Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od ojca?

31.03.04, 09:00
Mam pytanie do mam, ktore pobieraja (jeszcze) alimenty z FA. Poniewaz ojciec
mojego dziecka nigdy alimentow na naszego syna nie placil (i nie podejrzewam,
zeby kwestia likwidacji FA jakos szczegolnie go zasmucila), nie spodziewam
sie, zeby nagle, po ponad trzech latach, zaczal je dobrowolnie placic. Stad
pytanie - czy w zwiazku z likwidacja FA beda podjete jakies "odgorne" kroki
prowadzace do skutecznej egzekucji? Kiedys czytalam, ze hurtowo wszystkie
takie sprawy zostana skierowane do prokuratury, ale nie bardzo mi sie chce w
to wierzyc. Aha, pytanie mialam zadac smile) No wiec: czekac czy przypomniec sie
komornikowi?
    • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 09:07
      z tego co widzę kamilo masz kontakt z ojcem dziecka, nie zapadł się pod ziemię,
      więc może porozmawiaj z nim - czy będzie ci płacił alimenty, pamiętaj, że skoro
      dostajesz alimenty z FA ojciec dziecka w pierwszej kolejności musi obecnie
      spłacać dług w FA (poprzez komornika) więc nie dziw się że nie dostajesz
      pieniędzy bezpośrednio bo skoro jest egzekucja komornicza przechodzą one
      własnie przez komornika
      • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 09:18
        Mikawi, ojciec mojego syna oczywiscie twierdzi, ze placic bedzie. To samo
        jednak twierdzil i trzy lata temu, jednak na twierdzeniach sie skonczylo. Mam
        zerowe podstawy aby sądzic, ze tym razem bedzie inaczej. Alimenty od niego,
        poprzez rece komornika, docieraly do mnie przez ok. pol roku, pozniej zdaje sie
        stracil prace.
        Z tego co piszesz, wynika, ze nawet w przypadku ponownej egzekucji komorniczej
        nie ma szans na placenie biezacych alimentow - skoro i tak najpierw sciagane
        beda zaleglosci wobec ZUS, zatem na biezace juz "nie wystarczy". Dobrze
        rozumiem?
        • domali Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 09:24
          Szansa jest. Pierwszeństwo mają alimenty bieżące, potem dług wobec FA i dług
          wobec Ciebie.
          A co do alimentów, to twierdziłaś, że dostałaś z ZUS-u pismo, że zajęcia pensji
          nie wystarcza na alimenty bieżące...
          • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 09:27
            Nie z ZUS-u tylko od komornika to pismo dostalam. Zapewne bylo tak, ze kwota
            zajeta przez komornika nie byla pelna kwota zasadzonych alimentow, zatem pewnie
            ZUS "dorzucal" brakujaca kwotę.
      • domali Re: Nieszczesny zasilek - do Mikawi 31.03.04, 09:27
        Zadałam Ci a propos tego zasiłku pytanie na macochach, ale chyba nie
        odpowiedziałaś. Jest on wypłacany niezaleznie od tego, czy ojciec płaci
        zasądzena alimenty, czy nie. A jak jest ze zwrotem? Jeśli nie płaci, to ma
        170zł długu wobec ZUS-u i resztę, jeśli zasądzone więcej wobec matki? A jesli
        płaci, to jest to typowy zasiłęk?
        • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - do Mikawi 31.03.04, 09:30
          Te 170 zl to zasilek dla kazdej osoby samotnie wychowujacej dziecko/dzieci,
          uzalezniony oczywiscie od dochodow, niezalezny od placonych (lub nie)
          alimentow. Kwota ta nie obciaza zobowiazanego do placenia, bo nie ZUS to bedzie
          wyplacal.
          • domali Re: Nieszczesny zasilek - do Mikawi 31.03.04, 09:33
            O tym, że jest płacony niezaleznie od alimentów wiem. Byłam tylko ciekawa, czy
            jesli alimenty nie są płacone, jest to do zwrotu przez ojca.
            • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - do Mikawi 31.03.04, 10:08
              nie wiem na pewno, ale fakt faktem że ma on status zasiłku (alimentacyjnego) i
              nie ZUS będzie nim zarządzał, więc czy jest on długiem do zwrócenia przez ojca
              czy zwykłym zasiłkiem - nie wiem, chyba wyklaruje się to za jakiś czas bo sporo
              zamieszania jest z tą reformą zasiłków
              • domali Re: Nieszczesny zasilek - do Mikawi 31.03.04, 10:11
                No tak, zgadza się, nie ZUS, tylko MOPS lub gmina. A moje pytanie wynika z
                czystej ciekawości, jak wiesz smile
    • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 10:02
      kamilo, sądzę że sytuacja się znacznie zmieniła od tamtej pory o której piszesz
      i jest szansa na porozumienie między wami nie tylko w kwestii kontaktów z
      dzieckiek, może warto spróbować? a komornika możesz odwołać tylko ty, więc sama
      odpowiedz sobie na pytanie jak chcesz te relacje budować
      • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 10:08
        Zmienila sie "nieco" w kwestii kontaktow z dzieckiem. Nie laczylam tego nigdy
        ze sprawami finansowymi.
        Ale, prawda, moje pytanie nie tego dotyczylo, tylko odgornych dzialan tzw.
        panstwa co do panow nieplacacych alimentow. Beda takowe istniec czy nie?
        • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 10:15
          spytałaś: czekać czy przypominać się komornikowi? więc piszę - pogadać z byłym
          i nie martwić się na zapas, wykazać minimum dobrej woli, myślę że eks to doceni
          • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 10:19
            mikawi napisała:

            >że eks to doceni

            Chyba go troche przecieniasz jednak smile Mikawi, ja po prostu musze jakos te
            kwestie porozstrzygac, bo nie chce sie obudzic za miesiac z reka w nocniku.
            • domali Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 10:26
              Chyba dostałaś już jasną informację, prawda?
    • inezco Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 11:14
      Hej hej

