groził nożem przy dziecku, ważne...

07.10.10, 00:08
chodzi o moją przyjaciółkę. Była akcja, jej były partner wywarzył drzwi po czym wtargnął do jej mieszkania, złapał nóz-przyłożył do gardła jej koleżance następnie groził jej wymachując tym nożem. Kolezanka miała na rękach ich ponad roczne dziecko. Był pijany. Wśród znajomych i w ogóle otoczenia ma opinię człowieka nieobliczalnego... nadużywa alkocholu i narkotyków... kiedy wdarł się do jej mieszkania tez był pijany zresztą... Na miejscu zdarzenia zjawiła się policja... która z tego co wiem jedynie zabrała go na izbe wytrzeźwień....
Za namową moją i nie tylko udała się na policje dnia następnego ponieważ obawia się o życie i zdrowie swoje i swojego dziecka. Na policji usłyszała coś w stylu że należy założyć sprawę i czekać... Tym czasem moja przyjaciółka tak się boi że siedzi w domu z zabarykadowanymi drz2iami i gazem pieprzowym pod ręką(chociaż sama nie wiem czy ten gaz jej w czymkolwiek pomoże). Doradziłam jej zadzwonić na KW ponieważ jak powszechnie wiadomo policjanci z naszej komendy to banda leni i patałachów. Zadzwoniła, usłyszała ten sam tekst że oni nic nie moga zrobić.


Trzeba to drążyć dalejna policji? napiszcie jak to jest skoro facet bezprawnie wdziera się do cudzego mieszkania, demolując je przy okazji-grozi mieszkańcą nożem i to przy małym dziecku, czy naprawde nic nie da się zrobić??? Czy policjanci nie powinni zabrać go do aresztu?? Wiem też że conajmniej raz zgłaszała na policji że były ją pobił-tak więc te "akty agresji" powtarzają się...
Zamykają na 48 do aresztu za posiadanie trawki(i słusznie) a za nie wiem jak to nazwać próbe morderstwa, grożenie, demolowanie cudzych mieszkań idzie sie spokojnie do domu??

Jak przyjaciółka powinna to rozegrać żeby tej jesieni mogła spokojnie wyjść z córą na spacer??
    • krolowanocy Re: groził nożem przy dziecku, ważne... 07.10.10, 10:47
      Jak sprawa "jest w toku", to niech bedzie, dużo sie faktycznie tu nie da zrobić.
      niech założy drzwi antywłamaniowe (a już najlepiej byłoby się gdzieś szybko i po cichu przeprowadzic, ale to rzadko mozliwe), na spacer wychodzi ze znajomym
      gaz jej duzo nie pomoze, jesli nie ma determinacji zeby go uzyc na kims, jesli bedzie w sytuacji konfrontacji z nim, ale sie zawaha, to sama moze dostac tym gazem po oczach, jak on jej wyrwie z ręki


      I koniecznie niech ma adwokata do tej sprawy, w ogole najpierw powinna isc do adwokata, a nie pisac na forumciach
      • ct19 Re: groził nożem przy dziecku, ważne... 07.10.10, 11:05
        odnosnie spacerow... ciezko mi sie przyznac ale kiedy dziewczyna zapytala sie mnie czy nie wyjde z nia na spacer to odmowilam. ja sie boje tego faceta, wiem ze nie pracuje, wiec mozna go spotkac na kazdym kroku, mam male dziecko i wole unikac takich sytacji...


        w tym kraju to chyba jednak najlepiej pogadac z "kolegami" zeby go porzadsnie sprali gdzies w jakims ciemnym zakamarku...paranoja...


        drzwi antywlamaniowe kosztuja, facet nie placi alimentow, i niby dlaczego w panstwie niby prawa kobita jest zmuszana do robienia TWIERDZY ZE SWOJEGO MIESZKANIA aby byc bezpieczna..
    • zwiatrem Re: groził nożem przy dziecku, ważne... 07.10.10, 14:54
      Trzeba isc do dzielnicowego, podac jego adres zamieszkiwania, przebywania i dzielnicowy w ramach prewencji nie powinien odmowic wizyty u tego czlowieka.

