czy faceci wracają ?

07.04.04, 13:00
hej tak sobie siedzę i myślę, czy jak facet odchodzi i zostawia w pioruny
rodzinę i wszystko to co łączyło dwie strony, to czy kiedykolwiek chce
wrócić? Czy faceci umieją się przyznać do błędów ??? I czy są szczęśliwi???

Dane te mi są potrzebne na uczelnię. Co wy o tym sądzicie?

Gosia- mama Mai 1,8m-cy
    • edzieckokarenina Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 14:24
      gosik771 napisała:

      > hej tak sobie siedzę i myślę, czy jak facet odchodzi i zostawia w pioruny
      > rodzinę i wszystko to co łączyło dwie strony, to czy kiedykolwiek chce
      > wrócić? Czy faceci umieją się przyznać do błędów ??? I czy są szczęśliwi???
      >
      > Dane te mi są potrzebne na uczelnię. Co wy o tym sądzicie?
      >
      > Gosia- mama Mai 1,8m-cy
      *******
      wyprowadzić się można-ale "zostawić w pioruny" to co łączyło nie można.
      Coś zawsze w psychice zostaje.
      a tak wogóle to każdy "przypadek" jest inny, statystyki kłamią-ale życzę
      powodzenia w zbieraniu materiału-jak mówisz.
      Pa
      • mag_p Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 14:56
        Miejmy nadziej , ze nie smile)))
        Mag
        • edzieckokarenina Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 15:51
          mag_p napisała:

          > Miejmy nadziej , ze nie smile)))
          > Mag
          ******
          smile)))))))))
          ale się usmiałam jak zobaczyłam tą odpowiedź.
          Pozdro
          • e-milia44 Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 18:53
            edzieckokarenina napisała:

            > mag_p napisała:
            >
            > > Miejmy nadziej , ze nie smile)))
            > > Mag
            > ******
            > smile)))))))))
            > ale się usmiałam jak zobaczyłam tą odpowiedź.
            > Pozdro

            lubie Was dziewczyny... wink))
        • chalsia Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 22:22
          Ja mam więcej niż nadzieję - pewność, ze nie smile)))

          Chalsia
        • annoda Re: czy faceci wracają ? 10.04.04, 00:45
          mag_p napisała:

          > Miejmy nadziej , ze nie smile)))
          > Mag
          Oj tak,tak!smile))
      • betina25 Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 14:57
        nie sadze,ze w momencie odejscia ktokolwiek by myslal o powrocie;moze z czasem
        dojsc do wniosku,ze jednak duzo stracil i chce wrocic;tylko czesto juz za
        pozno; moim zdaniem lepiej sobie zycie ukladac nie czekajac;co do przyznania
        sie do bledow-zadko sie zdarza;ja nie mialam tej przyjemnosci jeszcze;a czy sa
        szczesliwi-ich by trzeba bylo spytac,a na tym forum ich niewielu;
        pewnie nie takiej odp. oczekiwalas,ale to moje zdanie i doswiadczenie
        pozdrawiam i powodzenia bea
      • gosik771 Re: czy faceci wracają ? 09.04.04, 11:03
        jeśli chodzi o powroty - to znam przypadek że mąż odszedł do super laski
        notabene ich wspólnej przyjaciółki , a po roku czasu chciał wrócić tylko do
        dziecka nie do niej (paranoja totalna). Ale na szczęście dziewczyna ta poznała
        super przystojnego włocha i jest bardzo szczęśliwa . Także jak już odszedł to
        odszedł - tak będzie lepiej a dziecko ucierpi niestety ale wierzę w to że jak
        mama będzie szczęśliwa to także i dziecko. My kobietki musimy być mądre o
        każdej porze dnia czy nocy.

