ciociacesia
03.08.10, 10:43
po ostatniej wizycie u niedoszlych tesciów doszlo do wielkiej klótni w ktorej
przebiegu dowiedzialam sie ze mnoja noga ma w ich domu juz nie postawac i
ogolnie wyzywiska pod moim adresem sie posypaly, jednoczesnie dziadkowie
chcieliby utrzymywac kontakty z dzieckiem - sugerowali ze chocby pod asysta
policji.
i zastanawiam sie jak w praktyce wyglada sprawa sadownego ustalania kontaktów
z dziadkami?