4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja

17.07.10, 20:14
dziewczyny

jak skutecznie dotrzec co exa ktory zachowuje sie zalosnie i naraza
dziecko na stres i angazuje 4 latke w konflokty doroslych opowiadajac
jej o sadzie o tym ze tata byl w sadzie i sad powiedzial ze nie moze
u niego spac...rece opadaja
jestem wkurzona na maxa i w glowie mi sie nie miesci jak mozna byc
tak glupim i nie rozumiec ze to nie sa sprawy dziecka, szczegolnie 4
letniego...

czy sa jakies instrumenty prawne (mediacje etc) ktore pozwalaja jakos
to poukladac, zalezy mi na tym zeby skumal ze to co robi jest zle dla
mlodej a ona jak nie teraz to za chwile na tym ucierpi..

mi serce peka jak mi 4 latka dzis po powrocie od taty opowiedziala ze
sad powiedzial..to i owo..

jak dotrzec do barana?
rozmawiac nie chce nawet mi dzien dobry nie mowi, traktujac mnie jak
powietrze, obrazil sie na caly swiat


    • guderianka Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 17.07.10, 20:17
      Ale chodzi Ci o to, że dziecko wie co to sąd i sprawy które tyczą
      się w sądzie a ona jest ich glównym tematem czy może to, że ojciec
      okłamuje ją mówiąc o tym sądzie?
      Bo jesli klamie-to baran. Ale jeśli prawdę mowi-to ja jestem baran
      bo moje dziecko jako 3latek wiedzialo co to sa alimenty, jako 5latek
      zaś że będzie sprawa w sądzie dotycząca zmiany jej nazwiska i in.
      Nie bardzo zatem rozumiem dlaczego jesteś taka wzburzona.
      Nie zamkniesz dziecka w hermetycznym słoiku. Nie powinnaś nawet
      próbowac bo pewnego dnia ktoś sloik zbije i dziecko bardzo się
      rozczaruje widząc że prawdziwy świat jest tak inny od tego, w którym
      żyła..
      • mamawsieci Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 17.07.10, 22:31
        sadze ze nie powinno mieszac sie dziecka w sprawy doroslych bo to
        dziecku szkodzi i to nie sa dziecka sprawy

        tu ponadto jest duze pole do manipulacji ,,zla matka,, bo chce
        alimnety lub ,,zla matka,, bo nie chce zgodzic sie na to czy owo, a
        mam do tego prawo..ale 4 latek tego nie rozumie!

        ja jesli juz cos mowie mlodej to to ze mama z tata ustalili ze
        bedziesz u taty nocowac np. i juz a nie sady, policje ..sorry ale to
        jest chore informowac male dziecko o sprawach konfliktu doroslych
        dziecko po rowno kocha dwoje rodzicow i nie pozwole na to zeby
        narazac dzieko na utrate bezpieczenstwa i rownowagi emocjonalnej

        dziecko potrzebuje pozytywnego obrazu obojga rodziców i poczucia
        stabilności
        dlatego mowie dobrze o tacie mimo ze mnie pral ponizal i gnoil ale to
        sa sprawy doroslych i nie bede o nich informowac dziecka
        to jest moj bol i moje urazy z ktorymi musze poradzic sobie sama

        boje sie o jej emocje jesli tak ma prany mozg, nie godze sie nia to i
        szukam efektywnego rozwiaznia jak temu zaradzic, ja go ie jestem w
        stanie przekonac ale moze sa to jakies sposoby zeby w bezpiecznej
        atromsferze ktos mu to uswiadomil ze postepuje na niekorzysc dziecka





        • guderianka Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 17.07.10, 22:40

          > sadze ze nie powinno mieszac sie dziecka w sprawy doroslych bo to
          > dziecku szkodzi i to nie sa dziecka sprawy

          >
          to są jak najbardziej dziecka sprawy. A Twoim obowiązkiem jako matki
          (ale także obowiązkiem ojca) jest przez nie dziecko w odpowiedni
          sposób przeprowadzić


          Oczywiście nie popieram jakiejkolwiek manipulacji czy prania mózgu-
          ale prawda-jak najbardziej
          • mamawsieci Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 17.07.10, 22:54
            guderianka napisała:

            >
            > > sadze ze nie powinno mieszac sie dziecka w sprawy doroslych bo to
            > > dziecku szkodzi i to nie sa dziecka sprawy