      Jestem w podobnej sytuacji, wyslalam nawet do Ministertswa zapytanie czy w
      zwiazku z likwidacja FA , matka uzyska pomoc od panstwa w egzekucji alimentow -
      nie doczekalam sie odpowiedzi (wyslalam zapytanie 3-mce temu), radzilam sie
      prawnika w tej kwestii i jedyna rzecza jaka mozesz zrobic to pozwac rodzicow
      zobowiazanego do placenia alimentow , niestety sad(( .
      Ja przekraczam dochod 508 zl na osobe i niestety od 1 maja nie dostane nic, ex
      nie poczuwa sie od 3 lat i nie bedzie sie poczuwal (probowalam wielokrotnie
      nawiazac z nim jakiekolwiek porozumienie i bezskutecznie). Jest to przykre ale
      niestety nie wydaje mi sie abys w Polsce mogla sie odwolac do jakiekolwiek
      instytucji w tej sprawie, tak duzo sie mowi o przejrzystym i uczciwym systemie
      alimentacji od 1 maja 04' , a ja widze to zupelnie inaczej, po prostu wiele
      samotnych matek ktore zarabiaja np. 1100 zlotych miesiecznie ( na dwie osoby)
      bedzie teraz sie dwoić i troić aby te marne pieniadze starczyly do konca m-ca a
      ex tatus bedzie bezkarny do konca zycia - sprawiedliwe prawda??!!
      • edzieckokarenina Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 11:35
        Kamila- rozumiem,że masz kontakt z ex-jak on Ci tłumaczy to,że nie płaci na
        dziecko juz trzy lata?...nie ma pracy?...
        pomaga Ci w jakis inny sposób?
        Mój ex od dwóch miesięcy nie ma pracy-nie wymagam więc od niego kasy mimo,że
        sama teraz też szukam pracy,bo niedawno ją straciłam, rozumiem jego sytuację,
        bo sama mam teraz podobnie. Rozwiązaliśmy to inaczej-on kupuje dziecku
        pampersy, soczki, zupki i wykupuje mleko (dziecko jest alergikiem).
        • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 11:52
          Kontakt z ojcem mojego osmiolatka mam od listopada, czyli od momentu, kiedy
          dostal wezwanie na sprawe o pozbawienie wladzy. Od czasu naszego rozstania
          minelo 3,5 roku, przez ten czas nigdy nie placil alimentow, nigdy nie kupowal
          dziecku prezentow,przez dwa lata nawet sie z nim nie kontaktowal w zaden
          sposob, nigdy nie interesowal sie, czy czegos malemu nie brakuje. Nie
          zauwazylam tu zaleznosci od posiadania pracy, wielkosci dochodow, czy zalozenia
          kolejnej rodziny. Po prostu, niezaleznie od tzw. obiektywnych czynnikow nigdy
          powyzszych rzeczy nie robil. W takiej sytuacji pytanie o to, dlaczego tego nie
          robil, jest chyba bezcelowe. Bo co moglby logicznego odpowiedziec?
          • edzieckokarenina Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 12:04
            "ciekawa" historia z ex...no cóż, najwidoczniej nie potrafi oddzielić Ciebie od
            dziecka-czyli fakt, ze Wy zerwaliscie ze sobą on rozumie jako zerwanie z Tobą i
            dzieckiem.Ja nie rozumiem takiego podejścia do sprawy,ale wiem,ze jest duzo
            takich tatusiów (z moim ex było na początku podobnie).
            Nie wiem co Ci poradzić-może spróbuj raz jeszcze zapytac go,co zamierza zrobić
            w kwestii materialnej wobec dziecka.
            Jeśli rezultaty rozmowy będą nadal takie jak do tej pory to rzeczywiście możesz
            zastanowić sie,czy nie zgłosić sprawy komornikowi.
            • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 12:23
              Karenino, widzisz, tylko ze niezaleznie od tego, co on mi powie w tej kwestii,
              nie mam zadnych podstaw do tego, zeby mu uwierzyc. Obiecywal mi placenie
              alimentow jeszcze zanim sie rozstalismy i guzik z tego wyszlo. Obiecywal to w
              sadzie, na 1. sprawie rozwodowej, zobowiazal sie wtedy do regularnego placenia
              pewnej kwoty i do wyrownania zaleglosci - drugi guzik. Kiedy po dwoch latach
              przerwy odwiedzil nasze dziecko, obiecal wtedy, ze bedzie utrzymywal z nim
              regularne kontakty - trzeci guzik, bo znowu zniknal na rok.
              • edzieckokarenina Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 12:55
                kamila77 napisała:

                > Karenino, widzisz, tylko ze niezaleznie od tego, co on mi powie w tej
                kwestii,
                > nie mam zadnych podstaw do tego, zeby mu uwierzyc. Obiecywal mi placenie
                > alimentow jeszcze zanim sie rozstalismy i guzik z tego wyszlo. Obiecywal to w
                > sadzie, na 1. sprawie rozwodowej, zobowiazal sie wtedy do regularnego
                placenia
                > pewnej kwoty i do wyrownania zaleglosci - drugi guzik. Kiedy po dwoch latach
                > przerwy odwiedzil nasze dziecko, obiecal wtedy, ze bedzie utrzymywal z nim
                > regularne kontakty - trzeci guzik, bo znowu zniknal na rok.
                ***********
                no to skieruj sprawę do komornika
                • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:03
                  Sprawa jest u komornika, "od zawsze". Naklonienie jednak Szanownego Pana
                  Komornika do jakichkolwiek dzialan graniczy z cudem. Przez trzy lata, od kiedy
                  przekazalam mu sprawe egzekucji wykonal nastepujace czynnosci: 1)wizyta w
                  miejscu zameldowania dluznika, 2)wyslanie pisma o zajeciu pensji do pracodawcy
                  (adres oczywiscie ja mu podalam, chociaz sadze, ze prawnie to on ma wieksze
                  mozliwosci ustalenia miejsca pracy i zamieszkania). Az szkoda gadac.
                  • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:06
                    kamilo, nie rozumiem - czy komornik nie podjął działań? podjął i z tego co
                    piszesz skutecznie, nie przesadzasz z tym narzekaniem?
                    • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:18
                      Po kolei:

