monika9920
12.08.10, 23:35
Witam
Od kilku lat rozwazam opcje wyjazdu za granice - na conajmniej kilka lat....
do tej pory zawsze wydawalo mi sie ze syn jest za maly, a opieka nad nim (np.
czeste choroby) uniemozliwia podjecie pracy na pelen etat bez wsparcia
rodziny, bliskich.
Obecnie syn skonczyl 8 lat a ja coraz bardziej dojrzewam do decyzji o wyjezdzie.
Pol pensji idzie na kredyt mieszkaniowy a za reszte nie da sie przezyc... mam
juz dosc ciaglego odmawiania sobie (a wlasciwie nam) wszystkiego....
Przy opcji wyjazdu mieszkanie moglabym wynajac - byloby na raty kredytu, a
sama zarabiac (mam nadzieje, ze lepiej niz w Polsce)i po kilku latach
oszczedzic troche grosza.... ( przy okazji podszkolic jezyk moj i malego)
tylko, ze to bardzo wazna decyzja i mam mnostwo pytan, na ktore nikt nie
potrafi udzielic mi odpowiedzi.....
moze bylyscie kiedys w podobnej sytuacji ? albo znacie jakas mame, ktora
podjecla takie wyzwanie ?
Mysle o krajach europejskich - Skandynawia, Anglia, Holandia....
ale slyszalam, ze np. w Holandii zajacia szkolne trwaja do 15.00 - potem
zostaja swietlice - ale sa bardzo drogie i malo popularne... matki po prostu
pracuja na pol etatu (ale maja druga pensje - meza) albo na caly - i wtedy
stac je na nianie, ktora odbiera dziecko ze szkoly ...
nie wiem czy tak jest naprawde ? czy w innych krajach europejskich tez bez
niani ani rusz (praca na pol etatu w moim przypadku oczywiscie nie wchodzi w
gre)a syn jeszcze conajmniej przez rok nie bedzie mogl sam wracac do domu i
siedziec w nim przez kilka godzin
czy w ogole da sie z jednej pensji (przecietnej) wynajac mieszkanie i utrzymac
dwie osoby ( no i jeszcze oszczedzic) ?
Nie mam niestety rodziny ani przyjaciol za granica, moi rodzice jeszcze
pracuja, wiec nie ma mowy aby ktos z nich pojechal ze mna... bylabym zdana
tylko na siebie
jezeli macie jakies info (takie praktyczne ) na temat zycia samodzielnych mam
za granica to dajcie prosze znac
z gory dziekuje
monika