            > >
            > to są jak najbardziej dziecka sprawy. A Twoim obowiązkiem jako
            matki
            > (ale także obowiązkiem ojca) jest przez nie dziecko w odpowiedni
            > sposób przeprowadzić

            Tak ale na miekko, czyli mama z tata ustalili to i tamto.
            i to robie

            ale nie w formie opowiadania o sadach, juz mi dzi dziecko powiedzialo
            ze sad jest zly i ja jestem zla...
            i jak mam wyjasnic zachowanie wariata ktory detektywa wynajal jak go
            informuje ze dziecko jest chore i sie nie spotkaja? sasiad tez
            donosi...kiedy jestem w domu a kiedy mnie nie ma ..czuje sie
            zaszczuta i bardzo tym przygnebiona bo to ponizej pasa...sama z nia
            jestem swietnie sobie daje rade finansowo i mlodej niczego nie
            brakuje a przede wszystkim dziekco jest kochane i szczesliwe



            > Oczywiście nie popieram jakiejkolwiek manipulacji czy prania
            mózgu-
            > ale prawda-jak najbardziej
            • krowa_laciata Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 20.07.10, 00:32
              > > to są jak najbardziej dziecka sprawy. A Twoim obowiązkiem jako
              > matki
              > > (ale także obowiązkiem ojca) jest przez nie dziecko w odpowiedni
              > > sposób przeprowadzić
              >
              > Tak ale na miekko, czyli mama z tata ustalili to i tamto.
              > i to robie

              Ale stwierdzenie, że mama z tatą ustalili, w przypadku kiedy ustalił
              sąd to nie jest miękkie przeprowadzenie... to okłamywanie dziecka. W
              dodatku okłamywanie z którego dziecko (jeśli jest w miarę bystre i
              inteligentne szybko zda sobie sprawę), bo jeśli mama i tata potrafią
              jedynie się kłócić albo nie odzywać to dziwne żeby potrafili się
              nagle dogadać i coś ustalić.
        • oliwija Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 20.07.10, 07:50
          moj ex jak sei rozstalismy mowil malej ze ja jestem zla bo:
          -nie chce go znow przyac dodomu a on tylko raz spal z inna pania
          (mloda miala 3 latka)
          - przedszkole ,ktore ja wybralam dla niej jest glupie bo tam panie
          bija(nawet nie wiedzial ktore to bo prze 3 lata ania razu sie tam
          nie pojawił)
          no i takie tam teksty rzucal.
          Mł;oda wymiotowala za kazdym razem keidy sie miala z nm spotkac
          sikała do lozka.

          a on sie z tego śmial.


          dzis na szczescie nie pojawia sie od 4,5 roku.
        • damekamee Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 21.07.10, 00:06
          mamawsieci napisała:

          > sadze ze nie powinno mieszac sie dziecka w sprawy doroslych bo to
          > dziecku szkodzi i to nie sa dziecka sprawy

          a jakbyscie byli para i uzgodnili, ze jedziecie do Grecji na urlop i
          poinformowali o tym dziecko to co by to bylo?nie da sie nie
          informowac dziecka o swiecie w ktorym dorasta tylko dlatego, ze w
          twoim przeswiadczeniu on nie jest idealny
          >
          > tu ponadto jest duze pole do manipulacji ,,zla matka,, bo chce
          > alimnety lub ,,zla matka,, bo nie chce zgodzic sie na to czy owo,
          a
          > mam do tego prawo..ale 4 latek tego nie rozumie!

          ojciec tez ma prawo spotykac sie z dzieckiem, ustalajac widzenia
          przez sad i zakaz spania u taty w jakims stopniu pozbawilas ojca
          prawa do czynniejszego uczestniczenia w zyciu dziecka
          >
          > ja jesli juz cos mowie mlodej to to ze mama z tata ustalili ze
          > bedziesz u taty nocowac np. i juz a nie sady, policje ..sorry ale
          to
          > jest chore informowac male dziecko o sprawach konfliktu doroslych

          sad ustalil, a nie mama i tata, lepiej byloby gdybys sie skupiala na
          tym, by mowic dziecku prawde taka jaka jest.