                      Z postanowieniem w sprawie alimentow poszlam do komornika. No i standard -
                      egzekucja nieskuteczna, formularze z FA. Egzekucja bylaby skuteczna, gdyby
                      komornik zrobil cokolwiek ponad wizyte w miejscu stalego zameldowania. Nastepne
                      dzialanie podjal dwa lata pozniej, kiedy przeslalam mu adres pracy eksa. Przez
                      te dwa lata nie zrobil NIC. Teraz tez nic nie robi w tej sprawie, widocznie
                      znowu czeka, az mu podrzuce jakies nowe dane.
                    • domali Do Mikawi raz jeszcze 31.03.04, 13:31
                      Nurtuje mnie jedno pytanie - czy w momencie gdy na sprawie o podwyższenie
                      alimentów eks przedstawia zaświadczenie o dochodach, ma do niego wgląd poza
                      sądem druga strona?
                      • kamila77 Re: Do Mikawi raz jeszcze 31.03.04, 13:34
                        Obie strony mają wgląd do akt.
            • domali Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:29
              edzieckokarenina napisała:

              > "ciekawa" historia z ex...no cóż, najwidoczniej nie potrafi oddzielić Ciebie
              od
              >
              > dziecka-czyli fakt, ze Wy zerwaliscie ze sobą on rozumie jako zerwanie z Tobą
              i
              >
              > dzieckiem.Ja nie rozumiem takiego podejścia do sprawy

              Bo i takowego podejścia nie ma. Nie będę się wdawać w szczegóły, natomiast
              znasz w tym momencie tylko wersję jednej stron, co za tym idzie mocno
              nieobiektywną.

              > Jeśli rezultaty rozmowy będą nadal takie jak do tej pory to rzeczywiście
              możesz zastanowić sie,czy nie zgłosić sprawy komornikowi.

              A rezultat ostatniej rozmowy Kamili ze swoim eks jest taki, że zobowiązał się
              on do regularnego płacenia, jak tylko zacznie pracować.
              • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:36
                Z tego co wiem, to już zaczął. I co? I kolejny guzik do kolekcji. Pewne rzeczy
                oczywiscie mozna dowolnie interpretowac, roznie oceniac intencje, dobra czy zla
                wole itp. Fakty maja jednak te przykra wlasciwosc, ze z nimi dyskutowac nie ma
                za bardzo jak.
                • domali Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:39
                  No to źle wiesz. Nie zaczął jeszcze i póki nie podpisze umowy, nie powiem, ze
                  już.
                  A poza tym, nie wiem czy wiesz, ale poza sferą budżetową wypłatę dostaje się za
                  przepracowany miesiąc, czyli pierwsze pieniądze, jak wszystko dobrze pójdzie,
                  będą pod koniec kwietnia.
                • domali Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:42
                  kamila77 napisała:

                  Pewne rzeczy oczywiscie mozna dowolnie interpretowac, roznie oceniac intencje,
                  dobra czy zla wole itp. Fakty maja jednak te przykra wlasciwosc, ze z nimi
                  dyskutowac nie ma za bardzo jak.

                  Alez nikt tu z faktami nie dyskutuje. A co do dobrej woli, to czy zapytałaś już
                  Kubę, czy chce odwiedzic nas w Warszawie?
                  • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:46
                    Tak, zapytalam, tak, chce, w terminie, o ktorym rozmawialysmy jest to
                    niemozliwe z uwagi na spotkania przygotowujace do I Komunii.
                    • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:52
                      kamilo, nie wiem czy lubisz generować problemy czy też faktycznie robisz to
                      nieświadomie - jeśli nie wierzysz domali, potwierdzę - pensję się wypłaca z
                      dołu czy za kwiecień dostanie 30 kwietnia najwcześniej, a może byc i tak że
                      niektóre zakłady pracy wypłacają do 10 następnego miesiąca (jak mój)

                      a co do dobrej woli dot. kontaktów - skoro ten termin odpada czy zaproponowałaś
                      jakiś inny w którym Kuba nie ma innych zajęć?
                      • domali Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 13:59
                        mikawi napisała:

                        > a co do dobrej woli dot. kontaktów - skoro ten termin odpada czy
                        zaproponowałaś jakiś inny w którym Kuba nie ma innych zajęć?

                        No więc mikawi właśnie udało nam się dogadać, że spotakmy się z Kubą w święta w
                        jego mieście. Natomiast termin wizytu u nas zostanie ustalony w póżniejszym
                        terminie smile
                      • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 31.03.04, 14:03
                        Przeciez nie kwestia w tym, kiedy sie dostaje pensje. Napisalam, ze niezaleznie
                        od tego, czy eks pracowal czy nie, alimentow nie placil (dla mnie przymusowe
                        poddanie sie egzekucji komorniczej nie jest wywiazywaniem sie z obowiazku
                        alimentacyjnego). I nie generuje - wydaje mi sie - problemow, poniewaz - i
                        znowu sie powtarzam - ten problem istnial, istnieje i istniec bedzie. Zapewnien
                        o tym ze "teraz to juz na pewno" (chodzi o alimenty) slyszalam wiele.
              • edzieckokarenina do domali 31.03.04, 18:03
                domali napisała:

                > edzieckokarenina napisała:
                >
                > > "ciekawa" historia z ex...no cóż, najwidoczniej nie potrafi oddzielić Cieb
                > ie
                > od
                > >
                > > dziecka-czyli fakt, ze Wy zerwaliscie ze sobą on rozumie jako zerwanie z T
                > obą
                > i
                > >
                > > dzieckiem.Ja nie rozumiem takiego podejścia do sprawy
                >
                > Bo i takowego podejścia nie ma. Nie będę się wdawać w szczegóły, natomiast
                > znasz w tym momencie tylko wersję jednej stron, co za tym idzie mocno
                > nieobiektywną.
                >
                > > Jeśli rezultaty rozmowy będą nadal takie jak do tej pory to rzeczywiście
                > możesz zastanowić sie,czy nie zgłosić sprawy komornikowi.
                >
                > A rezultat ostatniej rozmowy Kamili ze swoim eks jest taki, że zobowiązał się
                > on do regularnego płacenia, jak tylko zacznie pracować.
                *********
                nie interesuje mnie Twój konflikt z Kamilą.
                problem w tym wątku-to fakt nie interesowania się potrzebami materialnymi ex-a
                Kamili.
                Skoro przez trzy lata ten temat dla tego ex-a nie istniał, to nasuwają się
                takie wnioski-że "zerwał" również z dzieckiem.
                Rezultat ostatniej rozmowy ex z Kamilą-ex zobowiązał sie,że będzie
                płacił...czas pokaże-oby na korzyść deklaracji i prawdomówności ex.
                Pozdro
                • domali Re: do domali 01.04.04, 11:13
                  Nie twierdzę, że interesuje Ciebie nasz konflikt (choć chyba takowego nei ma).
                  Ale przyznasz, że na podstawie jednostronnej relacji wyciągnęłaś jakiś wniosek
                  i ja tylko zauważyłam, ze może zbyt pochopny.
                  A co do przyszłości, to rzeczywiście, czas pokaże.
                  Pozdrawiam, Dominika
    • calvados_s Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 01.04.04, 10:46
      Kamilo niestety wiele zależy od komornika. W moim przypadku było tak. Tata
      malucha oczywiście nie płaci. Bez wzgledu na to czy ma prace czy nie, zakłady
      pracy zmienia dość często. U pierwszego komornika faktycznie sprawa się
      poruszała. Ustalił miejsce zamieszkania, pracy, wysłał pismo do zakładu pracy,
      ale tez przekierował sprawę do innego komornika ze względu na nowe miejsce
      zamieszkania ojca dziecka. U tego drugiego komornika sprawa jest od września.
      Do tej pory nie dostałam nawet oficjalnego pisma o nadaniu numeru sprawy,
      niewiele też zrobił. Z info telefonicznej wiem że wysyłał tylko listy z
      wezwaniem do zapłaty, które nie były odbierane przez ex. Nowy kolejny adres
      zamieszkania i zakład pracy ex ustaliłam sama i podałam. Niestety alimentów jak
      nie było tak nie ma, a sposób działania komornika jak widac też zostawia wiele
      do życzenia. Mamy już kwiecień. Od września do marca jak widać zrobił niewiele.
      Co do ustaleń z ex niestety ta opcja nie wchodzi w grę. Próbowałam już
      wielokrotnie i nie przyniosło to żadnego efektu,tak jak w twoim przypadku
      kończyło się obietnicami bez pokrycia więc zdecydowałam się oddać sprawę do
      komornika i też jak widać niewiele to zmienia.
    • z.orz Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 01.04.04, 11:17
      Witam Szanowne Grono!

      Kamila, sądziłem (zbyt pochopnie chyba), że nasze sprawy będziemy załatwiali w
      bardziej kameralnym gronie. Jeżeli naprawdę masz choć odrobinę oleju w głowie,
      to zostaw w koncu jątrzenie i szukanie sposobu jak mi dokopać i zajmij sie tym,
      co zrobić aby nasze dziecko było szcześliwe. Zobowiązałem sie płacić bieżące
      alimenty i prosiłem cię o cierpliwość, jeśli chodzi o spłatę zaległych
      (prosiłem o rok cierpliwosci). Ja zdania nie zmieniłem, a rok cierpliwości
      wynika z tego, że nie od razu będę zarabiał wielkie pieniądze, a jak wiesz mam
      jeszcze wiele innych zobowiązań, o których zapominać nie mogę!!!
      Jeszcze jedno, nie przypisuj wyłacznie sobie i twojemu wnioskowi moich spotkań
      z Kubą, bo doskonale wiesz, że odbyło się to za przyczyną (motywacja) pewnej
      dyskusji, która "wybuchła" na forum gazety, co potwierdzić może wiele osób,
      więc nie "poleruj sie" własna skłonnoscią do biwakowania w sądach... I nie
      twierdź również, że nigdy dobrowolnie nie wpłaciłem żadnych pieniędzy, bo
      mijasz się z prawdą, tyle, że komornik nie bedzie cię informował, czy i ile
      pieniędzy otrzymał. Potwierdzenie mam w postaci dowodów wpłaty smile

      Mam nadzieję, że na tym dyskusja się skończy (przynajmniej w temacie
      winny/niewinny) i nasze prywatne sprawy załatwiali będziemy wyłącznie we
      własnym gronie.

      Pozdrawiam
      Zbyszek
      • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 01.04.04, 14:16
        Nie interesuje mnie dokopywanie komukolwiek, interesuje mnie to, zeby moje
        dziecko mialo zabezpieczony byt finansowy.
        To, ze sie do czegos zobowiazales doprawdy niewiele mnie interesuje. Nie z
        takich zobowiazan sie juz wymigiwales.
        Czwarty rok mam juz czekac na zalegle alimenty? Ok, poczekam.
        Fascynujace jest to, ze zeby odwiedzic wlasne dziecko potrzebowales
        forumowego "kopniaczka". Prawde powiedziawszy, bardziej by mnie radowalo,
        gdybys to zrobil z wlasnej nieprzymuszonej woli, no ale nie mozna miec
        wszystkiego.
        Potwierdzam natomiast, ze nigdy dobrowolnie nie placiles alimentow na Kube. A
        to, w jakim tempie splacasz swoje zadluzenie wobec ZUS-u, wybacz, ale niewiele
        mnie interesuje.
        Nie interesuje mnie dyskusja w temacie winny/niewinny, zainteresowala mnie
        natomiast likwidacja FA i rozmaite kwestie z tym zwiazane. Ciebie nie obchodzi,
        czy prokurator w koncu sie tym zainteresuje?
        Gratuluje dobrego samopoczucia i, przyznam, bardzo go zazdroszcze.
        • z.orz Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 01.04.04, 20:58
          Jasne, że moje zobowiązanie, Ciebie nie interesuje, bo po co zaprzątać sobie
          tym głowę... I widzę, że również nie potrafisz połączyć spłaty alimientów w ZUS-
          ie, z alimentami na rzecz Kuby!!! Czy tobie się wydaje że fundusz wypłacał ci
          alimenty z dobrego serca, bo TY miałaś na to ochotę? Spłata zadłużenia to tez
          alimenty, ale tego nie rozumiesz, jak mi sie zdaje. A dobrego samopoczucia to
          chętnie od ciebie troszku bym pożyczył, bo niestety wciąż mi go brak, nie ty
          masz kłopoty przecież, prawda??? Powiedział bym tobie jeszcze pare miłych słów,
          ale te zostawie dla potomnych. I tyle!!!

