anevelin
01.09.10, 20:36
Od 2 miesięcy jestem sama z synkiem, nasz tata zgonił w wypadku. I
teraz zmagam się ze światem sama. Zmagam i to dosłownie. Dopiero co
udało mi się złozyć wniosek do zusu o ustalenie prawa do renty
rodzinnej, ale już o dodatek dla samotnych matek nie ( oczywiście w
odpowiedniej instytucji), bo po co udzielać pełnych i wyczerpujących
informacji lepiej zachować to w tajemnicy.
Z własna ubezpieczalnią tez muszę boje toczyć o odszkodowanie, bo
pieniądze źle zaksięgowali, bo teraz potrzeba im karty zgonu, której
urząd statystyczny nie chce mi wydać bo istnieje ochrona danych
statystycznych. Synek dziś pierwszy raz poszedł do przedszkola serce
mi się kroiło jak musiałam go tam zostawić tak płakał, a do tego cały
dzień nic niej je a wymiotuje i nie wiem czy to stres czy choroba.
Nie mam siły ale obiecałam sobie i mężowi nad jego trumną że mimo
wszystko Kubuś będzie miał szczęśliwe życie i niczego mu nie
zabraknie.
Dziękuje że mogłam się wygadać