Prosze-pomóżcie Mi!!

23.03.04, 15:41
Witam wszystkie samotne mamy.Jestem z wami na tym forum juz kilka
miesiecy,czytam o waszych problemach i o tym jak dajecie sobie z nimi rade.A
teraz ja mam problem,nie wiem co zrobic.Jestem samotna matka 2,5 miesiecznego
Oskarusia.Z jego ojcem rozstalam sie jak bylm w 5 miesiacu ciąży.Ale caly
czas mowi że chce uczestniczyc w wychowaniu dziecka.Gdy Miesiac przed porodem
poprosilam go by mi dołożyl do wyprawki przestal sie odzywac.Jak maly sie
urodzil nawet nie przyszedl go zobaczyc.Złożyłam pozew do sadu o
alimenty.Dzisiaj mialam 1 sprawe i jestem zalamana.Ojciec dziecka powiedzial
ze moze placici mi tylko 100zl na dziecko.Ale najgorsze jest to ze chce
dziecko wychowywac przez pół roku tzn.-pól wkaakacji,każdy wekend,świeta.
Powiuedzcie mi czy ojcowie dostaja az takie prawa,jak to możliwe że on bedzie
mógł brać dziecko w każdy wekend,a ja co też mam prawo być z dzieckiem w
wekend.A co jesli ja karmie piersia,przeciez nie zrezygnuje z tego bo on
sobie tak zyczy.Nie interesowal sie nim,a teraz chce niby byc dobrym
ojcem.Powiedzcie mi jak to jest u was z tym widzeniem,ja mu nigdy nie
bronilam przychgodzic ale nie chce by byl beze mnie taki dlugi okres, JHestem
załamana!!
    • lubstej Re: Prosze-pomóżcie Mi!! 23.03.04, 15:59
      angelka2
      nie jest tak zle
      standardem jest ze sad orzeka 2 weekendy w miesiacu + jeden dzien w tyg na
      kilka godzin + pol wakacji+pol ferii + zamiennie swieta
      Twoj dzidzius jest za malutki zeby ojciec mogl go zabierac w ogole na noc, o
      tym moze pomyslec dopiero jak maly bedzie mial min. 1,5-2 lata

      Dlaczego tata dziecka moze placic tylko 100?
      Nawet jesli nie pracuje powinien lozyc min. 150 -200 zl
      dlaczego sie rozstaliscie?
      • angelka2 Re: Prosze-pomóżcie Mi!! 23.03.04, 17:21
        Rozstalismy sie ponieważ ciągle sie kłóciliśmy,on mnie oklamywal.Zawsze mówlił
        że mnie nie okłamuje tylko ja szukam w dziury w całym.No a dzisiaj w sądzie
        musiał powiedzieć prawde, i wyszło ze przez cały okres jak byliśmy razem
        kłamał.A pozatym lubił sobie wypić o robił mi potworne awantury,zaczęłam sie go
        bać.Nie intersował sie nami,a teraz robi z siebie kochającego tate.
      • chalsia Re: Prosze-pomóżcie Mi!! 23.03.04, 17:40
        Sprostowanie - wedle psychologów dziecko nie powinno nocować bez matki po za
        swoim domem w wieku poniżej 3 lat.

        Reszta tego co napisała Lubstej to prawda - taka jest "średnia" sądowa.
        I facet nie może się dopominac każdego weekendu bo ty też masz prawo spędzać z
        dzieckiem czas w dni wolne.
        A póki go karmisz piersią, to on dziecko może najwyżej wziąc na spacer na 2-3
        godziny i tyle. Dziecko faceta na oczy nie widziało, więc powinno minąć jeszcze
        sporo czasu (3-4 miesiące) wizyt pod Twoją obecność, by nawiązała się między
        nimi więź, zanim go będziesz mogła zostawić z synem samych na 3 godziny np. u
        siebie w domu albo puścić ich na spacer dłuższy.

        Sama zaproponuj w sądzie jak Ty widziałabyś kontakty między dzieckiem a ojcem
        (godziny, dni, weekendy, święta, wakacje etc).