          Pozdrawiam ciepło smile
          Zbyszek
          • kamila77 Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 08:16
            z.orz napisał:

            > Jasne, że moje zobowiązanie, Ciebie nie interesuje, bo po co zaprzątać sobie
            > tym głowę...


            Najmocniej przepraszam, ze nie interesuja mnie twoje dlugi wobec Skarbu Panstwa.

            >Czy tobie się wydaje że fundusz wypłacał ci
            >alimenty z dobrego serca, bo TY miałaś na to ochotę?

            Nie, takie obowiazywalo prawo.

            > Spłata zadłużenia to tez
            > alimenty, ale tego nie rozumiesz, jak mi sie zdaje.

            Splata zadluzenia to splata zadluzenia, niezaleznie od tego, z jakiego tytulu
            ono powstalo.
            • justinka_s Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 14:20
              hej Ojcze Kuby...chyba nie jesteś za dobrym tatusiem jak mi sie wydaje ( może
              złe spostrzeżenia) nie chodzi mi o alimety tylko zaprzestanie przez długii
              okres widzenia z synem
              fakt, powinniście się dogadac
              ale jeżeli Domali to Twoja obecna żona, to myślę, że ona nie powinna się
              wtrącać do takich dyskusji
              Kamila bez oskarżeń i zarzutów zapytała o FA i Alimenty, widze, ze konflikt się
              zaczał po wypowiedziać Domali
              i pamiętaj, że po to jest to forum, zeby sie wygadac, poradzić, takie są
              kobiety...chyba nie zabronisz swoim oby kobietom rozmów na tematy objęte
              problemami?
              w sprawie alimentów, nie są one jedynym źródłem utrzymania dziecka, ale
              sytuacja hipotetyczna, ojciec nie płaci bo nie ma, matka nie ma bo np stracila
              pracę, kto więc zapożyczy się by kupić dziecku mleko, pieluchy? myślę, że nie
              ojciec

              mam propozycję, skończmy dyskusję o Tobie i Twojej obecnej i Eks, niech
              odpowiada ten, kto ma coś do powiedzenia na teamt zawarty tylko i wyłacznie w
              atku, i problem zginie
              też pozdrawiam
              • lubstej Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 14:28
                "w sprawie alimentów, nie są one jedynym źródłem utrzymania dziecka, ale
                sytuacja hipotetyczna, ojciec nie płaci bo nie ma, matka nie ma bo np stracila
                pracę, kto więc zapożyczy się by kupić dziecku mleko, pieluchy? myślę, że nie
                ojciec"

                to glownie ojciec sie zapozyczy - w FA
                bo na obnizke z racji "niemania" pracy liczyc nie moze
                • mag_p Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 14:40
                  Nie glownie matki.. Matki ni w FA- bo matki nie ppatrzac czy maja czy nie daja
                  ( wiedza , ze nadziecko musza miec)
                  A ojcowie - po prostu nie placa - a dziecko tak po pprostu nie przestaje ani
                  jesc , ani chodzic do lekarza, ani rosnac...
                  Zadluzajsie w FA - to smieszne. Mata nie powie dziecku - kochanie - nie mam
                  pracy nie mam pieniedzy - nie matrt sie - zadluzymy sie w funduszu .
                  Widzisz to roznica pomiedzy matak a ojcem , ktory zadluza sie w funduszu.
                  Matak po prostu nie moze sobie na to pozwolic.

                  Mag
                  • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 14:48
                    mag, ale jak matka traci pracę to zaczyna oszczędzać, na dziecku też i
                    zmniejsza wydatki dopóki nie znajdzie nowej; jak ojciec traci pracę musi płacić
                    takie same alimenty, bo sąd nie obniza ich ot tak, a często w ogóle, i wtedy
                    matka ma możliwość wzięcia tych pieniędzy z FA i nie obchodzi jej skąd ojciec
                    weźmie, ojciec nie może zacząć płacic mniej na dziecko (czyli tak jak matka
                    oszczędzać) bo ma formalny wyrok który go zobowiązuje do takiej a nie innej
                    kwoty, niezależnie czy ma pracę czy nie. I matka ma zagwarantowaną tę kwotę -
                    jak nie od ojca bezpośrednio to z FA który to ojciec będzie potem spłacał. O to
                    chodziło - jak myślę - lubstej
                    • mag_p Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 14:54
                      Wiesz matak z zasady oszczedza w pierwszej kolenosci na sobie . Jak na sobie
                      nie moze to dopiero na dziecku -ale za bardzo nie ma na czym oszczedzic jesli
                      chodzi o dziecko/ Co nie da mu jesc itd..
                      Oprocz tego matak lapie wtedy wsztskie prace i te ktore jej ieodpowaidaja
                      rozniwe..
                      Ojcie - ma wiekszy rynek pracy - ale jest wielu ojcow , ktorzy pracujac na
                      czarno nie uznaja za stwoowne zapalcenia naleznosci.
                      Wiem im tez te pieniadze sie przydaza- nie przecze , ale wetdy dziecko jest na
                      zaszdie - Jak mi zostanie, bo ja tez przeciez musze.. (i tu lista)"
                      A u matki jest zasada "JDziecko najpierw i jak zostanie.....wtedy ja"

                      Wuidzialam kiedys jak matak ktora nie miala pracy ( malo dochu, jadla na
                      zasadzie - dziecko zjadlo - a skorki ktore ono zsoatklo ona jadal"\
                      Miakwi - facet tez przeciez w tym okresie je- czy On z kazdej kromki daje
                      dziecku pol..A tam matak zjedal resztki po . I widzisz dal mnie to jest roznica.
                      Mag
                      • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:01
                        nie zawsze tak mag jest, sa różni ojcowie i różne matki, czego przykładem jest
                        eks mojego M. I był czas że to my (oboje) nie dojadaliśmy (dosłownie) bo nie
                        było za co zrobic zakupów, ale kwota wysłana eksi była w stałej wysokości -
                        MIMO że wiedziała o sytuacji eks meża i nie kiwnęła palcem (do dzisiaj) by
                        podjąć jakąś pracę. Może trudno tu mówić o dzieleniu kromki na pół, bo
                        toniemożliwe ze względów logistycznych, ale to że nam na tę kromkę brakowało
                        byleby wysłać taką samą kwotę jest dla mnie tożsame.
                        • mag_p Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:03
                          Mikawi - tu sie zgodze sa rózne.

