oliwija
07.11.10, 08:02
mam do was takie pytanie....
sytuacja wyglada tak: moja znajoma taka podwórkowa powiedzmy z placu zabaw( choć powiedzmy szczerze ze dzieci w wiaku 10 lat to juz raczej same chodza na place zabaw) ma taka sytuacje: ma synka w wieku 10 lat- chodzi z moja córką do szkoly do równoległej klasy . ona wychowuje go sama bo tatus ma to delikatnie mówiac gdzieś. Od ponad 18 miesiecy kobieta nie pracuje- bo ma problemy ze znalezieniem pracy (ukonczone 3 fakultety, zwolniono ja z zakładu pracy bo likwidowali jej dział ) oprócz pomocy rodziny i alimentówz funduszu nie ma żadnych dochodów. Czy to prawda ze opieka moze odebrac jej dziecko do pogotowia czy domu dziecka,tylko z tego powodu ,ze nie ma dochodów stałych w postaci pracy?
Na mój łeb nie. Dziecko jest zadbane, nie chodzi ani głodne ani brudne. Dodam ,że mały dobrze sie uczy, raczej nie choruje. Matka interesuje sie postępami syna.