odpowiedzcie, proszę....

18.09.10, 21:10
Czy wy też się boicie ? Że zachorujecie... że cos się wam stanie... i co wtedy będzie z dzieckiem... Ja to sobie sama choroby wynajduję, choć dużo pracuję, to i tak każdy drobny objaw mnie przeraża, że to na pewno cos poważnego. Moje dziecko ma 6 lat, poszło do szkoły, coraz bardziej sie boje, że nie zdążę jej wychować. Też tak macie ? Powiedzcie, proszę...
    • he_xe Re: odpowiedzcie, proszę.... 19.09.10, 10:46
      Strasznie się boję. Co prawda pewnie na wyrost, bo malutka jest jeszcze w brzuchu, ale przeraża mnie perspektywa zwykłego przeziębienia z wyższą temperaturą, że jak będę leżeć i nie będę w stanie się ruszyć, nie będzie nikogo kto będzie mógł zająć się malutką w codziennych sprawach. Boję się też powrotu do pracy i zwolnienia, bo nie będę już pracować tak dobrze jak dotychczas, bo nie wyobrażam sobie siedzenia po godzinach, a przez pierwszy okres wrócę na siedem a nie osiem godzin, nie mówiąc już o L4 na dziecko po oddaniu do żłobka sad
    • lilith76 Re: odpowiedzcie, proszę.... 19.09.10, 12:35
      Ja mam inną schizę, bo moje dziecko to dopiero raczkujący niemowlak, a ja jeszcze nie wróciłam do pracy.
      Mam jakiś wypadek w domu - upadam, poślizgnę się, zemdleję, spadnę z krzesła, zginę na miejscu bo się o coś uderzę. A moje dziecko płacze i płacze. Sąsiedzi olewają, bo ona czasami płacze, co to takiego. Będzie raczkować po domu i dobierze się do czegoś niebezpiecznego. Ile taki maluch przeżyje bez picia i jedzenia?
      Minie z 2-3 dni zanim ojciec dziecka połapie się, że się nie odzywam. Moja rodzina potrafi i kilkanaście dni nie kontaktować się ze mną, mają swoje sprawy. Nikt nie zwróci uwagi, że mnie nie ma.
      Jakiś czas temu ten strach był tak silny, że chciałam nawet umówić się z kimś, że codziennie o tej samej porze będę dzwonić do niego, ale uznałam, że to chore.
      Obawiam się, że pierwszą rzeczą jaką nauczę dziecko, to wykręcać nr telefonu na pogotowie wink

      Chorób śmiertelnych się nie boję, ktoś z rodziny dzieckiem się jakoś zajmie. Zostawię jej w spadku mieszkanie, to będzie niezły wabik uncertain
      • nicol.lublin Re: odpowiedzcie, proszę.... 20.09.10, 09:05
        o! to! to! właśnie! jestem młoda i zdrowa, a czasem jak mnie najdzie!!! że mam wylew, albo wypadam przez okno podczas mycia - choć wiem, że to idiotyczne, czasem mnie to męczy. zaczęło się jak rozwaliłam samochód i niby nic mi nie było, ale strasznie bałam się być z małą sama przez noc po wypadku.
        już mam spore dziecko więc pewnie gadałoby przez domofon, albo zadzwoniło w jakieś abstrakcyjne miejsce mówiąc, że mam śpi na podłodze i nie chce się obudzić i jakoś by przetrwała. pić sama sobie weźmie, z jedzeniem gorzej, ale parę dni by przeżyła.
        ja pracuję, więc jakby co w pracy się wkurzą, że nie przyszłam smile zawsze to jakieś pocieszenie.
    • piekielna-diablica Re: odpowiedzcie, proszę.... 19.09.10, 15:00
      Też się boję - to chyba niestety normalne jak się jest samodzielną matką uncertain
    • listopadowka2008bis Re: odpowiedzcie, proszę.... 22.09.10, 02:04
      Tak, takie mysli mnie nachodza i podejrzewam, ze wlasnie pierwszy numer, jakiego naucze synka to bedzie 112. Ogolnie boje sie swojej smierci, w glowie powtarzam sobie, ze 'musze' zyc jeszcze conajmniej 16 lat (czyli do osiagniecia pelnoletniosci mojego dziecka). Jestem teraz zdecydowanie bardziej przeczulona na tym punkcie, niz gdy bylam bezdzietna.
Pełna wersja