                          Mag
                    • mag_p Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 14:56
                      I jeszcze. Chcesz plunnosci. Proponowalam kiedys - procent od dochodu -
                      twierdzilas ze to niesprawieliwe...
                      A wtedy nie musial by buiegac po sadach. Tez z automatu by sie obnizaly...
                      Pozdrawiam
                      mag
                      • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:07
                        pisałam że to niesprawiedliwe wobec matek których eksowie kombinują; a w naszej
                        sytuacji gdyby tak było - jak najbardziej jestem za, tylko że w momencie
                        orzekania alimentów ojciec zarabiał 0.
                    • lubstej Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:09
                      dokladnie mikawi
                      • mag_p Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:24
                        Lubstej . Wiesz dla mnie jest sprawa prosta. Ojciec zadluza sie w FA. A matak
                        czy ma pieniadza czy ma prace czy nie musi dac dziecku zjesc, pewnic mu
                        mieszkanie, wyslac do przedszkola itd..
                        Mysle ze dla nie tez lawtiej bby bylo po prostu zadluzyc sie.. Ale taksienieda..
                        I to wszystko co mam do powiedzenia na temat tej dyskusci.
                        A do Mikaiw - jak ojciec nie chce palcic to nie bedzie. Mysle ze isteniej
                        spsosby sciganai takich ojcow i wiele by dalo rozwiazanie procentowe.
                        pozdrawiam
                        Mag
                        • lubstej Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:35
                          dziwne rzeczy prawisz mag
                          od ojca i tak i tak pieniadze dostanie
                          jak nie od niego osobiscie to zaplaci za niego fundusz a to nie jest prezent od
                          funduszu czyli bedzie to musial zwrocic i to ze sporymi odestkami
                          wiec nawet jak nie pracuje PONOSI czesc kosztow utrzymania dziecka bo matka cos
                          DOSTAJE na dziecko

                          jesli matka nie pracuje i nie ma z czego "doplacic" swojej czesci do utrzymania
                          dziecka to POWINNA sie zadluzyc zeby miec na potrzeby dla dziecka

                          myslalam ze mikawi sprawe dobrze wyjasnila


                          • mag_p Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:51
                            i matka to robi. Tylko matka ma trdniej, bo musi chodzic i prosic o pozyczka..
                            a tata po prostu nie placi . Z fA to nie od ojca. Ale od panstaw. A za potem
                            panstwo chce zwrotu od ojca....
                            Skoro matak moze porzyczyca gdzies indzie to po co ojciec idzie do FA - zamiast
                            sie zaporzyczyc?
                            Potem narzeka na komrnika. I od ojca to wtedy gdy wlasnie zaporzycza sie i
                            placi , tak jajk matak. A jak idzie do FA - to nietetsy wg.mnie nie mysli o
                            dziecku , tylko idze na latwizne - i potem nie trzeba narzekac na odsetki i
                            komornika. Matak sie zadluza tylko nie w FA.
                            Mag
                            • lubstej Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 16:07
                              co to za roznica dla matki czy ojciec sie zapozyczy u kogos czy w FA i tak te
                              pieniadze musi zwrocic, jesli nie, pojdzie siedziec, takie jest prawo

                              matce bardziej powinno zalezec wrecz na FA bo dostanie terminowe wplaty, a to
                              nie twoj problem jak splaci swoje zadluzenie
                              • mag_p Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 16:35
                                Wiesz - ale potem narzekacie , ze ta wstertan eks poszal do komornika..
                                Potem nie narzekac - adla mnie to brak odpowiedzilanosci , bo odpwoeidzalnosc
                                ta przejmuje Panstwo i potem musi scigac delikwenta.
                                A matka nie zrzuca dopowiedzilnoeci , ale ja ponosi i to jest roznica.
                                I wszystko co mam do powiedzenie. I jeszcze raz - chcecie pluynnosci - prosze
                                bardzo, alimenty procentowe i po problemie
                                Mag
                          • justinka_s Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 15:54
                            jaka obrona ojców nie płącących, tak...zapewne każdy jest biedaczek bo nie ma
                            pracy, to nie prawda, ze matka weźmie z funduszu i nieprawda , ze tatuś nie
                            moze obniżyć alimentów
                            moży by ktoś w końcu rozróżnił tych co nie płąca bo nie znaleźli w ciągu
                            ostatnich kilku mies. pracy i tych, ktrzy leją na dzieci od x mies i lat
                            i nie mówcie jeszcze, ze ojciec nie moze płacić bo go komornicy ścigają
                            komornikom tak zalezy na takich niewielkich alimentach( w porównaniu z innymi
                            dochodowymi sprawami) że aż się śmiać chce
                            najlepszy przykład, mój eks zalega z 3 mies, alimentami, majątek ok 250 000,
                            praca, dochody z ziemi, i co? komornik ma mnie w d...i od lipca ściągnął raptem
                            250 zł, kolejna sprawa , nie mogę zgłosić się do funduszu, bo mój dochód
                            przekracza limit, skąk więc mam wziąć kasę jak strace pracę???? do funduszu się
                            liczy dochód z lat poprzednich kiedy pracowłam i co kochaniutkie obroczynie jak
                            widze i mojego eksa mi doradzicie?
                            • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 16:17
                              o przepraszam obrończynią migających się ewidentnie ojców nie jestem!
                              pisałam o ogólnej sytuacji a nie o kombinatorze którzy ma a nie płaci celowo
                              tak jak twój ex, i fakt - FA niewiele daje gdy matka przekracza jakiś poziom
                              dochodu, zgadzam się. Pisałam że ojciec w przypadku utraty pracy nie ma
                              możliwości płacenia mniej (no, chyba że eks żona się łaskawie zgodzi, ale w
                              sumie jak kiedyś go zaskarży że nie płacił to facet jest i tak umoczony bo
                              liczy się wyrok), a matka jak traci pracę nie jest zobligowana do łożenia na
                              dziecko tyle ile do tej pory, nikt jej z tego nie rozlicza i nie kontroluje.
                              Oczywiście są stałe wydatki, ale można też i zaoszczędzić - zamiast
                              przykładowych bobofrutów kupowac tańszego kubusia, etc. I nikt jej za to nie
                              ściga że teraz wydaje mniej na dziecko (czyli łoży mniej), bo taka jest
                              sytuacja w jej życiu. To wszystko. Nie bronię ojców nie płacących mimo że mają
                              i nie pochwalam takiego kombinatorstwa.
                            • lubstej Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 16:21
                              justinka, nie bierz wszystkiego do siebie