        pozdrawiam i życzę wesołych świąt
        Gosia i Majeczka dziś kończy 1 rok i 8 miesięcy i ma dziś imieninki !!!! to
        jest powód do radośći - prawda ???!!!
    • dona29 Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 19:42
      he,he...mój nie wrócił..ale mial mi do zaoferowania - niezobowiązujący seks od
      czasu do czasuwink)))))ubawił mnie szczerze..ciekawe,czy jego madame cieszyłaby
      się razem ze mnąwink)))albo..przynajmniej..od czasu do czasu...
      • chalsia Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 22:20
        Ależ to boski motyw do zemsty JEŚLI "madame" się przyczyniła do rozstania smile)))
        Wystarczy zebrać dowody i wysłać "madame". Zemsta doskonała na obydwojgu.
        Zemsta rozkoszą bogów, no cóż my jesteśmy ludźmi.
        smile))
        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • dona29 Re: czy faceci wracają ? 08.04.04, 15:52
          no cóż,Chalsiu ...jeśli bym powiedziała,że nie myślałam o tym - skłamałabym
          wierutniewinkmiałam jednak świadomość,że ona mi poprostu nie uwierzy i że koniec
          końców - wyjdę na zazdrosną,porzuconą, mściwą jagęwink))))tak się składa,że nie
          obwiniam jej do końca za ropad tego małżeństwa - raczej o okrucieństwo,niegodne
          kobiety-kiedy z wielką przyjemnościa pomagała panu ,co to na drugie ma -
          Pomyłka -w gnębieniu mnie,wykorzystując do tego mojego syna.
          Pozdrawiam ciepłowink)))
          • chalsia Re: czy faceci wracają ? 08.04.04, 22:57
            Miałam na myśli dowody nie do podważenia typu nagranie głosu albo kamerkę wink)))

            Pozdrawiam,
            Chalsia
      • e-milia44 Re: czy faceci wracają ? 08.04.04, 01:49
        > he,he...mój nie wrócił..ale mial mi do zaoferowania - niezobowiązujący seks
        od
        > czasu do czasuwink)))))ubawił mnie szczerze..ciekawe,czy jego madame
        cieszyłaby
        > się razem ze mnąwink)))albo..przynajmniej..od czasu do czasu...


        ...czyż oni nie są cudowni?... smile))))))) - dawno sie tak dobrze nie uśmiałam
        (choć w sumie nie ma z czego...)
        pozdrawiam

        lubie takie propozycje nie do odrzucenia (mój chciał żebysmy pomieszkali razem
        na probe - bylam juz w ciazy - a jak sie ulozy po urodzeniu dziecka, to za pare
        miesiecy sie pobierzemy - niby logicznie i sensownie, ale ciekawe co mialabym w
        tedy zrobic, gdyby on sie "zdecydowal" ...podziekowac???)
    • osett Re: czy faceci wracają ? 07.04.04, 23:59
      czasem juz nie mają gdzie smile)))
    • gosik771 Re: czy faceci wracają ? 08.04.04, 14:40
      hej dziewczyny, czytam i uważam że jak facet odszedł to już raczej nie wraca
      lub oferuje sex ( a to ci ubaw!!), rozumiem też że Wy nie zgodziłybyście się na
      to aby do Was wrócił ....

      dziękuję za Wasze opinie i o więcej proszę
      Gosia
    • jimex Re: czy faceci wracają ? 08.04.04, 17:04
      znam dwa przypadki, ze wrocili na lono rodziny
      nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki, juz nie jest tak jak bylo, to
      widac na zewnatrz
      do obu kobiet w tych zwiazkach zywie nieopisany podziw za podjeta decyzje o
      przyjeciu powracajacego, ale to ich zycie...
    • tata_malolata Re: czy faceci wracają ? 08.04.04, 20:41
      Ha !

      To pytanie można też odwrócić - czy znasz jakieś mężatki, którym "odbiło" a
      potem wróciły?

      W odpowiedzi na Twoje pytanie. Znam jednego kolegę, który wrócił i z tego co
      widzę udało się im odbudować rodzinę. Znam też jednego, który zdradza a żona to
      znosi i czeka aż mu przejdzie....

      Chyba nie ma żadnych regół. Każdy przypadek jest inny.

      • annoda Re: czy faceci wracają ? 10.04.04, 00:49
        "Odbiło"????????????
        Sorka, jak to mówi moja córka, czy Ty nas przypadkiem nie obrażasz?
        • tata_malolata Re: czy faceci wracają ? 13.04.04, 09:08
          A "odbiło"!

          I będę mówił tak o wszystkich - i kobietach i mężczyznach - którym się
          znudziło, odniechciało, znaleźli sobie nowych kochanków. A wszystko to
          skończyło się rozwaleniem rodziny i pozbawieniem dzieci obojga rodziców i domu.

