coccinea
29.07.10, 09:20
Wtajcie Dziewczyny

Długo mnie tu nie było, tak długo, że musiałam nowy nick ustanowić

, z
obecnych na forum raczej nikt mnie nie pamięta, nie udzielałam się aż tak
intensywnie..
Z ojcem mojej córki rozstaliśmy się osiem lat temu m.w. (córka ma 9 lat). Nie
byliśmy małżeństwem.
Czy może orientujecie się, jak wygląda kwestia zmiany nazwiska dziecka po
takim czasie? Córka ma nazwisko ojca, od początku, bezsądownie, po prostu
wtedy to było dla nas naturalne.
Nie chcę całkiem zmieniać na swoje, ale chciałabym, aby nosiła nazwisko
dwuczłonowe. Zaczyna być dla niej znaczące, że ma inne niż ja. Choć jest
przyzwyczajona i zrozumiała, ze tak już jest, to wiem, ze wolałaby nosić
podwójne. Nie ukrywam, że dla mnie też jest to ważne.
Ojciec nie kontaktuje się z córką w ogóle od 2,5 roku. Nie płaci alimentów
(córka dostaje alimenty z FA). Odzywał się co jakiś czas, średnio raz na pół
roku w tym czasie z chęcią odnowienia kontaktów, ale na tym odezwaniu do mnie
(np sms

) kończyło się

, więc nawet dziecku nie mówiłam... To tak trochę o
mojej sytuacji. Pewnie, jak zacznę działać w sprawie nazwiska zaczną się
jakieś kolejne problemy..
Czy taka zmiana, gdyby on się zgodził, musi być ustanowiona wyrokiem sądu? Czy
wystarczy w USC jakieś oświadczenie? Czy to jakiś większy koszt jest?
A gdyby się nie zgodził?
Pewnie podrążę temat

ale najpierw chciałam zapytać Was

bo wiem, ze są tu
osoby z takimi doświadczeniami.
Niedługo poruszę inną kwestię. Kontaktów dziecka z marnotrawnym tatusiem po
tak długim czasie.
Pozdrawiam ciepło.
Coccinea