          > dziecko po rowno kocha dwoje rodzicow i nie pozwole na to zeby
          > narazac dzieko na utrate bezpieczenstwa i rownowagi emocjonalnej
          >
          > dziecko potrzebuje pozytywnego obrazu obojga rodziców i poczucia
          > stabilności
          > dlatego mowie dobrze o tacie mimo ze mnie pral ponizal i gnoil

          nom bardzo dobrze mowisz o tacie i serio myslisz, ze dziecko nigdy
          nie doda dwa do dwoch i nie dowie se dlaczego sad ustalal za was
          oboje wszelkie rzeczy zwiazane z nim

          ale to
          > sa sprawy doroslych i nie bede o nich informowac dziecka
          > to jest moj bol i moje urazy z ktorymi musze poradzic sobie sama

          jak dla mnie to kipisz nienawiscia do swojego bylego i wcale sobie z
          tym nie radzisz, to jest moje prywatne odczucie
          >
          > boje sie o jej emocje jesli tak ma prany mozg, nie godze sie nia
          to i
          > szukam efektywnego rozwiaznia jak temu zaradzic, ja go ie jestem w
          > stanie przekonac ale moze sa to jakies sposoby zeby w bezpiecznej
          > atromsferze ktos mu to uswiadomil ze postepuje na niekorzysc
          dziecka

          poki mowi prawde nie trzeba mu nic uswiadamiac, wybacz, jesli to byl
          twoj pomysl, by isc do sadu i zabronic dziecku noclegow u taty, to
          na miejscu tatusia powiedzialabym tez prawde, klamstwo, ze sie tak
          ustalilo z tatusiem i tak jak widac wyszlo na wierzch, bo tata nie
          zamierza oszukiwac dziecka.To nie jest pranie mozgu tylko
          stwierdzenie faktu.





          >
          >
          >
          >
          >
    • zwiatrem Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 17.07.10, 22:24
      wszystko co spada na dziecko jest niekorzystne. Ale dzieci umieja to akcaptowac.
      Maja "malpia zrecznosc" do wtapiania tych wiadomosci w zycie. Jesli nie bardzo
      chcesz, zeby w ten sposob sie dowiadywala to chyba sama musisz powoli z
      dzieckiem rozmawiac.
      I tak wie, ze ma inna sytuacje niz rowiesniczki (z braku bliskosci ojca), wiec
      krok po kroku przygotuj Ja, zeby obce osoby w nieodpowiedni sposob Jej nie
      zaskakiwaly.
      Czasem dziecko snuje domysly, zatem mozna dokonczyc temat, ktory ojciec zapuscil
      ale nie zglebil. Wieksze szkody beda w domyslow.
      --
      • mamawsieci Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 17.07.10, 22:40
        ona jest kochana usmiechnieta i szczesliwa
        nie chce zeby jej zniszczyl zycie swoim postepowaniem, nie ma szans
        na konstruktywna rozmowe z nim bo nikt nigogo nie zmusi np do
        mediacji
        no chyba ze sad to moze uczynic..nie wiem...

        jedno co wiem to to ze mnie to emocjonalnie wykancza bo mi serce peka
        na mysl o tym ze ona moze cierpiec

        powtarzam jej kazdego dnia ze rodzice ja kochaja i ze jest dla
        rodzicow najwazniejsza

        ostatnio wzilem ja na kolana i powiedzialm ze chce jej cos powiedziec
        ze ja kocham ze jest wspaniala madra mila a ona mi ze tez ale nie
        chce zeby tata sie klocil ze mna jak przyjezdza..fakt urzadza mi
        jatki po domem, wynajal detektywa ktory mnie sledzil..rece opadaja
        nie mowi mi nawet dzien dobry i kazal do siebie mowic pan bo to ze
        mamy dziecko nie upowaznia mnie to mowienia do niego po imieniu (5
        lat zwiazku...taaa..)

        traktuje mnie jak powietrze a sa sprawy o ktorych bedzie musialze mna
        rozmawiac szkola problemy etc..
        nie wyobrazam sobie takiego zycia bo juz 3 lata ze stresu ciagle
        choruje, mialam depresje, i to szukanie dziury w calym z jego strony
        mnie wykancza emocjonalnie a dzisiejsza wiadomosc od dziecka po
        powrocie od taty o sadzie mnie zalamala..no baran, emocjonalny baran






        • braktalentu Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 20.07.10, 09:56
          Ależ kochanie, Ty masz genialną sytuację. Jeżeli Ex informuje dziecko, że sąd
          ustalił, to tylko się tego trzymaj. Jak się zaczną histerię, że "mama zła", bo
          nie zgadza się na spanie u taty, to spokojnie wytłumacz dziecku, że to nie mama,
          tylko (zgodnie z tym, co twierdzi tata) SĄD, czyli instytucja powołana do
          rozstrzygania sporów między rodzicami. "Bardzo mądry Sędzia, który wie co jest
          najlepsze dla dzieci, uznał, że najlepsze dla Ciebie córuniu / synciu będzie
          spanie we własnym łóżeczku".

