mąż idzie do wiezienia - co z nami?

20.09.10, 02:32
moze Wy mi pomozecie, nie moge spac i sie zastanawiam.
opisze Wam trosze moja sytuacje.
maz ma problemy z alkoholem. 4 razy mial sprawe za jazde na rowerze po piwie. ostatnio spowodowal kolizje jadac autem tez po alkoholu. 20 pazdziernika najprawdopodobniej zamkna go na 10 miesiecy. mamy synka 2 lata i corke 4 miesiace. ja do pracy nie wroce bo mi sie nie oplaci placic na opiekunki albo zlobek a za miesiac konczy mi sie macierzynski i ... no wlasnie nie wiem co zrobic.

dodam ze nie jestesmy patolgiczna rodzina (tzn teraz pewnie juz jestesmy skoro ojciec rodizny bedize siedziec). jestem po studiach, pracuje w agencji reklamowej, maz na stala prace, calkiem niezle zarabia tyle ze nie potrafil powiedziec NIE alkoholowi.

jestem bardzo zla ze tak sie dalam wmanewrowac w ten zwiazek i zostane teraz na lodzie ale musze chyba po prostu sie zastanowiac albo poszukac jakiejs dobrej rady co z tym zrobic.

chodzi mi o utrzymanie sie przez te kilka miesiecy az nie bede mogla liczyc na jego pieniadze.

nie wiem co zrobie jak go wypuszcza, nie jest powiedziane ze samotna matka nie zostane i pozniej jak zobacze ze sobie radze to moze go nie przyjme po wyjsciu na wolnosc

chodzi mi o pomoc finanswa przez te kilka miesiecy.

jest jakas mozliwosc na pomoc nie wiem panstwa, jakis organizacji ? skoro on bedzie siedzial to moge dostac alimenty? jak tak to od kogo i do kogo powinnam sie zwrocic. moge je sciagnac od jego rodizcow? jak to wyglada albo moze gdzie moge sie o to wszystko dowiedziec?

mamy tez wziety wspolny kredyt na auto - ktore wlasnie skasowal. co z kredytem jak ktos idize do wiezienia?

ech... proszę tylko bez moralizowania bo tego już nie zniosę

pozdrawiam, mama ślicznej dwójki
    • kajda28 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 20.09.10, 07:18
      Prawdopodobnie możesz go podać o alimenty, ale i tak wtedy będzie mu rósł dług, który po wyjściu będzie musiał spłacić. Alimenty z FA dostaniesz nie wcześniej jak dopiero po 2 miesiącach od ich zasądzenia.
      To mąż zawinił więc niech on chodzi i się pyta co może zrobić abyś miała środki do życia, np. czy można spłatę kredytu przełożyć o kilka miesięcy.
      MOże weźcie jakiś kredyt abyś miała pieniądze na ten czas.
      Mam nadzieję że ta sytuacja dam wam do myślenia.
    • aqua696 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 20.09.10, 16:29
      Sama podalas rozwiazanie powrot do pracy swoj choc odrazu go odrzucilas..
      Ale za jego glupote macie niestety wspolna odpowiedzialnosc..i tak skoczylo sie lagodnie...
      Mozesz tez dostac wychowawczy ale musisz udowowdnic iz wasza sytuacja sie diametrialnie pogorszyla..wlasnie osoadzienie meza..plus rodzinne..
      Twoj pacodawca musi ci udzielic takiego urlopu.
      Zamiast ciagac tesciow..sad raczej nie bedzie szybki skoro tatus sam sie naprosil...
      Moze tesciowe pomoga ci w opiece jakbys wrocila do pracy..oplaca opiekunke..zlobek??
      Czy bedzie na niego czekac praca to tez pytanie??
      Moze pracowac z wiezieniu choc to rarytas w dziesiejszych czasach.
      Co z kredytyem..moze warto podejsc do banku i zawiesic..ale musicie otwrcie podac powod..
      Szkoda ze on tak sie nie martwi...jak ty..
    • braktalentu Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 21.09.10, 12:24
      uważam, że szczególnie w sytuacji, w której życie malutkich dzieci zmieni się radykalnie (brak ojca) Twoja obecność w domu jest bardzo ważna. Pytanie brzmi czy możesz sobie na to pozwolić. I to nie ze względu na środki utrzymania teraz - w czasie pobytu męża w zakładzie karnym, ale w szerszej perspektywie.
      Macie w rodzinie problem alkoholowy. Macie, bo Ty najprawdopodobniej jesteś współuzależniona (poczytaj forum "uzależnienia". To, że nie pijesz nie oznacza, że problem nie dotyczy Ciebie i DZIECI). Być może kara da Twojemu mężowi do myślenia, być może to właśnie poziom Jego dna i teraz będzie już tylko lepiej. Istnieje jednak szansa granicząca z pewnością, że będzie gorzej. Pociąg męża do używek będzie się pogłębiał, a Ty z roku na rok będziesz miała coraz mniejsze szanse na rynku pracy. Jeżeli uda Ci się wrócić do pracy już teraz to będzie na pewno ciężko, ale za dziesięć miesięcy Twoje możliwości będą już większe. Gdy mąż odbędzie karę będziesz stała na własnych nogach i łatwiej Ci będzie podjąć decyzję o ratowaniu rodziny lub odejściu. Masz dwoje małych dzieci (poczytaj też forum DDA). Pomyśl o rozwiązaniach, które pomogą Ci zapewnić im byt dłużej niż przez 10 miesięcy. Ze względu na dzieci nie przedłużaj stanu zawieszenia.
      Mam nadzieję, że to nie było moralizowanie-smile.
      Trzymam kciuki
      B.
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 21.09.10, 15:57
      Do pracy nie pojdziesz bo ci sie nie oplaca, wiec panstwo ma ciebie utrzymywac? dobre, to moze ja tez zrezygnuje z pracy bo mam lepsze rzeczy do roboty i niech panstwo mnie utrzymuje big_grin A co, nalezy mi sie! big_grin
      • prezes_pan Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 21.09.10, 23:21
        Wracasz do pracy i po tygodniu idziesz na lewe zwolnienie. Ciągniesz 182 dni, czyli masz 6 m-cy z głowy. Istnieje cień szansy, że po zakończeniu zwolnienia cię nie wywalą, a wtedy numer powtarzasz.
      • kajda28 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 22.09.10, 08:03

