szymon1975
15.04.04, 08:54
Od niedawna jestem na tym forum, bo od wczoraj, w związku postem jaki tu
przeczytałem pt "Boję się, że on wytoczy powództwo o uznanie" napisaną przez
pewną autorkę mam pytania:
sprawa dotyczy oczywiście dziecka pozamałżeńskiego:
1. czy same lub znacie przypadki nie wyrażenia zgody matki dziecka na uznanie
przez ojca dziecka?
2. z jakich powodów zostało to zrobione?
3. co faceci zrobili czy występowali na drogę procesu czy też dali sobie
spokój?
4. po jakim czasie szanowne "mamusie" się obudziły, że jednak dziecko
potrzebuje ojca, czy też robiły proces z powodów finansowych, a więc
alimentów, bo im nagle stopa finansowa się pogorszyła i nie miały za co
dziecka utrzymać? a może szukały innego "tatusia" dla dziecka a że się nie
znalazł to "dobry rydz niż nic"?
5. jakie wyroki w sądzie zapadły?
6. czy naprawdę samotne macierzyństwo niektórych kobiet aż tak bawi, że
twierdzą, że dziecko nie potrzebuje ojca, a co gorsza swoją frustrację
wyładowując na swoim ex, wplątują w to dziecko, czy faktycznie matka jest
właścicielem dziecka?
Pytam się dlatego, że sam wystąpiłem do sądu o ustalenie swojego ojcostwa.
Niemniej jednak znam podobne (oprócz mojego) jeszcze dwa przypadki, jeden
przegrany na szczeblu sądu II instancji, drugi - nie dawno - też przegrany.
Trzeci, czyli mój w toku - rokowania bardzo złe.
Pozwolicie drogie Panie, że trochę polatam po tym forum, bo dość ciekawe
jest, a jak bedę znał odpowiedź na jakieś Wasze pytania to obiecuję że
udzielę pomocy/odpowiedzi.
pozdrawiam