          Przestań też dziecku mówić, że rodzice je kochają. Skąd Ty wiesz, że tatuś
          kocha? Już nie jesteście razem, nie macie wspólnej hierarchii wartości. Przestań
          podejmować zobowiązania (miłość do dziecka to zobowiązanie do opieki,
          odpowiedzialności, itp) za obcego faceta, który nawet Cię nie lubi. Bierz
          dziecko na kolana i mów PRAWDĘ: "mamusia Cię kocha, dla mamusi jesteś..."
          A jak zapyta o tatusia, powiedz, że zawsze może Go o to zapytać, bo to Jej tatuś
          i sam Jej powie.
          Minimalizuj wymiany zdań przy dziecku. Wszystko ustalaj mailem. Jak się zaczyna
          pluć i krzyczeć, to mów cicho i spokojnie, jak zdarta płyta (tak, żeby Cię
          usłyszeń musiał się zamknąć) "Zdzisia nie lubi podniesionych głosów. Uszanuj
          córkę. Napisz mi co masz do wykrzyczenia, a teraz wyjdź proszę z mojego domu, bo
          wezwę policję". Dobrze mieć wtedy w domu świadka, osobę przy której będzie się
          bał (kolega - bysio), lub krępował.
          • zjawa1 Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 20.07.10, 21:12
            Nie chce, zebys mnie zle zrozumiala, ale zastanawia mnie jedna
            rzecz! A mianowicie dlaczego macie konkretnie ustalone terminy
            widzen z ojcem dziecka? Piszesz, ze serce Ci sie kraja, ze smutno Ci
            kiedy dziecko przezywa rozterki. A ja mam pytanie- dlaczego
            zgodzilas sie na sadowne ustalenie kontaktow? Nie sadzisz, ze po
            czesci nieswiadomie skrzywdzilas swoje dziecko? Dlaczego nie
            postapilas jak wiele znanych mi przypadkow, a wiec dlaczego nie
            rozstrzygneliscie tego miedzy soba? Tylko tawrdo ustalilas to przez
            sad? W sumie a co on ma mowic waszemu dziecku? Ze nie moze z nim
            zostac, bo nie chce tego? Ma kalamc dla dobra Twojego samopoczucia
            czy co? Nie wiem, moze cos zle zrozumialam ale osobiscie uwazam, ze
            i czesciowo Twoja w tym wina a nie tylko jego. Zastanow sie nad tym.
            • braktalentu Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 21.07.10, 07:51
              Chyba z innego wątku wynikało, że to nie mama, ale tatuś jest sądolubny.
              • mamawsieci Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 21.07.10, 21:24
                no właśnie....

                rece czasem opadaja na tym forum..
                niestety kazdy moze zalozyc i 1000 spraw i nikt go nie powstrzyma,
                takie jest prawo

                ja sie zastanawiam jak mozna byc bezmyslnym zeby nie zatrzymac sie w
                lawinie nienawisci i wogole nie brac pod uwage faktu ze wychowuje
                rowniez jego dziecko i to na mnie spada o wiele wiekszy trud dnia
                codziennego i nalezy mi sie spokoj chociazby po to aby skupic sie na
                corce i jej wychowaniu
                ze juz nie wspomne ze narazanie mnie na permanetny stres moze sie na
                mnie bardzo zle odbiajc...juz raz to mialo miejsce

                nie rozumiem czemu on nie umie odpuscic..tak po ludzku kierujac sie
                zdrowym rozsadkiem i ww faktami..
                na tym polega doroslosc miedzy innymi