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • fobia21 Re: Prosze-pomóżcie Mi!! 24.03.04, 08:44
      chcialm Ci napisac ze bylam w prawie takiej samej sytuacji jak ty .tez rozstala
      sie z ojcem mego dziecka w 5 miesiacu ciąży,tez mnie oklamywal ,zdradzal i pił
      a mowil ze to ja sobie wymyslam i chiseryzuje a con jest calkim ok jest taki
      jak kazdy normalny facet.kochalam go bardzo alr niechcialam zeby mojedziecko
      wychowywalo sie przy takim czlowieku.zanim niezaszlam w ciaze bylo wszystko ok
      a potem dzialo sie tak jak opisalam.napewno przed cioza tez mnie zdradzal i
      oklamywal ale ja taka bylam slepa i glupia ze nie widzialam tego.mojcorcia ma
      juz dziesiec miesiecy jest cudowna i kochana narazie w niczym nieprzypomina
      taty a ja ja kocham i jestem wdzieczna tylko za to ze ja mam temu draniowi a
      wracajac do spraw sadowych ja walczylam jakis czas o to by dziecko mialo moje
      nazwisko i oto by on niemial zadnych praw do Weroniki.powiedzialam w sadzie ze
      nigdy jej niewidzial i nawet oto sie niestaral ze niedal ani grosza i ze wogóle
      sie nieinteresuje ,niepowiem nagadalam kilka glupot ale ja wychodze z tego
      zalozenia ze lepszy zaden ojciec niz taki by.....le to jest moje osobiste
      zdanie.kilka spraw w sadzie i dopielam swego.niepowiem ze niobeszlo sie bez
      obrazy mnie itp ze strony reproduktora bo tak go nazywam straszyl mnie ze jak
      nipokarza malej to porzaluje ale jakos niepojawil sie dotej pory .niemartw sie
      moim zdaniem jak bedziesz silna to ty wygrasz dlamnie jestes juz wygrana bo
      odwarzylas sie odejsc i wychowac sama bobaska to jest mj numer gg 4420958
      chetnie pogadam trzymaj sie i zobaczysz wszystko bedzie oksmile
    • kkokos Re: Prosze-pomóżcie Mi!! 24.03.04, 11:29
      bardzo wielu tzw. tatusiów na początku żąda - a nawet ŻĄDA - każdego weekendu,
      wakacji, świąt itp. A bardzo szybko okazuje się, że dzieckiem podczas wspólnie
      spędzanego czasu trzeba się zajmować. To bywa męczące, zwłaszcza gdy dziecko
      jest w wieku przedkinowym i przedmacdonaldsowym... Więc uszy do góry, teraz
      sobie będzie krzyczał, a potem szybko da ci spokój. Nie martw się!
      • bejbiko Re: Prosze-pomóżcie Mi!! 24.03.04, 19:19
        Tak jak piszą dziewczyny, sędzia ustali widzenia prawdopodobnie co drugi
        weekend, święta co drugie itp......
        Ale na razie to radzę Ci się udać do ginekologa i on wypisze Ci zaświadczenie,
        że karmisz piersią, że Twoje dziecko ma kolki i jest bardzo niespokojne.... z
        takim dokumentem przez długi, długi czas tatuś nie będzie mógł zabierać sam
        dziecka. Prawdopodobnie sąd ustali widzenie przy Twojej obecności... tak
        słyszałam od zaprzyjaźnionej Pani Doktor. Potrzebne zaświadczenie od lekarza
        dla sędziego... ale sytuacja mnie nie dotyczy i jak to jest w praktyce to nie
        wiem.
        Powodzenia
    • ika_a Re: Prosze-pomóżcie Mi!! 25.03.04, 11:44
      Mam podobny problem choć inną sytuację. Jestem w trakcie rozwodu. Wyprowadziłam
      się z domu pól roku temu. Mieszkam z dziećmi w wynajętym mieszkaniu. Moje córki
      mają 3 i 6 lat. Mój mąż w trakcie trwania małżeństwa stosował przemoc
      psychiczną i to był powód mojego odejścia. O szczegółach nie będę pisać. Dzieci
      traktował jak zabawkę i zajmował się nimi wtedy jak miał na to ochotę. Cały dom
      i dzieci w zasadzie były na mojej głowie. Teraz jest tak, że czuje się
      porzucony, cierpiący i strasznie skrzywdzony. Na rozwód oczywiście się nie
      zgadza. Stał się "kochanym" tatusiem i z wielkim zacięciem walczy o dzieci.
      Najgorsze jest to, że wmanewrował te maluchy w walkę o połączenie rodziny.
      Dzieci mają mnie prosić o powrót do domu. Mówi im, że Bóg tak chce. Teraz
      zaczyna je zabierać na noc. Ja jestem bezradna. W oczach prawa jest ok. bo
      przecierz nie bije, nie krzyczy, robi im prezenty, daje mi pieniądze, biega do
      przedszkola. Jak udowodnić tak paskudną manipulację dziećmi? Boję sie, że w
      trakcie badań psychologicznych w sądzie okarze się, że dzieci są z ojcem bardzo
      związane. Wszystko dzieje się pod płaszczem wielkiej miłości. Jestem po sprawie
      pojednawczej i nie mam jeszcze ustalonych kontaktów. Wiem, że jeśli nie zgodzę
      sie na nieograniczone kontakty to on wystąpi o całkowitą opiekę nad dziećmi.
      Dodam, że moja praca zwiazana jest z częstymi wyjazdami i wtedy dziećmi
      opiekują się dziadkowie, zresztą w czasie małżeństwa też tak było. Boję się co
      będzie dalej. Tracę siły. Nie wiem jak przerwać tę przemoc, to psychiczne i
      emocjonalne wykorzystywanie. Pozdrawiam. Ika
Pełna wersja