nowanowanowa
29.08.10, 23:50
Jestem nowa i przerażona lamentem, jaki widzę na forum...
Zastanawiam się, czy moje życie i jak bardzo się zmieni, po odejściu
męża. Czy też będę lamentować, czy będę robić swoje. zaczęłam od
lamentu....ale to zaraz minie, jak się tylko przyzwyczaję.
Czy są tutaj samotne mamy, które są na stanowiskach, mają własny
biznes, są samowystarczalne finansowo...i tak na prawdę facet im nie
potrzebny?
Zastanawiam się, czy będąc ofiarą, a właściwie pozycjomując się w
roli ofiary, można wychować samej dzieci?
Wydaje mi się, ze trzeba być autorytetem dla dzieci, a nie można nim
być, będąc ofiarą... W pracy preferuję zatrudnianie kobiet, bo są
lepsze, lepiej wykształcone, lepiej pracują, bardziej ambitne i
bardziej się starają... przeraż mnie tylko ich brak we własne siły.
Byle chłystek się ceni i wynosi na stanowiska, kobiety chyba, przez
wychowanie, są zastraszone, brak im wiary we wlasne siły i
umiejętności. Do tego nie potrafią wyłączać emocji, co chyba
najbardziej je niszczy i osłabia...
jak myślicie?