            • mamawsieci Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 21.07.10, 21:18
              posluchaj to nie ja ide do sadu we wszystkich sprawach dot dziecka,
              ja nie poszlam w zadnej ..
              on mi zalaozyl 4 sprawy w ostatnim miesiacu a w ostatnich 3 latach
              pozostale 6
              nie da sie w sadzie powiedziec ze ,,to my jednak sobie sami
              zalatwimy,, skoro juz zostal zlozony wniosek, nie ma tak...
              jestem stawiana przed faktem dokonanym a w sadzie trzeba sie bronic,
              nie mam opcji ,,nie zgadzam sie na ustalenie kontakow,, no prosze
              cie...
              i nie pouczaj mnie bo pojecia nie masz co znaczy zyc w permanentnym
              stresie przez 3 lata..on nawet mnie nie informuje ze idzie z czyms
              tam do sadu, na poczcie sie dowiaduje




              • kajda28 Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 21.07.10, 22:05


                > i nie pouczaj mnie bo pojecia nie masz co znaczy zyc w
                permanentnym
                > stresie przez 3 lata..on nawet mnie nie informuje ze idzie z czyms
                > tam do sadu, na poczcie sie dowiaduje

                Dlaczego uważasz że to przez co przechodzisz to jest najgorsze i
                nikt inny nie miał choćby podobnie?
                Większość tu osób przechodziła przez to co ty teraz przechodzisz , i
                z perspektywy czasu inaczej na to patrzą i widzą swoje błędy i co
                źle zrobiły. Próbują Ci pomóc , powiedzieć abyś tak bardzo się tym
                nie przejmowała bo to nie ma sensu. Możesz albo te rady przyjąć albo
                teraz stracić zdrowie i nerwy po to aby za kilka lat dojść to do
                wniosku że to wszystko było na próżno i nikomu nie potrzebne.
                • mamawsieci Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 21.07.10, 22:49
                  po prostu uwazam ze nikt nie ma prawa mnie oceniac

                  ponadto to sprawy ,,nie sa zawsze takie jak ci sie wydaja,,

                  jak nie masz nic dobrego do powiedzenia to raczej nic nie mow, taka
                  stosuje zasade w ,,ocenianiu,, innych w szegolnosci osob ktorych
                  kompletnie nie znam

                  • damekamee Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 23.07.10, 23:18
                    Kazdy ma prawo oceny, sad tez nie robi nic innego jak ocenia, raczej
                    watpie czy sedzina to dobra psiepsiola, ktora cie zna, no ale
                    chcesz, by taka zasada tu panowala to zgodnie z nia skoro nie znam
                    twojego bylego to nie mam nic do powiedzenia na jego temat.
                    Moje odczucia na twoj temat zgodnie z twoja wspaniala zasada
                    zachowam dla siebie, po co masz sie jeszcze bardziej stresowacbig_grin
                    • mamawsieci Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 24.07.10, 11:54
                      ..no a jad Ci cieknie z pyska i ...tylko sie nie udław
              • zjawa1 Re: 21.07.10, 22:08
                A co Cie tak stresuje przez tze 3 lata? Bo nie rozumiem? ...Piszesz:
                , skoro juz zostal zlozony wniosek, nie ma tak...
                > jestem stawiana przed faktem dokonanym a w sadzie trzeba sie
                bronic,
                > nie mam opcji ,,nie zgadzam sie na ustalenie kontakow,, no prosze
                > cie...
                Ale jest opcja, zeby powiedziec przed sadem, ze nie z Twojej woli
                wystapiono o ustalenie sadowne kantaktow. Malo tego, mozesz
                powiedziec, ze nie chcesz krzywdzic dziecka i taka opcja wg. ciebie
                jest zlym rozwiazaniem tym bardziej, ze nie chcesz utrudniac
                kontaktow ojca z dzieckiem, a ten moze spotykac sie z nim kiedy
                chce....No chyba, ze uzywasz dziecka jako karty przetargowej i jako
                narzedzie do zrobienia eksowi na zlosc? Ja tego w dalszym ciagu nie
                rozumiem?

                www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                www.youtube.com/watch?v=MI4kyaOulJ0
                • mamawsieci Re: 21.07.10, 23:02
                  zjawa1 napisała:

