cheerio
01.04.04, 21:20
hej, takie pytanie do Was przyszło mi do głowy przed chwilą..
Zaglądam tu od czasu do czasu, ale się nie udzielam, bo na tle róznych
perypetii, o których czytam, moje życie wygląda całkiem nieźle.
Pytam Mam, które mają już za sobą wszystkie te gorzkie chwile i jakoś
poukładały sobie życie samodzielnie.
Ja mieszkam sama z prawie roczną córeczką, z jej ojcem nie tyle się
rozstałam, co nigdy z nim naprawdę nie byłam, teraz mamy poprawne kontakty
raz w tygodniu.
Ale przez cały tydzień radzę sobie sama, rano pędzę do pracy, koło 17 pędzę
do domu żeby zwolnić opiekunkę, w zasadzie nie mam możliwości żeby zbyt
często uwolnić się z tego kołowrotka. Kocham moje dziecko ponad wszystko, mam
nadzieję, że kiedyś uda mi się ułożyć na nowo życie, ale na dziś czuję się
wypalona.. I nie chodzi o mężczyzn tylko o jakiegoś "kopa", iskrę, bo na
razie żyję z dnia na dzień.
A Wy?
cheerio