panoszka
13.09.10, 22:44
mam 21 lat nie pracuje i mieszkam w małej wsi, mam dwie małe córeczki, ale mi brakuje kogoś kto by mnie przytulił, pomógł nieść ten cały ciężar który dźwigam, zauważyłam że dziewczynką też brakuje męskiej ręki tzn ojca, (tatuś nie odwiedza bo jak twierdzi nie ma czasu na głupoty) świetnie sobie radze sama, każdy ich uśmiech słowa "kocham cie całym serduszkiem" dodają siły, ale czasem brakuje mi aby to ktoś mnie przytulił i powiedział od czasu do czasu coś miłego.. czy to normalne.. też tak macie..też wam czasem tego brakuje? nie brakuje mi wyjść do knajpy czy gdzieś kolwiek...