                  > A co Cie tak stresuje przez tze 3 lata? Bo nie rozumiem?
                  OJCIEC MOJEGO DZIECKA
                  10 SPRAW NA PRZESTRZENI 3 LAT, KAZDA PRZEGRAL...BO BYLA NIE
                  ZASADNA...
                  DETEKTWY CZYCHAJACY POD DOMEM, SERIO
                  SASIAD DONOSZACY REGULARNI KIEDY JESTEM W DOMU, KTO U MNIE BYWA ETC,
                  CO ROBI MOJE DZIECKO..TO STAJE SIE POZYWKA DLA EXA DO ROBIENIA
                  AWANTUR POZWOW, SORRY ALE ZYCIE W ZASZCZUCIU NIEJEST KOMFORTOWE
                  REGULARNE DONOSY DO US Z JEGO STRONY
                  WIECZNA ATMOSFERA SZUKANIA DZIURY W CALYM
                  DZWONIENIE NA POLICJE B CZESTO JAK COS MU SI ENIE PODOBA, POLICJA GO
                  OLEWA NIGDY NIE PRZYJECHALI BO TO SA PIERDOLY...
                  MANIPULOWANIE DZIECKIEM
                  PRZYCHODZNEI Z ZONA NA DZIEN MATKI! DO PRZEDSZKOLA..SORRY TO DZIECKU
                  TROCHE W GLOWIE MACI
                  WAKACJE - NIGDY NIE WIEM GDZIE JEST MOJE DZIECKO I NIGDY NIE MAM Z
                  NIA KONTAKTU JAK JEST NA WAKACJACH
                  NIGDY TEZ NIE WIEM CZY PODAL JEJ LEKI JAK MA ATAK DUSZNOSCI
                  NO TO CHYBA TYLE SPRAW KORE MI FUNDUJE STRESUJAC MNIE...

                  ...Piszesz:
                  > , skoro juz zostal zlozony wniosek, nie ma tak...
                  > > jestem stawiana przed faktem dokonanym a w sadzie trzeba sie
                  > bronic,
                  > > nie mam opcji ,,nie zgadzam sie na ustalenie kontakow,, no prosze
                  > > cie...
                  > Ale jest opcja, zeby powiedziec przed sadem, ze nie z Twojej woli
                  > wystapiono o ustalenie sadowne kantaktow.

                  SADU TO NIE INTERESUJE PROSZE CIE..SAD TO SAD TAM SIE LICZA FAKTY A
                  NIE OPINIE..TO NIE AMERYKA, JEST POZEW Z PROPOZYCJA KONTAKTOW MASZ
                  SIE USTIOSUNKOWAC I KONIEC, RESZTA W REKACH SEDZINY JESLI SA ROZNNIC
                  EMIEDZY STRONAMI, JA NIGDY NIE UTRUNIALAM KONTAKTOW Z DZIECKIEM, JAK
                  DZIECKO JEST CHORE ZOSTAJE W DOMU TYLKO W TAKICH STUACJACH NIE
                  WIEDUJE SIE Z TATA MIMO ZE WOWCZAS ZAPRASZAM GO DO DOMU


                  Malo tego, mozesz
                  > powiedziec, ze nie chcesz krzywdzic dziecka i taka opcja wg. ciebie
                  > jest zlym rozwiazaniem tym bardziej, ze nie chcesz utrudniac
                  > kontaktow ojca z dzieckiem, a ten moze spotykac sie z nim kiedy
                  > chce....No chyba, ze uzywasz dziecka jako karty przetargowej i jako
                  > narzedzie do zrobienia eksowi na zlosc? Ja tego w dalszym ciagu nie
                  > rozumiem?

                  NIE NIE UZYWAM DZIECKA JAK KARTY PRZETARGOWEJ, WRECZ WYCHODZE
                  NAPRZECIW...USTALENIOM SADOWYM, BO WYCGODZE Z ZALOZENIA ZE ZADNA BABA
                  W SADZIE NIE WIE LEPIEJ CO JEST DLA NIEJ DOBRE, JA TO WIEM..WIEC JAK
                  JEST SPOSOBNOSC TO WYCHODZE NAPRZECIW ZAMIAST X DNI Y DNI, ZMIAST 2
                  GODZIN 10 GODZIN...ALE CIAGLE COS, CIAGLE MALO...
                  OSTATNIO USLYSZALAM SADOWE ORZECZENIE SIE NIE UPRAWOMOCNILO WIEC
                  CORKA NIE BEDZIE U MNIE DZIS NOCOWAC DOPIERO WTEDY JAK SIE
                  UPRAWOMOCJI CZYLI ZA 20 DNI..RECE MI OPADLY..MLODA WROCILA DO DOMU NA
                  NOC...
                  NIE KUMAM PO CO SIE TAK PULTA SKORO KWITEK WAZNIEJSZY NIZ POTRZEBY
                  MLODEJ...MYSLE ZE JEMU CHODZI O TO ZE WYDAJE MUS IE ZE MI TO COS
                  ULATWIJESLI MLODA ZANOCUJE U NIEGO A ZE MI ,,NIE WOLNO,, ODPOCZAC TO
                  ...
                  TO JEST CHORY CZLOWIEK

