zaświadczenia do sprawy o alimenty

21.10.10, 20:24
Witam, jestem nowa, do tej pory głównie czytałam Was. Teraz szykuję się do złożenia pozwu o alimenty na syna. W związku z tym mam pytanie. Czy w uzasadnieniu pisać o tym, że nie leczę siebie, dlatego, że po zaspokojeniu potrzeb dziecka (przy często zerowym, a jeśli nie, to na poziomie 20% wydatków wkładzie ojca) - czy dołączać zaświadczenie o swojej chorobie? Czy sąd bierze to pod uwagę?
Dla wyjaśnienia - wnoszę o alimenty na dziecko, nie na siebie. Ale jeśli zostaną przyznane (i oczywiście będę otrzymywać te pieniądze) będzie mnie stać na to, żeby samej się leczyć.
Proszę o poradę. Z góry dziękuję.
    • annakate Re: zaświadczenia do sprawy o alimenty 21.10.10, 21:29
      oczywiście, że pisać, mało tego - jesli masz faktury za leki dla siebie to tez je załącz. jeśli nie kupujesz pewnych rzeczy bo cię nie stać - weż zaświadczenie od lekarza, że powinnas zazywac takie to a takie leki i czym może skutkować zaniedbanie leczenia. W aptece poproś, jesli nie kupujesz leków - żeby Ci na kartce z piecżątka wypisali ile co kosztuje. To są twoje wydatki konieczne i ich poniesienie wpływa na to, ile ty możesz przeznaczyc na dziecko. Wydatków na solarium sie nie wykazuje - wydatki na leczenie, rehabilitację- jak najbardziej.
      • mila_mama Re: zaświadczenia do sprawy o alimenty 21.10.10, 21:41
        Dziękuję za informację, w takim razie poproszę o zaświadczenie przy następnej wizycie.
        Koszty utrzymania dziecka w Warszawie (z alergią i astmą) wyszły mi na poziomie 2400 zł miesięcznie. Nie zdawałam sobie sprawy ile to wszystko kosztuje, chociaż nigdy mi nie starcza od pierwszego do pierwszego. Myślałam raczej, że to ja jakaś rozrzutna jestem, ale nie, czarno na białym tak mi excel mówi.

        • he_xe Re: zaświadczenia do sprawy o alimenty 21.10.10, 22:46
          Kurcze, zamiast poświęcać jak najwięcej czasu swojemu dziecku, bo przecież każda chwila jest wyjątkowa i niepowtarzalna, my musimy wyliczać koszty utrzymania dziecka, odstać swoje po fakturę, bo nie zawsze sąd respektuje rachunki, przeżyć stresy w sądzie i jak tutaj narażać swoje zdrowie. Przecież nie potrzebujemy alimentów na kosmetyczkę czy fryzjera, ale żeby utrzymać wspólne dziecko. Dlaczego do nich to nie dociera ?! sad Oby sędzia to zrozumiał. Trzymam kciuki
Pełna wersja