    • eniga Re: czasem wracają ale na jak długo? 09.04.04, 01:38
      • eniga Re: czasem wracają ale na jak długo? 09.04.04, 02:08
        bywają takie przypadki kiedy facet odchodzi zostawiając żnę z dzieckiem a potem
        wraca jak już sie wyszumi. Dziecko prosi mamusię żeby przyjęła spowrotem
        tatusia, a ona sie zgadza ze względu na dobro dziecka i dopełnienia rodziny i
        żeby nie wyjść na tą zła która rodzinkę rozwala. Jest sielanka... zrobi drugie
        dziecko i znowu się zmywa... na jakiś czas...

        jest takie powiedzenie nie pamiętam dokładnie:
        chesz usidlić kobietę ożen się z nią i zrób dziecko ; chcesz mieć pewność ze
        cię nigdy nie opuści zrób jej drugie

        dziewczyny nie dopuszczajmy do tego hihihi
        najlepiej znaleźć sobie następnego zanim poprzedni postanowi wrócić
        podrawiam Eniga
        • e-milia44 Re: czasem wracają ale na jak długo? 09.04.04, 04:18
          a najlepiej byc samodzielną i nawet z dwójka nie musieć go "nie opuścić"

          rewelacja - i jak zwykle winna kobieta - bo jak nie przyjmie oszołoma spowrotem
          to rozbija rodzine - a ze to on rozbil to juz pikuś... - ...ohyda
          • edzieckokarenina Re: czasem wracają ale na jak długo? 09.04.04, 11:16
            może pytanie powinno być inaczej skonstruowane:czy chcemy żeby faceci wracali?
            bo nawet jak gościu chce wrócić to przecież wszystko zależy od naszych chęci, a
            nie od tego,że on po prostu "wrócił".
            rozstania są z różnych powodów,nie zawsze wina(...) leży tylko po jednej
            stronie.
            Ps.mój ex ciągle ponawia próby powrotu.Za jakieś pół godziny przyjdzie tu do
            nas i chce nas zabrać...na świateczne zakupywink bo chciałby spędzić te święta
            tylko we trójkę(nie pojechał do swojego ojca)...sprawa swiat do przemyslenia.
            Pozdrawiam
    • kalpa Re: czy faceci wracają ? 11.04.04, 07:48
      Mój mąż wrócił do mnie po piorunująco płomiennym romansie, kiedy ja już byłam
      gotowa na calkowite rozstanie. Może dlatego, że zbyt nagle to wszystko wyszło,
      krótko trwało-(3 m-ce)-więc byłam oszołomiona i zdezorientowana.Ciągle jeszcze
      za nim tęskniłam, jakoś nie bardzo wierzyłam, że spotkam kogoś dla siebie,
      miałam mnóstwo kompleksów, więc mimo wszystko zgodziłam się spróbować. I...
      wiele się zmieniło i na ogromny plus. Mąz zrobił się sensownym partnerem, teraz
      jest kochającym i czułym ojcem, rozumiemy się dobrze, co kiedyś było trudne. Od
      tamtego wydarzenia minęło ponad pięć lat, więc mogę spokojnie o tym wszystkim
      mówić. Stwierdził już nie raz, że jestem dla niego naj... żoną, jedno takie
      doświadczenie mu wystarcza, więcej nie potrzebuje. Zamknęliśmy za tamtym
      incydentem drzwi, nie wracamy do tego bez potrzeby i jest dobrze. Co nie
      oznacza sielanki, choć z zupełnie innych powodów.
      Jednym słowem nam się udało i tamte chwile postrzegam jako ciężką lekcję od
      losu, która nauczyła mnie sporo, ale w sumie była korzystna. Jednak nigdy
      więcej!!
      Pozdrawiam ciepło
      Kalpa
      • gosik771 Re: czy faceci wracają ? 12.04.04, 09:32
        są to moje pierwsze świet bez niego- jest źle, jest inaczej. Bardzo dziękuję
        Tobie za ten list. Podnosi na duchu i życzę Was\m samych pięknych chwil i nigdy
        więcej rozstań.

        gosia i maja 2
      • tata_malolata Re: czy faceci wracają ? 13.04.04, 09:05
        Masz Ci los! Widzę, że na tym forum są i inne kobiety niż tylko "rozgoryczone
        wojujące" !

        Docenić należy Twoją decyzję, bo akurat Ty - zdradzona - miałabyś prawo do
        wywalenia go i powiedzenia "nigdy więcej".