        >Do pracy nie pojdziesz bo ci sie nie oplaca,

        Niestety ale jak się ma dwójkę małych dzieci w naszym kraju to zdanie to prawda. Żadna opiekunka nie zgodzi się pilnować na pełny etat- a nawet dłużej (bo przecież autorka musiałaby dojechać i wrócić z pracy)- za najniższą krajową- a pewnie nie więcej autorka zarobi w swojej pierwszej pracy. Więc koszta opiekunki będą większe niż jej pensja.

        A ty jak chcesz to rezygnuj z pracy i żyj za 200-400 zł /m-c od Państwa. Więcej nie wyrwiesz.
        Gratuluje ambicji.
        • braktalentu Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 22.09.10, 08:31
          Kajda, ale właśnie Ty wiesz jakie to istotne w sytuacji autorki, żeby jak najszybciej stanąć finansowo na nogach. A proces stawania nie odbywa się w 15 minut. Właśnie Ty wiesz jak może potoczyć się los Jej rodziny.
          Ja rozumiem, że przy dwójce małych dzieci, i to dzieci, których ojciec właśnie idzie do więzienia podjęcie pracy to bardzo trudne zadanie (i wcale nie najlepsze rozwiązanie dla maluchów), ale za 10 miesięcy będzie o 10 miesięcy później. Moim zdaniem warto próbować.
          • kajda28 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 22.09.10, 10:40
            Braktalentu ale czy to jest możliwe? Byłoby możliwe tylko i wyłącznie gdyby miała babcie do pomocy przy dzieciach, tego nie wiemy. Dobrze za to wiemy że żadno przedszkole i żłobek nie załatwi tu sprawy bo dzieci po 2 dniach będą chore.
            Ja siedziałam na wychowawczym ponad 5 lat, i nie żałuje tego, pomimo że wiem że gdybym przepracowała te lata teraz miałabym większe zarobki, prawdopodobnie wyższe stanowisko. Tylko że mi leciały lata pracy- to też dużo daje. Oczywiście przez cały ten okres byłam stałym bywalcem MOPS. Poszłam do pracy jak młodsza miała 3,5 roku (nawet zrezygnowałam z 3 m-cy wychowawczego). Ale dopiero wtedy wiedziałam że mogę liczyć na pomoc moich rodziców przy opiece nad nimi. Wcześniej nie mogłam na to liczyć więc nawet nie marzyłam o pracy, bo ja nawet nie miałam kiedy i jak jej szukać.
            • braktalentu Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 22.09.10, 10:53
              Co jest możliwe wie tylko autorka wątku. Czasem możliwi są dziadkowie, a czasem sąsiadka, a czasem rzeczy niemożliwe. Ty masz to szczęście, że Ex płaci, ale sama wiesz ilu tatusiów z podobnym problemem przelewa alimenty w butelkę. Za te dziesięć miesięcy dziewczyna będzie w takiej samej dupie. Lepiej szukać z niej wyjścia już teraz-smile
    • burza4 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 22.09.10, 12:55
      Talent ma rację - musisz mieć plan na przyszłość a ty myślisz tylko o najbliższych paru miesiącach. Błąd. Nie możesz sobie pozwolić na stanie w miejscu. To nie jest kwestia paru miesięcy, tylko reszty życia, zrozum to wreszcie. Niepłacony kredyt, niepłacony czynsz - narosną ci tak, że będziesz to spłacała kolejne 3 lata. Alimenty do FA też trzeba będzie oddać - to nie bezzwrotna pożyczka.

      Teraz, dziś - może i cała twoja pensja pójdzie na płacę dla niani. Ale kto powiedział, że za rok nie będziesz zarabiała 2x tyle? nawet jeśli ktoś ci pomoże - rodzina, MOPS - to nie będą pomagali ci stale. Co zrobisz, jeśli nie będzie wyjścia, i nie będzie już jak sięgnąć po pomoc? kto cię wtedy będzie chciał zatrudnić, bez mocnego CV?

      Nie możesz sobie pozwolić na niepracowanie, skup się raczej na tym, jak to zorganizować logistycznie. MOże praca z domu, może własna działalność, może szukanie tańszej opieki? sąsiadka emerytka, inna mama na wychowawczym?

    • beverly1985 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 22.09.10, 17:53
      Żłobek na pewno kosztuje mniej niż opiekunka, i to byłoby rozwiązanie gdybyś miała z kim zostawić dzieci gdy zachorują- czy masz kogoś do pomocy? Czy jesteś w stanie znaleźć ewentualnie płatną opiekunkę tylko na czas choroby?
      Ja bym na twoim miejscu nigdy nie zrezygnowała z pracy w agencji- gdy mąż wróci z więzienia zastanie w domu biedną zahukaną żonę i dzieci, to nie będzie dla ciebie dobry start. Przecież w agencjach reklamowych nie zarabia się minimalnej pensji krajowej, nie przesadzaj z tym, ze cię nie stać...
      • gosc-222 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 22.09.10, 21:26
        dziekuje Wam za odpowiedzi. pewnie jednak zdecyduje sie na powrot do pracy. macie racje z tym zasiedzeniem. tego tez sie boje. szczegolnie ze bardzo lubie swoja prace. nie zarabiam tam az tak dobrze jak by mozna bylo ale nie narzekalam jak w domu byla 2 pensja.
        dzieciakow nie mam za bardzo z kim zostawic. moja mama nie moze sie nimi zajac bo juz nie ma za bardz sily.
        w zeszlym roku zostawilam starszaka w zlobku jak mial 10 miesiecy i wrocilam do pracy. po 2 miesiacach spedzialam z nim 2 tyg w szpitalu po zlapal zapalenie pluc. i w ten sposób spędziłam miesiąc w poza praca bo musial siedziec nasetepne 10 dni w domu po antybiotykach. obawiam sie ze jak oddam dzieci do zlobka to bedzie podobnie.
        pracyjac zarobie na zlobek ale zostanie mi juz tylko na oplaty mieszkania po odjeciu biletu na dojazd.
        musze to jeszcze przemyslec. ale dziekuje za podpowiedzi. nie zawsze mozna wpasc na cos co wydaje sie oczywiste.
        pozdrawiam
        • aqua696 Re: mąż idzie do wiezienia - co z nami? 23.09.10, 00:49
          Glowa do gory..
          Poszukaj moze inna mam bedaca w domu chetnie dorobi pilnujac twoich szkrabow..
          Opiekunka nie zawsze jest najdrozsza forma..zalezy od miasta..i osoby.
          Wracaac do pracy bedziesz obracac sie wsrod ludzi..a to tez wazne zamiast byc w domu i sie zamartwiac..
          Warto z bankiem ponegocjowac zawieszenie, lub zmniejszenie rat na jakis okres...
          Za 10 miesiecy moze nie byc wesolo...bo ani nie masz pewnosci jak sie zmieni..czy bedzie mial prace, ..czy bedziesz po tylu miesiacach chciala z nim byc.
          • cudko1 proponuję wniosek o odroczenie wykonania kary 23.09.10, 13:50
            napisac, być może sąd uwzględni i twój mąż nie piójdzie siedzieć.

            Art. 151. § 1. k,k,w  (217) Sąd może odroczyć wykonanie kary pozbawienia wolności na okres do 6 miesięcy, jeżeli natychmiastowe wykonanie kary pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki lub jeżeli liczba osadzonych w zakładach karnych lub aresztach śledczych przekracza w skali kraju ogólną pojemność tych zakładów.
            § 1a. (218) Odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności z powodu przekroczenia w skali kraju ogólnej pojemności zakładów karnych lub aresztów śledczych nie stosuje się wobec skazanego, który dopuścił się przestępstwa z zastosowaniem przemocy lub groźby jej użycia lub orzeczono w stosunku do niego karę przekraczającą 2 lata pozbawienia wolności.
            § 2. Okres odroczenia biegnie od dnia wydania postanowienia w tym przedmiocie.
            § 3. Odroczenie może być udzielone kilkakrotnie, jednakże łączny okres odroczenia nie może przekroczyć roku, chyba że chodzi o kobietę ciężarną lub w okresie 3 lat po urodzeniu dziecka i sprawowania nad nim opieki.
            informacje o jednostce
            orzeczenia sądów
            wzory
            Art. 152. Jeżeli odroczenie wykonania kary nie przekraczającej 2 lat pozbawienia wolności trwało przez okres co najmniej jednego roku - sąd może warunkowo zawiesić wykonanie tej kary na zasadach określonych w art. 69-75 Kodeksu karnego.