      Na policji tez nalezy zlozyc wniosek /zawiadomienie o zajsciu. To nic, ze byli, napisalali raport wewnetrzny. Ma obowiazek zadbac o swoje bezpieczenstwo, jak i dziecka. Jak policja nie informuje, ze tak mozna to teraz jej powiedz, ze tak mozna zrobic i nie jest to wyczyn mega nadzwyczajny, a wrecz konieczny. Delikatnie zaznaczy na policji, ze nie zgadza sie z olewaniem swojego losu i oni maja pomoc. A i jeszcze jedno, jak pojdzie zglosci a nei zapytac to oni zgloszenie przyjac musza. Taka jest ustawa

      Dodac tez mozna wypelniony formularz o sciganie. Nazywa sie szumnie, ale to zwyczajna procedura, ktora cofnac moze tylko ona sama. Na zlozony wniosek o sciaganie policja zareagowac musi. Istnieje tez skarga na dzialalnosc policji, wstrzymywanie procedur, nie informowanie poszkodowanej i tak dalej.
      Mnie w takiej sytuacji skierowano natychmiast do psychologa policyjnego pracujacego przy oddzialach prewencji, dlatego tak sie tutaj madrze.
      Skutkiem tej procedury bedzie sad, ale to za rok, chyba ze uda sie jej wczesniej.

      Moze tez ominac policje, isc bezposrednio do prokuratury zlozyc zawiadomienie o grozbach karalnych (wymienic swiadkow, siasiadow, bez ich wiedzy, stawic sie do prokuratury beda musieli i juz) i zlozyc ten sam wniosek o sciganie.
      Nawet jezeli sad uzna, mala szkodliwosc, to w tym czasie policja bedzie jego czestym gosciem.
      Nie rozumiem tez dlaczego nie zalozyli jej niebieskiej karty. Czasem niewiele ona znacza, ale jej zalozenie zawsze jest uzasadnione i lepiej ja miec i nie musiec skorzystac niz nie miec a potrzebowac. jak dobrze poprowadzi rozmowe z dzielnicowym moze jej zalozyc na podstawie zatrzymania i wewnetrznego protokolu.

    • zwiatrem ct19 08.10.10, 23:15
      witaj
      czy kolezance udalo sie zglosic to wszystko?
      • ct19 Re: ct19 08.10.10, 23:51
        zgłosić się udało... ale z tego co wiem facet sobie chodzi , zaczepia ludzi na mieście, zdążył już kogoś pobić. Niby policja nawet pojechała go szukać wiesz gdzie-do jego domu, i widac nie zastali go więcodpuścili sobie dalszych poszukiwań. tragedia. To mała miejscowość, więc jedyny powód dla którego on sobie chodzi i prześladuje otoczenie to LENISTWO policjantów.

        • ona3010 Re: ct19 09.10.10, 10:05

          NIe wyobrazalna sytuacja dla mnie ale...
          niech zbiera wszystko na niego, musi molestowac dzielnicowego do dzialania bo niestety tak jest... przyda sie jest pomoc psychologiczna bo jest zastraszona a jak bedzie bardziej odwazniejsza to polecam litr wrzacego oleju wylane na ryj, lepsze niz gaz.


          Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
          • annakate Re: ct19 09.10.10, 20:35
            no dobra - a tak konkretnie to czego oczekuje? że policja załozy stały posterunek na wycieraczce?
            tak to nie ma.

