jul_nik
08.11.10, 08:57
On ma kochającą dziewczynę z którą mieszka, własny dom, kasę, pracę, zdrowie, dużo czasu, fajnych znajomych (bo ich kiedyś poznałam), a ja? ja nie mam pracy, kasy, mam faceta z którym nie widzę przyszłości, nie wiem po co to ciągnę, psuje mi się zdrowie, mam depresję, prawie żadnych znajomych, mieszkam w kawalerce z mamą i z dzieckiem Nic mi się nie udaje, nic mi nie wychodzi, na nic nie mam czasu Bo nawet jak dziecko jest w przedszkolu to ja mam dom do ogarnięcia, obiad, zakupy, sprawy urzędowe... "Nikt mnie nie chce", bo ani nie mogę znaleźć pracy, ani faceta, który będzie mi odpowiadał i który się mną zaopiekuje i będzie dojrzały, bo póki co to mam kolejne "dziecko" do opieki
Zamiast wziąć się w garść to ja się rozczulam nad sobą pisząc chociażby ten post... Czuję się psychicznie fatalnie Gdybym chociaż te pracę miała... A skończyłam germanistykę, znam dwa języki, mam prawo jazdy, 3lata doświadczenia w branży transportowej na stanowisku pracownika biurowego, obsługa komputera i urządzeń biurowych I nie mogę nic znaleźć, a ostatnio nawet dowiedziałam się, że do sklepu mnie nie wezmą bo będę "mądrzejsza od kierownictwa"... Dobija mnie to Jestem zazdrosna, że jemu się powodzi, a ja mam same kłody pod nogi Nie mam sił

Nie czuję się szczęśliwa, ciągle chodzę smutna i przygnębiona Do psychologa też nie mogę iść bo do końca roku nie mam ubezpieczenia a do MOPSu się wstydzę... Głupie, ale się wstydzę... Zawsze dawałam sobie radę sama... A teraz? Teraz jestem wrakiem, w każdym tego słowa znaczeniu Bo on jest taki szczęśliwy, a ja mam same problemy...