Pomozecie? chce sie wygadac

19.07.10, 14:46
Witam mam naimie Asia i mam 19 lat chce sie komus wygadac dlatego do was pisze opowisze wam moja historie jestesmy razem z "P" prawie 4 lata mamy coreczke ktora ma juz roczek od pewnego czasu cos miedzy nami sie psuje zawsze bylo dobrze meidzy nami bylismy szczesliwi mieszkamy u mnie w domu ."P" od pewnego czasu zrobil sie dziwny wiec zapytalam co sie dzieje on na to ze mnie juz nie kocha i nie chce byc ze mna zaczelismy rozmawiac dlugo najpierw jedna wielka klotnia a poten rozmowa pytalam sie czy chce sie wyprowadzic zaczal plakac ze sam juz nie wie co ma robic (kiedys 2 miesiace temu byl na oblanie zakon roku bo zdal mature i jak przyszedl wstawiony ale wiedzialam o tym ze przyjdzie smile to byla podobna sytuacja ze nie wie co do mnie czuje jak przyszedl wstawiony zaczal mowic ze kocha mnie ze jestem jego jedyna ze tylko ja ze sie poglubil ze nie wyboraza sobie zycia bez nas itd) i bylo dobrze i teraz znow ja wiem ze on pracuje teraz czeka czy dostanie sie na studia no i pare dni temu dostalam oferte pracy i jak to uslyszal to mowil ze jest zazdrosny ze mnie kocha ze znajde sobie pewnie innego ze go oleje ale pracy nie dostalam bo nie mam takich kfalfikacji jakie oni wymagaja mniejsza o prace a od paru dni znow to samo ja nie wiem czy on naprawde sie poglubil czy co ciagle sie klocimy w nocy mnie przytula mowi do mnie czule jak sie mala budzi itd ale w dzien tragedia nie moge go przytulic ani nic bo jak jak on mnie nie chce ? co o tym myslicie olac go? powidzial ze jak sie rozstaniemy no to na mala bedzie dawal kase odwiedzal ja i w ogole.

Jestemy w mlodym wieku on ma 20 lat ja 19 dziecko i wspolne mieszkanie zawsze prowadzi do klotni itd ale do takiego czegos? ja wiem ze on czuje cos do mnie wiecie co on udaje takiego macho chce mi powiedziec kocham cie , kochanie itd ale sie za przeproszeniem walnie w leb i nie powie tego i udaje tego o co to nie ja.
no to sie wygadalam moze mi pomozecie co mam robic dac mu spokoj odczekac czy co?dziwna ta sytuacja dla mnie jest bo dobrze nam bylo razem .
    • angelonboard Re: Pomozecie? chce sie wygadac 20.07.10, 01:01
      wiesz, wydaje mi się, że nic na siłę nie zrobisz, dostajesz co
      chwilę sprzeczne sygnały, co świadczy faktycznie o zagubieniu
      chłopaka, totalnej niedojrzałości, utracie kontroli nad własnym
      życiem, rozterkami typu albo się kopnę w ...i zadbam o bliskich,
      albo użyję życia. w tej sytuacji rozmowy, tłumaczenia i prośby nic
      nie dadzą. wiem, ze to trudne, bo sama to przeżyłam, ale po prostu
      pozwól mu się oddalić, żeby sam sobie odpowiedział na pytanie, czego
      chce, sama też ochłoniesz i zastanowisz się, czy chcesz być z kimś
      takim, bądź spokojna i stanowcza (w końcu ktoś musi dla dziecka),
      bez awantur i palenia za sobą mostów, być może za jakiś czas
      będziecie się z tego śmiać, być może, że się jednak rozstaniecie,
      ale w pełnej świadomości i w zgodzie z samym sobą. skoro się męczy,
      niech idzie, wiem, że to trudne i ryzykowne, mi tez tak radzono, nie
      chciałam o tym słyszeć, jednak się przemogłam i mam po prostu jasną
      sytuację, sama postanowiłam o rozstaniu, chyba jemu na rękę, ale
      mniejsza z tym. lepiej teraz niż za 20 lat. najważniejsze, że w
      miarę dojrzale i bez nienawiści. pozdrawiam
    • usialeks Re: Pomozecie? chce sie wygadac 20.07.10, 10:57
      Przede wszystkim jesteście bardzo młodzi i podejrzewam ze Twojego faceta trochę
      przerasta dorosłość. Z tego co piszesz wynika ze nie pracujesz zawodowo i on
      utrzymuje Wasza rodzinkę. To jest duża odpowiedzialność wiec czasem człowiek ma
      chwilę zwątpienia typu ze to już tak do końca życia a jak się ma 20 lat to
      jednak chciałoby się jeszcze poszaleć , pobawić się itd. Szkoła , praca w domu
      rodzina która liczy na niego. To jest duże obciążenie. A po pewnym czasie w
      KAŻDYM związku następuje zmęczenie materiału niestety. Napisałaś ze jesteście
      razem 4 lata - to długo jak na tak młody wiek w dodatku ze macie dziecko , wiec
      szybko wkroczyliście w dorosłość.
