obowiązkowa). wystąpiłam o alimenty, do tej pory nic nie daje, przekupuje
dziecko drogimi zabawkami (1200 zł za robota dinozaura).
asia jest bardzo do tyłu z nauką , nie czyta nie pisze, odmawia gdy próbuję
się z nią bawićć w literki, nie słucha poleceń w przedszkolu, u ojca ogląda
filmy przemocowe, gwiezdne wojny, awatar it, non -stop tv dla dorosłych i gry
komputerowe. ojciec mówi że nie ma bozi, stąd dziecko buntuje się gdy próbuję
iść do kościoła.
ja mam depresję reaktywną i ciągłe choroby na tle stresu - arytmię serca,
zator płucny itd- co miesiąc coś nowego. mimo to pracuję i dobrze zarabiam,
kilkaset zł idzie na leki i lekarzy.
nic nie pomogły kontakty z policją, sąd straszy karami za przetrzymywanie
dziecka i nic więcej.
chcę wyjechać na stałe za granicę mieszkałam tam parę lat i sądzę że dam sobie
radę z dzieckiem co myślicie?