            Albo musi iść na całość - po pierwsze zaprzyjaźnić sie z dzielnicowym i domagać się od niego instrukcji, co robic jak..., po drugie składać - formalnie, na pismie lub do protokołu zawiadomienie o prezstepstwie - i musi wiedzieć, zanim naubliża policjantom od nierobów, że widzieli juz tysiąc spraw, gdzie panie obijane i wzywające policje odmawiały dalej zeznań, bo partner obiecał, że juz nigdy...po kolejne, umówic się z sąsiadami, że gdyby cokoliwiek się działo majądzwonić na policję, a nie zastanawiać się czy może lepiej się nie wtrącać, po kolejne, niech nosi w kieszeni garśc soli do sypania w oczy, a w przedpokoju trzyma cokolwiek w sprayu do psikania w oczy - raczej nie gaz, bo jeszcze zrobi krzywdę sobie lub dziecku (doprowadzenie oleju do wrzenia jednak chwilę trwa)

            a jesli uważa, że pan wprawdzie wyrywny, ale ma swój urok - niech nie zawraca głowy
            • ct19 Re: ct19 09.10.10, 23:18
              nie dziewczyny. Policja w moim miescie to LENIE, i nie ma na nich bata!! Pojechali szukać kolesia... do jego do domu-jak go nie zastali to sobie pojechali i koniec poszukiwań.
              Nie moge się za nią do końca wypowiadać ale wydaje mi się że oczekuje aby on poniósł konsekwencje... bo za taką akcje to tylko kryminał...
              Dlaczego piszesz że policja powinna założyć posterunek na jej wycieraczce?! przecież jest napisane jasno i wyraźnie-ona rozmawiała z policją, złożyła zeznania, sprawa poszła do sądu, zgłosiła że obawia się o życie swoje i dziecka, że to mała miejscowość to wszyscy wiedza jaki ten facet jest-że nieobliczalny chwilami i wariat ogólnie i oni ja spławili, sądziłam jedynie że są podejmowane odpowiednie działania....


              są lenie bo mam też z nimi akcje ale odnośnie kolizji drogowej, też nikomu nic się nie chce, trzeba ich nawet prosić żeby zrobili zdjęcie obitego auta, żeby wymierzyli droge chamowania. Policjant stojąc pod znakiem mówiącym o ograniczeniu prędkości mówił mi że tu nie ma ograniczenia prędkości i że nie będzie ze mną dyskutował... to lenie, debile i patałachy.


              Ja w mojej sprawie chodziłam przez pierwszy tydzień od "kolizji drogowej" codziennie i im trułam, pisałam skrgi, prośby i to w sumie nic nie dało. No ale teraz to można ocipieć za przeproszeniem- koleś gania z nożem, demoluje nie swoje mieszkanie i dla nich to nie jest powód do zatrzymania w areszcie. TRAGEDIA.
              • zwiatrem Re: ct19 09.10.10, 23:57
                Nie, no nie pisalas ze sprawa poszla do sadu. Zreszta najpier by poszlo do prokuratury.
                Pisalas, ze zostala zbyta na komisariacie, wtedy napisalam , ze policja musi przyjac zgloszenie.
                Jesli juz je zlozyla nie oznacza to iz policja sie musi tym zajac w sposob staly.
                Przeciez nie ma koniecznosci sciagania, jesli nie ma wniosku.
                Aby tak bylo musi zlozyc wniosek o sciganie, samo zlozenie zawiadomienia nie skutkuje sadem.

                W sumie, aby pomoc komus kompleksowo, niestety trzeba niejednokrotnie tez umoczyc kawalek wlasnego zycia. Zastraszeni ludzi dzialaja wbrew sobie niestety.
                Bo albo taka sprawa ma rece i nogi albo sie pozwala policji siadac na laurach.
                Calkiem serio nalezy sie tez udac odo oddzialu prewencji dla tego rejonu.
                Jesli tego nie zrobi, skad dzielnicowy ma sie dowiedziec, ze ma dzialac ?
                Nic to komisariat i zgloszenie, ale SAMEMU pilnowac trzeba aby sytuacja sie nie powtorzyla, a dzielnicowy moze pomoc.

              • annakate Re: ct19 10.10.10, 16:05
                CT19 , a może idź pracowac do policji? wszystko zrobisz jak trzeba w trymiga. ja nie trwierdzę, że wszyscy policjanci są tacy jak Borewicz; zawsze chętni i gotowi, ale zdaje sie masz niewielkie pojęcie, że nie wszystko zalezy od ich pomysłowości i chęci do pracy.

