dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze

07.11.10, 08:02
mam do was takie pytanie....
sytuacja wyglada tak: moja znajoma taka podwórkowa powiedzmy z placu zabaw( choć powiedzmy szczerze ze dzieci w wiaku 10 lat to juz raczej same chodza na place zabaw) ma taka sytuacje: ma synka w wieku 10 lat- chodzi z moja córką do szkoly do równoległej klasy . ona wychowuje go sama bo tatus ma to delikatnie mówiac gdzieś. Od ponad 18 miesiecy kobieta nie pracuje- bo ma problemy ze znalezieniem pracy (ukonczone 3 fakultety, zwolniono ja z zakładu pracy bo likwidowali jej dział ) oprócz pomocy rodziny i alimentówz funduszu nie ma żadnych dochodów. Czy to prawda ze opieka moze odebrac jej dziecko do pogotowia czy domu dziecka,tylko z tego powodu ,ze nie ma dochodów stałych w postaci pracy?
Na mój łeb nie. Dziecko jest zadbane, nie chodzi ani głodne ani brudne. Dodam ,że mały dobrze sie uczy, raczej nie choruje. Matka interesuje sie postępami syna.
    • slowo.koniec Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 11:50
      W przypadku, o którym piszesz na decyzję sądu wpływ zapewne będzie miało nie tyle ubóstwo matki, co jej zaburzona relacja z dzieckiem i zmuszanie go do publicznego żebrania o pracę dla matki.
      Szkoda, że telewizja nie pomogła, a zainteresował się Sąd Rodzinny.
      • em.haa Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 13:32
        He?
      • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 13:39
        nie pisałam ,że maly żebrał o prace......
        to akurat nie ten przypadek . Chłopiec ,który prosił oprace dla siebie miał chyba z 6 lat
        Poki co nie zainteresował sie nikt nawet szkoła.... choć matka skadała podanie w zeszłymi w tym roku o stypendium szkolne....
        to samo zresztą w tej szkole było z dziewczynką, która notorycznie przychodziła do szkoly głodna... ... dopiero jak zemdlała nauczyciel zauważyli ze cos było nie tak.
      • satelitka1 Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 11:22
        a gdzie doczytałaś, że matka zmusza dziecko do żebrania? oraz , że maja zaburzone relacje?!
      • izunia_milo Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 09.11.10, 09:21
        slowo.koniec napisała:

        > W przypadku, o którym piszesz na decyzję sądu wpływ zapewne będzie miało nie ty
        > le ubóstwo matki, co jej zaburzona relacja z dzieckiem i zmuszanie go do public
        > znego żebrania o pracę dla matki.
        > Szkoda, że telewizja nie pomogła, a zainteresował się Sąd Rodzinny.

        https://emoty.blox.pl/resource/takaemotka.gif
    • em.haa Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 13:32
      Może. Znam taki przypadek. Znam też mnóstwo matek które nie kończyły żadnych fakultetów i prace mają.
    • karatar Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 14:19
      hmmmmmm
      Ciężkie pytanie......
      Zazwyczaj odbiera się dzieci z patologicznych rodzin , skrajnie patalogicznych. Pytanie czy 18 miesiecy bez pracy to skrajna patologia?
      Czy ojciec ma prawa? Dlaczego nie interesuje się dzieckiem (powody są jak wiemy różne).
      Według mnie sąd rodzinny jesli zainteresuje się takim przypadkiem (nawet gdyby dziecko prosiło o prace dla rodzca za pomocą wszelkiego rodzaju mediów ) to bedzie robił wywiad.
      Dlaczego matka nie może znależć pracy tak długo? Dlaczego szkoła sie nie zainteresowala sytuacją rodziny - to podstawa.
      Fakt,że dziecko jak w przypadku 6latka z Wałbrzycha chyba(?) szukarodzicomczy sobie pracy nie oznacza patolgi i zaburzonych relacji (chociaz tam rodzice niestety byli patologią - alkoholizm) .Według mnie na pewno sprawdzą (jesli ktoś sie zainteresuje wogole) czy matka nie ma nałogów, czy w obecności dziecka nie sprowadza sobie facetów, czy dziecko nie chodzi głodne, brudne itd....Napewno zainteresują sie też tatusiem. Co zrobił aby pomóc swojej byłeż żonie ,dziewczynie... czy tez ogólnie matce swojego dziecka....i jesli nie ma praw odebranych to na 99% odbierze. Matka może być przezjakis czas pod nadzorem kuratora.... Jeśli kurator zauważy poważne uchybienia w stosunkach matka - syn wtedy wystąpi do sadu o definitywne odebranie praw.
      Ale jeśli chodzi tylko o to ze matkanie mapracy z jakis powodów nie może jej znalezć-teraz to juz pewnie zaczyna popadać w zniechęcenie ma dochody w postaci alientów i pomocy rodziny tonie wydaje mi sie zeby sad tak sie spieszył z odbieraniem praw.
      • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 14:51
        No wlasnie mnie tez sie tak wydaje.
        Sąd odbiera dzieci w przypadku patologi (alkoholizm, bicie dzieci) Z tego co mi wiadomo To w tej malej rodzinie nie ma niczego takiego (ale moge nie wiedzieć wszystkiego). Tez uważam,że zainteresują sie ojcem chłopca dlaczego on sie nie interesuje dzieckiem.. Na pewno na decyzje sądu bedzie miało wplyw wjakich warunkach wychowuje sie chłopiec-mieszkanie, czy ma własny pokój czy chodzi czysty czy nadal sie uczy tak dobrze (czy jego wyniki szkolne drastycznie sie nie obniżyły).
        Sąd raczej odbiera dzieci z rodzin patologicznych- chociaz tez nie zawsze. Najgorsze jest to,że nie zawsze sąsiad powie ,że dziecko jest bite itd. Wszyscy sie bojąo siebie... a nie o
        dzieci.
        U mnie w bloku kilka pięter niżej w ciagu ostatnich dwóch tygodni słychac było dwa razy placze dzieci - tak inne tak agresywne - zgłosilam to na niebieską linie. Szkoda mi dzieci jeśli są bite. Jesli nie i totylko ich sposób wyrażania uczuć to niech tak bedzie. Aleja osobiście nieprzepuszcze krzywdzenia maluchów.
        • annakate Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 19:57
          nie zabiorą. Jesli dzieciak jest czysty i niegłodny, to nikogo nie obchodzi, czy jest najedzony zalewajką czy łososiem. Nie zabiera się też dzieci dlatego, że nie mają swojego pokoju. Jesli matka aktywnie szuka pracy, to też jest jej na plus - problem bylby, gdyby od połtora roku siedziała i patrzyła w ścianę, a dzieciak chodziłby samopas.
          • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 20:52
            annakate napisała:

            > nie zabiorą. Jesli dzieciak jest czysty i niegłodny, to nikogo nie obchodzi, cz
            > y jest najedzony zalewajką czy łososiem. Nie zabiera się też dzieci dlatego, że
            > nie mają swojego pokoju. Jesli matka aktywnie szuka pracy, to też jest jej na
            > plus - problem bylby, gdyby od połtora roku siedziała i patrzyła w ścianę, a dz
            > ieciak chodziłby samopas.


            nie wiem jak jest u niej ale u mnie dzieciak nie chodzi samopas. Nigdy nie choziła. Wręcz przeciwnie raczej ma nadmierną opiekę- ze wzgledu na tozena osiedlu pałeta sie co jakis czxas plotka o pedofilach, ekshibicjonistach dziecko jest pod ochrona do szkoly i ze szkoly transportowane.
    • zwiatrem Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 19:58
      Fakt, nigdzie nei stoi, ze dziecko zabralo dla matki.

      W Gdańsku sad zabral matce dzieci, bo nie miala zadnych srodkow do zycia, a ojciec nie placil alimentow i sam ja wydal, bo sciagala go o alimenty. Dzieci zabrano zamiast do ojca, ktory prace mial i mysla ze dostanei opieke nad nimi, to do osrodka dzieci malych.
      Cholernie trudno szlo potem odzyskanie dzieci. Sad ciagle nie mial pewnosci, czy bedzie pracowala na stale, chociaz dzieci byly chorowite i wymagaly jednak opieki matki. Jakby miala pod gorke. Potem przestalam sledzic ta sprawe.

      IMHO za kazdym razem potrzebna jest odrobina szczescia. A szczesciu trzeba pomoc.

      Z drugiej strony, nie piszesz skad znajoma ma pieniadze i skad nagle opcja zabrania przez opieke dziecka. Nie oceniaj tez nic na swoje oko, bo moze nie wiesz o wszystkim, jesli juz mowa o odbieraniu. Tak niz gruszki ni z pietruszki wpadla na ten pomysl?
      Przeciez ktos musialby skierowac sprawe do sadu rodzinnego.

