koko-17april
21.09.10, 00:52
Witam
Jestem w trakcie pisania wniosku alimentacyjnego dla 1,5 r . synka od ojca dziecka mieszkajacego za granica, Jego dochód wynosi od 1500 nawet do 2,500 euro miesiecznie ale na papierze ma 1,200. Chciałabym aby łozył na dziecko 800 zł.
Przebywam w polsce niecale 2 miesiace.
Obecnie nie pracuję ( nie dlatego ze nie chce! ) ale nie ma miejsca w złobku a na opiekunke mnie nie stac. W dodatku mieszkam ze swoja rodzina w 40m2 mieszkaniu ,dlatego staram sie o wynajem pokoju ( koszt 500zl ).
Nie wiem jak mam uwzgllednic w pozwie koszty utrzymannia dziecka skoro jeszcze nie mieszkamy z dzieckiem oddzielnie, i nie mam unormowanych spraw ( obecnie czekam na akt urodzenia )do tego dochodza koszty utrzymania dziecka ( pomijajac siebie ).
Odchodzac od ojca dziecka wyjechalam z jedna walizka ( obiecal wyslac rzeczy dziecka, jego zabawki, krzeselko, koldre itp, a tego nie uczynil ,i teraz pewnie gdzies wygrzewa sie pod palmami ) Nie placi nic na dziecko a wiadomo idzie zimno.
Jeszcze jedno pytanie - jak udowodnic ze stac ojca dziecka na wyslanie 800 zl alimentow ,skoro on moze ewidentnie zataic to przed sadem.
Nie nie chce go oskubac, ale uwazam iz go naprawde stac na ta kwote nie mowiac iz bylby w stanie wiecej placic.
Nie wiem rowniez jak wyglada taka sprawa ( ja nigdy w sadzie nie bylam !) wiec mam i ogromny stres.
Czekam na wasze porady.
Pozdrawiam was cieplo
mamunia