                Organem scigania jest nie policja, tylko prokuratura. Policja prowadzi tylko wstępne czynności i jesli za gościem nie ma wszczętych poszukiwań, to oni nie mogą jeździć po mieście i na niego polować - moga pojechać po niego do domu na przesłuchanie. poza podstwowym zabezpieczeniem dowodów nie moga prowadzić czynności bez wyraźnego polecenia prokuratora. Zanim sprawa trafi do sądu musi przejść przez prokuraturę, musza być przesłuchani sami zainteresowani, świadkowie, jesli jest podejrzenie, że pan ma coś nie tak z głową to musi byc opinia biegłego psychiatry, potem podejrzanego zaznajamia się z aktami - i dopiero może być sformułowany akt oskarżenia i przesłany do sądu. Że długo? Dla czekającego zawsze jest długo. Ale kiedyś jak było krótko i król zarządzał - na szafot i od czynu do wykonania wyroku mijała doba to tez nie wszystkim się podobało.
                • ct19 Re: ct19 10.10.10, 17:16
                  annakate nie przeczytałam twojego wpisu bo mi się nie chciało, nudzisz jednym słowem.

                  Zapewne jeśli tobie do mieszkania wszedłby jakiś pajac i pomachał ci nożem przed gębą to zmieniłabyś zdanie i oczekiwałabyś że policja udzieli ci pomocy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Na ogół koleżankojesli podejmuje sie jakiejs pracy to wykonuje ją tak jak należy, widze ze dla ciebie ten temat jest odlegly i jestes jedna z tych ktorzy robia wszystko na odpieprz.

                  zwiatrem. Wiesz dziewczyna nic mi na temat jakiś wniosków o ściganie nie mówiła czyli jak znam życie na komendzie nawet jej nie poinformowano o tym że trzeba takowy złożyć, zresztą ja tez pierwsze słysze od was.

                  • annakate ct19 - nie czytaj 11.10.10, 00:30
                    widzę ct19, że jestes z tych, którzy na forum oczekuja wyłącznie poklasku lub ewentualnie uzalania się, natomiast realistyczne spojrzenie wcale cie nie interesuje. Poradź w takim razie koleżance, żeby najęła Ukraińców, są podobno szybcy i skuteczni. takiej rady było co potrzeba, prawda?
                • zwiatrem Re: ct19 10.10.10, 22:14
                  Annakate, wlasnie to probuje uzmyslowic ct19, ze bez wniosku o sciganie, ktorego jak widac nie zlozono policja nie ma obowiazku nic robic.

                  Faktem jest, ze o swoje bezpieczenstwo trzeba dbac samemu i naklonic do pomocy kogo sie da, na wszystkie mozliwe sposoby, zwazywszy, ze swiadkiem jest bardzo male dziecko.
                  Wszelkie "gledzenie" na temat lenistwa policji jest bez sensu, gdyz mozna isc wyzej niz policja w tak waznej sprawie jak ochrona zycia, jesli funkcjonariusze sa opieszali w procedurach.

                  ct19 napisala:
                  Trzeba to drążyć dalejna policji? napiszcie jak to jest skoro facet bezprawnie
                  > wdziera się do cudzego mieszkania, demolując je przy okazji-grozi mieszkańcą no
                  > żem i to przy małym dziecku, czy naprawde nic nie da się zrobić??? Czy policjan
                  > ci nie powinni zabrać go do aresztu?? Wiem też że conajmniej raz zgłaszała na p
                  > olicji że były ją pobił-tak więc te "akty agresji" powtarzają się...
                  > Zamykają na 48 do aresztu za posiadanie trawki(i słusznie) a za nie wiem jak to
                  > nazwać próbe morderstwa, grożenie, demolowanie cudzych mieszkań idzie sie spok
                  > ojnie do domu??