    • marco2002 Re: czy kobiety wracają ? 12.04.04, 10:29
      W moim życiu to moja partnerka odeszła. Podobno się zakochała.
      Przyjąłem ten dar i była to jedna z najlepszych decyzji w życiu.
      I czy chciała wracać?
      Tak chciała wracać wielokrotnie.
      Pozdrawiam ciepło
      M
    • mp73 Re: czy faceci wracają ? 12.04.04, 11:05
      Mój mąż odszedł rok temu w świeta (co za wyczucie czasu)i wtedy myślałam o tym
      jak o uldze, a teraz? Przed tymi świetami błagałam razem z corką zeby wrócił.
      On jednak odnalazł miłość swojego zycia (tak powiedzial) i nie ma zamiaru jej
      ranić. Wyobrażacie sobie? Woli ranić własne dziecko (o mnie juz nie wspomnę)
      niż odejść od kobiety ktora zna 4 miesiace! Czy on wogole ma serce? Ale
      wracając do tematu, chcialabym żeby wrócił on nie chce - wiec ja wolałabym żeby
      zniknął z naszego zycia na zawsze, bo cotygodniowy widok jego osoby rani do
      szpiku.
      • gosik771 Re: czy faceci wracają ? 12.04.04, 11:14
        hej mój mąż też odszedł w święta i też wiele razy prosiłam aby wrócił,
        błagałam, uklękłam nawet na kolana razem z dzieckiem przed niam, aby wybaczył
        aby dał szansę ALE ON STANOWCZO MÓWIŁ NIE, NIE , NIE. Moja nadzieja umarła
        chodż uczucie jest cały czas. Tak kocham go .... . On też stara się widywać
        córeczkę raz w tygodniu a wtedu serce mi wali i wszystko wraca. Mam nadzieję że
        kiedys to minie ..
        życzę tobie i sobie szczęścia,
        Gosia
      • agatled Re: czy faceci wracają ? 21.04.04, 13:31
        Zgadzam się, lepiej żeby nie pojawiał się wcale. Mój też odszedł tydzien przed
        bożym narodzeniem, jak już była choinka i prezenty kupione, a ja w ciąży. Też
        do miłości swojego życia, do koleżanki z pracy, też żeby jej nie ranić bo już
        rozbił jej małżeństwo i nie może jej tak zostawić. Potem wracał dwa razy - dwa
        razy go przyjęłam bo jeszcze bardzo kochałam. Ale potem znowu porzucił z dnia
        na dzień bo musiał być odpowiedzialny w stosunku do tamtej która w międzyczasie
        się rozwiodła no i nie mógł jej tak zostawić. Teraz już z nią nie jest, ona ma
        innego, mój były jest życiowym wrakiem, spędza z nami mnóstwo czasu, ja z niego
        teoretycznie się wyleczyłam, on nie prosi o powrót a ja cieszę się bo nie wiem
        co bym odpowiedziała, z jednej strony mi dobrze i bałabym się kolejnych
        powrotów i porzuceń (to już 2,5 roku po pierwszym odejściu, dziecko ma 2
        latka), z drugiej ciągle pojawia się myśl jakie to idiotczne bo byliśmy dobrym
        małżeństwem. Jestem po rozwodzie a razem robimy zakupy, odwozi nas na wczasy, z
        dzieckiem widzi się prawie codziennie. Chore i dobre zarazem, rodzina to z
        trudem akceptuje choć powoli wszystko wraca do tego jak było kiedyś i jak eks
        przychodzi to nawet obiadem go częstują. Ale nie wrócimy do siebie. Myślę że
        nie, choć brzmi mi w uszach 'nigdy nie mów nigdy'. Czuję że już go nie kocham,
        byłam w przelotnych związkach z 3 facetami, wiem że mogłabym ułożyć sobie
        życie, ale cos pozostaje. Jeszce na pewno, po 2 latach, nie ma we mnie 100%
        równowagi, nie wierzę też że można taką równowagę osiągnąć tak szybko. Sorry
        dzieczyny, ja świetnie sobie poradziłam, a jednak nie sądzę że szczerze
        wierzycie w dwuletnie zupełne dojście do siebie.
        pozdrawiam, Agata (synek Maciuś), Częstochowa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja