a jak wyglądają u Was relacje

05.08.10, 23:10
Ciekawa jestem jak u Was wyglądają relacje rodziny "kochanych tatusiów" z dziećmi... Czy dziadkowie, wujostwo i dalsza rodzina interesuje się dziećmi, pomaga Wam jakoś czy po prostu gdzieś tam sobie śa i wszystko gdzieś tam mają...?
Bo mnie doprowadza do białej gorączki pozorne zainteresowanie "tamtej rodziny" moją córeczką... ;/
    • miaowi Re: a jak wyglądają u Was relacje 05.08.10, 23:27
      Odp na wszystkie pytania - nie smile
      Nie interesują się, nie przyszli nawet zobaczyć jak się urodziła, mimo
      że zapraszałam.
      • oliwija Re: a jak wyglądają u Was relacje 06.08.10, 07:20
        tatus nie interesuje sie córką od prawie 5 lat
        jego matka od 6..

        jego rodzina ta dalsza- bo siostra ojca i takie tam.... cóż chyba
        ostatni raz to widzialm ich jak mala mial dwa latka - teraz 10..
        niogdy specjalni enie utrzymywali kontaktów..... no bo jak to
        mozliwe ze moj byly maz mogl miec pierwszy dziecko..... ta ciotka
        jest chorobliwie zazdrosna o wszysko co jej bratanek mailby
        wczesniej niz jej posrane bachory.....

        nawet proponowal mi aborcje i dozywotnie pieniadze .... byleby tylko
        jej synek mial wczesniej dziecko..... wtedy traktowalm to jako
        zart.. ale z perspektywy czasu dochodze do wniosku ze to jednak
        byla prawda.
        • kokarolka Re: a jak wyglądają u Was relacje 06.08.10, 08:29
          U mnie rodzina byłego męża interesuje się synem. Nawet cały miesiąc wakacji
          spędził u nich. Gorzej z tatą, który nadal nie może znaleźć dnia wolnego dla
          syna, nie mówiąc o telefonie. Ostatnio nawet sobie wymyślił, że przestanie
          płacić alimenty skoro nie ma czasu dla dziecka. Brak kasy i kontaktu wytłumaczył
          dziecku tak: tata musi dbać o nowy związek, a z nową partnerką będzie miał dzieci.
          Gadać mi się już nie chce na to wszystko i dlatego zerwałam wszelki kontakt z
          byłym mężem i jego rodziną. Niech oni się postarają. Szkoda mi tylko dziecka
        • he_xe Re: a jak wyglądają u Was relacje 06.08.10, 08:41
          Jak już pisałam w innym wątku, mnie zostawił w połowie ciąży
          przypominając sobie o żonie i dzieciach o czym zapomniał wspomnieć.
          Przy wyprowadzce usłyszałam, że nie chce dziecka znać ani widywać,
          mam sobie iść do sądu a on będzie płacił, nie jest zainteresowany
          współfinansowaniem porodu, kosztów leczenia, i oczywiście nie
          zamierza być przy porodzie a ja i moje/nasze dziecko będzie
          tajemnicą jego i żony. Rodzina ma być szczęśliwa, że się "nawrócił".
          Dodam jeszcze, że oczywiście nie odbierał moich telefonów a sam nie
          czuł potrzeby niczego ze mną ustalać czy pytać jak się czuję/czujemy
          i czy wszystko w porządku.
          Po przesłaniu mu przez mojego adwokata pisma z zaproszeniem do
          spotkania nastąpiła nagła zmiana, dzwoni prawie codziennie, pyta czy
          wszystko ok i chce uczestniczyć w porodzie. Twierdzi, że chodzi do
          psychologa i że powie rodzinie.
          Jak myślicie? czy takie postępowanie mógł mu podpowiedzieć jego
          prawnik? czy ma to znaczenie w sądzie?
    • kajda28 Re: a jak wyglądają u Was relacje 06.08.10, 08:26
      Siostra mojego eks mieszka blok obok, więc z młodszą jej córką moje
      dzieci się bawią, starsza czasami pilnuje mi dzieciaków (oczywiście
      za drobną zapłatą). Z byłą szwagierką nawet pracuje w jednej firmie,
      i żyjemy w dość przyzwoitych kontaktach. Ale nie rozmawiamy na temat
      mojego eks, a jej brata. Ale na początku byłyśmy wrogo do siebie
      nastawione, bardziej ona do mnie, na to wszystko potrzeba było
      czasu.
      • luna-666 Re: a jak wyglądają u Was relacje 06.08.10, 10:29
        Ojciec mojej córki widział ją cztery razy w życiu,po urodzeniu w
        szpitalu 40 minut, 2 minuty gdy przyjechał oddać mi moje rzeczy po
        tym jak wyszło,że ma żonę i oszukiwał mnie w wielu kwestiach,w Sądzie
        (nawet do małej nie podszedł) i ponad miesiąc temu jak przyjechał
        deklarować mi swoją wielką miłość do mnie i chęć powrotu, przy czym
        cały czas mieszka z żoną i nie ma pomysłu na rozwiązanie tego związku
        (uświadomiłam do,że z mojej strony nie ma opcji powrotu). Wtedy
        przytulał naszą 10-cio miesięczną córkę i deklarował chęć spotykania
        się z nią,od tamtej pory się nie pojawił. Pisze natomiast sms,że
        przyjedzie po czym milczy i nie pojawia się. Ja cieszę się,że jestem
        obojętna na niego. Jego rodzina zero zainteresowania,mamusia
        deklarowała chęć poznania wnuczki,ale się nie pojawiła,tatuś
        powiedział,że uzna swoją wnuczkę pod warunkiem,że synek mu ją
        oficjalnie przedstawi,hehehe... Cóż takiej rodzinki moja córcia do
        szczęścia nie potrzebuje.
        • nioma Re: a jak wyglądają u Was relacje 06.08.10, 10:49
          U nas jest chyba wzorowo.
          Tata zabiera syna na prawie kazdy weekend (z pt/sb lub sb/nd).
          Wyjezdza na wakacje, dlugie weekendy itp. Swietami sie dzielimy,
          wczesniej ustalajac o ktorej godzinie u kogo. Kontakty rowniez my
          mamy regularne: omawiamy kwestie szkoly, dodatkowych zajec, jakies
          sprawy wychowawcze itp.
          Z zona exa tez mam dobry kontakt, bardzo sympatyczna kobieta, syn ja
          lubi. Jest jeszcze corka zony exa, ale z nia tez syn ma poprawne
          kontakty. Na poczatku byl zazdrosny ale mu przeszlo. Teraz twierdzi,
          ze jest glupia. Ale tak mowi o wszystkich dziewczynach smile
          Dziadkowie sie interesuja, syn chetnie do nich jezdzi i ich
          odwiedza, tak samo dobre kontakty ma z rodzenstwem taty i ciotecznym
          swoim rodzenstwem (duza rodzina).
          Dziadkowie po moim rozstaniu z exem regularnie deklarowali chec
          pomocy i opieki nad wnukiem, zabierali na wakacje, kupowali rozne
          rzeczy.
          Jesli chodzi o nasze uklady to naprawde nie narzekam.