      Osobiście radzę Ci żebyś w zdanym wypadku nie była nachalna i nie prowadziła na
      siłę rozmów i nie podejmuj kroków typu - jak nie chce to niech spada, bo efekt
      będzie odwrotny i bardziej emocjonalny. Daj mu uporządkować sobie wszystko w
      głowie. Uważam ze skoro mimo tylu wspólnych doświadczeń jesteście razem to facet
      się ogranie , zrozumie i podejmie właściwą decyzję. Jeszcze wszystko przed Wami.
      Wszystkim się wydaje ze to tak łatwo odejść i już smile Ludzie często tak mówią w
      akcie desperacji żeby druga strona też podjęła jakieś działania. Podał powód
      dlaczego Cię przestał kochać ? 4 lata kochał a teraz nagle mu się odmieniło ?
      Nic nie dzieje się bez przyczyny
    • asiok32 Re: Pomozecie? chce sie wygadac 20.07.10, 13:05
      hej...ja ze swojego doświadczenie moge powiedzieć, że w takim
      układzie nigdy już nie będziesz szczęśliwa( chciałbym sie mylić ale
      życie jest brutalne).Ja w wieku 18 lat też miałam już syna i
      partnera, potem męża,często sie kłócilismy,rozstawaliśmy i
      godziliśmy czsami było super...ale bywało tak że mąż odpychał mnie
      gdy chciałam się przytulić...żyłam w jakimś swoim świecie i
      myślałam ,że będzie dobrze ale nic dobrego z tego nie wyszło po roku
      przyszedł na świad drugi syn i nie było już odwrotu...wtedy tak
      myślałam... tkwiłam w tym całkowicie niepotrzebnie przez kolejnych
      14 lat,teraz jestem po rozwodzie i wiem, że z tym doświdczeniem i
      myśleniem ,które mam teraz ...postapiłabym zupełnie inaczej czyli
      tak jak mi radzono..rozstanie...ale cóż lat nie da sie cofnąc
      dlatego radzę Ci żebys nie popełniła tego błędu co ja 16 lat
      temu...pozdrawiam
      • angelonboard Re: Pomozecie? chce sie wygadac 26.07.10, 01:23
        jest dokładnie tak, niestety. mogę Ci tylko powiedzieć, że w wieku
        32 lat żałowałabym, że rozstając się nie miałabym dzieci, mimo
        wszystko...Trzymaj się, masz skarb, sens, cel, wiem, jak to jest,
        kiedy traci się dziecko, jak trudno jest o utrzymanie ciąży i jak
        wiele jest kobiet, które oddałyby wszystko, żeby urodzić. jesteś
        młoda, masz dzieciątko, poradzisz sobie. sprawę z partnerem postaraj
        się rozwiązać spokojnie, jeżeli okaże się,że faktycznie nie dojrzał,
        pozwij go o alimenty, jest wielu wspaniałych facetów, którzy nie
        mogą mieć dzieci, a marzą o rodzinie. wszystko się ułoży
        • angelonboard Re: Pomozecie? chce sie wygadac 26.07.10, 01:40
          i jeszcze jedno, facet, który nie mógł się zdecydować, postanowił
          używać życia, kolesie, panienki, balangi, kino, imprezki, itp.
          zobaczył, jak jego syn siedzi na barana u fajnego chłopaka i ma
          szczęśliwą, w końcu nie płaczącą i zdenerwowaną mamę.
Pełna wersja