                  >
                  > www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                  > www.youtube.com/watch?v=MI4kyaOulJ0
                  • kajda28 Re: 21.07.10, 23:13
                    Ale dlaczego krzyczysz?
                    • miaowi Re: 22.07.10, 11:47
                      Bo jest wkurzona. Ja bym też była jakby mnie i moje dziecko taki
                      psychol nękał.
                    • mamawsieci Re: 22.07.10, 19:22
                      znasz pojecie empatia?
                      • kajda28 Re: 22.07.10, 23:40

                        > znasz pojecie empatia?

                        Znam aż za dobrze, ale dalej nie wiem dlaczego krzyczysz na zjawę?
                        Krzykiem niczego się nie załatwi,jedynie budzi się agresję.
                        Powiem prawdę, że nie doczytałam tego co napisałaś, podobnie jakbyś
                        krzyczała w realu, już w połowie przestałabym słuchać co masz do
                        powiedzenia a przyjełabym typową formę obrony, odbijanie piłeczki,
                        też bym zaczeła krzyczeć- i zamiast normalnej, rzeczowej i
                        konstruktywnej rozmowy która mogłaby cokolwiek wyjaśnić wyszłaby
                        tylko kłótnia która by tylko zostrzyła sytuację. Normalnie też tak
                        szybko zaczynasz się denerwować i krzyczeć czy tylko tutaj?
                        • mamawsieci Re: 23.07.10, 21:14
                          wiesz co
                          po prostu nie mam dla mnie znaczenia czy pisze duzymi lietrami czy
                          malymi
                          ot cala sprawa
                          nie wiem po co robisz z tego zagadnienie
                          • kajda28 Re: 23.07.10, 23:40


                            > po prostu nie mam dla mnie znaczenia czy pisze duzymi lietrami czy
                            > malym

                            Powiedz mi dlaczego wtedy i tylko wtedy pisałaś dużymi literami? Ani
                            wcześniej ani później już tego nie robiłaś. Jeżeli naprawdę nie
                            miałoby to dla ciebie znaczenia to więcej razy tak byś pisała.
                            -
                            Sumienie miał czyste. Nie używane.
                            • mamawsieci Re: 24.07.10, 14:58
                              bo jestem krotkowidzem i bylo ciemno
                              nie znam sie na etykiecie w sieci a to ma jakies znaczenie ze pisze
                              duzymi lietrami?
                              ze tach chce ci sie dociekac takich watkow
                              • zjawa1 Re: 24.07.10, 20:59
                                Jesli Ty rozmawiasz tak z eksem, to ja sie nie dziwie, ze szalejesmile
                              • braktalentu Re: 25.07.10, 13:01
                                Ma ogromne. Drukowane litery oznaczają KRZYK. Jeżeli nie chcesz na kogoś
                                nawrzeszczeć wyłącz capslock'a, bo niechcący narobisz sobie wrogów.
                                Teraz wystarczy tylko przeprosić.
                                • kajda28 Re: 25.07.10, 15:54

                                  > Teraz wystarczy tylko przeprosić.

                                  Ale ona przeciez nie musi przepraszać, bo tylko dlatego że ma ciemne
                                  światło pisała z caps lockiem. Akurat wtedy po raz pierwszy i już
                                  ostatni.
    • ct19 Re: 4 latka i juz wie co to sąd.. rece opadaja 23.07.10, 23:41
      siema, często padały tu słowa że dziecku koniecznie trzeba mówić
      prawde i tylko prawde...

      stary się pewnie pogubił... dzieć zapytał on co miał powiedzieć?
      lepiej powiedzieć że sąd zabronił niż że niedobra matka nie
      pozwoliła, albo że on nie chce żeby u niego spałasuspicious Jakby pozostawił
      ją bez odpowiedzi mała pewnie obraziłaby się na niego albo coś w tym
      rodzaju...
      nie każdy jest psychologiem z wykształcenia i nie każdy zapytany
      przez dziecko potrafi udzielić "poprawnej" i najwłaściwszej
      odpowiedziuncertain
Pełna wersja