          smile
          ...
    • nicol.lublin Re: a jak wyglądają u Was relacje 08.08.10, 22:32
      u mnie tez okej.
      ex mąż interesuje się córeczką - odwiedza ją, zabiera do siebie, na
      krótkie wypady wakacyjne, w święta się wymieniamy.
      teściowie i dalsza rodzina też się interesują i to nie pozornie.
      bardzo kochają małą i jej to szczerze okazują. siostra męża jest
      chrzestną małej - spotykamy się bardzo często, odwiedzamy się,
      wychodzimy razem z dzieciakami. to przecież jest rodzina mojego
      dziecka!
    • lorena0 Re: a jak wyglądają u Was relacje 04.01.11, 23:36
      Moimi dziećmi nie interesuje się w ogóle rodzina eksia. Nawet namawiają go, żeby nie płacił na dzieci. smutne ale prawdziwe.

      • ma_niusia Re: a jak wyglądają u Was relacje 05.01.11, 10:36
        U mnie ojciec dziecka prawie go nie widuje, chyba że "zmuszę" go (muszę zostać w pracy albo dziecko jest chore a ja muszę pracować itp) to średnio raz na dwa miesiące spędzi z Synkiem dzień, dwa.
        Za to babcia (jego mama) i ciocia (jego siostra) widują mojego Synka często, babcia co tydzień zaprasza do siebie na weekendy, na obiady, ciocia wraz z córeczką odwiedza nas przynajmniej raz w miesiącu. Nie rozmawiamy o ojcu dziecka (prawie wcale). Kontakty te uważam za bardzo dobre i na pewno mają wspaniały wpływ na Synka. Szkoda tylko, że w życiu mojego Chłopca nie ma żadnego wzorca Męskiego poza moim ojcem czyli jego Dziadkiem sad
    • j-e-a-g Re: a jak wyglądają u Was relacje 31.01.11, 15:11

      U mnie jest tak,że tatus jest kochający, i tego nic nie zmieniwink Ale trochę czasu minęło zanim to pojął.I gdy opadły emocje to teraz mogę smiało stwierdzic że jest okejwinkBardzo dobrze się dogadujemy ,kontakt z dziećmi idealny, i mimo że wykręcił mi kiedyś taki numer to teraz czuje się bardzo dobrze jako rozwódka z cierpiacym i żałującym wszystkiego exemwink) Co do dziadków to oni zawsze byli mało kontaktowi,więc ....hmmm...więc mam ich w d....wink)Grunt że tatuś dobrze się spisujewink
Pełna wersja