dzielnamama85
08.09.10, 18:58
Dziewczyny pomóżcie proszę

Sytuacja wygląda tak: córka ma prawie 4 lata, ojcostwo zostało ustalone 3 lata temu w sądzie po badaniach DNA, wnioskowałam o nienadawanie władzy rodzicielskiej, eks nie protestował, władzy nie ma, alimenty 450 zł (koszt utrzymania wtedy to 900 zł ze żłobkiem) wypłacane wprost z zakładu pracy z pensji, eks dziecka nigdy nie widział, nie dzwoni, nie interesuje się, teraz ma żonę i 1,5 roczne dziecko.
Chcę w przyszłym roku podwyższyć alimenty, bo córka pójdzie do zerówki, no i to już najwyższy czas.
A teraz pytania:
1. Czy do kosztów utrzymania dziecka mogę wliczyć połowę raty kredytu na mieszkanie? Całość to 460 zł, wcześniej mieszkałyśmy kątem u mojej siostry w kawalerce, bo nie stać mnie na wynajęcie.
2. Do kosztów chcę wliczyć: nowe łóżko, biurko i fotel i to podzielić przez 48 m-cy, czyli 4 lata, a meble (szfa, komoda, regały) na 96 m-cy, czyli 8 lat. Czy tak będzie dobrze?
3. Nie wiem jeszcze, czy córka pójdzie do zerówki szkolnej, czy zostanie w przedszkolu, ale gdyby poszła do szkoły, czy mogę do kosztów wliczyć opiekunkę na dni wolne od szkoły, kiedy świetlica nie działa i wakacje, które trwają przecież dłużej niż mój urlop?
4. Chcę wnosić o nierówny podział kosztów utrzymania, tzn. żeby on płacił np. 70%, ponieważ w ogóle nie pomaga w wychowaniu i opiece. Czy to się może udać?
5. Nie wiem, ile obecnie zarabia eks. Ma na utrzymaniu żonę i dziecko, bo ona nie pracuje. Gdybym np. wyliczyła koszty na 1100 zł i wnioskowała o 70% alimentów, czyli 770 zł, a on zarabiał 2000 zł netto, to mogłoby przejść? Ja zarabiam 1450 zł.
To na razie pytania hipotetyczne, ale proszę o rady.