monana0
18.10.10, 00:01
Moja sytuacja wygląda tak: (moze któraś miała podobną i jest w stanie mi pomóc)
Ojciec dziecka zostawił mnie w 4msc ciąży. odkąd mnie zostawił nie ma ze mna ani z dzieckiem zadnego kontaktu. Kazal radzić mi sobie samej. Nie wspomagal finansowo- po prostu olał sprawę. Nie odbieral ode mnie nawet telefonow. Znalazlam adwokata, zlozylam sprawe do sadu o zabezpieczenie roszczen na utrzymanie w okresie 3miesiecznym po porodzie. Na pierwsza rozprawe nie stawil się. Na drugiej rozprawie sad skierowal nas na badanie DNA. Medycyna sadowa wyznaczala 3x termin bo tatus 2x sie nie stawil. Nie odbieral wezwania. Zrobilismy badania, ojcostwo potwierdzone- wyznaczono termin kolejnej sprawy- znow sie nie stawil, ze niby jest chory, a dzien pozniej widziano go na imprezie. ( mam swiadka na to, chce w sadzie podwazyc jego wiarygodnosc ze miga się i olewa rowneż sąd)
Ex wziol sobie adwokata ktory w odpowiedzi na moj pierwszy pozew zmieszal mnie z blotem, ze to ja go zostawialam, ze nie odbieralam telefonow od niego, ze sie puszczalam itp. Odwrocil kota ogonem.
Pozwany jeszcze rok temu osiagal dochod bedac zatrudnionym w firmie matki na poziomie 8tys zl. Teraz pracuje za 980zl netto. Chce placic 300zl alimentow i chce nadac mojemu dziecku jego nazwisko. Dodam ze ojciec nigdy nie widzial dziecka (tylko na badaniach dna), nie wyraza checi na poznanie dziecka. Zlozylam pozew o odebranie mu praw, ten wnosi o oddalenie. Ja obecnie przebywan na urlopie wychowawczym bezplatnym, pracuje dorywczo- jestem w stanie zarobic 2tys.msc, pomaga mi matka. Na dziecko wydaje miesiecznie 1200zl, wnioslam o 1000zl alimentow. dziecko ma roczek. Wydatki miesieczne na dziecko mam udokumentowane na 1200zl
Moje pytanie
1. Jak mam udowodnic przed sadem ze pozwany ukrywa faktyczne dochody (nie bylby w stanie utrzymac sie w wawie za 980zl , biorac pod uwage jego wczesniejsze wysokie dochody i prowadzony imprezowy tryb życia)
2. Jak pozbawic go praw rodzicielskich, czy jest w ogole taka opcja?
3. jak zostawic dziecku moje nazwisko?
Ojciec mieszka 300km od nas i nigdy do nas nie przyjechal, nawet kiedy urodzilam. Wiem ze przyjezdzac nie bedzie wiec moge oprzec się na tym.
Na nastepnej rozprawie juz wiem- sedzia przeznaczyla dla nas 2godz. To duzo jak na taka sprawę, jednak za malo zeby doklandie poznanc opinie dwoch stron. Chcialabym przedstawic dowody , ktore postawią exa w ciemnym swietle a takie mam.
Z gory dzieki za wasze wnioski