stephania
24.09.10, 06:57
Witam,
Mam do Was takie pytanie - eks ma pełną władzę rodzicielską, ja też. Miejsce zamieszkania dzieci jest u mnie. Powiedzcie mi proszę czy według prawa i zwyczajowo (eks bardzo się tego trzyma, jak sąd nie orzeknie, to sam z siebie nie robi) powinniśmy dzielić się z mężem zwolnieniami na dzieci podczas ich choroby? Moim zdaniem to jest część normalnych obowiązków przy wychowywaniu dzieci. Fakt, że mieszkają ze mną nie oznacza, że to, co się wtedy z nimi dzieje go nie dotyczy. Chce wiedzieć i ja go informuję o rzeczach typu przedsztawienia w szkole (uczestniczy), problemy wychowawcze, co lubią/nie lubią itp. Wydaje mi się, że aspekt zwolnień w razie choroby to jest normalna rzecz, którą rodzice powinni dzielić między sobą niezależnie od miejsca zamieszkania dziecka. To jest jest po prostu część ich obowiązków względem dzieci. Mam rację czy to inaczej działa?