Jak lepiej zarządzać sobą w czasie?

22.09.10, 10:47
Nie daje rady? Wystarczy że poświęce godz czy 2 na naukę to nie starcza mi czasu na sprzątanie. Jeszcze jak mam 2 zmianę i nie ma dzieci to się wyrabiam, ale np. młoda teraz jest chora więc siedzi w domu i klapa. Jak zacznę sprzątać to już nie mam chwili na naukę- i tak w kółko.
W dodatku się wkurzam bo mam przeważnie 2 zmianę i nie mogę młodego przypilnować z lekcjami. Dobrze że on wstaje o 6 rano więc wtedy je odrabia, ale za to nie robi już nic dodatkowego sad
Ja wy sobie dajecie radę? Mam ochotę pójść do szkoły, ale jak tak dalej pójdzie to znowu ten plan przełożę na za rok, już kolejny raz.
    • miaowi Re: Jak lepiej zarządzać sobą w czasie? 22.09.10, 12:49
      Qrde, rozumiem twój problem. Też zaczęłam teraz studia i kiepsko z czasem, kiepsko z kasą. Mnie pomaga świadomość, że to sytuacja tymczasowa. Ciężka, ale tymczasowa.
      Aha, może sprzątajcie razem z dziećmi? Pośmiejecie się razem przy okazji, a nie będziesz musiała wygospodarowywać extra czasu na porządki.
      Rzeczy, które muszę robić w absolutnej ciszy, prace wymagające mojego skupienia, robię tylko jak młoda śpi, czyli między 21 a 1 w nocy. Nie, nie wysypiam się od lat.
    • zakatekdumania32 Re: Jak lepiej zarządzać sobą w czasie? 22.09.10, 16:42
      wiele rzeczy już sobie odpuściłam, prasuję to co niezbędne, sprzątam raz na tydzień ( generalne porządki ), chodzę spać około 1. Najgorsze odrabianie lekcji, po prostu jakaś kpina - odnoszę wrażenie, że więcej robię z młodym w domu niż on w szkole. Moja dobra rada, mniej się przejmować, odpuścić co się da (w miarę możliwości ), cieszyć się ze wspólnego czasu z dzieciakami, po co ma mnie oglądać znerwicowaną i na okrągło zmęczoną? Jak mam jedno życie i jedno dzieciństwo młodego, to po co tracić na głupoty. Właśnie podjęłam decyzję, że zrobię dodatkowy kurs, żeby podnieść swoje kwalifikacje i też ciężko myślę, kiedy by tu czas wygospodarować?? Uczyć to się chyba będę zamiast spać wink A! Młody sprząta ze mną wspólnie, razem szykujemy posiłki w weekendy, pomaga mi przy prostych czynnościach, a czas leci nie wiadomo kiedy. Dopiero co uczył się chodzić... Qwa tylko ta jutrzejsza sprawa w sądzie.... Zła się robię, że aż prawie czerwona!!!
Pełna wersja