Jak u was z wizytami ojca u maluszków?

10.11.10, 09:51
Witam
Mam pytanie odnośnie wizyt ojca u dziecka. Jestem w czwartym miesiącu ciąży, ale zastanawiam się jak to u Was wygląda, wyglądało.
Chodzi mi szczególnie o pierwsze miesiące po porodzie.
Czy ojciec Waszych dzieci się interesował, przychodził, kapał itp? Czy po prostu unikał kontaktu? A może był przy porodzie.

Pozdrawiam
Sama Mama z drugim w drodze
    • oliwija Re: Jak u was z wizytami ojca u maluszków? 10.11.10, 09:59
      przez 3 ,5 roku byliśmy małżeństem. Był przy porodzie i pierwszej kąpieli w domu.... i to wszystko. Póżniej denerowało go wszystko.
      teraz od 5 lat nie ma go w naszym zyciu.i dobrze
      • beeo Re: Jak u was z wizytami ojca u maluszków? 10.11.10, 19:55
        Z powodu komplikacji w ciaży leżałam w szpitalu przez 3 m-ce aż do porodu. Ojciec syna nie odwiedził mnie ani razu. Mieszka 300 km stąd i tłumaczy się zawsze, że za daleko, pomimo, że ma dobry samochód i co to jest 300 km? Poza tym dopiero w tydzień po urodzeniu przyjechał zobaczyć synka. Od tamtej pory przyjeżdża raz w roku w jego urodziny i nic więcej go nie obchodzi jeśli chodzi o więź czy kontakty. Jest wolnym mężczyzną, nie wadzi nikomu to, że ma syna, ale jednak nie pragnie zażyłości z własnym dzieckim. Wyrachowany typ jednym słowem i super egoista. Ponoć wielu wokół takich niedojrzałych wymoczków. Może u Ciebie będzie inaczej i tego Ci życzę. Pzdr.
    • nuna_77 Re: Jak u was z wizytami ojca u maluszków? 16.11.10, 16:01
      Widzę ,że nie wygląda to dobrze. U mnie na razie sie deklaruje, że będzie ( nawet wpadł na pomysł żeby to on się zajmował dzieckiem i jego mama)
      Zobaczymy jak się dziecko urodzi, przecież i tak nie będzie wstawał do dziecka, bo nie mieszkamy razem.
      • martens.1 Re: Jak u was z wizytami ojca u maluszków? 18.11.10, 22:11
        nuna_77 dam Ci od serca dobra rade,jesli ojciec dziecka chce Ci pomagac to super, ale jego matke trzymaj na dystans,taka pomoc z czasem mzoe okazać sie "nadgorliwa".
        Nie mówie ze w kazdym przypadku,mówie z własnego doswiadczenia.
        • nuna_77 Re: Jak u was z wizytami ojca u maluszków? 19.11.10, 08:43
          Nie będę mu utrudniała kontaktów, chociaż pewnie to będzie dla mnie trudne, ze względu na uczucia które sa we mnie do niego. Może do kwietnia zmienię podejście i stanie się dla mnie obojętny.
          Co do jego mamy to nie mam zamiaru pozwalać na jakiekolwiek kontakty, wyrządziła wiele złego i trudno by mi było o tym zapomnieć. Uważa, że jest ok, typ zarozumiałej wyniosłej kobiety, niestety.
          Dziękuje i pozdrawiam
    • he_xe Re: Jak u was z wizytami ojca u maluszków? 22.11.10, 23:18
      Moja niunia ma 20 dni. Tatuś udaje, że to nie jego mimo że obiecywał, że chce być przy porodzie, że po porodzie będzie przyjeżdzał codziennie pomagać (wziął dwa tygodnie urlopu) a nawet przez chwilę proponował, że zaadoptuje dziecko z żoną (!!!). Rodziłam sama a do szpitala zawiózł mnie kolega. W szpitalu leżałam dłużej ze względu na żółtaczkę małej, a nadprogramowe ciuszki, pieluszki, herbatki laktacyjne, laktator dowozili mi znajomi. Nie zadzwoniłam, żeby go poinformować, on też się nie odzywa.
Pełna wersja