      Przede wszystkim nie rozumiem samej zainteresowanej.
      Praca teraz mozna znalezc wszedzie. Im szybciej to zrobi, tym lepiej. Nie oszukujmy sie fakultetami, nie sa potrzebne aby miec zatrudnienie, chociaz fakt podnosza kwalifikacje i honorarium.
      • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 07.11.10, 20:49
        nie wiem skad pomysł (takie rozważania)....tak sie widzialysmy wczoraj i zaprosila moja do siebie na ciasto bo dzieci sie znaja .
        ona ma kase bo :
        -dostaje z funduszu i rodzinne ale to391zł
        - dostaje kase od rodziców nie wiemile
        -ma (chyba?nie wiem) dodatek mieszkaniowy
        z ojcem dziecka zero kontaktuu od kilku lat - chyba od urodzenia małego. Na pewno tatuś ma prawa bo ona stwierdzila ze nieopłaca sie odbierać.... (zresztą to tez moje zdanie, facet sie nie wtrąc to po co ruszać takie g...? )
        wiecej w sumie to nie wiem.... wiemze gdzies stara sie na czarno dorobić (moze korepetycje,opieka nad innymi dziećmi?)

        co do pracy ... to rozumiem ja jak nikt inny.
        Właśnie chodzi oto ze nie wszedzie można znalezc pracę. W głupimmarkecie nie jest latwo. Możesz sie nie przyznać ze masz wyższe wykształcenie - wtedy co z czasem co robiłas przez 15 lat? Jak ktos jest uczciwy to boi sie zataic .... Sama składałm podanie o prace w Kaufladzie... mam doświadczenie w pracy na kasie - coprawda wkasie TV kablowej ale jednak... pani ma wyższe wykształcenie i po połroku sobie od nas pojdzie...a my na tonie mozemy sobie pozwolić. Także nie wszedzie. Zeby być szwaczka , trzeba umieć szyć...
        W UP tez nie ma pracy : ogłoszenia są albo niekatulane albo pracodawca mówi wprost ze jego znajomy własnie sie rejestruje i to on dostanie te prace w on- pracodawca dotacje... śmiejąc sie szyderczo....

        i tego nie jesteś w stanie udowodnić- chyba ze nagrasz ale jak tak to cie posądzą o naruszanie godnosci osobistej. wiec.... bez znajomości...łatwo nie jest
        • zwiatrem Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 00:45
          To nie sciagajcie takimi rozwazaniami problemow na glowe.
          Siedzcie na laweczce i juz.
          Bez takich panie tego pomyslow.
          Macie rozprawiac o pogodzie, jak sie Wam nudzi.

          Ostatnim kuriozalnym dosc przypadkiem u bliskich mi znajomych bylo bezczelny atak MOPSu na podopieczna.
          Kilka lat temu, znajoma zwrocila sie do MOPSu o 50-zl na obiady szkolne dla dziecka. Nie pierwszy raz zrezta, gdyz z MOPSu korzystala dosc dlugo.
          Zamiast decyzji o dofinansowanie otrzymala pozew sadowy, gdyz MOPS zalozyl sprawe w sadzie o odebranie tego dziecka matce, argumentujac tym, ze ja nie stac na obiady.
          Wyprawke dziewczyna dostala wtedy z forum pomocne mamy, tak poznala pozniejszych zreszta "opiekunow wyprawkowych", ale wiekszosc co mogla zaltawiala przez MOPS.

          Potem doszly "zarzuty", ze mieszkaja w baraku, ze gmina pomogla zrobic wc i lazienke z wydzielonego obszaru pokoju, bo rodzine na to nie stac (pomoc od gminy byla oczywiscie zarzutem), ze dziewczyna nie ma pokoju, dzieli go z matka (ktorej sie nie chce pracowac) i chora siostra, ktora wymaga opieki 24 godziy na dobe (od tej matki, ktorej sie nie chce pracowac) i ze jest bieda.

          MOPS bezprawnie w dochody matki wliczyl rente (starszej) corki z porazeniem mozgowym oraz nie otrzymywane nigdy alimenty. Ale gdyby znajoma nie otworzyla ust i nie przedstawila swoich dowodow (brak ailmetow, wyciagow renty corki itp) i art. prawnych zywcem sciagnietych z sieci z komputera w bibliotece szkolnej, gdzie jak byk stalo jaka pomoc tej dziewczynce moze byc udzielona (a co jest) paniom z MOPSu by sie upieklo, a moze nawet zabrano by naszej znajomej corke. A tak sedzia sie wykazala i MOPS mial klopoty z urzedu, polecialy glowy.
          Niektorzy ludzie maja jakby permanetnie pod gorke.



          • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 08:09
            50 zł i wystąpiły o odebranie matce praw.... załosne!!!chociaz w naszym kraju to wszystko mozliwe.
            MOPS sie powinien zainteresowac dlaczego ktos nie może znależć pracy -tym bardziej jeśli sam wychowuje dziecko.może mu sie nie chce,a moze jest inny powód.

            Dodatkowo jesli juz daja pomoc to po okresie przysłyugiwania zasilku czy jaksie totam nazywa taka pani - opiekuna mogłaby sie zainteresowac czy matka względnie ojciec znależli juz prace a nie zostawić tę sprawe tak sobie

            noi ewentualnie zainteresuja sie w sposób taki - odebrać dziecko i juz mieć spokój bo w domu dziecka państwo dołozy na kolejne dziecię 3 tys
            zamiast zorganizować chociaż 1500 zł pomocy dla takiej rodziny ... toni elepeij niech sie dziecko meczy w bidulu. nasze państwo jest chore d oszpiku kości.



            a pomysł stąd ze sasiadka tej dziewczyny - moherowa baba przyszłdo niej i powiedizala ze idzie do opieki czy do sądu bo maly jest bity i głodzony. Wzięło sie jej tostąd iż kiedyś chlopiec podobno wracał do domu i zaczął opowiadać jakąs historię o kims tam tamoherowa słyszała odśrodka... a tam było "Osd 4dni nic nie miałem w ustach,matka codzinnie mnie leje "
            dodatkowo moherowa słyszała jak mlody się śmieje a śmiech ma specyficzny.Każda zwas by powiedziała,że to płacz dziecka bitego... (sama słyszałam widziałam) no i stąd ten problem.
            Moherowa całe dnie spędza na plotkowaniu . Juz kiedys sądziła sie z jedną kobitą o kota,którego ta wypuszcza z domu jak psa-kotek sobie polazi po osiedlu -postraszy psy bo jest wielkim bohaterem i psów sie nie boi - to raczej psy jego hihi. Więc..... moherowa moze byc grożna!
            • zwiatrem Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 11:12
              Okolice Mragowa naleza do dosc biednych. Wsie tego regionu naprawde maja tereny malo cywilizowane, przynajmniej niektore. Dlatego MOPS tam mial duzo zgloszen i potrzeb ludzkich do spenienia.
              Generalnie pracownicy tego MOPSu przydzielali zasilki swoim bliskim, znajomym i rodzinom w pierwszej kolejnosci.
              Rzadko kiedy komus spoza, a nasza znajoma, od lat byla na ich laskach, gdyz corka urodzona z porazeniem mozgowym miala az 21 lat. Jak mozna tak dlugo zyc i pobierac renty, zasilki, i dodatki. Potem miec siostre, znowu chora i matke tez chora. (Bracia tez chorzy, ale poszli na swoje).
              Opieka powinna sie raczej interesowac tym, co slychac u ludzi, ktorym potrzebny jest zasilek, tymbardziej jesli w wywiadzie jest tyle chorob i problemow. Ale zabraklo profesjonalizmu. Skad wziac 50zl ktore sie juz komu sprzyznalo albo wzielo samemu sobie.

              Wszystko wszystkim, ale gdyby sedzia nie chciala sluchac lub zerknac na dyslektyczne "pismo" naszej znajomej recznie napisane, to naprawde dziecko mogloby straciic ostatni kat na Ziemi.
              Czasem tak wiele zalezy od dobrej lyb zlej woli otoczenia.

              Dlatego tak wazne tutaj jest przypominanie osobom, ktore popadly w problemy, zeby niczego nie zaniedbywaly, sadzac, ze komornik cos sam wykona, byly maz sie otrzasnie i zaplaci, bo trzeba nad wszystkim miec jakas kontrole.

              Nie wiem kim jest moherowa i dlaczego moherowa, bo to okreslenie mi jej nie przybliza, ale moze wcale nie jest zlosliwa, tylko "mocna w gebie".

            • cahir4 Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 11:34
              >U mnie w bloku kilka pięter niżej w ciagu ostatnich dwóch tygodni słychac było dwa razy >placze dzieci - tak inne tak agresywne - zgłosilam to na niebieską linie. Szkoda mi dzieci jeśli >są bite. Jesli nie i totylko ich sposób wyrażania uczuć to niech tak bedzie. Aleja osobiście >nieprzepuszcze krzywdzenia maluchów.

              Czego się czepiasz "moherowej"? Przecież mysli i reaguje dokładnie tak samo, jak Ty.
              • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 12:01
                wiesz reakcja na placz dzieci nieustanny oraz słowa matki zamkincie ryje powinna bycjedna-telefon na policje. Natomiast wpieprzanie sie w czyjes zycie... bo ktos nie pracuje tojuz ponizej krytyki.
                Ty pewnie byś nie zareagowała gdyby sasiad zabił dziecko na twoich oczach-po co sie odzywać?
              • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 12:03
                a moherowa to taka -modli sie przed figura a diabła ma za skórą. wie wszystko o wszystkich spedzaczas na plotkach o kazdej osobie z osiedla. być moze jest tylko mocna w gębie.
                • miaowi Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 12:13
                  Co innego interwencja, kiedy WiEM, że coś jest nie tak, a co innego wpieprzanie się, bo "mi się zdaje". Jak ze wszystkim - informacje należy przede wszystkim dokładnie sprawdzić, bo można wielką krzywdę zrobić.
                  • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 12:36
                    miaowi napisała:

                    > Co innego interwencja, kiedy WiEM, że coś jest nie tak, a co innego wpieprzanie
                    > się, bo "mi się zdaje". Jak ze wszystkim - informacje należy przede wszystkim
                    > dokładnie sprawdzić, bo można wielką krzywdę zrobić.

                    Aleskad ja moge byc pewna ze oni nia bija dzieci.przeciez mnie nie wpuszcza.... Odtego sa specjalne służby.... Jeśli ichnie bija to sprawa zakończy sie na wejsciu opieki i tyle...
                    • miaowi Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 13:09
                      Otóz niekoniecznie. Jak się uprą, to zabiorą tego dzieciaka i "najwyżej oddadzą jak nic nie znajdą". ale same wiemy,co dla dziecka oznacza "najwyżej oddadzą" - kilka dni w obskurnym polskim pogotowiu opiekuńczym, a dla matki ko nieczność leczenia tej traumy potem tygodniami, o ile nie dłużej.
                      Smrodu narobić jest bardzo łatwo, a komuś potem co powiesz? Ups, pomyliliśmy się?
                • miaowi Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 12:27
                  Nieładnie. Ktoś mi wywalił koment.

                  A pisalam, że jest róznica miedzy WTRĄCANIEM (admin, nie ma się już czego czepiać), bo wiem, że coś jest nie tak, a wtracaniem, bo mi się zdaje. Informacje należy sprawdzać.
                  • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 12:37
                    miaowi napisała:

                    > Nieładnie. Ktoś mi wywalił koment.
                    >
                    > A pisalam, że jest róznica miedzy WTRĄCANIEM (admin, nie ma się już czego czepi
                    > ać), bo wiem, że coś jest nie tak, a wtracaniem, bo mi się zdaje. Informacje na
                    > leży sprawdzać.


                    juz ci napisałam coo tym mysle...
    • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 12:42
      chyba sobie nie wyobrażasz ze zjade do nich te 5 pieter zadzwonie i powiem"chialam zobaczc czy panstwo niebijecie dzieci bo umnie ich wrzaski słuchac"

      od tego sa:sad rodzinny opieka a gdym nie zawiadomiła i za tydzień rodzce by zatłuki dziecko albo wszytskie dzieci dopiero bym miała wyrzuty sumienia ze nie pomogłam dzieciom a mogłam bo słyszałam niepokojące wrzaski. Layem matkaz ojcem tak wymieniają między sobą zdanie ze słyszy ich chyba całe osiedle... wymiana zdańw jezyku łacińskim chodnikowym. nadal byś nic nie zrobiła? Ojciec wraca dzień wdzieć sorki wieczórw wieczór pijany do domu... potem chleje na balkonie - pelno butelek na trawniku pod blokiem... nadal byuś nic nie zrobila tylko sie przyglądała?
      • miaowi Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 13:12
        Gwarantuję ci, że TAKĄ rodziną opieka społeczna się nie zajmie. Będzie jak w przypadku małej Róży, gdzie stwierdzono, że może i mają wszystko do tyłka, ale się kochają i wara nam od nich.

        O, nie, opieka właśnie przyjdzie do samotnej matki, która z trudem wiąże koniec z końcem i raz jej na przykład puściły nerwy i dała smarkaczowi klapsa.
        • oliwija Re: dom dziecka ,pogotowie opiekuńcze 08.11.10, 14:10
          aleja nie jestem w zaden sposób uprawniona do tego aby stwierdzic jednoznacznie czy bij aczy nie bija
Pełna wersja