majadebij
14.09.10, 20:58
...Od kwietnia toczyła sie sprawa.Takich trzy.Na żadnej się nie pojawił...W sumie to nigdy się nie pojawił.W sierpniu sędzina zasądziła 350zl.Super nie uważacie??!!Tylko jak teraz ściągnąć to od dłużnika?Nieosiągalny!Byłam u komornika.Mimo,że byliśmy małżeństwem niewiele o sobie wiemy.Nawet nie wiem gdzie teraz mieszka.Komornik nie chciał przyjąć ode mnie dokumentów,bo prócz daty urodzin,imienia i nazwiska nie wiem o tatusiu nic.byłam u radcy prawnego,doradził żebym odesłała dokumenty do komornika poczta tak też zrobiłam.Z wielu zródeł dowiaduje sie teraz niejawnych informacji.A to ze fundusz nie zwroci mi od kwietnia,a ze nawet nie dostane tyle ile mi przysądzono,że sama praca komornikowi zajmie około trzech miesiecy.A jak jest naprawde.Tata nieosoagalny,niewypłacalny.Czy moge starac sie o jakies pieniazki do czasu roztrzygniecia sprawy przez komornika?A moze moge ubiegac sie o pieniazki u jego mamy ktora go tak bez przerwy kryje??Trzy lata jakos dawalam sobie rade.Niestety ostatnio ciężko.postanowiłam coś działać.Jednak jest inaczej niz myslałam.Ciągle pod górke...Dodam jeszcze ,ze nie mam zadnego zameldowania.Komornik powiedzial mi tez że prawdopodobnie i fundusz nie bedzie chciał mi nic wypłacić z powodu bezdomności.