                              my placimy wg mnie bardzo wysokie alimnety i pewnie komornik by nie pogardzil
                              czysta fucha

                              m nigdy sie nie uchylal, zawsze placi terminowo, kiedys, myslac, ze dajac jej
                              bardzo duzo (alimnety + opieka medyczna, tankowanie samochodu, respektowanie
                              jej nawet absurdalnych zadan i pretensji, polisy posagowe dla dzieci itp)ze
                              wszystko skonczy sie lagodnie i potrafia sie rozstac jak normalni ludzie
                              Minelo 3 lata, konflikt nie wygasa, wrecz przeciwnie, kolejne pozwy o podwyzke
                              i tak wysokich alimentow, pozwy o uregulowanie kontaktow z dziecmi wg jej
                              pomyslu, obrzucanie blotem, brutalna indoktrynacja dzieci a ostanio utrudnianie
                              kontaktow z dziecmi (policja)

                              jest coraz gorzej chociaz niejedna z samodzielnych chcialaby byc na jej miejscu


                              i to prawda ze najczesciej tatusiowi alimntow nie obniza (najlepszy przyklad
                              mikawi)
                              chocby mamusia je przejadala olewajac potrzeby dzieci (nasza -udowodnione w
                              sadzie),
                              i jestem pewna, ze jesli M straci prace albo bedzie zmuszony wziac mniej platna
                              to ta wysokosc alimnetow nie zostanie zmniejszona

                              • mikawi Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 02.04.04, 16:29
                                lunstej - nie będzie zmiejszona bo obowiązują przepisy których ustanowienie
                                może miało dobre intencje, ale też mogą pogrążać uczciwych ojców:
                                a) możliwości zarobkowe - np. skoro zarabiał 1500 to dlaczego teraz zarabia
                                800? widac może więcej tylko mu się nie chce; jakby sąd nie znal realiów i tego
                                jaka jest rotacja na rynku i jak pensje spadają ostatnio
                                b)"kto zrezygnował z pracy w ciągu ostatnich 3 lat... jest traktowany jakby tę
                                pracę nadal mial" tak w skrócie - ale nie brana jest pod uwage możliwość że
                                zakład pracy często zmusza pracownika do podpisania porozumienia stron bądź
                                złożenia wypowiedzenia samemu, dla sądu jest to równoznaczne z rzuceniem pracy
                                dla własnego widzimisię
                                • chalsia Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 03.04.04, 16:12
                                  Ja nie do końca w temacie - nie ma co już pisać o FA, bo za chwilkę już go nie
                                  będzie.
                                  Dla mnie pytanie jest takie - co ma zrobić matka, której nie przysługuje te 170
                                  zł zasiłku (bo pracuje i np. zarabia o 100 zł więcej niż prog dopuszczający
                                  zasiłek, albo straciła pracę ale i tak jej nie przysługuje zasiłek bo w
                                  poprzednich latach zarabiała więcej niż wynosi próg).
                                  OK, komornik - no ale z tego co piszecie komornicy nie są chętni do ścigania
                                  ludzi za alimenty 100-400 zł (no w moim przypadku to komornik pewnie by sie
                                  jednak sprężał). No i co wtedy ma zrobić matka????????
                                  I nie chodzi mi tutaj tylko o kwestię alimentów jako kasy, ale także tego, że
                                  nieodpowiedzialny i migający się facet za chwilę będzie totalnie bezkarny.
                                  Czy jedyną nauczką dla takiego faceta nie było by zapuszkowanie go na jakiś
                                  czas?
                                  Jak stanowią teraz przepisy? Czy sąd może takiego migacza ukarać grzywną? JAk
                                  dużą? A co jak facet grzywny nie zapłaci?

                                  Pozdrawiam,
                                  Chalsia
              • z.orz Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 04.04.04, 21:54
                Witam po raz kolejny... justinko_s, pozwolisz, że jednak odpowiem na twego
                posta. Czy ja w którymś momencie stwierdziłem, że byłem dobrym tatusiem
                (rozumiem okres od rozwodu). Owszem popełniłem wiele błędów, ale jak już gdzieś
                wspomniałem, wersje ex i moja zdecydowanie się różnią. Nie oceniaj jakim jestem
                ojcem, bo to zadanie, jak mi się zdaje, spoczywa na Kubie, więc z łaski swojej
                nie wyręczaj go w ocenach, tyle tylko, że świadectwo wystawi mi za jakiś czas,
                na podstawie całości moich "dokonań", a nie wyłącznie kilku lat nienajlepszych
                kontaktów...
                Jeżeli tak bardzo zależy ci na skończeniu dyskusji na mój temat, obecnej Żony
                oraz ex, to nie zaczynaj postów od oceny mojej osoby.
            • z.orz Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 04.04.04, 22:43
              • Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj
              kamila77 02.04.2004 08:16

              "> Jasne, że moje zobowiązanie, Ciebie nie interesuje, bo po co zaprzątać sobie
              > tym głowę...

              Najmocniej przepraszam, ze nie interesuja mnie twoje dlugi wobec Skarbu
              Panstwa."


