beeo
03.11.10, 21:54
Witam Was. Jestem samodzielną Mamą, więc chyba dobrze trafiłam na forum

Mam kłopoty z ojcem mojego dziecka tzn. w tym sensie, że nie możemy się dogadać
odnośnie widzeń, kontaktów ogólnie. On mieszka 300 km od nas. Odwiedza syna raz w roku w urodziny syna, poza tym nie kontaktuje się z nim. Po prostu nie chce mu się dzwonić.
W XXI wieku, gdzie mamy tyle środków komunikacji nie kontaktuje się. Nie mogę tego zrozumieć.
Dla mnie oznacza to, że nie chce kontaktów z synem choć on zaprzecza i twierdzi, że go kocha.
Czy Sąd Rodzinny zajmuje się takimi sprawami jak kontakty, odwiedziny itd? Ma dobry samochód, żyje jak pączek w maśle, nie ma innej swojej rodziny. Płaci alimenty w kwocie 500 zł. tzn. nie ustalone przez Sąd tylko sam przesyła. Nie znam wszystkich jego źródeł dochodu i nie wiem czy to dużo dla niego czy mało. On mówi, że jak pójdę do Sądu to mniej będę dostawać. Wybieram się własnie do Sądu, ale bardziej ze sprawami związanymi z widzeniami i ogólnie kontaktami. Nie ośmieszę się? To tak jakbym chciała zmusić go do miłości do syna, a to przecież niemożliwe. Iść czy nie iść?
b