                  Tak brzmial Twoj apel, bo rozumiem, ze nie tylko ciekawosc, chocia czytajac pozniejsze wpisy, wyglada inaczej.

                  Ja Tobie pisalam co dziewczyna zrobic moze, bowiem to Ty sie zwrocilas na forum z tym dylematem.
                  Calkiem powaznie sadzilam, ze zmartwiona sytuacja kolezanki zechcesz ja wspierac inaczej niz teoretyzujac po forach o jej zyciu. Tak realnie, z krwi i kosci.
                  Wrecz myslalam sobie, iz podpowiesz dziewczynie jak ma pokierowac swoja sprawa, zeby to mialo rece i nogi, ale jesli tylko stanelo na tym, ze sobie tu weszlas, popisalas, i teraz utyskujesz, bo niewygodne Ci sa nasze opinie badz porady, to fakt - bez sensu. Pisanie do wspolforumowiczow, ze Ci sie nie chce czytac, jest tak naprawde impertynencja, i wyglada na to, iz wolisz brylowac.

                  Nie odpisuj mi, bo jakby nie patrzec, to tekst "nie chce sie czytac" ma dwie strony ;/.
                  • ct19 Re: ct19 12.10.10, 23:19
                    dobra, dobra. piszę, bo nic nie wiem. Nikt nic nie mówił o żadnym wniosku o ściganie na policji-zapytajcie pierwszej lepszej osoby na ulicy, czy wie co to i po co to, pewna jestem że nie będzie wiedzieć.
                    Dlaczego nie mogę narzekać na panoszące się lenistwo wśród policjantów?? Ja do swojej pracy się przykładam więc nie rozumiem dlaczego akurat oni nie mogą?! Uprzywilejowani? Nieważne.
                    Koleżanka wie o tym wątku, w sumie dla niej go założyłam i link przesłałam. Teoretyzując o jej życiu po forach...?? każdy wątek tutaj to teoretyzowanie, a za rady dziękuję myślę że koleżanka sobie doczytała, bo tyle co mogłam zrobić, skoro sama nie wiedziałam-to zapytać kogoś kto wie i jej to przekazać-przecież nie polecę do prokuratury za nią, więc o co wam chodzi? Ja zajęłam się teorią a praktyka to już jej wola. Co wy dziewczyny??!

                    Napisałam mniej więcej tak aby urazić annekate, dlatego że ton jej wypowiedzi uznałam za uszczypliwy i nie spodobał mi się. Teksty typu "jak ci się nie pdoba to sama idź pracować do policji" są dla mnie wyjątkowo prostackie... i widząc taki wstęp-serdecznie dziękuję.
                    • annakate Re: ct19 12.10.10, 23:53
                      Ano, widzisz -uszczypliwość boli. To tez chcialam Ci pokazać. Dlatego Twoje podejście wielepa przy zupełnej nieznajomości procedur tak mnie rozsierdziło, bo z góry załozyłaś, że wszyscy policjanci to leniwi idioci, a ty jesteś jedynym sprawiedliwym. Czasem lepiej w zyciu sprawdza się taktyka zapytania tych, co sie zajmuja dana rzecza co mozna/trzeba zrobić , żeby .... niz branie na huki, czym innym jest pytac i nie dać się spławić, a czym innym żądać tonem obrazonej królewny "weźmy i zróbcie".
                    • kowalka33 Re: ct19 15.10.10, 14:16
                      Do jakiej ty ct19 pracy się przykładasz niby- czytając twoje posty mam wrazenie że dotyczą krytyki opieki społecznej bo się tobie należy bo ty samotna mama, lub twoich znajomych zadających i rozmnażających się z towarzystwem z kryminału. Fantastyczne towarzystwo nie ma co! I jeszcze jedno właśnie takie samotne stanowią problem , drenują system społeczny i dlatego nie starcza na problemy ludzi którzy maja naprawdę problem i którym państwo czyli wszyscy płacący podatki powinniśmy pomóc....
Pełna wersja