myselfsama
16.07.10, 23:11
Witam cieplutko!
Być może wątek ten zostanie wyrzucony, ale czytając tutaj nie znalazłam
podobnego problemu. Proszę o pomoc. Moja sytuacja jest następująca.
Mąż zostawił mnie miesiąc po ślubie byłam w 6 miesiącu ciąży. Sam nie wiedząc
czy chce być z nami czy nie. Totalny przykład niedojrzałości małżeńskiej,
nigdy nie zamieszkał ani nie podjął próby zamieszkania razem..Ten miesiąc po
ślubie ograniczył sie tylko do kilku wizyt, podczas których byłam ośmieszana,
poniżana, upokarzana. Zniknął miesiąc po ślubie i nigdy się nie pojawił do tej
pory.
Próby podjęcia kontaktu z nim kończyły się zerem. Miałam zagrożoną ciąże,
lekarze walczyli o życie moje i dziecka został o tym poinformowany. Również
nie podjął żadnego kontaktu. Całą ciąże borykałam się sama, samotne wizyty u
lekarzy,pobyt w szpitalu 2 tygodnie sama, samodzielne kupowanie leków. Nigdy
nie zapytał jak się czuję ja czy dziecko NIGDY. Dziś synek ma 6 miesięcy. Do
tej pory nie podjął jakiejkolwiek próby kontaktu. Zostałam sam samiutka jak
palec, nawet becikowego nie mogę wybrać, bo potrzebne są jego zarobki i dowód.
Odkąd zorientowałam się, że nie mogę już liczyć na nic zaczęłam zbierać
wszelkie rachunki i paragony za leki, pieluchy, szczepienia, mleko kaszki,
ubrania wyposażenie itd. Wniosłam pozew o rozwód.
Czy mogę się ubiegać o jakiś zwrot kosztów, o jakieś zadośćuczynienie związane
z niełożeniem na dziecko i brakiem jakiegokolwiek zainteresowania.?????????
Proszę pomóżcie mi, bo gdyby nie mój cudowny maleńki sens życia, to już by
mnie nie było na tym świecie.