            zbyt cięzki skutki to własnie miedzy innymi materialne, mąż jako jedyny żywiciel rodziny, dwójka maleńkich dzieci, w sumie spróbowac napisac nie zaszkodzi a może pomoże
            • kajda28 Re: proponuję wniosek o odroczenie wykonania kary 23.09.10, 22:46
              > zbyt cięzki skutki to własnie miedzy innymi materialne, mąż jako jedyny żywici
              > el rodziny, dwójka maleńkich dzieci, w sumie spróbowac napisac nie zaszkodzi a
              > może pomoże

              Myślisz że jak mu ujdzie to na sucho to zrozumie o co w tym wszystkim chodzi? Że to już jego dno? MYślę że w tym przypdaku jego odsiadka może dać dużo więcej niż odroczenie kary.
            • aqua696 Re: proponuję wniosek o odroczenie wykonania kary 24.09.10, 00:55
              A jak sie poczujesz jesli na tym odroczeniu zabije po pijaku kilka osob??
              Spojrzysz ich rodzinom w twarz??
              Sorrki ale widac raz, drugi..sie nie nauczyl..mial zawiasy i zlewka...widac potrzebuje mocnego kopa..moze w wiezieniu ktos pokaze mu inny wymiar zycia...
              Lepszy jeden koles po ciezkim przejsciu w wiezieniu..niz kilka rodzin placzacych nad grobami...
              • cudko1 Re: proponuję wniosek o odroczenie wykonania kary 24.09.10, 10:58
                pisałam o tym jako o wyjściu dla autorki, a nie o sytuacji pana, autorka w tym czasie (6 miesięcy) bedzie miała czas na ułożenie sytuacji swojej i dzieci i zastanowienie się co zrobić i jak zrobić żeby się usamodzielnić, itp. aby w patowej sytuacji takiej po raz kolejny się nie znaleźć a co do słuszności takiego odraczania z punktu widzenia konieczności poniesienia kary czy tez nie absolutnie się nie wypowiadałam.


                • aqua696 Re: proponuję wniosek o odroczenie wykonania kary 24.09.10, 13:13
                  6 miesiecy kiedy on bedzie mogl znow cos wywinac...
                  Zauwaz gdyby to bylo pierwszy raz??
                  Ale na pewno za pierwszym razem nie zostal zlapany...wiec czul sie bezkarnie...
                  Potem zawiasy..i nadal zlewka..
                  Pytanie czy mial prawko-czy jezdzi bez??
                  I znow tym bardziej powazny wypadek...i juz wyrok..
                  Jesli odrocza nadal bedzie czul sie bezkarnie...
                  Kto zagwarantuje brak jego kontaktu z samochodem??
                  • cudko1 Re: proponuję wniosek o odroczenie wykonania kary 24.09.10, 16:01

                    aqua696 napisała:

                    > 6 miesiecy kiedy on bedzie mogl znow cos wywinac...
                    > Zauwaz gdyby to bylo pierwszy raz??
                    > Ale na pewno za pierwszym razem nie zostal zlapany...wiec czul sie bezkarnie...
                    > Potem zawiasy..i nadal zlewka..
                    > Pytanie czy mial prawko-czy jezdzi bez??
                    > I znow tym bardziej powazny wypadek...i juz wyrok..
                    > Jesli odrocza nadal bedzie czul sie bezkarnie...
                    > Kto zagwarantuje brak jego kontaktu z samochodem??
                    >
                    nie no my się chyba nie dogadamy wink

                    ja swoje a ty swoje smile

                    ja nie piszę o możliwości odroczenia kary jako radzie dla Pana celem ucieczki od kary czy coś w ten deseń

                    a jedynie o możliwości jaką ma AUTORKA wątku w sytuacji w której się znalazła, czyli sposób na niepzostanie bez środków do życia z niemowlakiem i małym dzieckiem. Tylko tyle.
                    pozostawiam moralne, prawne tudzież inne aspekty poza tym

                    Prawo przewiduje taką możliwość (chociaż jest to fakulatytwne a nie obligatoryjne) i ja autorce wątku o takiej możliwości napisałam.

                    wsio
Pełna wersja