              Kamilo, czytać ze zrozumieniem cię chyba nauczyli... Napisalem wyraźnie "Jasne,
              że moje zobowiązanie, Ciebie nie interesuje, bo po co zaprzątać sobie tym
              głowę...", co odnosiło sie do poprzedniego postu, a dokładniej
              zdania "Zobowiązałem sie płacić bieżące alimenty i prosiłem cię o cierpliwość,
              jeśli chodzi o spłatę zaległych (prosiłem o rok cierpliwosci)". Czy w tym
              zdaniu jest mowa o moich zobowiązaniach czy zobowiązaniu? Połącz prosze obydwa
              posty i jeszcze raz przeanalizuj ich treść...


              ">Czy tobie się wydaje że fundusz wypłacał ci
              >alimenty z dobrego serca, bo TY miałaś na to ochotę?

              Nie, takie obowiazywalo prawo."


              A ty postępujesz wyłącznie zgodnie z jego literą?



              "> Spłata zadłużenia to tez
              > alimenty, ale tego nie rozumiesz, jak mi sie zdaje.

              Splata zadluzenia to splata zadluzenia, niezaleznie od tego, z jakiego tytulu
              ono powstalo."


              Rozumiem, że alimenty jakie otrzymujesz z FA, traktujesz wyłącznie jak coś, co
              ci sie należy, bo takie jest prawo i nie jest to zobowiazanie alimentacyjne?
              Gdyby tak było, wszyscy posiadający zadłużenie w FA powinni na podstawie twoich
              przemyśleń olać FA i pokrywać wyłącznie bieżące alimenty.
              Wypada w takim razie cieszyć się z likwidacji owego funduszu, bo wypłacał on
              pieniądze zgodnie z prawem, ale nie były to alimenty, więc dług każdego z nas
              jest dwukrotnie wiekszy - w FA bo płacił Bóg wie co, u dzieci, bo ojcowie lub
              matki nie płacili alimentów...
              BRAWO!

              Ja na tym kończę, bo jeszcze "ktoś" zarzuci mi to, że nie działam w interesie
              dziecka, a 19 kwietnia czeka mnie kolejna rozprawa w temacie pozbawienia
              władzy rodzicielskiej i Pani Kamila stwierdziła, że nie zgodzi sie spotkać
              Kubie z przyrodnim bratem przed terminem rozprawy (tak jakby to coś miało
              zmienić), więc na wszelki wypadek przestanę dopisywać się do jej popisów, żebym
              przypadkiem i ja nie zastał zamknietych drzwi...

              POZDRAWIAM CIEPŁO !!!
              Zbyszek.
    • justinka_s Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 01.04.04, 12:54
      ja czegoś tu nie jarzę
      Kamila zapytala o jedną prostą sprawę, alimenty i FA
      a tu nagle wyskakuje Domali z wizytami u dziecka, co ma jedno do drugiego?
      następnie jak widze eks mąz Kamili zabiera głos

      moje zdanie jest takie, ojciec ma obowiżaek płacić alimenty, jak nie ma to
      można się dogadac, ale 3 lata ciszy???
      poza tym, przyjmijmy wersję, ze matka też nie ma, co wtedy z dzieckiem? to na
      matki barki pozostawione zostanie utrzymanie dziecka i poszukanie sobie źródła
      dochodów albo pożyczek
      pozdrawiam
      • z.orz Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj 01.04.04, 21:28
        justinko, chciałbym, zebyś nie zabierała głosu w temacie ciszy, bo tu nasze
        (Kamili i moje) wersje zdecydowanie sie różnią.
        "Poza tym, przyjmijmy wersję, że" ojciec tez nie ma, co wtedy z dzieckiem, czy
        Tobie wydaje się, że alimenty są wyłącznym źródłem utrzymania dziecka? Bo tak
        można zrozumiec twoje zdanie "to na matki barki pozostawione zostanie
        utrzymanie dziecka" Czy mój obowiazek alimentacyjny zwalnia matkę z uzyskania
        źródła dochodów "to na matki barki pozostawione zostanie ... poszukanie sobie
        źródła dochodów". Czy ja w którymś momencie stwierdziłem, że ojciec nie ma
        obowiązku płacić alimentów? Nie musisz mi tego przypominać. Żeby się dogadać
        trzeba do tego dwojga, a to niestety jest trudne. Ja zacząłem ten temat z
        Kamilą bez jej zabiegów, ale jaj widać rozmowa ze mną nie wystarcza, bo
        koniecznie potrzebuje rozmawiać z wami na temat "jak wyciągnąć bez dogadywania
        sie z ex..." Przecież to niczemu nie służy. Jestem przekonany, że przy
        odrobinie chęci z obu stron, można te sprawy załatwić, tylko na litość Boską
        proszę o zrozumienie, nikt z pustego w próżne nie naleje, wiec i mi potrzebny
        jest czas na spłatę zaległych alimentów, bo bieżące zobowiazałem się płacić w
        momencie otrzymania przeze mnie pracy (wszystko jest na jak najlepszej drodze).

        ******************************************************************************

        Jeszcze raz Kamila proszę, o załatwianie takich spraw w prywatnym gronie
        bo "wysokie ciśnienie" na forum, dogadywaniu sie nie służy. Wiesz (np. ostatnia
        nasza rozmowa po wizycie w RODK-u), że potrafimy rozmawiać w cywilizowany
        sposób!!! To przecież ma służyć dobru naszego syna, więc może warto spuścić z
        tonu.

        Pozdrawiam wszystkie samodzielne mamy smile
        Zbyszek


      • domali Do justinki 04.04.04, 20:17
        justinka_s napisała:

        > ja czegoś tu nie jarzę
        > Kamila zapytala o jedną prostą sprawę, alimenty i FA
        > a tu nagle wyskakuje Domali z wizytami u dziecka, co ma jedno do drugiego?

        Ja zapytałam o spotkania tak przy okazji i osobie najbardziej zainteresowanej
        jak widać to nie przeszkadzało, bo na konkretne pytanie udzieliła konkretnej
        odpowiedzi.

        > następnie jak widze eks mąz Kamili zabiera głos

        Sprawa jego dotyczy, więc chyba może?
        >
        > moje zdanie jest takie, ojciec ma obowiżaek płacić alimenty, jak nie ma to
        > można się dogadac,

        Taa...
Pełna wersja